Skip to main content

Odbyłam szkolenie i co dalej? Czyli start w branży i metody pozyskiwania klientów

Stylizacja paznokci to jedna z wielu bardzo konkurencyjnych usług w Polsce. Obecnie, niemal każda kobieta regularnie dba o swoje dłonie i paznokcie. Coraz więcej osób świadczy usługi manicure zarówno w salonach, jak i w domu. Co zatem zrobić, aby zaistnieć w branży i wyróżnić się na tle konkurencji? Jak na początku ustalić ceny?

Wiele dziewczyn marzy o karierze stylistki paznokci, grafiku wypełnionym po brzegi. Obserwując inne manikiurzystki wydaje się, że “robienie paznokci” to łatwy kawałek chleba, przyjemna, niemęcząca praca, podczas której jest czas na ploteczki, kawę i ciacho, a na dodatek można fajnie zarobić. Nic bardziej mylnego!

Wiele nastolatek i kobiet zaczyna swoją przygodę ze stylizacją paznokci od zakupu zestawu startowego, a oglądając filmiki na YouTube próbuje swoich sił. Niestety, aby stać się cenionym profesjonalistą nie tędy droga. Pamiętaj, że dobrzy instruktorzy zainwestowali mnóstwo czasu i pieniędzy na rozwój swoich umiejętności i żaden z nich nie odda całej wiedzy za darmo. Dobre szkolenie – kosztuje. Kiedy już decydujesz się na szkolenie – na początku swojej kariery postaw na stacjonarne, podczas którego instruktor na bieżąco może korygować błędy. Dopiero, kiedy już posiadasz podstawową wiedzę i umiejętności praktyczne, warto uzupełniać je o szkolenia online. A co później?

Często po szkoleniach myślimy, że skoro mam papier w ręce “to teraz już będę mieć wiele zadowolonych klientek, będę działać na wielką skalę”. Niestety, nie od razu Rzym zbudowano. Jak zacząć? Poniżej kilka sprawdzonych rad, które pomogą Ci zaistnieć w branży Beauty i ustalić swój cennik.

Portfolio
Dokumentuj swoje prace, aby potencjalni klienci mogli zobaczyć Twoje umiejętności, wiedzieli, w jakich stylizacjach się specjalizujesz – jeden stylista jest mistrzem w technice, inny w nail art płaskim, a jeszcze inny w zdobieniach 3D. Publikuj swoje prace w mediach społecznościowych, dodatkowo zamieszczaj przy nich hashtagi.

Dłonie twoją wizytówką
Zacznij od perfekcyjnych stylizacji na własnych paznokciach. Przypuszczam, że wiele razy zdarzyło Ci się, że idąc na zakupy czy na spotkanie ktoś zaczepił Cię mówiąc “masz super paznokcie, gdzie robiłaś?” albo nawet sama zaczepiłaś kogoś zadając takie pytanie. To już pierwszy, ogromny krok do pozyskania nowej klientki. Zaproś na usługę, na rozbudowanie portfolio. Jeśli się spodoba – pewnie ta osoba zostanie już Twoją klientką. A pamiętaj… Twoje klientki są również Twoją wizytówką. I tutaj pojawia się kolejna rada…

Poczta pantoflowa
Reklama dźwignią handlu, a tu najlepiej działa poczta pantoflowa.
Nie tylko Twoje paznokcie, ale również Twoich klientek, Twojej mamy, siostry, babci, cioci czy koleżanki przyciągną kolejne osoby. Jeśli klientka jest zadowolona, z pewnością poleci Cię swoim znajomym. W marketingu przyjęło się mówić, że jeden zadowolony klient powie o tobie trzem znajomym, a niezadowolony dziesięciu. I tutaj skoro o poczcie pantoflowej mowa – uwaga! – traktuj wszystkich równo.

Jeden cennik dla wszystkich
Absolutnie wystrzegaj się zróżnicowanych cen, po tzw. znajomości lub niższych cen dla stałych klientek. Kobiety lubią plotkować. Jeśli już ktoś kogoś poleca, w kolejnym kroku pada pytanie: ile zapłaciłaś? Twoja znajoma wtedy odpowie “trzy dyszki po znajomości”. Co jeśli Twoja nowa potencjalna klientka stanie się twoją znajomą albo stałą klientką? Nie wypada wziąć od niej 70 zł za hybrydę, bo już się znacie i wraca na usługi. Jeśli chcesz docenić lojalność swoich klientek, chcesz zaangażować je w “polecajki” od czasu do czasu przy wizycie daj jej rabat i wyraźnie to podkreśl. Na przykład, pani Ania przychodzi do Ciebie regularnie co trzy tygodnie, dodatkowo poleciła Cię swojej koleżance z pracy. Kiedy osoby z jej polecenia również zaczynają regularnie Cię odwiedzać, od czasu do czasu (np. za każdą nową klientkę) daj pani Ani 20% rabatu, gdzie przy płatności za usługę wyraźnie podkreślisz: hybryda 70zł, ale w związku z tym, że uczęszcza pani do mnie regularnie i poleciła mnie swojej koleżance mamy dziś rabat –20%, czyli do zapłaty 56 zł. Klientka z pewnością doceni indywidualne podejście i gratyfikację.

Skoro o cenach już mowa, nasuwają się pytania: Od jakich kwot zacząć? Jak ustalić ceny, by nie dopłacać do interesu ani też nie zrazić do siebie wysoką ceną?

Początkujące stylistki, tworzące dopiero swoje portfolio często popełniają błąd wykonując usługę w cenie tylko za produkty, nierzadko dopłacając do „interesu”. Kiedy “modelek” przybywa, ciężko później znaleźć granicę, gdzie zaczyna się profesjonalna praca, a gdzie kończy tworzenie portfolio. Portfolio tak naprawdę tworzymy cały czas. Klient umawiając się do salonu weryfikuje, czy stylistki wykonują modne stylizacje, czy w dalszym ciągu bazują na zdobieniach sprzed 10 lat. Aby ustalić ceny musisz skalkulować koszty produktów, dezynfekcji i sterylizacji, jednorazowych akcesoriów, zainwestowany sprzęt i wyposażenie, prąd, wodę, czynsz, internet, telefon oraz koszt szkoleń i czas na nie poświęcony, a także wycenić wartość godziny swojej pracy. A kiedy już rejestrujesz działalność – weź pod uwagę kolejne koszty: opłacenie usług księgowej, strona internetowa, zakup kasy fiskalnej, terminal, składki ZUS, podatek, inflacja. Świetnie, jeśli na początku mamy niski, preferencyjny ZUS, jednak pamiętaj, że po danym okresie kończy się ulga i nagle z miesiąca na miesiąc trzeba zapłacić o ponad 100% więcej. Skąd wtedy na to weźmiesz? Przecież nie podniesiesz nagle cen o 100%. Dlatego tak bardzo istotne jest, aby nie zaniżać cen rynkowych. Jeśli zaczynasz, ustal sobie wyższe ceny, a przez pierwsze miesiące ogłoś promocję np. 20% zniżki dla nowych klientek. Znając cenę regularną, klienci nie mają problemu z “podniesieniem ceny”, kiedy skończy się okres promocyjny. Z reguły, modelki które początkowo do Ciebie przychodziły, jeśli są zadowolone z usługi zostają z tobą na zawsze. Dlatego cennik należy ułożyć tak, aby planując swój rozwój stopniowo móc je podnosić, by nie zrazić klientów oraz tak, by od czasu do czasu mieć możliwość rabatowania usługi bez ponoszenia strat.

Aby zatrzymać klientki, bardzo istotny jest również dobór produktów, na jakich pracujesz. Wystrzegaj się produktów ogólnodostępnych. Pamiętaj, że jeśli klient wybiera profesjonalistę to oczekuje pracy na profesjonalnych produktach i sprzęcie. Postaw się na miejscu tej klientki. Idziesz do salonu fryzjerskiego na koloryzację. Czego oczekujesz? Farbowania włosów najtańszą z popularnych, drogeryjnych farb, którą sama sobie możesz zakupić i nałożyć czy jednak profesjonalnej koloryzacji? Odpowiedź nasuwa się sama.

I na koniec ostatnia rada – nie plotkuj!

Najgorsze co może być to obgadywanie klientek. Wiele kobiet przychodzi do salonu kosmetycznego czy fryzjerskiego nie tylko po usługę, ale również po chwilę relaksu czy wygadania się. Pamiętaj, aby do każdej podchodzić indywidualnie, wykazywać się zaangażowaniem i troską oraz nie narzucać swojego zdania. Są klientki, które potrzebują komuś się wygadać – zatem słuchaj, rozmawiaj. Chociaż nieraz myślisz inaczej, nie narzucaj im swojego zdania i przede wszystkim nie przekazuj tego dalej. Świat jest bardzo mały. Są też klientki, które najzwyczajniej potrzebują chwili ciszy, potrafią całą usługę milczeć, więc wtedy nie zanudzaj ich monologami o swoim kocie, psie czy życiu osobistym, jeśli nie jesteś o to pytana.

Kiedy weźmiesz pod uwagę wszystkie wyżej wymienione aspekty, jestem przekonana, że odnajdziesz się w pracy z klientem, a ten będzie świadomy jakości twoich usług, doceni i będzie lojalny.