Skip to main content

Top 10 “zjadaczy” czasu pracy Stylisty Paznokci

Bożena Pustelnik-Szczepańska

Mgr kosmetolog, instruktor marki SPN Nails, szkoleniowiec i wykładowca w Bielskiej Wyższej Szkole im. J. Tyszkiewicza na kierunku kosmetologia, właścicielka salonu BPS studio.

Czaniec (woj. śląskie)

BPS studio
Instagram icon bps_studio

Czas przedłużania i zdobienia paznokci dla niektórych stylistów staje się zmorą. W obecnym zabieganym świecie, klienci poszukują jak najszybszych, a zarazem jak najbardziej perfekcyjnych usług. Przedłużanie paznokci w godzinę, a hybryda w 40 minut? Tak! To możliwe! Wystarczy tylko znać kilka trików i usprawnić technikę swojej pracy.

  1. Porządek na biurku

Mówi się, że prawdziwy artysta pracuje w artystycznym nieładzie – ważne, aby się w nim zawsze odnaleźć. Każdy z produktów, każde akcesoria zawsze powinny mieć swoje miejsce. Często, kiedy pracują dwie osoby na zmianę przy jednym stanowisku zdarza się, że nie odłożą produktów po skończonej pracy tam, gdzie były wcześniej, a szukanie kradnie nam już kilka minut. Nie tylko po skończonej pracy pilnuj porządku, ale również podczas pracy staraj się narzędzia i akcesoria mieć zawsze na tacce, a nie porozrzucane na biurku. Podobnie w przypadku świadczenia usług z dojazdem. Zawsze odkładaj wszystko na swoje miejsce. Unikniesz wtedy niepotrzebnego “grzebania” w kufrze z myślą: “Może zapomniałam tego spakować albo zostawiłam u poprzedniej klientki?”

2. Przygotowanie płytki

Tutaj również duże znaczenie ma uporządkowana praca. Schematycznie “obrabiamy” wszystkie paznokcie. Jeżeli zmywamy lakier to zmywamy z paznokci obu dłoni, następnie odsuwamy skórki również po kolei we wszystkich paznokciach, a nie dzielimy pracę – osobno najpierw jedna dłoń, później druga – po co tracić dwukrotnie więcej czasu na odkręcanie buteleczki jednego produktu? Jeżeli pracujemy frezarką używając obrotów zarówno w prawo jak i lewo, opracujmy najpierw 10 paznokci w jedną, później ponownie cały set w drugą stronę, pracując najpierw jednym frezem na każdym z paznokci. Dopiero kiedy zrobimy 10, zamieniamy frez i ponownie opracowujemy obie dłonie – tzw. taśmowa produkcja. Również podczas utwardzania masy na paznokciach jednej dłoni nie czekaj bezczynnie aż produkt się zwiąże. W tym czasie nakładaj masę na paznokcie drugiej ręki.

3. Trzymanie buteleczki w ręce

Niby błahe i wydaje się być niepotrzebne, ale naprawdę skraca nam czas pracy o kilka minut. Spójrz na poniższe zdjęcie  – trzymając butelkę pionowo, na biurku pędzelek nigdy nie sięga samego dna. Za każdym razem, aby wydobyć produkt z dna butelki musiałabyś ją dobrze zamknąć, wstrząsnąć, nabrać produkt.

Trzymając jednocześnie palec klientki i butelkę w tej samej ręce w pozycji tzw. koszyczka przede wszystkim nie odrywamy się od dłoni klientki i dokładnie zbieramy produkt ze ścianek buteleczki, a na dodatek unikamy ryzyka przypadkowego rozlania produktu. Jest to szczególnie istotne przy nakładaniu primera kwasowego, który działa drażniąco na skórę!

4. Odpowiednio dobrany produkt,

czyli produkty dostosowane do płytki paznokcia klientki i do techniki naszej pracy.
Dobry, profesjonalny stylista powinien posiadać kilka rodzajów żelów, na jakich pracuje. Żele rzadkie, jednofazowe do szybkich uzupełnień, gęste żele budujące do długich paznokci oraz kamuflaże. Czy nie prościej i szybciej wykonać przedłużenie żelem bardzo gęstym, z tzw. tiksotropią niż bardzo rzadkim, który przy długich paznokciach szybko “ucieka” na skórki? Czy nie prościej jest kolory typu nude “podbić” od razu kamuflażem i nie martwić się o zacieki na “nudziakach”? Lub namalować french na podłożu z kamuflażu, bez konieczności nakładania lekko transparentnego/budyniowego koloru na paznokieć wybudowany przezroczystym żelem? Dzięki temu mamy kolejne kilka minut w zapasie. Cenne jest wybieranie kolorów dobrze napigmentowanych, które kryją już przy pierwszej warstwie albo produktów z grupy “mono”, tzw. 2w1, czyli np. baza kamuflująca. Skraca to czas o połowę, ponieważ nie musimy osobno nakładać bazy i odcienia nude..

5. “Oszczędny traci dwa razy”

Również czas pracy. Nie ma co oszczędzać na klientach. Traktujmy ich tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani, czyli inwestujmy w dobrej jakości, sprawdzone produkty i akcesoria. Warto zaopatrywać się u sprawdzonych sprzedawców, którzy nie wcisną mam bubla w złotym papierku. Czym różni się frez ceramiczny za 160 zł od tego samego, z pozoru identycznego za 30 zł? A cleaner o pojemności 500 ml za 60 zł od tego, którego pół litra kupimy za 20 zł? Zdecydowanie jakością. Sama kiedyś się o tym przekonałam. Różnica jest nie tylko w cenie, ale przede wszystkim w komforcie i czasie pracy. Frez za 160 zł, z renomowanej marki bardzo szybko usuwał masę z płytki paznokcia, przy tym nie nagrzewając jej i nie powodując ryzyka uszkodzenia – był niemal nie do zdarcia. Frez za 30 zł, z popularnego serwisu “all”, teoretycznie tej samej gradacji, pracował raz wolniej, gorzej zbierał masę a na dodatek klientki często odczuwały pieczenie. Na dodatek stępił się po kilku stylizacjach. Ogromna różnica jest także w produktach. Po pierwsze jakość i trwałość stylizacji. Jakościowo dobrym cleanerem (z bardzo małą zawartością wody) jesteśmy w stanie przetrzeć 5 paznokci, zużywając jeden wacik. Cleanerem, którego głównym składnikiem są woda i alkohol najczęściej wycieramy jeden paznokieć jednym wacikiem, ponieważ bardzo szybko się rozrywa. Skoro już o cleanerze mowa – usuwając lepką warstwę należy pamiętać, aby pracować różnymi częściami wacika, a nie cały czas tylko jego środkiem. Jeśli każdy z paznokci przemyjemy innym rogiem płatka i ostatni paznokieć środkiem, wtedy mamy pewność, że usuwamy warstwę dyspersyjną w 100 % i nie “zalepimy” pilnika, co w konsekwencji nie spowolni nam czasu piłowania.

6. Schemat nakładania produktu

Stylista paznokci powinien być artystą pędzla, a nie pilnika. Wiele razy spotkałam się z nakładaniem produktu “byle jak” bo przecież “to się wypiłuje”. Jeśli nałożymy produkt bez konieczności piłowania, zyskujemy kolejne minuty, które niepotrzebnie zabierały czas opracowania paznokcia pilnikiem.

7. Schemat piłowania

Jeśli już konieczne jest opiłowanie wybudowanych paznokci, należy pamiętać, że tak jak pracujemy pędzlem, tak samo posługujemy się pilnikiem. Przy skórkach pracujemy delikatnie pod kątem, równolegle do paznokcia, wały boczne opracowujemy bokiem pędzla/pilnika wzdłuż paznokcia, wierzch paznokcia – brzuszkiem pędzelka/środkiem pilnika na płasko.

8. Odwracanie paznokci

Niestety grawitacja nie sprzyja przyspieszeniu pracy – wręcz przeciwnie. Popularne odwracanie ręki, aby wypoziomować produkt wydłuża czas pracy, a na dodatek sprzyja powstawaniu zapowietrzeń wzdłuż wałów bocznych. Staramy się nakładać produkt tak, aby nie musieć odwracać dłoni w celu wypoziomowania. Bardzo pomocna w tym jest tzw. “lekka ręka”. Aplikując produkt nie dociskamy pędzelka do płytki, tylko pod pędzelkiem, w jednym poziomie “ciągniemy nitkę żelu/hybrydy”.

9. Czysta praca

Kursantki zapominają o wyczyszczeniu rękawiczek (bądź ich zmianie) przed nałożeniem koloru. Konsekwencją tego jest pył, który osadza się na paznokciach klientki. Pamiętaj, by oczyścić również swoje dłonie!

10. Rozmowa twarzą w twarz

To mogłoby się wydawać lekceważeniem klienta, ale nim nie jest. Gdyby styliści paznokci odrywali wzrok od dłoni za każdym razem, gdy klient zaczyna mówić – praca mogłaby trwać godzinami. Ważne jest, by rozmawiać z klientką jednocześnie.

To jedne z najczęściej popełnianych przez stylistki błędów, jakie obserwujemy podczas prowadzenia szkoleń z przyspieszenia tempa pracy. Warto zwrócić na nie uwagę, pracując nad tempem pracy.