Skip to main content

3 najczęstsze błędy w domowej pielęgnacji stóp

Teresa Agnieszka Klimczak

Specjalista podologii, szkoleniowiec
Instruktor ortonyksji
Właścicielka gabinetów podologicznych i kosmetycznych
Fb: grupa Podologia PodoTereski
www.podiatria.pl

Instagram icon podologia_klimczak

Czas pandemii spowodował wiele zmian w branży podologicznej, związanych z wieloma obostrzeniami i utrudnieniami w codziennym funkcjonowaniu. Zmiany te dotyczą zarówno funkcjonowania gabinetów usługowych, jak i bezpośrednio ich klientów, którzy zmuszeni zostali radzić sobie sami ze swoimi problemami. Ale czy na pewno robią to prawidłowo?

Wielu klientów cierpi z powodu rzeczywistych nieprawidłowości stóp, do których przyczynili się sami poprzez nieprawidłową lub też nadmierną pielęgnację. Samodzielna praca w domu z takimi problemami wymaga przestrzegania pewnych reguł aby mogła przynieść pożądany efekt lub przynajmniej nie zaszkodzić do czasu pojawienia się u podologa. Niestety bardzo często my jako specjaliści „walczymy” ze stereotypami oraz wręcz „pokoleniowymi” nawykami, które nie zawsze pomagają, a często pogłębiają istotę problemu.

Najwięcej problemów stóp klienci tworzą sobie sami w zaciszu domowym, mając przeświadczenie, że „bardziej i więcej – znaczy lepiej”. Niestety. Jest zupełnie odwrotnie. A w wielu przypadkach zupełnie zaburzona biomechanika nie pomaga w tym temacie.

A jakie są najważniejsze błędy? Według mnie trzy.

1. MOCZENIE STÓP TRWAJĄCE NAWET 30-40 MINUT

Bardzo często moczenie wykonywane jest z dodatkiem soli kuchennej lub tej zakupionej w drogeriach. Taki zabieg jest niestety szkodliwy dla osób ze skórą cienką, pergaminową a także suchą, gdyż sól ma właściwości pochłaniające wilgoć co obniża właściwości ochronne naskórka. Przy tak długim moczeniu, skóra będzie zbyt słaba, miękka, absolutnie nie nadająca się na kolejne zabiegi związane ze tarciem naskórka. Jest wtedy wielokrotnie bardziej narażona na skaleczenia i otarcia. Nawet na przegrzanie.

Zalecenie – stopy powinno się po prostu umyć i całe bardzo dokładnie osuszyć, a najdokładniej przestrzenie międzypalcowe. Jeżeli już jest to konieczne dla komfortu – stopy moczymy maksymalnie 3-4 minuty w letniej wodzie. Po wszystkim używamy kremu nawilżającego z witaminami, który szybko się wchłania. Nigdy nie smarujemy skóry pomiędzy palcami!

 

 

 

 

2. KORZYSTANIE Z PRODUKTÓW TYPU – SKARPETA ZŁUSZCZAJĄCA

Zazwyczaj skarpetki złuszczające zawierają w swoim „bogatym” składzie bardzo duże stężenia różnych kwasów. Jednakże przecież my nie potrzebujemy złuszczać całej powierzchni skóry na stopach. Zarówno grzbietowa strona stopy, jak i na przykład podeszwowa w miejscu śródstopia czy też przestrzenie pomiędzy palcami to rejony bardziej delikatne i nie wolno ich inaczej traktować. Stanowią miejsca, które absolutnie nie potrzebują złuszczania, bo po prostu skóra tam prawie nigdy nie rogowacieje. Działanie składników tego produktu na te delikatne miejsca jest dość drastyczne gdyż pozbawiamy jej naturalnych, ochronnych warstw, które chronią ją przed urazami mechanicznymi, uciskiem ciasnego obuwia czy nawet wysoką temperaturą. Nieraz zajmuje kilka miesięcy, aby odbudować skórę do normalnego stanu i przywrócić jej naturalne, zdrowe właściwości.

Zalecenie – całkowicie zrezygnować ze skarpet złuszczających głównie przez osoby z cukrzycą, miażdżycą lub w ciąży. Dużo lepszą opcją jest wybór dobrego gabinetu podologicznego lub kosmetycznego z profesjonalną usługą pedicure, gdzie przy okazji zabiegu zostaniemy poinformowani o profilaktyce pielęgnacyjnej stóp, aby nasz problem przynajmniej pojawiał się w wydłużonym okresie czasu. Jeżeli jednak nie możemy się powstrzymać – skarpet złuszczających nigdy nie stosujemy inaczej niż w instrukcji, również w najdrobniejszych szczegółach.

3. USUWANIE ZROGOWACEŃ FREZARKĄ, PUMEKSEM LUB TARKĄ

Wszystkie produkty takie jak różnego rodzaju pilniki, tarki, czy też pumeksy mają powierzchnię o strukturze dostosowanej do końcowego, delikatnego wygładzania naskórka, nie natomiast do mocnego usuwania go. Nieprawidłowe używanie tych produktów prowadzi często do  przegrzania skóry, która chcąc się natychmiast bronić – zaczyna jeszcze bardziej i mocniej rogowacieć. Małe, nieprofesjonalne frezarki nabywane przez wiele osób w internecie są tak samo niebezpieczne dla naszych stóp. Ich słaba moc powoduje, że odruchowo frezy są bardziej dociskane do skóry powodując identyczne, złe następstwa – jak w przypadku produktów opisanych powyżej.

Jakby na złość nam i naszym stopom, w aptekach bez żadnego wywiadu, gorąco polecają specjalistyczne kremy i maści z ogromną zawartością mocznika nawet powyżej 30-40%. Niestety w wielu przypadkach użycie takiego produktu jest po prostu niedopuszczalne i długotrwale, głęboko szkodzące. Taka wysoka zawartość mocznika działa silnie keratolitycznie i może prowadzić do czasowych lub trwałych nieprawidłowości w produkcji zdrowych komórek skóry stóp.

Zalecenie – koniecznie przynajmniej przez kilka pierwszych wizyt skorzystać z profesjonalnego gabinetu podologicznego, gdzie specjalista doradzi domową pielęgnację w oparciu o swoją najlepszą wiedzę dopasowaną do konkretnego problemu. Jeśli ewentualnie użycie tarki czy podobnych narzędzi jest konieczne, skórę należy pocierać bardzo delikatnie, sprawić, aby to była czynność przypominająca peeling stóp. Jeżeli  wybierzemy pumeks, starajmy się używać takich, aby było najłatwiej je utrzymywać w czystości lub wymieniać na nowy po każdym użyciu, gdyż porowatość materiału sprzyja rozwojom „niepotrzebnych mikroorganizmów”. Produkty pielęgnacyjne z użyciem mocznika w stężeniu najwyżej 10-15-20% , ponieważ tylko w tych wartościach produkt ten ma właściwości nawilżające.

Pamiętajmy, że prawidłowa pielęgnacja stóp powinna się składać z czynności:

– prawidłowego skrócenia paznokci poprzez opiłowanie pilnikiem jednorazowym;

– lekkiego wygładzenia skóry pięt i ewentualnie naskórka przodostopia;

– zaaplikowaniu odżywki lub olejku na paznokcie i wały okołopaznokciowe;

– posmarowanie stóp kremem nawilżającym – dobrze wchłanialnym.

W przypadku jakichkolwiek zauważonych nieprawidłowości, które są większe niż standardowe, klienci nie powinni diagnozować ich sami, a poza ewentualną wizytą u lekarza, warto udać się też na konsultację podologiczną. Celność diagnozy i wdrożenie terapii oraz zaleceń domowych będzie na pewno o wiele dokładniejsza niż własna.