Skip to main content

Jaki gryzak wybrać dla dziecka?

Ząbkowanie to bolesny czas dla każdego maluszka, często dziecko bywa wtedy bardziej płaczliwe i niespokojne. Wśród pierwszych symptomów ząbkowania najczęściej można zaobserwować intensywne ślinienie się niemowlaka oraz częste branie do buzi wszystkiego, co ma pod ręką. Może występować również podwyższona temperatura, czy problemy ze snem. Wyrzynanie mleczaków wiąże się także z opuchniętymi i zaczerwienionymi dziąsłami. Rodzice szukają w tym momencie sposobów na uśmierzenie bólu i złagodzenie objawów ząbkowania. Poza otoczeniem maleństwa większą troską, cierpliwością i zrozumieniem, możemy pomóc dziecku dostępnymi w aptece preparatami – płynami, żelami lub kroplami, które działają przeciwbólowo i pomagają złagodzić objawy ząbkowania.

Wśród sposobów złagodzenie objawów ząbkowania można znaleźć:
– użycie ściereczki tetrowej, która jest nasączona rumiankiem (babciny, ale dość skuteczny sposób),
– pocieranie swędzących dziąseł za pomocą silikonowej osłonki na palec lub silikonowej szczoteczki,
– warto skorzystać z gryzaka, który będzie skutecznie masować obolałe dziąsła.

Biorąc pod uwagę, że etap ząbkowania jest długotrwały, gryzaki dla niemowląt w tym momencie okażą się wręcz niezbędne. Warto zaopatrzyć się w dziecięce zabawki, które będą zawierać elementy do gryzienia wykonane z silikonu czy naturalnego kauczuku. Z czasem takie gadżety stają się nieodłącznym towarzyszem malucha, podobnie jak smoczek. Podczas gryzienia są niczym kompres na obolałe i opuchnięte dziąsła..

Od którego miesiąca stosować powyższe metody?

Ząbkowanie u niemowląt może się rozpocząć w czwartym miesiącu życia, jednak jest to sprawa indywidualna. Istnieją dzieci, u których dopiero w ósmym miesiącu pojawiają się pierwsze oznaki. Zazwyczaj im później zaczyna się ząbkowanie u dziecka, tym szybciej się kończy, bo ząbki często wyrzynają się jeden po drugim, a w innym przypadku występują dłuższe odstępy czasowe. Co nie zmienia faktu, że przygotowania do ząbkowania można rozpocząć wcześniej, zaopatrując się w “gryzakowe” wsparcie.

Funkcja gryzaka

Wybierając gryzak, warto zwrócić uwagę na kształt i kolor przedmiotu, który będzie dodatkowo wspomagał rozwój psychomotoryczny dziecka. Spełni rolę inspirującej zabawki, która przyciągnie uwagę małego szkraba oraz zachęci go do odkrywania i poznawania świata.

Rodzaje gryzaków

Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów gryzaków. Można je podzielić ze względu na twardość – miękkie i twarde oraz materiał, z którego zostały wykonane. Biorąc pod uwagę, że gryzaki z reguły nie są drogie, warto zaopatrzyć się w różne ich opcje. Z uwagi na różne potrzeby dziecka, jednego razu sięgnie po twardy gryzak, innym razem zaś nie będzie rozstawać się z tym wykonanym z miękkiego materiału. Najlepiej jest sprawdzić, jakie gryzaki cieszą się największym zainteresowaniem naszego dziecka.

Smoczek gryzak, gryzak silikonowy, gryzak wodny, gryzak grzechotka to tylko część możliwych opcji dostępnych na rynku. Wybierając gryzak, należy przede wszystkim zwrócić uwagę czy będzie bezpieczny dla pociechy. Wykluczamy małe elementy, które mogą odczepić się w trakcie gryzienia. Gryzak powinien być wykonany z naturalnego materiału, który łatwo utrzymać w czystości.

Gryzaki z wodnym lub żelowym wypełnieniem

Wykonane z miękkiego silikonu lub kauczuku, które są odporne na przegryzienie, cieszą się największym zainteresowaniem wśród niemowlaków. Wewnątrz możemy znaleźć wodę destylowaną lub żywicę silikonową, która nie stanowi zagrożenia dla zdrowia dziecka przy przypadkowym połknięciu małej ilości. Warto takie gryzaki trzymać w lodówce, schłodzone przyniosą maluchowi większą ulgę na obolałe dziąsła.

Gryzaki ze specjalnymi wypustkami

Gryzak posiada specjalne wypustki masujące i łagodzące ból dziąseł. Wykonany z miękkiego, elastycznego, bezpiecznego dla dziecka silikonu spożywczego. Istnieje również wariant przypominający smoczek, do którego można wlać łagodzący żel lub krople, które podczas nagryzania zmniejszą odczuwalny ból.

Gryzaki z tkanin

Alternatywą dla gryzaków wykonanych z tworzywa są różnego rodzaju miękkie tkaniny. Jest to wersja dla dzieci wyjątkowo wrażliwych, które ząbkowanie przechodzą szczególnie boleśnie. Sięgają wtedy za różnego rodzaju przytulanki czy książeczki, których gryzienie przynosi ukojenie.

Gryzaki drewniane

Gryzaki wykonane z drewna są przede wszystkim ekologiczne, a z dnia na dzień stają się coraz bardziej popularne. Drewno jest twarde, a prostota wyglądu sprawia, że najmłodsi darzą go sympatią. Najczęściej gryzaki wykonane są z drewna jesionowego lub klonowego. Posiadają naturalne właściwości antybakteryjne i są pozbawione sztucznych dodatków. Są impregnowane naturalnymi olejami lub malowane farbami spożywczymi.

Gryzaki z zawieszką

Wybierając gryzak, warto zwrócić uwagę na jego praktyczność. Wykonane z naturalnego kauczuku zabawki z zawieszką będą zawsze w zasięgu ręki dziecka i świetnie sprawdzą się podczas spacerów. Zawieszka będzie chroniła gadżet przed wypadnięciem z wózka i zabrudzeniem.

Każdy gryzak powinien być utrzymany w czystości, a odpowiednia higiena, sposób mycia i konserwacja są uzależnione od tego, z czego gryzak został wykonany. Warto zapoznać się z instrukcją dołączoną przez producenta. Zazwyczaj gryzaki silikonowe i kauczukowe można myć w zmywarce i powinny być wyparzone gorącą wodą, natomiast ekologiczne (drewniane) możemy czyścić wodą z dodatkiem mydła, by zmyć brud, lecz nie pozbawić drewna jego naturalnych walorów. Natomiast gryzaki z tkanin wystarczy wyprać w delikatnych środkach do prania.

Adaptogeny i ich wpływ na nasze zdrowie

Zacznijmy od wyjaśnienia samego pojęcia, jakim jest adaptogen. Otóż z definicji jest to związek pochodzenia naturalnego, który jest nieszkodliwy dla naszego organizmu i posiada właściwości normalizujące, wpływając na poprawę pracy mózgu, a co za tym idzie pamięć i koncentrację, umiejętność zapamiętywania oraz uczenia się. Posiadają go głównie rośliny, które wspomagają odzyskanie równowagi, niwelują stres oraz pomagają przystosować się do niesprzyjających warunków zewnętrznych. Adaptogeny zwiększają naszą odporność na zmęczenie fizyczne i psychiczne, jak również inne choroby, o których wspomnimy w poniższym zestawieniu roślin adaptogennych. W naturalnym środowisku występuje ich wiele i są stosowane w medycynie wschodniej już od tysięcy lat. Najpopularniejsze z nich to ashwagandha, cytryniec chiński, różaniec górski, żeń-szeń, traganek błoniasty oraz lukrecja.

Ashwagandha

Jest rośliną stosowaną od ponad 3000 lat. Jej oryginalna nazwa to witania ospała. Posiada właściwości uspokajające, antyoksydacyjne, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Klasyfikuje się ją do roślin, które działają tonizująco oraz antystresowo, gdyż zmniejszają poziom kortyzolu w organizmie. Ashwagandha korzystnie wpływa na jakość naszego snu, wspomaga proces zasypiania. Dzięki niej łatwiej się zrelaksować i utrzymać dobre samopoczucie. Wiele publikacji naukowych potwierdza fakt, iż roślina ta pomaga w leczeniu zaburzeń pamięci, a także w chorobach układu nerwowego, w szczególności choroby parkinsona.

Cytryniec chiński

To roślina bogata w źródło antyoksydantów, często wykorzystywana w preparatach przeciwmiażdżycowych oraz przeciwstarzeniowych. Cytryniec wykorzystywany jest w stanach wyczerpania fizycznego i psychicznego, w depresji oraz przy niedokrwistości. Oprócz właściwości, zwiększających naszą odporność na stres, roślina ta wykazuje silne działanie przeciwzapalne oraz immunostymulujące, co poprawia odporność organizmu. Ponadto, zawiera substancje działające ochronnie na wątrobę i zapobiegając jej uszkodzeniom.

Różaniec górski

Roślina ta również stosowana od wieków, nazywana złotym korzeniem, w dawnej medycynie wykorzystywana w celu zwiększenia odporności, płodności oraz siły. Obecnie jest stosowana głównie dla poprawy funkcji poznawczych i umysłowych, kondycji organizmu, adaptacji do stresu psychicznego, prawidłowego funkcjonowania układu krążenia oraz poprawy funkcji seksualnych. Różaniec górski często pojawia się w preparatach, poprawiających pamięć i koncentrację. Wpływa zbawiennie na poprawę naszego nastroju. Posiada również właściwości przeciwzapalne oraz antybakteryjne.

Żeń-szeń

Roślina zwana także korzeniem życia, chyba najbardziej znana ze wszystkich roślin adaptogennych. Występuje przede wszystkim w Japonii, Chinach oraz części Syberii. Jej zdrowotne właściwości wykorzystywane są do dzisiaj od ponad 4 tysięcy lat. Żeń-szeń pomaga utrzymać energię, poprawia sprawność organizmu, psychiczną i fizyczną, zmniejsza stres, poprawia nastrój, pamięć i koncentrację. Roślina ta jest znana również z tego, iż wykazuje właściwości zmniejszające poziom cholesterolu i cukru we krwi. Jeśli chcesz zrzucić zbędne kilogramy, może być dla ciebie wsparciem, gdyż korzeń ten pozytywnie wpływa na mikroflorę jelit oraz proces przemiany materii. Żeń-szeń jest również naturalnym afrodyzjakiem, zwiększa libido, wzmacnia i poprawia kondycję organizmu. Dodaje witalnej siły oraz poprawia odporność organizmu na stres, jak większość roślin adaptogennych.

Traganek błoniasty

Jest to roślina, której korzeń zawiera mnóstwo substancji, ekstraktów, znajdujących się w suplementach i kosmetykach, gdyż mają właściwości przeciwzapalne, regenerujące, antyseptyczne oraz ochronne na czynniki środowiskowe, negatywnie oddziaływujące na stan naszej skóry. Traganek zawiera sporo związków bioaktywnych, działających antyoksydacyjnie (zapobiegając procesom starzenia) i stymulująco na układ immunologiczny. Obniża ciśnienie krwi, działa przeciwnowotworowo. Polecany jest dla osób, zmagających się z nawracającymi infekcjami oraz stanami zapalnymi. Badania wykazują, że roślina ta oddziałuje na tkankę limfatyczną oraz szpik kostny, zwiększając liczbę komórek macierzystych.

Lukrecja

Właściwości tej rośliny pozyskiwane są przede wszystkim z jej korzenia, którego substancje czynne korzystnie wpływają na regenerację wątroby, działają przeciwzapalnie, przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie. Jest ona często stosowana w walce z chorobami układu oddechowego, gdyż ma działanie wykrztuśne, głównie zmniejsza ilość śluzu, zalegającego w górnych drogach oddechowych. Lukrecja wykorzystywana jest również w produkcji kosmetyków o właściwościach ochronnych i pielęgnacyjnych do twarzy i rąk, produktów do opalania oraz wspomagających walkę z celluitem.

Aktualnie na polskim rynku można bez problemu zaopatrzyć się w produkty zawierające adaptogeny, dostępne w formie kapsułek, proszku, tabletek czy kropli. Za najlepiej przyswajalną formę tego specyfiku uważa się płyn. Dla kogo szczególnie polecane są adaptogeny?

  • dla osób narażonych na przewlekły stres,
  • chroniczne zmęczonych,
  • z obniżonym nastrojem i depresją,
  • uprawiających sport, trenujących zawodowo,
  • nadmiernie przepracowanych.

W dzisiejszym świecie nasz organizm jest nieustannie narażony na różne czynniki zewnętrzne, fizyczne, psychiczne, chemiczne, stresowe. Wysokoprzetworzone jedzenie, przeróżne infekcje, brak ruchu oraz zaburzony sen bez wątpienia negatywnie wpływa na naturalną równowagę wewnętrzną. Pomocne w takiej sytuacji są naturalne substancje adaptogenne, które zgodnie ze swoją nazwą wpływają na zwiększenie zdolności adaptacyjnych organizmu, podnosząc tym samym jego odporność na stres.

Pamiętajmy, jak w przypadku wszelkich innych preparatów mogą wystąpić różne przeciwwskazania do używania adaptogenów, m.in. ciąża i laktacja, przyjmowanie innych leków, w szczególności antydepresyjnych, hormonalnych i przeciwnadciśnieniowych. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości warto skonsultować się z lekarzem.

Joga a dyskopatia odcinka lędźwiowego

Do najczęstszych schorzeń w odcinku lędźwiowym zaliczamy dyskopatię lub zwężenie średnicy krążka między kręgami. W ostrym przebiegu tej choroby może dojść do podrażnienia części uda, pośladka, tylnej strony łydki aż do palca u stopy. Zespół takich schorzeń nazywany rwą kulszową, która potocznie nazywana jest atakiem korzonków nerwowych.

UWAGA! Dysk nie jest strukturą mobilną, włożoną pomiędzy dwa kręgi. Jest tak silnie połączony z kręgami, że nie ma możliwości, żeby „wyskoczył” na zewnątrz. Budowa dysku pozwala zarówno na ruch kręgosłupa, jak i zapewnia jego stabilność. Niedoskonałość dysków sprawia, że często dochodzi do uszkodzeń jego wnętrza. Mikrouszkodzenia w późniejszym etapie powodują, że wewnętrzna część dysku zaczyna się przemieszczać na zewnątrz, co doprowadza do powstania tzw. przepuklin i wypuklin. Uszkodzenia w dyskach ma każdy z nas, dlatego, jeśli przeczytacie wynik rezonansu magnetycznego, nie należy popadać w panikę. Badania pokazują, że w wieku 50 lat praktycznie wszyscy mamy mniejsze lub większe schorzenia kręgosłupa. W momencie powstania mikrouszkodzenia lub przeciążenia w obrębie dysku może dojść do silnej reakcji zapalnej. To właśnie ona jest przyczyną bólu i obrzęku. Stan zapalny powoduje podrażnienia biegnącego nieopodal korzenia nerwowego. Dodatkowo zazwyczaj mamy do czynienia z odruchowym napięciem w obrębie mięśni i powięzi. Napięcie może obejmować obszar dookoła zajętego miejsca, a także schodzić niżej do kończyn, obręczy barkowej lub miednicznej. Wtórnie dochodzi do ograniczenia ruchomości w obrębie stawów międzykręgowych. W trakcie stanu zapalnego ból może pojawić się także w nocy, należy jednak pamiętać, że ból nocny jest objawem niepokojącym, który zawsze należy skonsultować z lekarzem. Pamiętajmy, że w momencie, gdy przestajemy odczuwać ból, nie oznacza to wcale, że dysk „wskoczył na swoje miejsce”.

Wprowadzenie aktywności usprawnia dopływ krwi, a więc także tlenu i innych składników odżywczych do wszystkich tkanek okołokręgosłupowych. Powoduje to lepsze odżywienie dysków, stwarzając bardziej dogodne warunki do pełnienia funkcji, za które są one odpowiedzialne. Ogromną rolę w terapii odgrywa umiejętność przyjmowania prawidłowej pozycji ciała. Śpijmy wygodnie na dobrze dobranym materacu. Ważne jest także odpowiednie nawodnienie organizmu. Pijmy dużo, ale nie kawy, herbaty, słodkich napojów tylko wody mineralnej.

Profilaktyka jogą

Szalenie istotną zaletą jogi jest fakt, że w prawie każdej asanie powinniśmy pracować nad wydłużeniem kręgosłupa. W ciągu dnia, gdy chodzimy, biegamy obciążamy nasz kręgosłup sprawiając, że skraca się on nawet o 1cm. Za to w trakcie praktyki jogi staramy się przeciwdziałać temu procesowi. Dzięki wydłużaniu kręgosłupa przy pomocy pracy mięśni odciążamy nadmiernie ściśnięte przez grawitację krążki, co działa pozytywnie na naszą postawę. Wydłużaniem nazywamy proces, w którym przemieszczamy kość ogonową w dół, jednocześnie kierując ją w kierunku kości łonowej (wydłużenie odcinka lędźwiowego – przeciwdziałanie pogłębionej lordozie w tym obszarze). Dodatkowo uwypuklenie klatki piersiowej oraz wydłużenie tyłu szyi powoduje spłaszczenie kifozy piersiowej i lordozy szyjnej. Wszystkie te działania pozytywnie wpływają na ułożenie kręgosłupa w naturalnej i neutralnej pozycji. Oczywiście te rady działają tylko i wyłącznie w przypadku pogłębionych krzywizn – lordozy lędźwiowej, kifozy piersiowej, lordozy szyjnej. Zdarzają się też, bowiem przypadki, gdy lordoza lędźwiowa jest spłaszczona – wtedy powinniśmy unikać tzw. podwijania kości ogonowej i działać w tym obszarze w przeciwnym kierunku.

Bhujangasana II – pozycja sfinksa rozluźnia barki – wzmacnia i zwiększa ruchomość kręgosłupa – rozciąga kręgosłup, klatkę piersiową, mięśnie brzucha – otwiera klatkę piersiową

Niezwykle ważnym aspektem jogi jest również oddech. Głębokie wdechy i wydechy, przy prawidłowej postawie pozwalają na dodatkowe wydłużenie kręgosłupa poprzez zwiększenie objętości płuc.

Ostatni aspekt profilaktyki jogą problemów z odcinkiem lędźwiowym, a mianowicie wzmacnianie mięśni grzbietowych – w tym głębokich, oraz mięśni brzucha. Słabe mięśnie stanowią prostą drogę do wszelakich schorzeń kręgosłupa. Główną funkcją tej grupy mięśni jest, bowiem utrzymywanie prawidłowej postawy ciała, czyli wraz z kręgosłupem stanowią podstawę, dzięki której możemy się poruszać. Płaski brzuch to nie tylko względy estetyczne, ale przede wszystkim aspekty zdrowotne. Joga daje nam tu wiele narzędzi, które pomagają w pracy nad tą grupą mięśni i mogą stanowić naturalną profilaktykę w dolegliwościach związanych z kręgosłupem.

Ananda Balasana – pozycja szczęśliwego dziecka przynosi ulgę w bólach kręgosłupa – rozciąga wewnętrzne pachwiny i plecy

Joga jest świetnym narzędziem w profilaktyce chorób kręgosłupa. Asany połączone z uważnym oddechem wydłużają kręgosłup dając więcej przestrzeni ubitym dyskom międzykręgowym oraz wzmacniają mięśnie, które wraz z kręgosłupem są odpowiedzialne za utrzymanie prawidłowej postawy ciała. W przypadku, gdy niestety dopadły nas już choroby w wyniku przeciążenia kręgosłupa lub urazu, powinniśmy uważać na ekstremalne ruchy – wygięcia do tyłu, do przodu, skręty. Skupić się wówczas na tych, które wzmacniają mięśnie posturalne (mięśnie postawne, które, na co dzień pomagają zachować odpowiednią postawę ciała). Jednocześnie powinniśmy pamiętać, że tylko właściciel kręgosłupa będzie wiedział, kiedy go boli, więc nigdy nie powinniśmy wykonywać asan za wszelką cenę, mimo bólu.

Zapraszam do prostych ćwiczeń, które pomogą przy dyskopatii odcinka lędźwiowego kręgosłupa.

Ponadto chciałabym jeszcze podkreślić, że jogę możemy zastosować w profilaktyce oraz we wspomaganiu leczenia kręgosłupa, ale nigdy zamiast profesjonalnej rehabilitacji.

Leżenie na dysku/kocu/bolsterze – odciążanie części krzyżowo-lędźwiowej kręgosłupa (dzięki czemu pomaga zmniejszyć dolegliwości bólowe)

 

Savasana -pozycja trupa, leżenie z podpartymi kolanami – eliminacja napięć w dole pleców

 

Pozycja wydłużenia kręgosłupa z klatką piersiową na kole/bolsterze i pośladkami na piętach – relaksuje ciało i wydłuża kręgosłup, przynosi ulgę w bólach pleców
Literatura:
http://maciejwielobob.pl/2012/10/synchronizacja-ruchu-z-oddechem/
Ćwiczenia hatha-jogi w profilaktyce kręgosłupa- Małgorzata Grabara, Janusz Szopa

Apteczka domowa – co powinna zawierać?

Apteczka to niezbędnik w każdym domu. Powinna zapewnić nam bezpieczeństwo w nagłych sytuacjach, kiedy dokuczają nam wszelkie dolegliwości wymagające natychmiastowej reakcji. Jak mawiamy – przezorny zawsze ubezpieczony! Dlatego warto jest mieć pod ręką leki, opatrunki, czy inne środki pierwszej pomocy. W czasach pandemii, rola apteczki jeszcze bardziej zyskała na wadze.

Jej historia sięga XIX wieku, kiedy to na dworach szlacheckich funkcjonowały tzw. panny apteczkowe, prowadzące ten niezbędnik. Co prawda oprócz medykamentów, zawierały kosztowne trunki i przysmaki m.in. marcepany, pierniki czy choćby bakalie, to wiele stosowanych niegdyś ziół i roślin, niektórzy z nas stosują po dziś dzień. Przez lata charakter apteczek ulegał modyfikacjom, dzisiaj każdy posiada w domu szafeczkę, gdzie przechowuje najpotrzebniejsze artykuły do walki z przeróżnymi dolegliwościami. W poniższym wpisie przedstawiamy, co powinna zawierać domowa apteczka, tak aby uniknąć stresu przy nagłych kłopotach zdrowotnych.

Przede wszystkim środki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe oraz przeciwzapalne, najpopularniejsze z nich to paracetamol oraz ibuprofen (np. Apap, Ibuprom), jednak warto wspomnieć także o aspirynie, która dodatkowo działa wspomagająco przy przeziębieniu czy choćby podejrzeniu zawału serca. Należy dorzucić tutaj również tabletki na ból gardła oraz syrop na kaszel (np. Strepsils, Neo-Angin, syropy z porostem islandzkim, czy ekstraktem z bluszczu pospolitego). W okresie jesienno-zimowym ból głowy, katar i właśnie kaszel nękają nas zdecydowanie najczęściej. Nie zapomnijmy o kroplach do nosa, które poratują przy zatkanym nosie i towarzyszącym temu problemie z zaśnięciem (np. Sudafed, Otrivin lub atomizery z wodą morską).

Leki przeciwbiegunkowe, na zatrucia, wzdęcia i skurcze – najbardziej bezpieczny i znany od lat węgiel leczniczy, czy choćby krople żołądkowe. Przy silnych bólach brzucha rozkurczowo zadziała popularna No-Spa, czy Buscopan. Zatrucia pokarmowe, czy biegunka często dopadają nas nagle i nieraz nie mamy możliwości, aby szybko pójść do apteki. Przy takich dolegliwościach, z całą pewnością, przydadzą się również środki zapobiegające odwodnieniu organizmu, takie jak elektrolity oraz tabletki osłonowe, czyli probiotyki.

Leki przeciwalergiczne wykorzystywane w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z reakcjami alergicznymi, pokrzywką, nieżytem nosa, obrzękami czy choćby zapaleniem spojówek. Przydatne okażą się tutaj wapno, krople do oczu, bądź bardziej specjalistyczne środki w przypadku nabytej alergii (np. Allegra, Cirrus Duo).

Opatrunki, maści i środki dezynfekujące. W domowej apteczce z pewnością powinny znaleźć się bandaż, gaza opatrunkowa, rękawiczki jednorazowe i dobre nożyczki. Przyda się również zestaw plastrów na wszelkiego rodzaju skaleczenia. Od lat używamy też wody utlenionej, jednak jej działanie ogranicza się do oczyszczenia rany z nieczystości, dlatego o wiele skuteczniejszy okaże się środek dezynfekujący w sprayu. Przydadzą się również maści na stłuczenia, czy ugryzienia. Działają one przeciwbólowo, ale także kojąco, przeciwświądowo i przyspieszają regenerację skóry (np. Arnigen, Entil, Fenistil).

Inne przydatne elementy apteczki, które warto mieć na uwadze to termometr, sól fizjologiczna – przynajmniej kilka ampułek, gdyż jest ona uniwersalna, ma właściwości oczyszczające, nawilżające i pielęgnacyjne. Ponadto, można zaopatrzyć się w suplementy i witaminy zalecane przez lekarzy, a które możemy zakupić bez recepty. Wspomagają naszą odporność i witalność.

Każda domowa apteczka zawiera także leki, które niektórzy muszą przyjmować na stałe. Warto jest je jednak odpowiednio opisać. Dla kobiet przydatne będzie również posiadanie leków na kłopoty z pęcherzem moczowym, zawierających substancję czynną furazydynę (np. Urofuraginium, Urosept czy żurawina w tabletkach).

Wyposażenie apteczki domowej to nie wszystko. Bardzo ważne jest przygotowanie odpowiedniego miejsca, najczęściej szafki, która będzie niedostępna dla dzieci, i do której nie docierają światło oraz wilgoć. Leki warto przechowywać w oryginalnych opakowaniach wraz z ulotkami. Możemy posegregować je według przeznaczenia. Niektóre leki po otwarciu mają określoną datę przydatności, więc przydatne okaże się opisanie opakowania datą w momencie otwarcia. Na bieżąco sprawdzajmy też przydatność pozostałych leków, by w razie przeterminowania oddać je do utylizacji i zastąpić nowymi.

Podsumowując, domowa apteczka to wbrew pozorom istotna sprawa i nie warto zostawiać jej przygotowania na później, gdyż nigdy nie wiemy, kiedy będziemy potrzebować pierwszej pomocy – zwłaszcza, gdy mamy małe dzieci i chcemy im zapewnić bezpieczeństwo przy różnych problemach zdrowotnych. Zatem warto dmuchać na zimne!

 

*podane nazwy leków są jedynie sugerowaną przez nas propozycją. Na rynku istnieje wiele środków, mających takie same, bądź podobne właściwości i zastosowanie.

Co nam dolega? Problemy z kręgosłupem

Coraz więcej młodych osób ma problem z dolegliwościami karku, wynikającymi z chorób szyjnego odcinka kręgosłupa. Zaczyna się to od przeciążeń mięśni, a kończy na zmianach w krążkach miedzykręgowych. Natura nie zaadoptowała kręgosłupa do cywilizacyjnych obciążeń. Wiadomo, że brak aktywności i odpowiedniego ruchu niszczą układ kostno-stawowy.

Zapalenie przyczepów mięśniowych
Około 40-50 lat temu większość bólów kręgosłupa była spowodowana „wypadnięciem” dysku (przepuklina dyskowa), a teraz najczęstszą przyczyną w przypadku osób w wieku 20-50 lat jest zapalenie przyczepów mięśniowych. Bierze się ono z mikrourazów i przeciążeń. Jest to wina braku aktywności i trybu życia, które osłabiają szkielet. Człowiek dużo czasu spędza przy biurku, w samochodzie, na kanapie ze spuszczoną głową, by wpatrywać się w telefon komórkowy i tablet.

Zmiany zwyrodnieniowe
Wskutek napięcia z powodu niesymetrycznej pozycji kręgosłup ściągany jest na jedną stronę. Już ok. 40. roku życia pojawiają się w nim zmiany zwyrodnieniowe; przestrzenie między kręgami stają się coraz węższe, a przy dodatkowym wykrzywieniu odcinka szyjnego, piersiowego lub lędźwiowego korzenie nerwów są bardziej narażone na ucisk. Stąd bóle szyi, barków i drętwienie rąk. Trzeba pamiętać, że kręgosłup nie lubi stałych pozycji. Siedząc przed komputerem z prostymi plecami, trzeba ruszać się co godzinę oraz rozciągać.

Zbyt duży ciężar ciała
W wieku średnim warto zwracać uwagę na ciężar ciała. Wystający brzuch obciąża kręgosłup, czego nie są w stanie zrównoważyć zbyt słabe lędźwie. Im silniejsze mięśnie wokół krzyża, tym lepsza ochrona. Każdy powinien systematycznie ćwiczyć mięśnie brzucha i grzbietu. Przyda się też rozciąganie i relaks dla ciała. Wystarczy kilka prostych ćwiczeń każdego dnia by czuć się dobrze.

Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK)
Zesztywniające zapalenie stawów kręgosłupa (ZZSK) zazwyczaj rozpoczyna się między 16. a 25. rokiem życia. Pierwszymi objawami są bóle pleców i krzyża, szczególnie dokuczliwe nocą. Nie mają nic wspólnego z zapaleniem korzonków czy rwą kulszową. Kiedy osoby trafiają pod opiekę właściwego specjalisty, mają już około trzydziestki i na tyle usztywnione plecy, że leczenie jest o wiele trudniejsze. Ten nietypowy ból ZZSK pojawia się w spoczynku, czasami wybudza chorego w drugiej części nocy – jest więc typowo zapalny. A to oznacza, że aby doszło do rozwoju choroby, musiały zadziałać czynniki genetyczne lub immunologiczne, a nawet infekcje bakteryjne. Ból najczęściej doskwiera w odcinku lędźwiowym i promieniuje na zmianę do lewego lub prawego pośladka. Ale nieraz zajęty chorobą odcinek to szyja. W miarę postępu choroby stopniowo sztywnieją kręgi. Jeśli szyjne, z trudem można odwracać głowę. Jeśli piersiowe – pojawiają się kłopoty ze swobodnym oddychaniem, a jeżeli ograniczona zostanie ruchomość w dolnym odcinku – niemożliwe staje się wiązanie butów i zakładanie skarpetek. Odpowiedzialne za to są wyrośla i zespolenie kostne powstające między kręgami. Niestety nie ma sposobu, by uniknąć zachorowania na ZZSK, nie da się go też całkowicie wyleczyć. Ale zdiagnozowanie problemu w ciągu pierwszych 10 lat, daje większy procent zaleczenia problemu.

Jak pracować przy biurku?
Siedzenie to palenie naszych czasów, jest dla człowieka niemal zabójcze. Tylko jak zmienić coś, co robią wszyscy, codziennie i długo?

Tkwienie godzinami w jednej pozycji jest dla zdrowia człowieka bardzo ryzykowne. Spowalnia to nie tylko krążenie, lecz także cały metabolizm, więc organizm człowieka wolniej pozbywa się cukrów i tłuszczów. Wszystko to grozi nowotworami piersi, jelit, płuc i prostaty, kłopotami z sercem oraz cukrzycą. Kręgosłup lubi ruch, a siedzenie jest dla niego gorsze niż stanie. Siedząc zwykle nieprawidłowo, człowiek naraża się na przeciążenie niemal każdego elementu kręgosłupa. Dysk w kręgosłupie odzyskuje wodę podczas snu. Jeśli człowiek cały dzień siedzi, a nocą śpi krótko, pracuje na zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i krążków miedzykręgowych. Jeżeli człowiek waży ok. 70 kg, to nacisk na jego kręgi lędźwiowe w czasie siedzenia sięga 140 kg. Dlatego po kilku godzinach ciężko jest się wyprostować.

Rady dotyczące ustawienia biurka i krzesła
Jeśli biurko, to z regulacją wysokości. Wysokość blatu powinna pozwalać na korzystanie z klawiatury przy zachowaniu kąta co najmniej 90 stopni między ramieniem a przedramieniem.

Przestrzeń pod biurkiem powinna pozwolić na płaskie ułożenie stóp na podłodze lub na podnóżku.

Trzeba wybrać krzesło obrotowe, z co najmniej pięcioma nóżkami oraz z regulacją wysokości siedziska i podłokietników (powinny umożliwiać swobodne podparcie łokci). Oparcie krzesła powinno mieć lekkie wybrzuszenie wysokości lędźwi i powinno być lekko wklęsłe na wysokości kręgów piersiowych.

Trzeba unikać siedzenia w pozycji noga na nogę, bo obie wówczas drętwieją i bolą.

Ekran komputera należy ustawić tak aby górna część była na wysokości oczu i w odległości 40-70 cm i na wprost tułowia. Nie należy, patrząc w ekran, wysuwać głowy w przód, gdyż bardzo mocno przeciąża to kręgi szyjne.

Kannabinoidy i ich właściwości

Kannabinoidy to związki chemiczne, których znaczną część stanowią substancje aktywne pochodzenia roślinnego. Swą nazwę zawdzięczają łacińskiej nazwie konopi: cannabis. Z tej właśnie rośliny związki te wyizolowano najwcześniej. Badania wykazały jednak, że podobne substancje aktywne produkowane są również w organizmie człowieka. Określa się je mianem: kannabinoidy endogenne. Trzecią grupę tych związków stanowią kannabinoidy pozyskiwane w warunkach laboratoryjnych, stąd ich określenie: syntetyczne.

Podział i właściwości kannabinoidów

Właściwości lecznicze substancji aktywnych pochodzenia roślinnego dostrzegano już od dawna, stąd szerokie wykorzystywanie wielu roślin w medycynie ludowej. Jednak dopiero  badania przeprowadzone w II poł. XX w. pozwoliły odkryć mechanizm  ich działania. Zwrócono uwagę, że  w organizmach ssaków występują receptory, które regulują pracę układu ośrodkowego i nerwowego oraz w różny sposób reagują na działanie kannabinoidów. Dalsze badania wykazały, że kannabinoidy mają działanie przeciwzapalne, antyoksydacyjne oraz działają na układ nerwowy. To spowodowało, że znalazły zastosowanie w różnorodnych preparatach, np. lekach i suplementach wykorzystywanych głównie w celach prozdrowotnych.

Co warto wiedzieć o fitokannabinoidach

Fitokannabinoidy to związki chemiczne pochodzenia roślinnego. Ze względu na fakt, że znaczna część substancji aktywnych jest pochodzenia roślinnego, to one właśnie zajmują szczególne zastosowanie we współczesnej medycynie. Około 100 różnych kannabinoidów odkryto w konopiach. Najpopularniejszym z nich jest produkowany przez konopie włókniste kannabidiol znany jako CBD. Stosuje się go w leczeniu padaczki, nowotworów, stanów zapalnych, chorób układu pokarmowego oraz w dermatologii. Również w konopiach włóknistych występuje kannabigerol, zwany w skrócie CBG. Ma on silne właściwości przeciwbólowe i antybakteryjne, może też znaleźć zastosowanie w skutecznym leczeniu niektórych chorób nowotworowych. Działanie przeciwinfekcyjne wykazuje CBN, czyli związek chemiczny, który nie jest bezpośrednim produktem wytwarzanym przez roślinę, a powstaje w wyniku utleniania innego kannabinoidu – psychoaktywnego THC. Inne działanie ma kannabichromen, znany jako CBC. Uzyskanie go jest możliwe poprzez ścięcie kwiatów roślin około sześć tygodni przed osiągnięciem przez nie pełnej dojrzałości. Związek ten działa przeciwzapalnie i przeciwbólowo oraz antydepresyjnie.

Garść przydatnych informacji

Do najbardziej znanych i popularnych preparatów zawierających kannabinoidy należy tzw. medyczna marihuana. Ze względu na fakt, że lek ten zawiera substancję psychoaktywną w postaci THC, może on zostać wydany pacjentowi wyłącznie z zalecenia lekarza. Recepty realizowane są w specjalnie wyznaczonych punktach dystrybucji. Lista zastosowań marihuany medycznej jest długa. Najczęściej wymieniane to: zmniejsza uczucie przewlekłego bólu o różnym pochodzeniu, niszczy niektóre komórki nowotworowe, łagodzi stany zapalne w chorobach jelit. Zaleca się ją również w leczeniu padaczki – zmniejsza ilość ataków nawet o kilkadziesiąt procent. Drugą popularną grupę produktów zawierających kannabinoidy stanowią olejki CBD. Można je zakupić jako suplementy diety w sklepach internetowych i aptekach oraz w sklepach zielarskich.
Od pewnego czasu dostępne są na rynku również olejki CBD przeznaczone dla czworonożnych domowników.

O czym nie można zapomnieć

Należy pamiętać, że sposób reakcji organizmu na podawane leki czy suplementy to sprawa bardzo indywidualna. W przypadku stosowania preparatów zawierających kannabinoidy konieczna jest konsultacja z lekarzem. Pozwoli to ograniczyć niebezpieczeństwo wystąpienia przykrych efektów ubocznych.

Terapia manualna – ulga dla układu ruchu

Terapia manualna należy do jednej ze specjalistycznych metod fizjoterapii. Obejmuje szereg procedur zarówno diagnostycznych, jak i leczniczych. Zabiegi te stanowią dużą pomoc dla ludzi obciążonych różnorakimi schorzeniami układu ruchu.

Na czym właściwie polega terapia manualna?
Na początku fizjoterapeuta przeprowadza wywiad z pacjentem, badanie podmiotowe i przedmiotowe aby szczegółowo zdiagnozować, gdzie leży problem. Może on również posiłkować się wynikami innych badań, na przykład zdjęciem RTG, czy wynikiem rezonansu magnetycznego. Następnie specjalista za pomocą różnych technik prowadzi postępowanie terapeutyczne. Jest ono dobierane indywidualnie, co stanowi niemałą zaletę tej metody. Obejmuje między innymi: ucisk różnych punktów na ciele, manipulacje, mobilizacje stawowe oraz mobilizację tkanek miękkich, neuromobilizację oraz pchnięcia i stretching przy zastosowaniu odpowiedniej prędkości i siły, a także przy dokładnie dopasowanym położeniu ciała pacjenta. Dzięki zastosowaniu różnych, spersonalizowanych metod można uzyskać dobre efekty takiej terapii. Na skutek znacznej rozległości tej dziedziny, powinna być wykonywana jedynie przez dobrze przygotowanych do tego celu specjalistów.

Kiedy terapia manualna może pomóc?
Zakres wskazań do terapii manualnej jest dość znaczny. Przede wszystkim może być stosowana jako remedium na ból i ograniczenie ruchomości stawu. Może być wykorzystywana jako pomoc w powrocie do sprawności po operacji chirurgicznej oraz podczas rehabilitacji ortopedycznej czy neurologicznej. Szybkie efekty można uzyskać podczas leczenia przeciążenia stawu. Wskazaniem do terapii manualnej są też dolegliwości bólowe i różnego rodzaju schorzenia kręgosłupa oraz wady postawy. Można ją także wykorzystywać, jeśli pacjent zgłasza się z uczuciem drętwienia i mrowienia, a także zaburzeniami napięcia mięśni różnych okolic ciała. Wskazaniem mogą być też bóle migrenowe oraz zaburzenia snu.

Jakie korzyści można odnieść?
Podstawowym efektem płynącym z terapii manualnej jest możliwość redukcji dolegliwości bólowych, co przynosi pacjentowi znaczną ulgę. Ponadto, terapia ta wpływa na zmniejszenie stanu zapalnego mięśni i tkanek miękkich, a także obniża napięcie mięśni. Regularne stosowanie tej formy leczenia przyczynia się do poprawy ruchomości w stawie oraz zwiększenia elastyczności i wytrzymałości tkanek.

Częstość wizyt jest ustalana indywidualnie, w zależności od stanu pacjenta rodzaju dolegliwości. Należy jednak pamiętać, że kluczem do sukcesu jest postępowanie zgodnie z zaleceniami specjalisty.

Jakie są przeciwwskazania?
Tak jak każda metoda leczenia, terapia manualna posiada również swoje przeciwwskazania i nie powinna być stosowana u każdego. Na taką formę kuracji nie powinny decydować się osoby ze złamaniami kości, zwichnięciami stawów czy osteoporozą i innymi chorobami kości. Ograniczeniem mogą być także zaburzenia krzepliwości krwi. Zawsze należy poinformować swojego terapeutę o obecności schorzeń oraz przyjmowanych lekach, gdyż może on zdecydować, że dana choroba uniemożliwia zastosowanie terapii manualnej, bądź konieczne jest podjęcie innych form leczenia.

Terapia manualna znalazła szerokie zastosowanie w leczeniu chorób układu ruchu. Jest to metoda bardzo skuteczna, szczególnie w redukowaniu dolegliwości bólowych związanych z tym układem. Należy jednak pamiętać, że nie każdy ból będzie można wyleczyć tą techniką i czasami konieczne będzie skonsultowanie się z innym specjalistą. Niemniej jednak jest to terapia zdecydowanie godna uwagi.

 

Pedicure kosmetyczny – relaks dla stóp

Lato to wyjątkowy czas dla stóp. Królują rzemykowe sandały, biżuteryjne szpileczki i wygodne klapeczki. Bez wątpienia idealną parą dla eleganckich butów jest zadbana stopa. Gabinet oferujący pedicure kosmetyczny to też idealny sposób na relaks i schronienie przed letnim upałem.

Najważniejsze bezpieczeństwo

Każdy zabieg pedicure powinien być poprzedzony zebraniem wywiadu oraz pytań o istniejące choroby (w tym cukrzycę), a także dokładnym obejrzeniem skóry stóp czy nie ma jakiś ognisk infekcji np. grzybiczej lub brodawek. Jeśli znajdziemy coś niepokojącego, a nie mamy przeszkolenia i umiejętności podologicznych aby wykonać pedicure leczniczy, powinniśmy odesłać klienta do dermatologa lub gabinetu, który specjalizuje się w takim rodzaju pedicure. Każdej klientce powinno być zadane pytanie o cukrzycę, ponieważ w takim wypadku zabieg wykonuje się niezwykle ostrożnie, gdyż powikłania po źle wykonanym zabiegu mogą być niezwykle niebezpieczne. Nawet drobne skaleczenia przy stopie cukrzycowej mogą być przyczyną trudno gojących się owrzodzeń w skrajnych przypadkach prowadzących do utraty palca lub całej stopy.  Pedicure kosmetyczny obejmuje wyłącznie pielęgnację zdrowych stóp.

Regularność to podstawa

Wydawałoby się, że kiedy po zimie odsłonimy otulone skarpetami stopy będą one źle wyglądać, tymczasem nie jest tak źle. Skarpety działają okluzyjnie zwiększając wilgotność, dzięki czemu naskórek jest miękki i nie rogowacieje tak szybko. Latem jest inaczej. Powietrze, słońce, kurz powodują przesuszanie skóry, często też chodzimy boso, co powoduje szorstkość naskórka (fot. A). U pań chodzących w sandałkach często pojawia się charakterystyczna twarda obwódka wokół pięty. Podstawą zachowania aksamitnej miękkości skóry stóp jest regularność wizyt w salonie pedicure, o czym klienci powinni pamiętać.

Relaks nie tylko dla stóp

Kiedy paznokcie i skórę stóp ocenimy jako zdrowe, przechodzimy do kąpieli, która ma za zadanie zmiękczyć naskórek na podeszwach oraz wokół paznokci. Jest to też rewelacyjny relaks dla całego ciała ze względu na ogromną ilość receptorów czuciowych znajdujących się w tym rejonie. Warto zadbać o miłe zapachowe dodatki w postaci olejków i soli do kąpieli. Jeśli planujemy pomalować paznokcie lakierem hybrydowym to unikajmy tłustych olejków lub później pamiętajmy o dokładnym ich usunięciu z powierzchni paznokci ponieważ mogą one zmniejszyć przyczepność tych materiałów. Podczas kąpieli wykonujemy peeling, który wygładzi delikatną skórę grzbietów stóp, czyli wszędzie tam gdzie nie można tego zrobić frezarką. Kąpiel powinna trwać około 10 min. W upalne lato, kiedy stopy szybko puchną od gorąca możemy zastosować chłodną wodę i tym samym szczególnie zadbać o odpoczynek i regenerację sił naszej klientki, za co będzie po stokroć wdzięczna i na pewno wróci do naszego gabinetu po nową porcję relaksu.

Usuwanie naskórka

Po zakończonej kąpieli, kiedy naskórek jest rozmiękczony przechodzimy do usunięcia żółtych zgrubień. Jeśli posiadamy specjalny diamentowy frez do usuwania na mokro, w pierwszej kolejności zajmijmy się piętami i podeszwami zanim skóra wyschnie. Jeśli używamy frezu z jednorazowymi nasadkami ściernymi, należy poczekać aż skóra przeschnie, w przeciwnym razie nasadka rozmięknie i nie zadziała jak powinna. W tym czasie zajmujemy się oczyszczeniem paznokci z narośniętych skórek, które łatwo odchodzą od płytki, kiedy są rozmoczone. Dodatkowo można je nawilżyć płynem Cuticle Remover. Zawiera on w składzie wodorotlenek potasu lub sodu, substancje rozpuszczające martwy naskórek. Skórki odpychamy drewnianym patyczkiem, metalowym kopytkiem (fot. B) lub usuwamy frezem kulkowym (fot. C).

 

 

 

 

 

 

 

 

Sterczące pozostałości możemy delikatnie odciąć cążkami. Moim ulubionym sposobem jest ścieranie naskórka na podeszwach i palcach na sucho, frezem z nasadkami ściernymi (fot. D i E). Dostępne są w różnych rozmiarach, dzięki czemu wygodnie i bezpiecznie można dotrzeć do wszystkich zakamarków.

Modzele, bo o nich mowa, pojawiają się na skutek długotrwałego nacisku najczęściej przez niewygodne buty. Nie są estetyczne, ale nie pojawiają się bez powodu i chronią kości i tkanki śródstopia jak poduszki. Nigdy nie usuwane znacznie przerastają i zaczynają same w sobie sprawiać ból. Należy uważać żeby nie usuwać jednorazowo zbyt grubej warstwy naskórka, może to skutkować bólem podczas chodzenia przez pewien czas i jeszcze szybszym narastaniem skóry w tym miejscu. Lepiej usuwać mniej, ale regularnie. Modzele całkowicie znikną wtedy, gdy noszone będą buty wygodne, dobrze dopasowane do stopy.

Lakierowanie paznokci

Po wygładzeniu stóp, kiedy paznokcie dobrze już wyschły przechodzimy do etapu lakierowania paznokci. Niezmiennie najbardziej popularne jest zastosowanie lakierów hybrydowych, które w przypadku paznokci stóp mają wiele zalet. Do najważniejszych zaliczamy elastyczność materiału chroniącą przed bólem spowodowanym uciskiem w pełnych butach, łatwość aplikacji i bogatą gamę kolorów. Lakiery hybrydowe po utwardzeniu w lampie są suche, dzięki czemu klientki mogą od razu po zabiegu wyjść bez ryzyka uszkodzenia lakieru.

Podczas przygotowywania paznokci do nałożenia jakiegokolwiek materiału należy paznokcie porządnie odtłuścić. Paznokcie matowimy i odpylamy. Dla wzmocnienia przyczepności kolejnych warstw polecam wcześniej zastosować primer bezkwasowy, który zostawia lepką warstwę działającą jak taśma dwustronnie klejąca. Kiedy primer lekko odparuje nakładamy cienką i gładką warstwę bazy hybrydowej i utwardzamy 30 sekund w lampie LED. W kolejnym etapie nakładamy dwie warstwy wybranego koloru. Nie trzeba przemywać filmu dyspersyjnego bazy hybrydowej, ale zauważyłam, że przetarcie jej suchym wacikiem celulozowym powoduje, że można kolor rozprowadzić dokładniej w okolicach skórek. Po utwardzeniu koloru nakładamy top hybrydowy i utwardzamy w lampie.  Na koniec przemywamy film dyspersyjny i nakładamy kropelkę oliwki na skórki.

Masaż – przyjemności nigdy za wiele

Zabieg pedicure kosmetycznego zakańczamy wmasowaniem kremu lub masażem. Jest to rodzaj dotyku, który potrafi doprowadzić do stanu głębokiego relaksu i każdy go lubi, zwłaszcza latem, kiedy stopy są często obrzęknięte. Nie trzeba być od razu specjalistą od refleksoterapii chcąc dogodzić swoim klientom. Masaż kosmetyczny relaksacyjny opiera się na kilku prostych zasadach.

Po pierwsze nie szkodzić. Zapoznajmy się z przeciwwskazaniami. Najważniejszym jest zrezygnowanie z masażu, jeśli widoczne są rozległe żylaki lub klientka cierpi na zakrzepicę żył Podobnie jest ze skaleczeniami.

Po drugie nie powinien boleć. Masaż a zwłaszcza rozcieranie powinien być wykonywany dość intensywnie, żeby rozgrzać tkanki. W przypadku stóp, gdzie jest wiele małych kosteczek łatwo sprawić ból, dlatego należy uważać na to i się skupić na podeszwach stóp gdzie znajdują się większe mięśnie.

Po trzecie kolejność i kierunek. Relaksacyjny masaż składa się z kilku etapów: głaskania, rozcierania, ugniatania i ponownie głaskania. W masażu innych części ciała są jeszcze oklepywanie, wstrząsanie i potrząsanie, które w przypadku stóp można śmiało pominąć. Ważny jest kierunek wykonywania wszystkich ruchów, który powinien być wykonywany od czubków palców do kostki i wyżej, czyli w kierunku serca.

 

 

 

3 najczęstsze błędy w domowej pielęgnacji stóp

Czas pandemii spowodował wiele zmian w branży podologicznej, związanych z wieloma obostrzeniami i utrudnieniami w codziennym funkcjonowaniu. Zmiany te dotyczą zarówno funkcjonowania gabinetów usługowych, jak i bezpośrednio ich klientów, którzy zmuszeni zostali radzić sobie sami ze swoimi problemami. Ale czy na pewno robią to prawidłowo?

Wielu klientów cierpi z powodu rzeczywistych nieprawidłowości stóp, do których przyczynili się sami poprzez nieprawidłową lub też nadmierną pielęgnację. Samodzielna praca w domu z takimi problemami wymaga przestrzegania pewnych reguł aby mogła przynieść pożądany efekt lub przynajmniej nie zaszkodzić do czasu pojawienia się u podologa. Niestety bardzo często my jako specjaliści „walczymy” ze stereotypami oraz wręcz „pokoleniowymi” nawykami, które nie zawsze pomagają, a często pogłębiają istotę problemu.

Najwięcej problemów stóp klienci tworzą sobie sami w zaciszu domowym, mając przeświadczenie, że „bardziej i więcej – znaczy lepiej”. Niestety. Jest zupełnie odwrotnie. A w wielu przypadkach zupełnie zaburzona biomechanika nie pomaga w tym temacie.

A jakie są najważniejsze błędy? Według mnie trzy.

1. MOCZENIE STÓP TRWAJĄCE NAWET 30-40 MINUT

Bardzo często moczenie wykonywane jest z dodatkiem soli kuchennej lub tej zakupionej w drogeriach. Taki zabieg jest niestety szkodliwy dla osób ze skórą cienką, pergaminową a także suchą, gdyż sól ma właściwości pochłaniające wilgoć co obniża właściwości ochronne naskórka. Przy tak długim moczeniu, skóra będzie zbyt słaba, miękka, absolutnie nie nadająca się na kolejne zabiegi związane ze tarciem naskórka. Jest wtedy wielokrotnie bardziej narażona na skaleczenia i otarcia. Nawet na przegrzanie.

Zalecenie – stopy powinno się po prostu umyć i całe bardzo dokładnie osuszyć, a najdokładniej przestrzenie międzypalcowe. Jeżeli już jest to konieczne dla komfortu – stopy moczymy maksymalnie 3-4 minuty w letniej wodzie. Po wszystkim używamy kremu nawilżającego z witaminami, który szybko się wchłania. Nigdy nie smarujemy skóry pomiędzy palcami!

 

 

 

 

2. KORZYSTANIE Z PRODUKTÓW TYPU – SKARPETA ZŁUSZCZAJĄCA

Zazwyczaj skarpetki złuszczające zawierają w swoim „bogatym” składzie bardzo duże stężenia różnych kwasów. Jednakże przecież my nie potrzebujemy złuszczać całej powierzchni skóry na stopach. Zarówno grzbietowa strona stopy, jak i na przykład podeszwowa w miejscu śródstopia czy też przestrzenie pomiędzy palcami to rejony bardziej delikatne i nie wolno ich inaczej traktować. Stanowią miejsca, które absolutnie nie potrzebują złuszczania, bo po prostu skóra tam prawie nigdy nie rogowacieje. Działanie składników tego produktu na te delikatne miejsca jest dość drastyczne gdyż pozbawiamy jej naturalnych, ochronnych warstw, które chronią ją przed urazami mechanicznymi, uciskiem ciasnego obuwia czy nawet wysoką temperaturą. Nieraz zajmuje kilka miesięcy, aby odbudować skórę do normalnego stanu i przywrócić jej naturalne, zdrowe właściwości.

Zalecenie – całkowicie zrezygnować ze skarpet złuszczających głównie przez osoby z cukrzycą, miażdżycą lub w ciąży. Dużo lepszą opcją jest wybór dobrego gabinetu podologicznego lub kosmetycznego z profesjonalną usługą pedicure, gdzie przy okazji zabiegu zostaniemy poinformowani o profilaktyce pielęgnacyjnej stóp, aby nasz problem przynajmniej pojawiał się w wydłużonym okresie czasu. Jeżeli jednak nie możemy się powstrzymać – skarpet złuszczających nigdy nie stosujemy inaczej niż w instrukcji, również w najdrobniejszych szczegółach.

3. USUWANIE ZROGOWACEŃ FREZARKĄ, PUMEKSEM LUB TARKĄ

Wszystkie produkty takie jak różnego rodzaju pilniki, tarki, czy też pumeksy mają powierzchnię o strukturze dostosowanej do końcowego, delikatnego wygładzania naskórka, nie natomiast do mocnego usuwania go. Nieprawidłowe używanie tych produktów prowadzi często do  przegrzania skóry, która chcąc się natychmiast bronić – zaczyna jeszcze bardziej i mocniej rogowacieć. Małe, nieprofesjonalne frezarki nabywane przez wiele osób w internecie są tak samo niebezpieczne dla naszych stóp. Ich słaba moc powoduje, że odruchowo frezy są bardziej dociskane do skóry powodując identyczne, złe następstwa – jak w przypadku produktów opisanych powyżej.

Jakby na złość nam i naszym stopom, w aptekach bez żadnego wywiadu, gorąco polecają specjalistyczne kremy i maści z ogromną zawartością mocznika nawet powyżej 30-40%. Niestety w wielu przypadkach użycie takiego produktu jest po prostu niedopuszczalne i długotrwale, głęboko szkodzące. Taka wysoka zawartość mocznika działa silnie keratolitycznie i może prowadzić do czasowych lub trwałych nieprawidłowości w produkcji zdrowych komórek skóry stóp.

Zalecenie – koniecznie przynajmniej przez kilka pierwszych wizyt skorzystać z profesjonalnego gabinetu podologicznego, gdzie specjalista doradzi domową pielęgnację w oparciu o swoją najlepszą wiedzę dopasowaną do konkretnego problemu. Jeśli ewentualnie użycie tarki czy podobnych narzędzi jest konieczne, skórę należy pocierać bardzo delikatnie, sprawić, aby to była czynność przypominająca peeling stóp. Jeżeli  wybierzemy pumeks, starajmy się używać takich, aby było najłatwiej je utrzymywać w czystości lub wymieniać na nowy po każdym użyciu, gdyż porowatość materiału sprzyja rozwojom „niepotrzebnych mikroorganizmów”. Produkty pielęgnacyjne z użyciem mocznika w stężeniu najwyżej 10-15-20% , ponieważ tylko w tych wartościach produkt ten ma właściwości nawilżające.

Pamiętajmy, że prawidłowa pielęgnacja stóp powinna się składać z czynności:

– prawidłowego skrócenia paznokci poprzez opiłowanie pilnikiem jednorazowym;

– lekkiego wygładzenia skóry pięt i ewentualnie naskórka przodostopia;

– zaaplikowaniu odżywki lub olejku na paznokcie i wały okołopaznokciowe;

– posmarowanie stóp kremem nawilżającym – dobrze wchłanialnym.

W przypadku jakichkolwiek zauważonych nieprawidłowości, które są większe niż standardowe, klienci nie powinni diagnozować ich sami, a poza ewentualną wizytą u lekarza, warto udać się też na konsultację podologiczną. Celność diagnozy i wdrożenie terapii oraz zaleceń domowych będzie na pewno o wiele dokładniejsza niż własna.

Grzybica paznokci u stóp

 

Problem grzybicy paznokci pojawia się stosunkowo często wśród klientów gabinetów podologicznych. Stanowi 50% wszystkich zmian paznokciowych co powoduje, że każdy specjalista zajmujący się stopami z pewnością nie raz będzie miał do czynienia z tego typu zmianą. Klienci bardzo często na początku, próbują samodzielnie radzić sobie z tym problemem, jednak po wielokrotnych, nieudanych próbach decydują się w końcu na skorzystanie z pomocy specjalisty. Niejednokrotnie paznokcie w momencie wizyty, są już mocno zajęte przez patogennego grzyba, dlatego likwidacja problemu rozciąga się na długie miesiące. W takiej sytuacji zadaniem specjalisty jest nie tylko prawidłowe przeprowadzenie terapii, ale również edukacja klienta, aby w przyszłości nie powtórzyła się zaistniała sytuacja. Oczywiście ważnym elementem jest tutaj odpowiednie przygotowanie, wiedza i umiejętność postępowania z chorobowo zmienionym paznokciem.

Co wywołuje grzybicę paznokci?

Grzybica płytki paznokciowej może być wywołana przez dermatofity, drożdże lub pleśnie i w zależności od tego, jaki rodzaj grzyba rozwija się na paznokciu, taki objaw można na nim zauważyć. Najbardziej charakterystycznymi symptomami są: zmiana zabarwienia oraz zmiana grubości i struktury płytki paznokciowej. Charakterystycznym kolorem, na zainfekowanej płytce jest kredowobiały, żółty, brązowy, brunatny czy butelkowozielony. W zależności od tego, jak długo paznokieć jest w procesie rozwoju choroby, może dojść także do jego pogrubienia, a im bardziej jest zajęta płytka, tym bardziej paznokieć może stawać się kruchy i odklejać się od łożyska, czyli pojawia się tzw. onycholiza. Z uwagi na fakt, że większość grzybiczych infekcji paznokciowych wywołanych jest przez dermatofity, a te z kolei doskonale metabolizują keratynę, czyli białko wypełniające komórki paznokciowe, to można zauważyć stosunkowo szybki rozwój tych patogenów, w krótkim czasie obejmujący coraz większą powierzchnię paznokcia. Dlatego im później zostanie zauważona zamiana, tym trudniej ją wyleczyć, gdyż może sięgać głębokich warstw paznokcia. I tutaj przychodzi z pomocą podolog, dzięki któremu stosowana równolegle terapia farmakologiczna zlecona przez dermatologa, może zostać zdecydowanie skrócona. Na czym polega leczenie grzybicy przez tych specjalistów?

Do kogo się udać, gdy zauważysz zmianę na paznokciu?

Pierwszym specjalistą, do którego powinno skierować się kroki z jakimkolwiek problemem ze stopami powinien być podolog. Dlaczego? Bo jest to specjalista posiadający wiedzę z zakresu wielu dziedzin medycyny, m.in. dermatologii i ma bezpośredni kontakt z wieloma problemami obejmującymi stopy i paznokcie, bardzo dobrze wie do kogo skierować klienta, który chce rozwiązać problem infekcji na stopach. Oczywiście w przypadku grzybicy paznokci, doświadczony podolog doskonale rozpozna zmianę i będzie wiedział, jakie kroki podjąć, aby się jej pozbyć.

Jak wygląda terapia?

Podczas pierwszej wizyty najważniejszym elementem jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu, aby dowiedzieć się, jaka jest przyczyna infekcji, tzn. gdzie i kiedy prawdopodobnie mogło dojść do kontaktu z zainfekowanym środowiskiem. Te informacje są niezbędne do ewentualnego wyeliminowania ponownego kontaktu z czynnikami zewnętrznymi, które mogłyby utrudnić leczenie.

Zwykle mogą to być czynniki takie, jak:

– basen,
– sauna,
– specjalistyczne obuwie robocze powodujące nadpotliwość,
– miejsce pracy, gdzie długo utrzymuje się wilgoć i wysoka temperatura, np kuchnia.

Oczywiście nie można zapominać tutaj o chorobach typu cukrzyca, niedoczynność, czy nadczynność tarczycy lub problemy krążeniowe mające wpływ na osłabienie układu odpornościowego, co z kolei może powodować spowolnienie procesu leczenia lub nawrót choroby w przypadku przerwania terapii. Po przeprowadzeniu wywiadu podolog przechodzi do pobrania materiału do badania mykologicznego, co jest bardzo ważnym elementem wizyty. Badanie laboratoryjne pozwala określić, jaki rodzaj grzyba zainfekował aparat paznokciowy, dzięki czemu łatwiej będzie wdrożyć celowaną terapię czyli taką, która jest skierowana na likwidację konkretnego typu grzyba. Ale zanim tak się stanie, to od momentu oddania materiału do badania do otrzymania wyniku musi upłynąć minimum 5-6 tygodni. Co dzieje się w tym czasie? Zanim klient otrzyma wyniki badania można już wdrożyć terapię wstępną, czyli dokładne oczyszczenie paznokcia polegające na usunięciu zajętych grzybicą fragmentów płytki, a następnie zalecenie zastosowania wybranego preparatu o działaniu grzybobójczym. Dzięki temu w okresie oczekiwania na wynik, na oczyszczoną powierzchnię już działają składniki blokujące dalszy rozwój infekcji.

Co się dzieje w momencie otrzymania wyniku?

Gdy po upływie 5 tygodni klient otrzyma wynik badania i jest on dodatni, wówczas podczas drugiej wizyty czeka go podjęcie decyzji o dalszym postępowaniu. Ma tutaj dwie opcje:

1. Po upływie 5-6 tygodni od pierwszej wizyty, może być zauważalna nieznaczna poprawa wyglądu paznokcia spowodowana działaniem preparatu zaleconego przez specjalistę, wówczas klient może zdecydować, że chce kontynuować terapię z użyciem tego preparatu. Wówczas powinien regularnie stawiać się na wizytach kontrolnych i stosować się do dalszych zaleceń.

2. Po otrzymaniu wyników z laboratorium może zdecydować, że chce skonsultować się z dermatologiem i wdrożyć konkretne leczenie farmakologiczne, bez względu na efekt działania preparatu zaleconego przez podologa. Wówczas zaleca się również regularne wizyty w gabinecie podologicznym, aby przyspieszyć proces leczenia. Zawsze jednak decyzję o leczeniu pozostawia się klientowi. Jedyne co można zrobić, to zasugerować konkretnego specjalistę, który skutecznie pomoże wyleczyć zmianę.

O czym powinien wiedzieć klient?

Klienci gabinetów podologicznych często z niecierpliwością oczekują likwidacji zmian chorobowych i – nie widząc w krótkim czasie efektów leczenia – przerywają je, co skutkuje powiększeniem się zmiany w niedługim czasie. Dlatego kolejnym zadaniem podologa jest edukacja osoby, która przyszła po pomoc do jego gabinetu. Polega ona na tym, że już na pierwszej wizycie podolog powinien poinformować klienta o tym czym jest grzybica, jak długo i trudno się ją leczy i przygotować go na to, że będzie musiał uzbroić się w cierpliwość i bezwzględnie stosować się do zaleceń specjalisty, zarówno lekarza dermatologa, jak i podologa.

Jakie są zalecenia specjalisty?

Poniżej wypisałam najważniejsze zalecenia, do których powinien stosować się klient w trakcie leczenia farmakologicznego jak i podologicznego grzybicy, aby móc cieszyć się oczekiwanymi efektami terapii:

– dezynfekcja obuwia zarówno prywatnego, jak i roboczego,

– wypranie skarpet, ręczników, pościeli i innych tekstyliów mających kontakt z zainfekowanymi paznokciami w temperaturze min. 60 stopni C,

– zaniechanie korzystania z basenów i saun – głównie parowych – na czas terapii,

– unikanie korzystania ze wspólnych łazienek/natrysków np. w miejscu pracy, a jeśli zajdzie taka potrzeba, to po przyjściu do domu koniecznie jeszcze raz się wykąpać, zdezynfekować skórę stóp i paznokcie i zastosować zalecone leki,

– regularne stosowanie zaleconych preparatów,

– systematyczne wizyty u podologa w określonych terminach,

– nie przerywanie terapii bez względu na efekty leczenia,

– dostosowanie diety do zaleceń m.in. ograniczenie spożywania słodyczy i mocno słodzonych produktów oraz nadmiaru białka,

– noszenie przewiewnego obuwia nie powodującego nadmiernego wydzielania postu na stopach.

Pamiętaj, że leczenie grzybicy to czasochłonny proces, ale dzięki cierpliwości, wytrwałości i stosowaniu się do zaleceń specjalistów możesz cieszyć się zdrowymi paznokciami i stopami przez długi czas.