Skip to main content

Sztuczne rzęsy – jakie wybrać?

rzęsy sztuczne, aplikacja rzęs, rzęsy w pasku, rzęsy kępki

Przedłużanie rzęs jest jedną z popularnych metod, pozwalającą na uzyskanie długotrwałego efektu gęstych i długich rzęs. Zabieg ten polega na doklejaniu syntetycznych kępek lub pojedynczych włosków do naturalnych rzęs, co zapewnia naturalnie wyglądające, ale znacząco podkreślone i zagęszczone rzęsy. Efekt utrzymuje się zazwyczaj do trzech tygodni, a następnie wymaga uzupełnienia, co jest związane z naturalnym cyklem wzrostu i wypadania włosów.

Sztuczne rzęsy  – jakie wybrać?

Na rynku dostępne są dwa główne rodzaje sztucznych rzęs: rzęsy na pasku oraz rzęsy w kępkach. Rzęsy w kępkach cieszą się popularnością wśród profesjonalnych wizażystów, szczególnie przy tworzeniu efektownych makijaży ślubnych i wieczorowych. Charakteryzują się one możliwością osiągnięcia indywidualnie dostosowanego efektu, choć wymagają pewnej wprawy w aplikacji. Ważne przy ich używaniu jest umiejętne stopniowanie długości i układania kępek tak, by stworzyły harmonijny, spektakularny wachlarz.. Dla osób szukających prostszej metody, idealnym rozwiązaniem będą rzęsy na pasku. Są one znacznie łatwiejsze w aplikacji i pozwalają na osiągnięcie szybkiego oraz imponującego efektu, idealnego na każdą okazję. Przy wyborze rzęs na pasku warto zwrócić uwagę na kolor paska – przezroczysty pasek jest zdecydowanie lepszym wyborem, ponieważ jest mniej widoczny i może być używany nawet bez dodatkowego podkreślania linii rzęs czarną kreską.

Rozmiar i kształt sztucznych rzęs na pasku

Rozmiar i kształt sztucznych rzęs powinien być dokładnie dopasowany do kształtu i rozmiaru oczu oraz pożądanego efektu końcowego. Dla małych i głęboko osadzonych oczu rekomendowane są rzęsy krótsze i cieńsze, preferując kształt kociego oka, gdzie włoski są dłuższe na zewnętrznych krawędziach. Osoby posiadające średnie lub duże oczy mogą pozwolić sobie na wybór gęstszych rzęs z obfitością włosków również w środkowej części. Takie rzęsy tworzą bardziej dramatyczny i wyrazisty efekt, idealny dla osób pragnących zrobić silniejsze wrażenie. Ważne jest, aby przed finalnym wyborem przetestować rzęsy przez przyłożenie ich do linii własnych rzęs. Może się okazać, że rzęsy, które w opakowaniu wydawały się niewystarczająco długie lub zbyt subtelne, w rzeczywistości idealnie komponują się z naturalnymi proporcjami twarzy.

Jak przykleić sztuczne rzęsy?

Przygotowanie i aplikacja sztucznych rzęs to proces, który wymaga precyzji i cierpliwości, ale odpowiednio wykonany może znacząco podkreślić piękno oczu. Oto kroki, które należy podjąć:

Dopasowanie paska rzęs – przed nałożeniem kleju, należy przyłożyć rzęsy do linii własnych rzęs, aby ocenić ich długość. Jest to kluczowy krok, ponieważ pasek i włoski muszą być odpowiedniej długości, aby wyglądały naturalnie i były komfortowe w noszeniu. Jeśli rzęsy okażą się zbyt długie, należy je delikatnie podciąć od zewnętrznej krawędzi, stopniowo, po jednej kępce.
Odpowiednia długość paska – idealnie, sztuczne rzęsy powinny zaczynać się około 5 do 10 mm od wewnętrznego kącika oka i kończyć się nieco przed końcem naturalnej linii rzęs. Dzięki temu uzyskamy naturalnie wyglądający efekt, bez obciążania i podrażnienia wewnętrznego kącika oka.

Aplikacja kleju – klej należy nałożyć równomiernie na pasek rzęs, używając do tego wewnętrznej części dłoni lub bezpośrednio z tubki, jeśli jest wyposażona w aplikator. Klej powinien być nałożony cienko i równomiernie. Następnie należy odczekać około 30 sekund, aby klej nieco zgęstniał, co ułatwi aplikację.

Wybór narzędzia do aplikacji – choć wiele osób używa klasycznej pęsety, dostępne są również specjalne aplikatory, które mogą ułatwić precyzyjne umieszczenie i dociśnięcie rzęs do naturalnej linii. Dla osób, które wolą bezpośredni kontakt, aplikacja palcami również jest opcją, zapewniając większą kontrolę nad procesem.

Aplikowanie rzęs – rozpoczynając od środka powieki, należy delikatnie przyłożyć pasek rzęs blisko naturalnej linii, a następnie docisnąć końce do powieki. Ważne, aby pasek rzęs był jak najbliżej naturalnych rzęs, co zapewni najbardziej naturalny efekt.

Finalne poprawki – po dociśnięciu paska rzęs do powieki, warto delikatnie unieść sztuczne rzęsy od dołu, aby zapobiec ich opadaniu. Taki gest pomoże również rzęsom utrzymać odpowiedni kierunek i nie przytłaczać spojrzenia.

Każdy z tych kroków jest ważny, aby zapewnić, że sztuczne rzęsy będą wyglądać jak najbardziej naturalnie i komfortowo się nosiło. Praktyka czyni mistrza, więc nie zrażaj się, jeśli pierwsze próby nie będą idealne. Z czasem aplikacja sztucznych rzęs stanie się łatwiejsza i szybsza.

Czy aplikowanie rzęs syntetycznych faktycznie niszczy rzęsy naturalne?

Gdy przychodzisz na aplikację rzęs, jako klientka oddajesz się w ręce certyfikowanej stylistki. Właśnie, certyfikowanej, a więc mała rada: ZAWSZE sprawdź, czy Pani do której się wybierasz, ukończyła szkolenie oraz przejrzyj galerię jej prac. Nie wybieraj pierwszej czy najtańszej w pobliżu – to Twoje oczy i zdrowie. Ale idąc dalej: na ten moment poza grzecznym leżeniem, wyciszeniem telefonu, zrelaksowaniem się i zmyciem makijażu, nie masz nic więcej do zrobienia. Stylistka, aby wykonać poprawną aplikację powinna przede wszystkim ocenić stan Twoich naturalnych rzęs. Bardzo często zdarzają się takie klientki, które chcą “długo i gęsto”, a niestety ich rzęsy nie należą do zbyt mocnych. Gdy źle dobierzemy wagę rzęs syntetycznych, możemy doprowadzić do tzw. łysienia trakcyjnego, czyli mechanicznego wyciągania rzęsy z mieszka włosowego, co w efekcie doprowadzi do mocnego przerzedzenia rzęs naturalnych. Wielokrotnie ściągałam stylizacje, które były po prostu nieodpowiednie dla danego oka, no i jest to jeden z pierwszych powodów, dla których nasze rzęsy po takim zabiegu mogą być w fatalnej kondycji.

Należy wspomnieć także, że podczas samej aplikacji nie powinnyśmy odczuwać bólu, pieczenia, mocnego łzawienia. Jeżeli czujesz, że płatki/taśmy Ciebie uwierają, uchylasz i otwierasz oczy, widzisz mocno światło lampy, czy odczuwasz bardzo mocne pieczenie: Twoja stylistka ma obowiązek to poprawić. Inaczej można doprowadzić do chociażby poparzenia rogówki, a sam zabieg powinien być relaksującym, a nie stać się dwugodzinną męczarnią.

Jak sprawdzić czy rzęsy zostały zaaplikowane poprawnie?

Po pierwsze, rzęs nie można czuć! Nie może być tak, że otwierając oczy masz wrażenie jakby ktoś dorzucił Ci na powieki dodatkowe kilogramy. Powinny być lekkie, nieodczuwalne i miękkie w dotyku. Po drugie, nic nie powinno Cię kłuć, ciągnąć czy sprawiać, że odczuwasz jakikolwiek dyskomfort. Jeżeli czujesz, że rzęsy po delikatnym dotknięciu kłują Cię w powiekę, oznacza to, że zostały one zaaplikowane zbyt blisko, co może spowodować zatkanie mieszków włosowych, osłabienie rzęs, podrażnienie skóry powieki i całą gamę nieprzyjemności. Kolejna sprawa, to te cudowne zjawisko niewypadania rzęs syntetycznych. Ile razy słyszałam, że „moje rzęsy trzymają się ponad dwa miesiące”. Okej- to, że aplikacja jest trwała to jedno, ale rzęsa naturalna żyje od 90 do 150 dni. Dlatego nie ma możliwości, aby zaaplikowane nam rzęsy nie zaczęły wypadać wraz z naszymi naturalnymi. Jeżeli po upływie dłuższego czasu nie zauważysz jakichkolwiek ubytków, a podczas czesania rzęs szczoteczka haczy, przez co nie ma możliwości ich swobodnego rozczesania, na 99% oznacza to, że Twoja aplikacja składa się ze sklejek, czyli źle odseparowanych kępek, które są ze sobą po prostu sklejone i nie mają fizycznej możliwości wypadania, a to kolejna przyczyna słabej kondycji rzęs naturalnych po ściągnięciu syntetyków.

Oczywiście nie czepiajmy się tak tylko tych złych stylizacji, ponieważ jest też sporo cech osobniczych, które mają na to wpływ. Należy do nich np. poziom naszych hormonów, w tym zmiany wysokości:

– progesteronu (odpowiada m.in. za utrzymanie ciąży),
– estrogenu (wpływa na kondycję włosów),
– prolaktyny (jej nadprodukcja także wpływa na wypadanie włosów i rzęs).

Zabawne, ale zabiegi beauty powinnyśmy wykonywać w okresie od 10 do 17 dnia cyklu, bo są one wtedy najbardziej efektowne i najmocniej „przyswajalne”. Dodatkowo, wpływ mają takie czynniki jak: menopauza, ciąża, połóg, antybiotykoterapia, kuracje hormonalne, sterydowe oraz aldehyd octowy, czyli „syndrom dnia poprzedniego”. Wiedziałyście, że idąc na tzw. „kacu” na zabieg stylizacji rzęs (a więc z wysuszoną łuską włosa), aplikacja będzie najprawdopodobniej nietrwała? Klej wyciąga resztę wilgoci z włosa, a jeżeli jej jest mało, to nie ma możliwości trwałej polimeryzacji. Klej lubi wilgoć (podczas pracy). Często stylistka już na etapie zabiegu, a także klientka świeżo po nim, przyczynia się do pogorszenia wiązania kleju, używając produktów, które są po prostu chemicznie niezgodne ze sobą.

 

Pielęgnacja pozabiegowa

Na ten temat jest dużo faktów i mitów wmawianych klientkom od lat. Prawda jest taka, że połowa moich klientek, gdy trafiają na moje łóżko po innej stylistce, niepewnie przyznaje, że nie myją rzęs lub nie wiedzą, jak to robić (bo przecież „rzęs nie można moczyć”). Nie można? Wręcz przeciwnie – trzeba! Jak odpowiednio więc pielęgnować nasze nowe rzęski? Mają nam one ułatwić życie, ale nie oszukujmy sie – basen, chlor, sauna, produkcja kwasu mlekowego podczas treningu, nadmierna produkcja łoju, substancje oleiste i dwufazowe, makijaż, eyeliner – to nie są najlepsi przyjaciele rzęs syntetycznych. Ile razy po aplikacji wróciłyście do domu i nałożyłyście podkład/korektor w okolice oczu? A wiecie, że w kosmetykach do twarzy jest bardzo duża ilość substancji oleistych? Mają one oczywiście za zadanie nie wysuszać skory, ale w przypadku rzęs, stopniowo wypuszczają „tłustą smugę”, która się na nich osadza. Dodatkowo nieregularne mycie, zbyt częste szczotkowanie, dłubanie, skubanie i spanie z twarzą̨ w poduszce – lista jest dłuższa niż przepis na dobry gulasz. A więc zanim zasypiesz swoją stylistkę wiadomościami typu: „Rzęsy mi lecą”, przyjrzyj się swojemu organizmowi, pielęgnacji domowej i łazienkowym rytuałom. Istnieje seria produktów, które na pewno Twoja stylistka może Ci polecić, właśnie stworzonych do pielęgnacji domowej. Często słyszę, że klientki używają do mycia samej wody. No dobrze, ale czy próbowałyście kiedyś domyć tłustą patelnię samą wodą? Domyślacie się, jaki jest efekt – żaden. Warstwa tłuszczu zostaje i obciąża. Zapomina się, że rzęsa jest włosem, a więc można to porównać do sytuacji, jakbyśmy nie myły skóry głowy, nie masowały jej i nie pielęgnowały. Myślę, że dość szybko zauważyłybyście utratę i wypadanie włosów. To samo jest w przypadku braku pielęgnacji powieki i rzęs.

Co zrobić, aby zregenerować rzęsy?

Najważniejsze, aby nie iść na skróty i nie sięgać po stymulatory wzrostu, czyli mocno promowane odżywki do rzęs. Dlaczego? Ponieważ w większości przypadków w składzie takich produktów są „pobudzacze” do wzrostu, które mobilizują włos w nienaturalny sposób i najczęściej po odstawieniu mamy efekt odwrotny – rzęsa się łamie i nie ma siły sama rosnąć. Nie wspomnę już o licznych alergiach, zaczerwienieniach powieki itd. Polecam więc bardziej naturalne sposoby: suplementację biotyny (a także witamin na porost włosów i poprawę ich kondycji), dietę i odpowiednie nawadnianie, masaż powieki oraz naszego odwiecznego przyjaciela, jakim jest olejek rycynowy (stosowany regularnie, wieczorem przed snem).

 

Pamiętaj: wybieraj zaufane, doświadczone stylistki, aby mieć pewność, że trafisz w odpowiednie ręce i będziesz mogła cieszyć się pięknym, wyrazistym spojrzeniem!