Skip to main content

Comic nails – hot trend alert!

Comic nails to zdobienie paznokci, które obecnie jest bardzo w trendzie. Stylizacja wygląda jak wykonana w photoshopie. Jednak warto wspomnieć, że najgorętszy hit tego sezonu nie jest niczym nowym – fakt, ewoluował, ale w przeszłości również skradł niejedno serce.

Jak wykonać comic nails?

Jeśli to wyjątkowe zdobienie krzyczy do Ciebie: „Następnym razem chcę właśnie takie paznokcie!” – nic nie stoi na przeszkodzie.

Warto wspomnieć, że to zdobienie możesz wykonać zarówno w salonie stylizacji paznokci, gdzie specjalista zrobi to w sposób bezpieczny i sterylny za pomocą profesjonalnych produktów, jak i w domowym zaciszu – za pomocą lakierów tradycyjnych.

Zanim rozpoczniesz malowanie przygotuj paznokcie – pozbądź się skórek oraz nadaj paznokciom odpowiedni kształt. Potrzebne będą trzy kolory: biały, czarny i dowolny, który będzie stanowił bazę naszej stylizacji.

Wybranym odcieniem lakieru pokryj całe paznokcie. Gdy już dokładnie wyschną, sięgnij po cienki, precyzyjny pędzel. Za jego pomocą, przy użyciu czarnego lakieru, stworzysz obramowanie zdobienia. Zachowaj największą staranność, ponieważ przy tym kroku nie ukryjesz żadnego błędu! Linia ma być cienka i prosta. Jeżeli nie wyszło idealnie – nie zrażaj się, praktyka czyni mistrza. Następnie sięgnij po biały lakier i namaluj za jego pomocą jedną, biegnącą wzdłuż paznokcia cienką kreskę. Na koniec pokryj całą stylizację topem z drobinkami.

W przypadku wybierania topu warto pamiętać, że w salonie stylizacji paznokci będziemy mieli więcej możliwości – np. top matowy. Sama zdecyduj, jak i gdzie chcesz wykonać swoje comic nails i uczyń je wyjątkowym elementem Twojego looku!

Po więcej inspiracji comic nails koniecznie zajrzyj na naszego Facebooka oraz Instagrama. Jeśli masz ochotę – oznacz nas na swojej stylizacji!

 

 

Manicure w stylu Hailey Bieber

Hailey Bieber jest inspiracją wielu kobiet – i nie ma w tym nic zadziwiającego. Popularna modelka, twórczyni marki Rhode Skin, it-girl, a prywatnie żona piosenkarza Justina Biebera rozumie, a także doskonale interpretuje bieżące trendy. Współpracuje również z najlepszymi i najbardziej rozchwytywanymi ekspertami dbającymi o wizerunek podczas wielkich wyjść. Dzięki temu jej stylizacje regularnie trafiają na tapet oraz znajdują się na liście must have wielu kobiet.

Cały wirtualny świat od jakiegoś czasu zachwyca się manicure, który Hailey Bieber wylansowała podczas Met Gali 2022. Mowa tutaj o Glazed-Donut Nails, czyli połyskujących, wyjątkowych paznokciach.

Autorką tej stylizacji jest Zola Ganzorigt, która sama przyznaje, że takie zdobienie było spontaniczne, stworzone w ostatniej chwili. Ekspertka zaproponowała gwieździe, by dodać fantazji do manicure wykonanego za pomocą lekko transparentnego lakieru koloru białego i dodać odrobinę pyłku z efektem chrome, który idealnie podkreśli jej kreację.

Takimi słowami Zola Ganzorigt podsumowała współpracę z Hailey:

COURTESY OF ZOLA GANZORIG

To zaskakujące, ale decyzja o stworzeniu Glazed-Donut Nails na Met Galę została podjęta w ostatniej chwili – przyznała Zola Ganzorigt w rozmowie z amerykańskim „Glamour”. – Sukienka Hailey była naprawdę ładna – biała, satynowa od YSL. Najpierw rozmawiałyśmy o białym, półprzeźroczystym kolorze, ale poprosiłam Hailey, żeby spróbowała chromatycznego pyłku, ponieważ pasowałby do jej kreacji. Tak stworzyłyśmy Glazed-Donut Nails. Fakt o Hailey: zawsze wie, co jej się podoba i czego chce, ale jednocześnie chętnie próbuje nowych rzeczy. Jeśli spytasz jakąkolwiek manicurzystkę, przyzna, że właśnie to jest nasza wymarzona, idealna klientka.

 

 

 

Obok takich paznokci nie sposób przejść obojętnie – jak je wykonać?

Niezależnie od tego, czy wybierzesz klasyczny lakier do paznokci, czy hybrydowy – ważne jest jedno! Lakier bazowy musi być jasny i mleczny. To stworzy idealną podstawę do wykonania dalszych etapów stylizacji. Następnie należy zaaplikować pyłek z efektem chrome oraz całość utrwalić topem.

Daj znać, czy dałaś ponieść się modzie i Twoje dłonie ozdobione są stylizacją w stylu Hailey Bieber!

 

 

Frezy „must have” w pracy stylisty paznokci

Dla stylisty paznokci liczy się nie tylko jakość, ale także czas wykonania usługi i tutaj pojawia się oczywista potrzeba wykorzystania w pracy frezarki. Jednak tempo i komfort pracy nie jest zależne tylko od jakości frezarki, równie ważny jest odpowiedni do typu wykonywanej pracy dobór frezów. Zatem pojawia się pytanie: które z nich powinniśmy uznać za totalny „must have”?

Na początku, kiedy pracujemy jedynie z naturalną płytką i nie wykonujemy przedłużeń, niezbędne będą frezy do opracowywania skórek, najlepiej wybierać  te wysokiej jakości, gdyż to słabej jakości frezy mogą być przyczyną uszkodzenia  skóry w czasie zabiegu np. kiedy są niesymetryczne lub trzon lekko skręca. Do manicure polecam frezy z nasypem diamentowym, dostępne są one w dowolnych kształtach i wielkościach oraz o zróżnicowanym poziomie ostrości. Ponadto frezy te świetnie nadają się do sterylizacji, posłużą nam nawet kilka lat. Najczęściej stosowane kształty to: ścięty stożek, walec, łezka, kulka bądź tzw. „zapałka”. Ostrość frezu oznaczana jest kolorową obwódką na trzpieniach.  Niezbędne będą tutaj 2 typy: czerwony, łagodny – do wygładzania oraz niebieski, średnio ostry – do usuwania skórek i nabłonków z płytki, matowienia jej oraz oczyszczania wałów z martwego naskórka. „Frezy diamentowe” nadają się do pracy zarówno dla osób prawo, jak i leworęcznych.

Pracując z naturalną płytką warto wspomnieć o nakładkach na mandrel – są to jednorazowe rolki z papierem ściernym o różnej gradacji, które nasuwane są na metalowy lub gumowy trzpień, czyli frez mandrel. Do opracowywania skórek i matowienia płytki polecam gradację 240, natomiast  do opracowywania hybrydowej lub żelowej masy – gradację 180. Mandrel jest tym, bez którego ja nigdy nie zaczynam pracy. Śmiało zastępuje pilnik czy buffer – zatem czas, aby Ci którzy nie pracowali nim wcześniej, w końcu wypróbowali możliwości tego „małego pomocnika”.

Ostatnimi typami frezów, które każda stylistka powinna posiadać to te do usuwania masy. Również polecam tutaj frezy o wysokiej jakości zarówno jeśli chodzi o materiał, z którego jest wykonany, jak i idealnie wykończony kształt. Trwałe i mocne frezy, które posłużą nam na lata, to frezy karbidowe, wykonane z węglika spiekanego. Są trwałe i dostępne w dowolnych kształtach, jednak na początek warto wyposażyć się w tzw. „kształty bezpieczne” np. zaokrąglony walec lub stożek z zaokrąglonym czubkiem. Producenci zwykle oznaczają ostrość kolorami na trzonku lub opisują je własną skalą ostrości. Jednakże najczęściej wybierane frezy to te średnio ostre (niebieska opaska) – do skracania i usuwania nadmiaru produktu lub ostre (zielona opaska) – do szybkiego skracania i usuwania przedłużeń. Tutaj należy dokładnie zapoznać się z opisem frezu, ponieważ szlif frezu może być dedykowany dla praworęcznych, leworęcznych bądź dla obu grup.

Rozmawiając o frezach nie sposób nie poruszyć tematu dotyczącego dbania o ich czystość. Pamiętajmy, że nawet w doświadczonych rękach, frez to narzędzie potencjalnie naruszające ciągłość skóry, zatem należy je sterylizować uprzednio przeprowadzając proces dezynfekcji. W pielęgnacji frezów ważne jest ich oczyszczenie, do tego celu polecam stosowanie myjek ultradźwiękowych. Przestrzegam przed zbyt długim czasem namaczania w płynach dezynfekcyjnych – może to spowodować ich uszkodzenie: frezy przestaną być ostre, zaczną korodować, stracą powłoki ochronne lub zmienią kolor.

Warto również podkreślić, iż wspomniane wcześniej papierowe nakładki oraz frezy kamienne, które możecie spotkać to frezy jednorazowe – ich ścierniwo wykrusza się, a materiał nie nadaje się do przeprowadzenia poprawnego procesu dezynfekcji i sterylizacji.

Kruche paznokcie – przyczyny i sposoby na wzmocnienie

Balans. Słowo klucz dla wszystkich zamków różnych dziedzin życia, prawda? Równowaga jest stanem pożądanym, również w sferze stylizacji paznokci. Zacznijmy jednak nie od balansu, a od bilansu. Do stylizacji paznokci należy podejść kompleksowo, holistycznie. I absolutnie nie jest to przesada. Świadoma i odpowiadająca indywidualnym potrzebom stylizacja powoli wkracza na rynek i ma za zadanie sprostać wymaganiom różnych kobiet o różnych typach płytek paznokci. Z jakimi przypadkami spotykasz się w pracy najczęściej?

Klientka przychodząc do salonu oczekuje trwałej i estetycznej stylizacji, nie rozwijając kwestii relaksu. Bardzo rzadko spotykamy płytkę z natury idealną, ponieważ najczęściej do wizyty w salonie klientki skłania potrzeba poprawy natury. Zawsze mówię moim kursantkom, że klientka przychodzi do salonu dlatego, że nie umie albo nie chce samodzielnie o swoje dłonie zadbać i my jesteśmy po to, żeby spełnić jej oczekiwania.

Ja, siedząc za biurkiem, najczęściej słyszałam, że naturalne paznokcie klientek łamią się, kruszą, rozdwajają, nie mogą im te paznokcie odrosnąć, a chciałyby cieszyć się długą i kształtną płytką. Jak odpowiedzieć na tą potrzebę, kiedy naturalna płytka jest krucha i łamliwa? Trzeba znaleźć balans.

Przyczyny łamliwości paznokci

Anatomiczna budowa płytki jest zapisana już w naszym kodzie genetycznym. Wiadomo jednak, że ogólny stan organizmu determinuje kondycję płytki paznokcia. W przypadku przebiegu wielu chorób, czasem nawet z pozoru niewinnych, np. objawiających się pojedynczym epizodem podwyższenia temperatury – mogą być już widoczne na płytce. Nie od razu, ale za kilka tygodni odkryje te zmiany odrost, ponieważ pojawiają się one podczas podziałów komórkowych i właśnie te najszybciej dzielące się komórki w naszym organizmie, jak komórki skóry i jej przydatków, są odzwierciedleniem aktualnego stanu zdrowia.

Brak witamin, minerałów oraz zły stan nawodnienia uwidocznią się w postaci kruchej i łamliwej płytki paznokcia. Łamliwość paznokci może wynikać z natury, ale może być również nabyte w wyniku narażania płytki na długotrwały kontakt z ostrymi środkami czyszczącymi i rozpuszczalnikami. Dochodzi wtedy do zerwania wiązań pomiędzy kolejnymi małymi łuskami kreatyny na płytce, co przekłada się na jej kruchość i brak elastyczności.

Kruchość paznokci występuje w przebiegu niedoczynności tarczycy, choroby Reynauda czy tocznia rumieniowatowego układowego. Zły stan płytki może być wynikiem m.in. zaburzenia gospodarki hormonalnej, słabego wchłaniania się składników mineralnych i witamin czy zaburzeń krążenia. Zaburzenia metaboliczne przekładają się na niedobory siarki, żelaza i cynku, magnezu, jodu, które są składową keratyny, z której to paznokcie są zbudowane.

Sposoby na wzmocnienie kruchych paznokci

Zbilansowana dieta ma naprawdę istotny wpływ na nasze zdrowie, a więc dbanie o stan naszych paznokci powinien zaczynać się wewnątrz. Ale, czy możemy pomóc z zewnątrz? Tak, ale nie można wyciągnąć najmocniejszego działa, bo skutek może być odwrotny. Logicznym przecież byłoby zastosowanie zasady, że płytka jest łamliwa i krucha, połóżmy coś bardzo twardego, tak żeby się na pewno nie złamało. No niestety, ale tak to nie zagra. Produkt musi być dopasowany do potrzeb płytki, a wiedza na temat dopasowania najlepszego produktu do określonego typu paznokci realnie pomoże klientkom utrzymać paznokcie w dobrej kondycji, a nam zaoszczędzi czas na naprawy.

O łamliwości płytki mówimy wtedy, kiedy osłabiona jest jej wytrzymałość, czyli równowaga między twardością i elastycznością. Zarówno w przypadku płytki zbyt twardej i nieelastycznej będzie dochodzić do kruszenia się płytki, jak i w przypadku zbyt dużej elastyczności i miękkości płytki również będzie dochodzić do jej niszczenia pod wpływem urazów mechanicznych. Naprzeciw kruchości powinna stać siła, która będzie pomagała oprzeć się łamaniu i obciążeniom. Co zapewnia tę siłę? Odpowiedni produkt. Produkt, który będzie miał kilka ważnych cech. Między innymi twardość powierzchni, która uchroni płytkę przed zarysowaniami, wgnieceniami, ustabilizuje ją chroniąc przed jej dalszym rozwarstwianiem się.

Elastyczność to kolejna z cech produktu przeznaczonego do kruchej płytki paznokcia, ponieważ pomaga znosić naprężenia, urazy i uszkodzenia zachowując pełną przyczepność do płytki – przyczepność, która odgrywa w tym przypadku naprawdę ważną rolę. Kolejny ważny aspekt to odporność na tarcie i ścieranie, która zapewni trwałość stylizacji. Nie może być to produkt zbyt miękki.

Dbając o kruchą płytkę z myślą o jej regeneracji trzeba dostosować również odpowiednią długość paznokcia, która moim zdaniem w przypadku długości wolnego brzegu nie powinna przekraczać połowy długości płytki, dzięki temu unikniemy przeciążenia i naprężeń w strefie stresu, które na delikatnej płytce mogą skończyć się bolesnym złamaniem.

Podsumowując wszystkie cechy idealnego dla kruchej płytki produktu postawiłabym na dwa produkty. Po pierwsze budująca baza hybrydowa, ponieważ posiada wszystkie z pożądanych cech, z dodatkowymi atutem w postaci łatwości aplikacji na krótkich paznokciach. Idealnie spisze się tu baza przezroczysta bez wypełniaczy w postaci włókien szklanych, silikonu czy kauczuku, w tym przypadku najlepiej polegać po prostu na oligomerze. Baza typu „Repair” jest bardzo plastyczna, a jednocześnie twarda i odpowiednio odporna na uszkodzenia w porównaniu do tradycyjnej bazy hybrydowej. Cechuje się doskonałą przyczepnością i bardzo dobrze chroni paznokcie przed wszelkimi urazami. Jest wprost idealna dla delikatnych i łamliwych paznokci. Polecam wypróbować ten produkt w pierwszej kolejności.

Produktem drugiego wyboru jest elastyczny żel. I dobrze czytasz: elastyczny, bo zbyt twardy – nie współpracując z giętką płytką – powodowałby powstawanie zapowietrzeń, a zrywające się z powierzchnią płytki kolejne warstwy keratyny z pewnością nie poprawiłyby stanu paznokci, dodatkowo niosąc ryzyko bolesnych złamań.

Jak sprawdzić z jakim produktami mamy do czynienia? Wystarczy prosta próba utwardzenia małego kwadracika posiadanych już w twoim asortymencie baz i żeli i poddanie ich próbom uginania, w ten sposób można spróbować je sklasyfikować, żeby wybrać najlepszą z opcji.

Idealny manicure… Istnieje!

Aktualny świat stylizacji paznokci rozwija się w niesamowitym tempie. Stylistki paznokci stale dążą do perfekcji, stawiając na swój rozwój, doskonaląc umiejętności poprzez uczestnictwo w licznych szkoleniach. Wszystkie te działania sprawiają, że z dnia na dzień podnoszą poziom usług coraz wyżej. Bardzo pożądanym efektem jest idealne opracowanych wałów okołopaznokciowych – uzyskanie efektu gładkiej, jasnej, wręcz błyszczącej skóry po wykonaniu manicure. Przedstawiam Ci mój sposób, krok po kroku, na idealnie skórki prezentowane w obiektywie makro.

Na początek – czym jest makro? To specjalny obiektyw, który pozwoli Ci uchwycić każdy detal Twojej stylizacji. To przydatny gadżet, który powinna mieć każda stylistka, bo dzięki niemu zobaczy najmniejszy błąd oraz niedociągnięcie w swojej pracy. Z tym obiektywem będziesz dążyć do perfekcji swoich prac. Prezentacja dzieła w social mediach w tym stylu pokaże Twoją naturę perfekcjonistki.

Dlaczego część stylistek, szczególnie tych początkujących, boi się wykonania głębszego manicure? Powodem tego jest działanie metodą prób i błędów – kupujemy frezarkę, mamy
w zestawie kilka frezów (bądź dokupujemy kilka dodatkowych) i działamy z różnym skutkiem. Raz wyjdzie lepiej, a raz gorzej. Lepiej – klientka wróci bez śladu na paznokciach po ostatniej stylizacji. Gorzej – klientka wróci ze śladami na płytce od frezów, bo praca była wykonana ze zbyt dużą siłą. Bezpieczny manicure frezarkowy to prawdziwa sztuka.

Aby odpowiednio dobrać metodę pracy, należy doskonale znać budowę skóry, jej rodzaje,
a także to, z jakim naciskiem i jakimi frezami pracować – dobre szkolenie pozwoli uzyskać taką wiedzę i pracować bez szkody dla klientki. Nasza praca powinna być przede wszystkim bezpieczna, czysta i dokładna. Jeśli odpowiednio dobierzemy narzędzia i metody to wykonanie takiego manicure będzie przyjemnością. Przedstawiam Ci mój sposób na idealne opracowanie wałów okołopaznokciowych. Większość zabiegu – około 90% wykonuję frezami – osobiście używam frezów diamentowych. Dobieram frezy najlepszej jakości, ponieważ dzięki nim praca będzie szybka, efektowna i bezpieczna dla naskórka. Cały zabieg rozpoczynam od dezynfekcji dłoni, podczas której patrzę, czy na dłoniach i paznokciach nie ma żadnych zmian chorobowych, które byłyby przeciwwskazaniem do wykonania manicure. Nadaję kształt paznokciom i rozpoczynam pracę frezami.

Jako pierwszy wybieram diamentowy walec – idealnie zmatuje płytkę, wstępnie oczyści powierzchnię paznokcia z nabłonków i uniesie wały.

Następnie przystępujemy do pracy frezem nazywanym „łezka” – w zależności od typów skórek, które mam do opracowania, dobieram rodzaj łezki – mam w swoim zestawie, klasyczną „łezkę”, „miniłezkę” i „łezkę z zaokrągloną końcówką”.

Pracuję nimi ruchami w lewo i w prawo na mniejszych obrotach frezarki pamiętając, że łezką odpychamy wały do boków. Ruch w prawo lub lewo zaczynam od środka wału. Łezka ma za zadanie otworzyć wały paznokcia, zrobić „kieszonkę”. W trakcie pracy często masuję opuszkami wały okołopaznokciowe, unosząc je dodatkowo do góry. Kiedy są już odpowiednio uniesione, mogę przejść do usunięcia zrogowaciałego naskórka „falbanki”, która wytworzyła się podczas pracy – usuwam ją za pomocą frezu typu „kulka”, jeśli rodzaj skóry na to pozwala lub cążkami/nożyczkami.

Bardzo istotne jest, aby po użyciu narzędzi tnących „zamknąć skórę” – zapobiegnie to powstawaniu zadziorków i sprawi, że manicure będzie gładki oraz idealny.

Następnie używam frezu „igiełka”, aby jeszcze bardziej precyzyjnie oczyścić „kieszonkę” dzięki czemu z łatwością rozłożysz kolor.

Na prawie sam koniec chcąc dopieścić mój idealny mani sięgam po produkt specjalny – keratolityk – dodatkowo złuszczy niewielkie nabłonki na powierzchni płytki, których na pierwszy rzut oka nie widzisz. Produkt ten należy używać w ściśle określonym czasie. Czas uzależniony jest od faktu czy chcesz używać jeszcze narzędzi/frezów, czy nie. Ja zawsze używam tego produktu prawie na sam koniec. Czemu prawie? Ostatnim krokiem jest polerowanie wałów frezem typu „gumka” – idealnie wygładzi na koniec i nada skórze połysk.

Po tak dokładnym opracowaniu paznokci i wałów – rozłożenie bazy, koloru i topu to czysta przyjemność. Aby uzyskać najlepszy efekt podczas pracy, stale podglądaj efekt w obiektywie makro – ten obiektyw nie wybacza błędów – uczy pokory, cierpliwości i perfekcjonizmu. Uwielbiam taki styl pracy.

Czysty, idealny manicure – na takie przybliżenie mogłabym patrzeć godzinami!

 

 

 

 

 

 

 

 

Dobór koloru paznokci do karnacji skóry

Dostępna gama kolorów do stylizacji paznokci jest imponująca, przez co mamy dylemat. Jak znaleźć ten idealny kolor, w którym nasze klientki będą się dobrze czuć przez cały czas noszenia manicure? Podpowiedzią może być odpowiedni dobór koloru lakieru do naszej karnacji według analizy kolorystycznej.

W perfekcyjnym manicure bardzo dużą rolę odgrywa właściwie dobrany kolor. Analiza kolorystyczna pozwala wybrać odcień, który będzie idealnie pasować do danego typu karnacji. Sprawdzi się on przy doborze ubrań, makijażu czy też manicure. Carole Jackson, amerykańska wizażystka, stworzyła podział na cztery kolorystyczne typy urody w oparciu o pory roku (wiosna, lato, jesień , zima) i przyporządkowała im odpowiadające zestawy kolorów. Z czasem zakwalifikowanie wszystkich karnacji na cztery kategorie okazało się być zbyt ogólne i dodano do każdej z pór roku jeszcze podziały na odcienie chłodne i ciepłe.

Podział na cztery pory roku:

WIOSNA

Osoby o typie urody wiosny charakteryzują się delikatną karnacją. Skóra jest blada, „przezroczysta”, porcelanowa dodatkowo wpada w odcienie żółtawe i brzoskwiniowe. W ciepłej wiośnie cera może być natomiast w bardziej złocistym tonie. Włosy zazwyczaj jasnego, słomianego lub miodowego blondu.

Zalecane kolory do tego typu urody to: odcienie bieli – waniliowej lub kości słoniowej, żółty – morelowy, miodowy, mandarynkowy, bananowy, szary – jasny, pastelowy, fiolet – jasny, pastelowy, liliowy, czerwień makowa, koralowa, łososiowa, ciepły pastelowy róż, zieleń pistacjowa.

Najlepiej unikać odcieni zimnych: ciemnych brązów i błękitów, czarnego, grafitowego.

 

LATO

Uroda z jasną cerą, delikatnie mleczna, która posiada odcień szary, chłodny, błękitny lub różowy. Zazwyczaj są to jasne platynowe blondynki, szatynki, brunetki w tonacji szarości.

Zalecane kolory to: pastelowy żółty, pudrowy róż, kawa z mlekiem, jasny błękit, popielaty, grafit, pomarańcz, srebrny, miętowy, czerwień winna, lawendowy, pistacjowy, łososiowy, malinowy, zieleń morska.

Najlepiej unikać: intensywnej zieleni, jaskrawej czerwieni, czarnego, bladych i jasnych brązów.

 

 

 

JESIEŃ

Charakterystyczna dla jesieni jest ciepła tonacja beżu i złota oraz występowanie piegów. W ciepłej jesieni karnacja bardziej zarumieniona, złotawa. Włosy zazwyczaj rude lub ciepły blond, brąz ze złotymi refleksami.

Zalecane kolory to: ecru, delikatne miedziane odcienie takie jak czerwień ceglasta lub cynamonowa, mahoń, złoty, oliwkowy lub zgniła zieleń, ciemna śliwka, ciepłe odcienie brązu.

Najmniej korzystnie będzie wyglądać w odcieniach zimnego błękitu, intensywnej neonowej zieleni, piaskowego beżu.

 

 

ZIMA

Jasna porcelanowa lub oliwkowa cera w odcieniach kamiennego beżu lub złamanego różu. W typie ciepłej zimy występuje również ciemna karnacja w cieplejszych tonach. Włosy zazwyczaj ciemne, granatowo-czarne, ciemnobrązowe.

Pasujące kolory do tego typu karnacji to głęboka wiśnia, bordo, śliwka, granat, krwista czerwień, intensywny róż, fuksja, indygo, czysta biel.

Najlepiej unikać bladych fioletów, stłumionych szarości, przygaszonych pasteli.

 

 

 

 

Odpowiednio dobrany kolor na paznokciach na pewno sprawi, że do następnej wizyty u stylistki klientka będzie się świetnie czuła w swoim manicure. Oczywiście stylizacja nie musi być wykonana tylko w jednym kolorze, bardzo modne są różne odcienie tego samego koloru i multichromy. Aby odpowiednio dobrać do siebie kolory można skorzystać z koła barw, które podpowie nam, jakie kolory do siebie najbardziej pasują przy takiej stylizacji.

Koło barw jest to graficzne zestawienie kolorów, dzięki któremu w łatwy sposób dopasujemy pasujące do siebie kolory. Barwy analogowe są to kolory, które w kole barw zestawione są obok siebie. Są one w jednej tonacji przez co pomalowanie paznokci od jasnego do ciemnego wybranego koloru wygląda bardzo efektownie, a przy tym jest bardzo estetyczne.

Barwy znajdujące się po przeciwnych stronach koła barw są to barwy dopełniające. Kolory te kontrastują ze sobą dając nam efekt mocno zwracający uwagę. Jeżeli klientce zależy na właśnie takim efekcie, możemy w łatwy sposób dobrać kolory i wykonać wspomniany wcześniej multichrom.

Przedstawione odpowiednie zestawy kolorów formułują zasadę, które kolory są odpowiednie do danego typu karnacji. Stosując się to tych zasad, dłonie klientki będą wyglądać zdrowo i atrakcyjnie.

French konstrukcyjny z nutką kolorowo-brokatowej wariacji

Artykuł został napisany w związku z licznymi pytaniami, które dotyczyły tego, jak wykonać french konstrukcyjny. Wymieszałam klasykę z nutką wariacji – tak powstał tekst łączący wiele rzeczy w jednym miejscu.

Często spotykam się z tym, że firmy odnawiają różne techniki, ulepszają je, po czym nadają im nową nazwę. To nic nowego. French, który istnieje od lat, kiedyś przepełniony był brokatem, następnie kolorami i różnymi wariacjami. Mimo wszystko był, jest i będzie na topie! Zwraca na siebie uwagę. Większość stylistek pyta, jak wykonać french, ponieważ nie jest to tak proste, na jakie wygląda!

1. Dezynfekcja rąk oraz dokładne przygotowanie naturalnego paznokcia do aplikacji produktu (odsunięcie skórek, nadanie kształtu oraz zmatowienie naturalnej płytki, odtłuszczenie).

2. Dopasowanie i odpowiednie podłożenie szablonu.

3. Odtłuszczenie paznokcia, zastosowanie primera.

4. Cieniutka aplikacja bazy, utwardzanie przez 30 sekund w lampie dual LED. Przedłużenie paznokcia (stworzenie szkieletu) za pomocą żelu budującego transparentnego. Utwardzamy w lampie dual LED przez 60 sekund. Delikatnie zaciskamy szkielet w punkcie stresu.

5. Usunięcie warstwy lepkiej, aplikacja budującego cover gel – 2×60 sekund w dual LED – zaciśnięcie po 15 sekundach.

6. Ponowna aplikacja coveru – dla zbudowania odpowiedniej ściany do opiłowania.

7. Usunięcie warstwy lepkiej, opiłowanie z powierzchni, opiłowanie idealnej linii uśmiechu.

8. Odpylenie.

9. Na naszej ścianie linii uśmiechu aplikujemy czarną hybrydę.

10. Dokładamy kolory.

11. Brokat.

12. Żelem przezroczystym budującym nadlewamy końcówkę. Utwardzamy 2×60 sekund w lampie dual LED – po 15 sekundach zaciskamy.

13. Usuwamy szablon.

14. Opiłowujemy kształt.

15. Aplikujemy top.

 

Geometric gel – nowy wymiar zdobień

Malowanie cienkich linii to katorga, a geometryczne abstrakcje spędzają Ci sen z powiek? Od teraz, z nowym żelem Geometric wszystkie tego typu problemy ze zdobieniami odejdą w zapomnienie. Ostrzegam! Łatwiej już nie będzie.

Czym jest geometric gel?

Geometric gel to bardzo lepki żel o średniej gęstości, pozwalający na wykonanie linii w zdobieniach. Jest to produkt, który bardzo dobrze utwardza się w lampie LED oraz UV. Sprawdza się, kiedy wykonujemy zdobienie przykryte topem, ale ma również świetną przyczepność na wcześniej wykończonych paznokciach. Jego „obsługa” jest niezwykle prosta, a efektowne zdobienia tworzymy wręcz ekspresowo.

Jak nim pracować?

Żelem wykonamy bardzo nieregularne elementy, ale także linie o idealnej grubości. W zależności od oczekiwanego efektu możemy pracować cienkim pędzlem, sondą lub rozciągać żel pomiędzy palcami. Cienki pędzelek to doskonałe narzędzie, jeżeli chcemy wykonać długie linie o jednakowej grubości. Ten sposób sprawdzi się, gdy potrzebujemy dołożyć kreski do zdobień geometrycznych. Mamy pewność, że nawet wówczas wtedy, gdy ręka lekko zadrży, nie będzie problemu z krzywą linią. Jest to również szybki sposób na idealne kreski dla kogoś, kto nie ma jeszcze tak dużej wprawy w malowaniu.

Kolejnym sposobem rozkładania żelu Geometric jest rozciąganie go w dłoniach. Rękawiczki są tu oczywiście obowiązkowe. I to nie tylko ze względu na higienę pracy, ale także, aby samemu nie nabawić się przy okazji alergii. Bardzo sprawnie ułożymy cienkie, proste linie, zachowując komfort pracy. Ten sposób najlepiej sprawdza się, gdy pracujemy na dłuższych paznokciach, a zdobienie robimy na wolnym brzegu.

Najbardziej popularnym rozwiązaniem jest nakładanie żelu sondą. W tym wypadku łatwo zrobimy cienkie, równe kreski, ale także abstrakcyjne kompozycje. Grubość elementu zależy, oczywiście, od ilości nabranego materiału.

Geometric gel a długość paznokcia

Nie tylko narzędzie w pracy z żelem Geometric ma znaczenie. Zdecydowanie łatwiej pracuje się na dłuższych paznokciach. Żel można łatwo zahaczyć o krawędź, dzięki czemu jesteśmy w stanie rozciągnąć idealnie cienkie kreski. Sprawa nieco komplikuje się, gdy chcemy pracować na bardzo krótkich paznokciach. Pionowe kreski są stosunkowo proste w wykonaniu, natomiast problem stanowią kreski poziome. Tutaj nie za bardzo mamy, o co zahaczyć materiał. W efekcie linia wydaje się niedokończona i urywa się w okolicy wałów. Nie jest to jednak problem bez wyjścia – istnieje na to sposób. Wykonanie każdej kreski rozpoczynamy od postawienia kropki, a następnie podnosimy sondę i szybko prowadzimy linię. Jest to dobrym rozwiązaniem także wtedy, gdy tworzymy pajęczyny, gwiazdozbiory itp. Jeżeli nie chcemy kropek na naszym zdobieniu, trafnym pomysłem jest zabezpieczenie skórek specjalnym kauczukiem – dzięki temu zabiegowi spokojnie możemy postawić kropkę na wale okołopaznokciowym i swobodnie wyciągać linie na paznokcie.

Żel Geometric doskonale sprawdza się w szybkich salonowych zdobieniach i nie wymaga dużej wprawy, aby móc nim swobodnie pracować. Sprawdzi się w rękach doświadczonych stylistek, ale i tym początkującym zdobienie żelem Geometric sprawi mnóstwo frajdy.

 

Pękająca hybyda

Jako styliści zawsze staramy się, aby manicure hybrydowy, który wychodzi spod naszej ręki, był perfekcyjny. Niestety, niektórzy z nas borykają się z przykrą niespodzianką, jaką są „pajączki” na paznokciach.

„Pajączki’ to drobne spękania na powierzchni paznokcia powodujące, że wyglądają one trochę jak popękana od słońca ziemia. Problem powstaje dopiero po kilku dniach od wykonania manicure, ale nie ma w nim winy klientki. W takim razie, w czym rzecz?

Miękkie vs twarde

Większość standardowych, rozpuszczalnych baz i lakierów do manicure hybrydowego posiada po polimeryzacji strukturę dość miękką. Nagniatając jej powierzchnię paznokciem, widać jak się poddaje naciskowi, a potem wraca do poprzedniego stanu. Ta właściwość to cecha charakterystyczna hybryd i spełnia ważną funkcję. To właśnie dzięki dużej elastyczności bazę i lakier hybrydowy można położyć cienką warstwą. Elastyczny materiał współpracuje z giętką płytką paznokciową podczas silnych naprężeń przy używaniu dłoni, przez co ryzyko popękania jest znikome. Czegoś takiego nie da się uzyskać za pomocą żelu. Kto próbował, ten pewnie wie, że cienko położony na płytkę żel po pewnym czasie, pod wpływem naprężeń pęka i odpryskuje. Jest po prostu za twardy, by aplikować go tak cienką warstwą.

Topy dostępne na rynku występują w różnych wersjach: „to wipe” – do przemywania, „no wipe” – bez przemywania, jednak najistotniejszą cechą jest ich różnorodna twardość. Niektóre z nich są twarde jak szkło i takie najczęściej znajdziesz wśród topów „no wipe”. Pewnie już się domyślasz, gdzie tkwi szkopuł.

Galaretka w czekoladzie

Jeśli na miękkie warstwy bazy i lakieru hybrydowego położysz warstwę bardzo twardego topu – to po paru dniach, pod wpływem nacisku warstwa nie wytrzyma i popęka jak czekolada na galaretce. Fizyka ma swoje nieubłagane prawa. Jak tego unikać? Podobnie jak w malarstwie olejnym jest zasada „tłuste na chude” (wtedy obraz po wyschnięciu nie popęka) tak w manicure hybrydowym trzymaj się zasady – „miękkie na miękkie”. Oznacza to, że im bardziej miękką strukturę ma twoja baza hybrydowa i im cieńszą warstwą ją aplikujesz (bez nadbudowy), tym bardziej zwróć uwagę, by wybrać top elastyczny, aby on nie popękał.

A czy problem pajączków dotyczy również paznokci żelowych malowanych lakierami hybrydowymi? Jak zwykle odpowiem – to zależy. Najbezpieczniej jest zastosować top elastyczny, ale można też pokusić się o twardszy. W tym przypadku działa druga zasada kompatybilności „twarde na twarde” – na twardą i dość grubą w porównaniu do manicure hybrydowego warstwę żelu można zastosować twardy top. A co z miękką hybrydą pomiędzy? Czy to nie przeczy temu, co napisałam wcześniej? Wszystko zależy od grubości warstwy lakieru. Jeśli nałożysz go cienko, to ryzyko wystąpienia problemu jest znikome, natomiast gdy nałożysz grubo to ryzyko się zwiększa i wtedy warto wybrać top elastyczny.

Krucha płytka paznokciowa w salonie stylizacji

Kruche paznokcie możemy, a nawet powinniśmy odpowiednio stylizować, aby wzmocnić płytkę i zabezpieczyć łożysko paznokcia, które znajduje się pod nią.

Jednym ze sposobów stylizacji kruchej płytki jest manicure japoński. To bardzo estetyczna, ale całkowicie naturalna stylizacja biorąc pod uwagę wygląd i składniki oraz sposób wykonania. Manicure japoński polega na wcieraniu dwóch past bogatych w keratynę, pyłek pszczeli, A, H, E, B5 oraz krzemionkę z Morza Japońskiego. Po aplikacji obu past, paznokcie stają się wygładzone, wyglądają zdrowo oraz pięknie błyszczą jak różowa perła. Jest to stylizacja dla Pań, które lubią naturalny wygląd swoich paznokci. Musimy jednak pamiętać, aby nie wykonywać manicure japońskiego bezpośrednio po ściąganiu żelu czy hybrydy oraz na bardzo cienkiej płytce, aby jej nie przegrzać i nie uszkodzić łożyska. Manicure japoński najlepiej wykonywać w serii 3-6 zabiegów co 2 tygodnie. Płytki nie malujemy już żadnymi lakierami, ponieważ nie będą one się trzymać błyszczącej powierzchni.

Kolejną pomocą w stylizacji paznokci kruchych jest system IBX. Jest to dwuczęściowy produkt, który penetrując płytkę od środka, tworzy wzmacniającą powłokę ochronną paznokci. System IBX stosuje się do naprawy uszkodzeń płytki, bruzd, pęknięć, rozdwajających się paznokci. Spaja uszkodzone obszary, po kilku zabiegach wypełnia bruzdy, a paznokcie stają się gładkie i lśniące. Innowacyjność systemu polega na tym, że może być stosowany w celu wzmocnienia naturalnych paznokci, ale również można go stosować pod stylizację żelową i hybrydową. Zabiegi wykonujemy nie częściej niż co 2-3 tygodnie, widząc poprawę zmniejszamy częstotliwość.

Fot. Karolina Bugajska

Kolejnym świetnym produktem do stylizacji kruchych paznokci są hybrydowe bazy witaminowe. Zastosowanie bazy witaminowej pozwala nam uzyskać wymarzony manicure dla naszej klientki. Baza witaminowa tworzy ochronną warstwę, która wzmacnia, zapobiega rozdwajaniu i łamliwości paznokci, a także zwiększa odporność na uszkodzenia mechaniczne. Produkt może być stosowany samodzielnie – bez topu, ponieważ po zmyciu warstwy dyspersji błyszczy, a także wraz z kolorem i topem jak klasyczna baza hybrydowa. Bazy witaminowe w swoim składzie zawierają keratynę, witaminę B5, biotynę, witaminę E, włókna nylonowe, które wypełniają płytkę paznokcia. Taką bazą możemy nadbudować krzywą C, a także przedłużyć paznokieć, ale nie więcej niż 3 mm, jeżeli chcemy żeby stylizacja była trwała.

Musimy pamiętać, że w przypadku stylizowania kruchych paznokci żelem, nie możemy obciążać ich nadmierną długością produktu. W tym przypadku bardzo ważna jest prawidłowa technika przedłużenia, aby paznokcie były mocne i trwałe.

Jak wzmocnić naturalną płytkę paznokcia?

Zastanawiasz się, jaki zabieg zastosować w przypadku osłabionych i łamliwych paznokci? Czy na rynku dostępne są produkty naprawcze, które skutecznie wzmocnią płytkę paznokcia? Nasza redakcja podpowiada. Dostępny jest 3-stopniowy zabieg opracowany przez polską markę Yokaba. Kuracja nazywa się Bye Bye Repair System i powstała z myślą o stylistkach i stylistach paznokci.  Przeczytaj nasz artykuł, aby dowiedzieć się dlaczego warto wprowadzić zabieg u siebie w salonie kosmetycznym.

Sposób na miękkie i łamliwe paznokcie

Twoje Klientki chciałyby regularnie stosować manicure hybrydowy, ale widzisz, że ich płytka wyraźnie potrzebuje regeneracji i wzmocnienia. Co zaproponować w takiej sytuacji? Zabieg z użyciem profesjonalnych produktów o odpowiednim składzie. Krzemionka to wartościowa substancja mineralna znana ze swoich dobroczynnych właściwości na kondycję skóry czy włosów, ale także paznokci. Zmniejsza ich łamliwość oraz kruchość. Ogólnie rola krzemu w organizmie człowieka jest bardzo ważna, buduje tkankę łączną, ściany naczyń krwionośnych, ścięgna, skórę, cały układ kostno-stawowy. Chroni także organizm przed wczesnym starzeniem się. Nic więc dziwnego, że określany jest mianem pierwiastka życia.

Produkty, które posiadają w swoim składzie krzemionkę zmniejszają ich miękkości oraz kruchość, działają budująco na paznokcie. Preparat BYE 1 zawarty w całym systemie BYE BYE Repair System marki Yokaba zawiera wspomnianą krzemionkę, tak bardzo kluczową dla prawidłowej kondycji paznokci. Aplikując BYE 1 intensywnie odżywisz grzbietową warstwę płytki paznokcia, wygładzisz ją, ale także zapobiegniesz rozdwajaniu. Również ciekawym składnikiem jest SENKYUNOLID obecny w ekstrakcie z selera. Naturalne składniki głęboko wnikają w strukturę płytki, dzięki czemu paznokcie rosną mocniejsze. Co ważne, odżywiają macierz paznokcia, unerwioną część ukrytą pod wałem paznokciowym, czyli miejsce, z którego wyrasta paznokieć.

Podejmując kolejny krok, czyli aplikując preparat BYE 2 stworzysz tzw. barierę ochronną przed utratą wody oraz składników aktywnych zaaplikowanych w produkcie Bye 1. Jest to bardzo ważny produkt wspierający działanie BYE 1. Na końcu zabiegu, dla pięknego wykończenia i nadania połysku zaaplikuj odżywkę Orgin Conditioner. Wszystkie produkty znajdziesz w gotowym zestawie BYE BYE Repair System. Wzmocnisz paznokcie swojej klientki już od pierwszego zabiegu. Zalecana jest regularność w stosowaniu. Już po 4 tygodniach (stosowania 1 raz w tyg.) zauważa się przyrost grubości płytki odrastającego paznokcia.

Zabieg wzmacniający płytkę paznokcia w salonie kosmetycznym

Manicure hybrydowy to najczęściej wybierany sposób stylizacji paznokci. Służy przez długi okres czasu, aż do momentu wyraźnych odrostów. Jest uwielbiany na tyle, że po zdjęciu hybrydy na jednej wizycie wykonywany jest kolejny. Klientki przyzwyczajone do pięknego manicure hybrydowego nie koniecznie chciałyby z niego rezygnować, nawet w momencie osłabionym paznokci. Rekomendacja tzw. ‘odpoczynku od hybrydy’, bez podjęcia żadnych kroków i zabiegów naprawczych nie poprawi kondycji płytki. Dlatego w takiej sytuacji warto zastosować kurację, która będzie zarówno skuteczna, jak i w szybki sposób pozwoli powrócić klientce do wykonania manicure hybrydowego.

Stylistki najczęściej spotykają się z manicure japońskim celem wzmocnienia płytki. W tym przypadku jednak często należy odczekać, aż pół roku do zrostu płytki paznokciowej. Jest to długi okres czasu zanim wykonasz u klientki manicure hybrydowy. Oczywiście czas regeneracji zależy także od samej kondycji paznokci w momencie startu kuracji. Natomiast, jako alternatywę zespół polskich specjalistów opracował formułę, która pozwala na wykonanie manicure w krótszym czasie.

  • Bye Bye Repair System to specjalnie opracowany 3-stopniowy zabieg. Zdecydowaliśmy się na jego wdrożenie, ponieważ brakowało takiego typu produktu na rynku, który byłby zgodny z oczekiwaniami stylistów, z którymi współpracujemy na co dzień. Styliści poszukują skutecznych i bezpiecznych rozwiązań. Oprócz tego, jako technolog opracowując nową formułę biorę pod uwagę także filozofię marki oraz spójność z całym asortymentem Yokaba. Nasze produkty są odpowiednie dla osób, które kierują się w życiu zasadą weganizmu oraz zwracają uwagę na produkcję produktów minimalizujących zanieczyszczenie naszej zielonej planety, przez mniejsze zużycie plastiku czy sposób pakowania – komentuje Katarzyna Stułka, główny technolog Yokaba.

Rozwój salonu kosmetycznego

Prowadzenie salonu kosmetycznego wymaga nie tylko znajomości branży pod kątem trendów, ale także wyczucia, co warto wprowadzić nowego, tak aby poczynić kolejny krok w rozwoju salonu. Poszerzanie oferty jest naturalną koleją rzeczy, zwłaszcza wraz z upływem miesięcy czy lat prowadzenia salonu kosmetycznego. Z pewnością nieraz kierujesz się zarówno ceną rynkową, ale także swoją intuicją, czym zaskarbić serca swoich klientek. Biznes nie lubi stagnacji, dlatego bardzo dobrze, że myślisz o poszerzaniu oferty. Zmieniasz swój styl prowadzenia salonu, udoskonalasz go, dbasz, aby klientki czuły się w nim jak u siebie. Wkładasz dużo pasji w to co robisz, dlatego produkty, które wybierasz również powinny pochodzić od tych, którzy znają rynek od podszewki i testują dla Ciebie nowości i opracowują autorskie formuły.

Tajniki zdobienia Zhostovo

W zdobieniu paznokci ciągle poszukujemy nowych inspiracji. Czerpiemy je z otoczenia, przyrody, inspirują nas klasyczne wzory, jak i zupełnie niesamowite, pobudzone wyobraźnią tzw. kosmiczne motywy. Bardzo wiele osób zachwyca manufaktura starego typu, z ręcznie malowanymi dekoracjami. Technika wykorzystywana dawniej do malowania porcelany czy emalii, dziś wykorzystywana jest w zdobieniu paznokci. Mowa jest o stylu ZHOSTOVO w całości malowanym techniką maźnięć.

Co jest najważniejsze w technice ZHOSTOWO?

W technice ZHOSTOVO najistotniejsze jest nauczenie się poprawnej techniki maźnięcia. Aby ją dobrze wykonać bardzo ważny jest odpowiedni dobór produktów. Wykorzystywany do zdobień ZHOSTOVO produkt musi być bardzo dobrze napigmentowany i posiadać odpowiednią konsystencję. Istotne jest to, aby wykonywane maźnięcia płynnie przechodziły z barwy jasnej w ciemną, nie powinno być widać przy tym absolutnie żadnych smug. Taki efekt możliwy jest tylko przy użyciu bardzo małej ilości produktu oraz odpowiednim dociśnięciu pędzla. Polecam stosowanie pigmentów lub mocno napigmentowanych Paint Geli.

O czym warto pamiętać tworząc zdobienia ZHOSTOWO?

W tworzeniu zdobień ZHOSTOVO warto pamiętać o poprawnym budowaniu kompozycji oraz różnicowaniu natężenia światła i eksponowaniu jego kontrastów.  W tym stylu odpowiednią budowę posiada każdy kwiat, pączek, liść, łodyga itd… Bardzo ważny jest schemat i szkic zdobienia, a przede wszystkim –  proporcje. Do malowania potrzebne są dobre pędzle. Ich włosie powinno być miękkie i sprężyste o kształcie płaskim lub okrągłym, ważne by miał równy, wyciągnięty czubek, a włosie nie otwierało się podczas pracy. Należy zwrócić uwagę, aby powierzchnia na której malujemy była równa i matowa (możliwe gładka). Osobiście do malowania preferuję podkład w ciemnym kolorze.

Zdobienie ZHOSTOVO krok po kroku

1. Na przygotowanym tle, kolorem ciemnofioletowym (pigment fiolet + czarny + top mat) malujemy górną część kielicha na środku paznokcia .
2. Pędzelkiem w kształcie „koci język” na mokrym elemencie tworzymy maźnięcia w pastelowo fioletowym kolorze (fioletowy pigment + biały pigment + top mat) imitujące płatki kwiatka.
3. Jaśniejszym fioletem (fioletowy pigment + biały pigment + top mat) malujemy dolną część kielicha.
4. Podobnie jak wcześniej, na mokrej plamie dolnej części kielicha wykonujemy maźnięcia pastelowym fioletem, tworząc różne odcienie fioletu na płatkach.


5. Ciemnym fioletem (fioletowy pigment + top mat) malujemy tło dla kolejnych płatków kwiatka.
6. Techniką “mokre na mokre” malujemy dolne płatki kwiatka, pamiętając o zmianie tonu koloru pastelowego (płatki z przodu są jaśniejsze – płatki z tyłu ciemniejsze).
7. Kolorem czerwono-pomarańczowym (czerwony pigment + żółty pigment + top mat) malujemy płatki kolejnego kwiatka. Nie może on być za duży, powinien stanowić element drugorzędny kompozycji.
8. Pastelowym, jasnożółtym kolorem (pigment żółty + biały pigment) robimy maźnięcia tworząc płatki kwiatka o różnej tonacji. Żółtym kolorem dodajemy kropki, tworzące pączek.


9. Zielonym kolorem (zielony pigment + żółty pigment + czarny pigment + top mat) malujemy plamki w kształcie listków.
10. Na mokrych częściach tworzymy jasne maźnięcia listków pastelowo żółtym kolorem.
11. Całość utwardzamy i wybieramy elementy, które obrysowujemy cienką, białą linią. Utwardzamy.

ZHOSTOVO to styl ponadczasowy zawsze modny, który po wyćwiczeniu staje się bardzo szybkim i wdzięcznym zdobieniem.

Formy Dual, czyli górne formy

Czym są Formy Dual?
Formy Dual – zwane inaczej górnymi formami – to nowoczesna metoda przedłużania paznokci. Pozwolą ci na szybkie wykonanie przedłużenia akrylożelem lub żelem z utrzymaniem pięknego tunelu i idealnego apeksu.

Rodzaje Form Dual
Na rynku mamy wiele rodzajów Form Dual. Występują w różnych odmianach – classic, coffin, z mniejszym oraz większym apeksem, do migdałów czy kwadratów.

Jak dobrać formę?
Trudność tej metody polega na dobraniu odpowiedniej wielkości formy do naturalnej płytki paznokcia, tak by nie była za mała, za ciasna, a równocześnie nie za szeroka.

Formę dobieramy minimalnie większą od szerokości naturalnej płytki paznokcia.

 

Jak użyć Formy Dual?

Gdy mamy już odpowiednio dobrane formy sposób ich użycia jest banalnie prosty.

1. Na wewnętrzną część formy nakładamy akrylożel lub żel. W przypadku żelu polecam żel o gęstej konsystencji najlepiej typu cover – ułożony na formie nie będzie spływał. Produkt nakładamy dokładnie od boku do boku oraz na określonej długości, zależnej od upodobań. Na Formach Dual można wykonać krótkie eleganckie przedłużenie, jak i długie, efektowne paznokcie.

2. Po właściwej aplikacji produktu przykładamy formę do paznokcia, lekko ją dociskając. Przykładamy z minimalnym odstępem od skórek – tak by przy dociśnięciu produkt ich nie zalał.

3. Dobrze ułożoną i lekko dociśniętą formę z akrylożelem lub żelem wkładamy do lampy na określony czas – w zależności od produktu, którym został wykonany paznokieć.

Po wyciągnięciu z lampy lekko ściskamy formę i ściągamy. Pozostaje opiłować paznokieć przy linii skórek oraz lekko poprawić kształt. Pamiętajmy, że tymi formami można również wykonać uzupełnienie paznokci.

Mam nadzieję, iż praca formami Dual przypadnie wam do gustu oraz skróci czas pracy!

Wady i zalety produktów do zdobień

Produkty do nail art, które chwili obecnej dostępne są na rynku dają nam nieograniczone możliwości. Ornamenty, ultracienkie linie, kwiaty 3d, one stroke, to wszystko dzięki paint gel’om, pastom nail art., farbom akrylowym nie stanowi żadnego problemu. Jednak, aby móc wykrzesać 100% możliwości produktu należy znać jego właściwości. W poniższym artykule postaram się przybliżyć Wam wady i zalety najbardziej popularnych produktów do nail art’u.

LAKIERY HYBRYDOWE

Zalety:

• ogromna paleta kolorystyczna, która wraz z możliwością miksowania kolorów daje nam nieograniczone możliwości;

• uniwersalność – produkty te możemy wykorzystać do nail art’u, pokrycia naturalnych paznokci czy stylizacji akrylowych/żelowych;

• dzięki samopoziomującym właściwościom produktu z powodzeniem możemy wypełnić nim nawet duże elementy bez obawy o powstanie „gór i dolin”;

• lakiery hybrydowe nie wysychają na powietrzu, dlatego też mamy bardzo długi czas na stworzenie zdobienia bez obawy o zmianę konsystencji produktu;

Wady:

• ze względu na samopoziomujące właściwości hybryd, produkt ten nie sprawdzi się przy tworzeniu cienkich linii o wyraźnych granicach.


PAINT GEL

Zalety:

• ze względu na swoją konsystencje painty idealnie „trzymają” kontury cienkich linii, dlatego są idealne do ornamentów i zdobień geometrycznych;

• dzięki intensywnym pigmentom i konsystencji „trzymającej” linie, painty są niezwykle „precyzyjne”, a wykonanie cienkiego konturu nie jest problemem;

• z powodzenie możemy mieszać je z lakierami hybrydowymi, uzyskamy dzięki temu nowe kolory i konsystencje;

• podobnie jak hybrydy, nie wysychają na powietrzu, dzięki temu mamy naprawdę sporo czasu na dopracowanie zdobienia.

Wady:

• w porównaniu z lakierami hybrydowymi gama kolorystyczna paint geli jest dość uboga.


PASTY

Zalety:

• dzięki swojej gęstej, puszystej konsystencji, idealnie się sprawdzą w technikach one stroke, zhostowo czy portretach;

• bardzo wysoka pigmentacja;

• możliwość mieszania past między sobą, a także z paint gel’ami czy hybrydami w celu tworzenia nowych barw.

Wady:

• w porównaniu z lakierami hybrydowymi gama kolorystyczna past jest dość uboga.


FARBY AKRYLOWE

Zalety:

• nie wymagają zastosowania światła UV;

• dobierając odpowiednie proporcje między farbką a wodą, możemy tworzyć dowolną konsystencję i stopień krycia produktu;

• możliwość tworzenia nowych odcieni;

• bogata gama kolorystyczna.

Wady:

• farby akrylowe wysychają na powietrzu, dlatego też musimy pracować szybko i pamiętać o odpowiedniej proporcji między farbą a wodą;

• dobór proporcji między farbką a wodą może stanowić problem dla mniej doświadczonych stylistów.


AKRYL

Zalety:

• możliwość stworzenia elementów 3d takich jak kwiaty, pikowania, postacie fantazy, których nie uzyskamy żadnymi innymi produktami;

• akryl daje nam nieograniczone możliwości cieniowania, a ciekawostką jest, że wiele lat temu to akrylem tworzone było pierwsze ombre;

• płynna kulka idealna do cieniowania czy ścisła do tworzenia płatków kwiatów? To Ty decydujesz jaką kulkę chcesz stworzyć i potrzebujesz do uzyskania oczekiwanego efektu.

Wady:

• dość szybki czas schnięcia masy narzuca nam intensywne tempo pracy;

• dobór odpowiedniej proporcji między pudrem a liquidem może być problemem dla osób początkujących.

Trendy w paznokciach ślubnych 2022

Dla każdej kobiety ślub to wielkie wydarzenie, które często planuje miesiącami, by wszystko było dopięte na tzw. „ostatni guzik”. Suknia ślubna przeważnie wybierana jest w pierwszej kolejności, później sala, orkiestra, fryzjer, wizażystka oraz ślubny manicure i pedicure. Terminy na ślubną stylizację paznokci rezerwowane są często z półrocznym wyprzedzeniem, a nawet jeszcze szybciej. Tylko po to, by to właśnie ulubiona stylistka zadbała o detale na paznokciach w tak ważny dzień.

Jeśli chodzi o ślubne trendy to w gustach naszych klientek nie zmieniło się zbyt wiele, ale branża beauty bardzo prężnie się rozwija i co roku wprowadza nowinki, które kuszą przyszłe panny młode. Social media, takie jak Instagram, Facebook czy Pinterest, są wprost przepełnione ślubnymi inspiracjami. Jednak jak odpowiednio dobrać tę jedyną, wyjątkową stylizację? To właśnie stylista paznokci musi pomóc wybrać opcję idealną dla swojej klientki, doradzić w kwestii długości, kształtu, koloru oraz ewentualnego zdobienia. Jest wiele aspektów, na które musimy zwrócić w tym momencie uwagę.

Planując ślubne paznokcie zaczynamy od wyboru koloru. Sugerujemy się w tym przypadku dodatkami np. kolorystką bukietu, bądź samą sukienką. Bardzo często przyszłe panny młode stawiają na subtelność, delikatność i minimalizm, by paznokcie nie były zbyt krzykliwym dodatkiem.

W rankingu najczęściej wybieranych stylizacji niezmiennie króluje french, który jest ponadczasowy. Ostatnio daje się zauważyć, że popularne stały się „krótkie kwadraty” z zatopioną drobinką w strefie skórek, a do tego paznokcie u stóp zachowujące taką samą stylistykę.

Z mody nie wyjdzie jeszcze przez długi czas babyboomer, zdarza się z dodatkiem koronki inspirowanej fragmentem sukienki bądź z ornamentem.

Do trendów ślubnych dołączyły mleczne paznokcie, które cieszą się w tym roku dużym zainteresowaniem. Sama osobiście wykonałam wiele takich paznokci z dodatkiem kamieni.

Nie zapominajmy jednak, że wśród panien młodych są fanki bardziej wyrazistych stylizacji. Proponuję w takich przypadkach motywy kwiatowe. Delikatne i zwiewne wykonane akwarelą lub akcenty kwiatowe korespondujące z wiązanką ślubną – usytuowane na wybranych paznokciach. W tym roku koniecznie z połyskującymi elementami znajdującymi się w okolicach skórek.

Jako stylistki paznokci musimy stanąć na wysokości zadania i pomóc sprawić, aby dzień ślubu był dla naszych klientek idealny. Podczas usługi starajmy się, by klientka czuła się wyjątkowo. Niech przyszła panna młoda ma poczucie, że nawet najdrobniejsze szczegóły jej wyglądu są perfekcyjnie dopracowane.

Mleczne ombre na paznokciach

Będąc w branży od prawie 11 lat, śledzę na bieżąco wszystkie nowości i trendy. Co sezon pojawiają się nowe trendy. Zarówno techniczne, jak i artystyczne. Ostatnim hitem Nail Artu, który wpadł mi w oko, to ombre z lekko rozmytym wykończeniem. To zainspirowało mnie do stworzenia właśnie tej stylizacji.

Mleczne ombre (myślę, że to idealna nazwa dla tej techniki!) tworzy się przy użyciu klasycznych produktów – hybryd, żeli, past. Z jedną różnicą – wykańczamy ombre mleczną, półtransparetną warstwą. Jej ulokowanie można dowolnie interpretować, przez całą powierzchnie paznokcia, co daje zamglone, mniej intensywne zabarwienie. W jego centralnej części, co powoduje ombre zbudowane z 3 kolorów, podstawowy-mleczny-podstawowy lub w taki sposób jak ja. Dzięki temu możemy stworzyć tysiące lub nawet miliony połączeń kolorystycznych z różnie nasyconym efektem końcowym.

Jakiego produktu najlepiej użyć do stworzenia mlecznego ombre? Myślę, że najlepiej sprawdzi się tutaj biała baza budująca z kryciem na poziomie ok. 70%. Będzie odpowiednio nasycona, dla stworzenia kolejnego koloru w naszej stylizacji oraz idealnie transparentna, dla ułatwienia pracy bez odcięć i niechcianych plam.

Jak więc wykonać ombre z absolutnie najgorętszym wykończeniem tego sezonu?

Poza dobrze dobranymi kolorami, liczy się przede wszystkim technika oraz produkty, jakich używa się do jego wykonania. Najważniejsza jest pigmentacja produktu. W przeciwieństwie do tworzenia ombre przy użyciu gąbki, tutaj potrzebne jest różne napigmentowanie. Oczywiście, można używać klasycznie gąbki, jednak przy mocno nasyconych kolorach dla uzyskania mleczno-rozbielonego centrum paznokcia, ilość białej bazy będzie musiała być znacznie większa dla przykrycia mocnego gradientu – co negatywnie wpłynie na końcową estetykę i architekturę paznokcia. Dlatego polecam użycie półtransparentnych produktów w miejscu, gdzie zamierzamy stworzyć przejście na mleczną część. Będzie łatwiej uzyskać płynność i czystość gradientu, nawet przy minimalnej ilości białej bazy.

Przyjęłam technikę tworzenia nasycenia warstwowo. Zaczynając od półtransparentnego – u mnie kolor błękitny został wymieszany z topem, przechodząc przy kolejnej warstwie pod same skórki, gotowym produktem bez jego rozcieńczania. Każdą z warstw rozciągałam pionowymi pociągnięciami w środek paznokcia długim pędzelkiem tak, by przejście było najbardziej płynne. To dało mi gwarancję, że niezależnie od ilości białej bazy, uzyskam łagodny gradient bez prześwitów i plam z niebieskiego na mleczny. Dodatkowo dla ułatwienia możemy stworzyć babyboomer, dosyć wysoko cieniując gąbką. Dzięki temu bez trudu uzyskamy krycie półtransparetną bazą w okolicach wolnego brzegu paznokcia. Mleczną bazę nałożyłam ok. 1mm od skórek, pokrywając równomiernie całą powierzchnię paznokcia, następnie nie utwardzając dodałam odrobinę produktu w centralnej części paznokcia. Przy pomocy cienkiego pędzelka poprawiłam ułożenie produktu, kontrolując jego architekturę oraz nasycenie w miejscach najważniejszych (przejście pomiędzy kolorem niebieskim i bazą). Całość pokryłam matowym topem.

Jak przedłużyć trwałość manicure hybrydowego?

Manicure hybrydowy to z pewnością jedna z najbardziej popularnych usług wykonywanych w gabinetach stylizacji paznokci. Z pozoru banalna usługa potrafi spędzić sen z powiek wielu stylistkom paznokci. Odchodzenie materiału hybrydowego to z pewnością jeden z najczęściej spotykanych problemów. Czy zawsze wynika on z nieodpowiedniej techniki pracy? W jaki sposób możemy wyeliminować błędy?

Jednym z podstawowych błędów, który  jest przyczyną liftowania masy, jest niedostateczne lub niedokładne przygotowanie podłoża. Pamiętaj! Dokładne, ale delikatne zmatowienie płytki, usunięcie błonek, skuteczne odtłuszczenie naturalnej płytki zapewni nam dobrą przyczepność produktu. Przed przystąpieniem do zabiegu warto przyjrzeć się kondycji naturalnego paznokcia, gdyż jego wygląd może dużo nam powiedzieć o przyczynach odchodzenia masy. Jeśli po zmatowieniu i odtłuszczeniu płytki po kilku minutach jej wygląd powraca do normy, czyli płytka po chwili staje się delikatnie błyszcząca, a po kilku dniach od wolnego brzegu i w okolicy wałów okołopaznokciowych pojawia się lifting – prawdopodobnie mamy do czynienia z „wilgotna płytką” (jest to określenie potoczne). Skład pytki paznokciowej (np. zawartość lipidów, minerałów) poszczególnych osób nieznacznie różni się od siebie, w skali całego organizmu są to niewielkie różnice, wystarczające jednak by wpłynąć na przyczepność materiału.  W takim przypadku warto dokładnie, nawet kilkukrotnie, odtłuścić powierzchnię naturalnego paznokcia. Z kolei jeśli widzimy na paznokciu liczne białe plamy, wolny brzeg zaczyna mocno zwijać się do środka – mamy do czynienia z nadmiernie przesuszoną płytką. W takiej sytuacji warto edukować klientki na temat prawidłowej pielęgnacji paznokci. Codzienne nawilżanie oliwką sprawi, że skórki będą estetyczne, a płytki paznokcia nawilżone. Pamiętajmy, że usuwanie lakieru acetonem i remowerami powoduje przesuszenie płytki paznokcia, a czasem również jej mikrouszkodzenia.

Dobrze utwardzony = mocny materiał. Ta zasada obowiązuje przy pracy z każdym materiałem uv-utwardzalnym. Częstym błędem, który popełniają stylistki, jest zbyt krótka ekspozycja produktu na promienie uv, a także praca zbyt słabą lampą.

Każda z naszych klientek ma inny rodzaj płytki, inny tryb życia. Wybierając rodzaj bazy musimy brać ten fakt pod uwagę. Klasyczne, rzadkie bazy hybrydowe super sprawdzą się w przypadku mocnych i kształtnych płytek paznokciowych, natomiast u właścicielek bardzo wątłych, delikatnych paznokci taki wybór będzie fatalny. Prawdopodobnie po kilku dniach lakier hybrydowy zejdzie z płytki niczym plasterek. Bazy budujące będą z pewnością dużo lepszym wyborem. Musimy jednak pamiętać, że różnią się one między sobą stopniem twardości i elastyczności.  Jeśli po upływie 2-3 tygodni obserwujemy zapowietrzenia od strony wolnego brzegu i/lub na centralnej części paznokcia, a także wykruszenia masy – prawdopodobnie baza, którą pracujemy jest zbyt twarda dla tej płytki. Jeśli po kilku tygodniach widzimy załamania na powierzchni paznokcia, tak jakby paznokieć wraz z materiałem intensywnie pracował w punkcie stresu, może to świadczyć o zbyt dużej miękkości danego produktu lub jego nieprawidłowym utwardzeniu.

Podczas codziennej pracy w gabinecie musimy pamiętać  o jednej bardzo ważnej zasadzie: nie ma idealnego produktu/techniki sprawdzającego się u każdej z klientek. Manicure hybrydowy, pomimo swojej popularności, nie jest usługą idealną dla każdego.

Na czym polega fenomen baz budujących FUSION System EFexclusive?

Obecnie ogromną popularnością cieszą się bazy budujące, dzięki którym można wykonać szybki manicure hybrydowy. Bazy budujące FUSION System EFexclusive występują w siedmiu naturalnych odcieniach. Jest to produkt typu 3 w 1 – baza, kolor i top, dzięki czemu całą stylizację w modnym stylu „natural look” można wykonać nawet w 30 min. Duży wybór pięknych odcieni, łatwość aplikacji oraz różnorodność zastosowań bazy FUSION System sprawiły, że szybko zyskała ona popularność zarówno wśród stylistów paznokci, jak i klientek.

Jak używać baz FUSION System?

Po uprzednim przygotowaniu naturalnej płytki paznokcia, możemy zastosować taką bazę bezpośrednio na paznokieć. W przypadku, gdy nasza Klientka ma wyjątkowo trudną płytkę, najpierw aplikujemy klasyczną bazę hybrydową EFexclusive, a po jej utwardzeniu – coverową. Dlaczego? Pamiętajmy, że baza budująca ma kolor – im bardziej jest on kryjący, tym większe ryzyko gorszej przyczepności w przypadku problematycznych paznokci. Klasyczna baza jest przezroczysta i będzie działać jak spoiwo łączące trudną płytkę z pozostałymi produktami.

Jak możemy wykorzystać bazy FUSION System?

Utwardzenie naturalnych paznokci. Do tego idealnie sprawdzi się wariant Pink. Jest to kolor transparentny – różowy. Aplikujemy 1 – 2 warstwy bazy budując paznokieć, jeżeli jest taka konieczność. Możemy również łatwo skorygować niedoskonałości naturalnej płytki paznokcia, np. rowki czy wgłębienia. Pamiętajmy, że utwardzoną bazę możemy piłować, w celu nadania kształtu. Tą bazą możemy również szybko nadbudować złamany paznokieć.

1. Paznokieć przygotowany do nałożenia bazy. 2. Paznokieć po aplikacji bazy budującej i utwardzony. Po wypiłowaniu zachowana jest prawidłowa budowa. 3. Paznokieć pokryty hybrydą.

 

Cover Pink to french idealny. Nie potrzebujemy już dodatkowej hybrydy w tzw. kolorze frenchowym, baza cover pink to 2 w 1, baza plus podstawa do namalowania pięknego frencha, czy szewrona. Dzięki temu skracamy czas pracy! Dodatkowo, na tle Cover Pink świetnie będą wyglądać wszystkie zdobienia w białym kolorze, na przykład ślubne kwiaty.

Baza w kolorze całkowicie transparentnym Clear doskonale sprawdzi się jako produkt zabezpieczający wszelkiego rodzaju wtopienia. Aplikujemy ją wtedy na kolor, na którym są elementy ozdobne. Dzięki temu paznokcie będą idealnie gładkie, a krawędzie elementów takich jak folie, paseczki, holo, plastry miodu – będą niewyczuwalne. Oznacza to, że tak wykonany manicure na pewno się nie zniszczy. Baza Clear świetnie sprawdzi się również przy zabezpieczeniu cyrkonii. W sezonie letnim możemy nią tworzyć krople rosy na zdobieniach kwiatowych, a w sezonie zimowym – wypukłe bombki i inne ozdobne, lekko wystające elementy.

Nieoceniona przy baby boomer i ombre, a także nowoczesnych zdobieniach hybrydowych jest baza Milky White. Jest to produkt półprzeźroczysty w kolorze białym – mleczny biały idealny do stworzenia baby boomera. Prostota wykonania oraz szybkość sprawiają, że kochamy ten produkt. Aby wykonać idealne cieniowanie, aplikujemy klasyczną bazę hybrydową EFexclusive. Następnie na wolny brzeg paznokcia nakładamy bazę Milky White. Od okolic skórek aplikujemy i cieniujemy nasz coverowy ulubiony kolor baz Fusion System – np. Cover, albo Shiny Pink. Baza Milky jest również świetnym wykończeniem kolorowego ombre – cienka warstwa sprawi, że kolory ładniej się ze sobą połączą.

Nowoczesne wtopienia „przykryte mgiełką” to efekt, który uzyskamy przy użyciu Soft Nude. Wystarczy przykryć wtopienia jedną warstwą, aby nadać jej delikatny wygląd. Jest to też mój ulubiony odcień budyniowy, który świetnie prezentuje się na paznokciach naturalnych.

Dopełnienie zestawu tworzą dwie bazy z błyszczącymi drobinkamiShiny Peach ze złotymi i Shiny Pink ze srebrnymi. Drobinki są delikatne i pięknie odbijają światło. Świetnie prezentują się same, a także jako baza do zdobień akwarelowych. Idealnie sprawdzają się w naturalnych stylizacjach ślubnych.

Komplet siedmiu baz budujących FUSION System w pięknych, różnorodnych kolorach to absolutny „must have” nowoczesnej stylizacji hybrydowej. Zestaw na co dzień, a także do zadań specjalnych. Każdy kolor możemy oczywiście samodzielnie nałożyć na paznokcie tworząc subtelny, naturalny efekt. Mogą być również bazowym kolorem zdobień abstrakcyjnych. Manicure wykonany produktami FUSION System będzie trwały, a Twoja Klientka będzie zachwycona efektem oraz wytrzymałością swoich paznokci.

Co zrobić, by lampa do utwardzania paznokci długo nam służyła?

Lampa do utwardzania żelu, hybrydy czy akrylożelu to obecnie jedno z najczęściej używanych przez stylistów paznokci urządzeń. Profesjonalna lampa UV/LED nie jest urządzeniem tanim, co zatem zrobić, by służyła nam jak najdłużej?

Na rynku mamy duży wybór lamp UV i LED, które różnią się mocą, rodzajem żarówek/diod, kształtem czy dnem białym, czarnym lub lustrzanym. Bez względu na to, jaką lampę wybierzemy, o każdą musimy dbać tak samo, żeby posłużyła nam jak najdłużej.

Czyszczenie

Zanim zabierzemy się do czyszczenia lampy, na początku musimy ocenić z jakiego materiału jest wykonana, zazwyczaj jest to plastik lub metal. Pamiętajmy, że nie możemy używać silnych detergentów czy środków chemicznych, ponieważ to spowoduje trwałe uszkodzenia. Oczywiste też jest to, że nie możemy urządzenia włożyć pod bieżącą wodę, ponieważ zamoczenie spowoduje uszkodzenie, tak jak to bywa w przypadku wszystkich sprzętów elektronicznych. Najczęstsze zabrudzenia z jakimi się spotkamy to plamy po lakierze hybrydowym lub żelu, niestety jest to zmora wszystkich stylistek. Na wszystkie zabrudzenia są sposoby. Aby usunąć tłuste plamy i zabrudzenia, możemy użyć wacika nasączonego cleanerem. Ten sposób nie zadziała niestety na lakier hybrydowy czy żel, który został już utwardzony. W celu usunięcia plam z utwardzonego produktu zalecam użyć drewnianego patyczka, a w przypadku oporniejszych zabrudzeń konieczne będzie użycie acetonu, jednak uważajmy na plastikowe powierzchnie, żeby nie uszkodzić urządzenia. Wskazane jest sprawdzenie przed zastosowaniem acetonu czy lampa posiada powłokę zabezpieczającą przed użyciem środków chemicznych – w przypadku jej braku, materiał po przetarciu zrobi się matowy.

Do zabrudzenia nie dojdzie jeżeli uczulimy klientki, aby starały się nie dotykać lampy przy wkładaniu ręki. W przypadku zauważenia plam, postarajmy się nie dopuścić do utwardzenia produktu. Utrzymując lampę w czystości mamy pewność, że urządzenie nam dłużej posłuży.

Użytkowanie

Na wydłużenie żywotności lampy możemy liczyć gdy:

· Zaczniemy używać timera. Najczęściej lampy posiadają dwa tryby pracy – pierwszy, w którym żarówki/diody świecą się bez przerwy i drugi, który włącza się na konkretny czas np. 10s, 30s czy 60s. Kiedy lampa pracuje na pierwszym trybie, nie kontrolujemy czasu i żarówki/diody szybciej się zużywają, co skraca poprawne działanie sprzętu;

· Wybierzemy produkty, które wymagają krótszego czasu utwardzania, ponieważ żarówki/diody będą wtedy krócej pracować;

· Będziemy pamiętać, aby odłączać zasilacz kiedy nie używamy bądź transportujemy lampę, gdyż może wtedy ulec uszkodzeniu. Zadbamy również o poprawne składanie kabla, aby nie był poplątany, ponieważ może się przełamać i przerwać. Ważne jest również, aby w czasie podróży odpowiednio zabezpieczyć lampę, żeby żarówki/diody nie ulegały wstrząsom.

· Urządzenie będziemy odłączać od prądu w odpowiedniej kolejności. Najpierw wyłączamy lampę przyciskiem off, następnie wyłączamy z prądu i na koniec wyjmujemy zasilacz z gniazda lampy. Nigdy nie wyłączajmy pracującej lampy z gniazda prądu!

· Odczekamy chwilę przed włączeniem lampy, w przypadku kiedy znajdowała się ona w wysokiej lub niskiej temperaturze, tak aby wróciła do temperatury pokojowej. Nigdy nie przechowujmy sprzętu w bardzo wilgotnych pomieszczeniach, ponieważ zawilgocenie spowodować może przepięcie i spalenie lampy.

· Zadbamy o czystość wbudowanego w lampę wentylatora, który chroni sprzęt przed nadmiarem pyłu i kurzu. Mocno zabrudzony wentylator będzie się przegrzewał i może doprowadzić do spalenia urządzenia, dlatego starajmy się go utrzymać w czystości.

Im bardziej będziemy dbać o nasze lampy, tym dłużej będą nam służyły.

Rozkwitnij na wiosnę z kwiatowymi stylizacjami!

Wiosna to idealny czas na zmiany i wprowadzenie kolorów do naszego życia. Za pomocą pięknych, kwiatowych wzorów możemy natchnąć się wiosennym klimatem i zakochać w tej porze roku. Niezależnie od tego czy jesteś miłośniczką subtelnego stylu i jasnych barw, czy połączeń wyrazistych i jaskrawych kolorów – z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.  Zachwyć wszystkich wokół niesamowitymi propozycjami zdobień z kwiatami w roli głównej.

Zachwycające i delikatne pastel flowers

Świeżość, energia i siła – synonimy kojarzące się z wiosną. Takie też jest pastel flowers, które składa się z bardzo rozbielonych wzorów kwiatowych. To idealna propozycja na obecną porę roku – skradła już serce nie jednej miłośniczki delikatnego stylu. Dzięki jasnym barwom i pięknym, dopracowanym kwiatom możemy uzyskać efekt świeżości na paznokciach.

 

Szaleństwo i One Stroke idą ze sobą w parze

Jeżeli masz chęć zaszaleć z kolorami, dodać sobie pewności siebie i nadać swojej stylizacji charakteru, to kwiaty wykonane techniką One Stroke są właśnie dla Ciebie! Te oszałamiające kwiatki powstają dzięki cieniowaniu. Zdobienia malowane są warstwowo za pomocą płaskiego pędzla, przeznaczonego do techniki One Stroke. Umiejętne rozłożenie warstw powoduje, że kilka płatków daje wrażenie efektownego trójwymiaru. Odpowiednie pędzle oraz napigmentowane produkty to klucz do sukcesu! Cieniowanie płatka powstaje już na pędzlu, jeszcze zanim dotkniemy paznokcia.

 

Żelowe, minimalistyczne kwiaty

Lubisz mikro zdobienia, delikatnie wyczuwalne pod palcem, dzięki wypukłej strukturze? Kolejna propozycja na pewno Cię zainteresuje! Kwiaty wykonane za pomocą żelu to prosty, a zarazem bardzo ciekawy sposób na uzyskanie fantastycznego efektu. Czy będą to stokrotki, czy też lawenda – za pomocą pędzla i żelu, jesteśmy w stanie stworzyć delikatny, lekko wypukły wzór, który będzie przyjemnie wyczuwalny pod palcami i jednocześnie nie przykryje całej powierzchni płytki paznokcia.

 

Zachwycające połączenie ombre i cienkiej linii

A może jesteś miłośniczką delikatnych, lecz niebanalnych zdobień? Technika “cienkiej linii” może okazać się wyborem idealnym dla Ciebie. Mimo, iż jest to bardzo minimalistyczne zdobienie, to wymaga od stylistki pewnej ręki i skupienia. Zdobienie wykonane tą techniką wspaniale prezentuje się na ombre pionowym lub poziomym, co dodatkowo urozmaica całą stylizację.

Bądź świadomą stylistką!

Branża paznokciowa rozwija się bardzo prężnie i dynamicznie. Na rynku wciąż pojawiają się nowe bądź ulepszone produkty mające poprawiać komfort i czas pracy stylistek paznokci. Ale czy sięgając po różnego rodzaju nowinki albo też trzymając się naszych ulubionych produktów znamy ich właściwości? Czy rozumiemy zastosowanie produktów pomocniczych, które mają kontakt z płytką i skórą klienta? Często niestety nie, a użycie ich jest mechaniczne, zgodne z tym czego nas nauczono, ale bez wyjaśnienia, dlaczego i kiedy powinnyśmy dany produkt zastosować. W dobie, kiedy wiedza jest na wyciągnięcie ręki, powinnyśmy z niej korzystać, edukować się i pracować świadomie. Dziś omówimy najczęściej wykorzystywane produkty przez stylistkę.

Zacznijmy od produktu, który ostatnio wrócił na salony. Jest nim keratolityk, czyli produkt, którego zadaniem jest rozpuszczenie warstwy rogowej naskórka. Najczęściej spotykany w postaci żelowej tzw. cuticule remover zawiera glicerynę, bądź lanolinę jako składniki pomocnicze i łagodzące. Gliceryna poprawia nawilżenie oraz elastyczność skóry, oprócz wymienionych składników często na pierwszym miejscu jest woda i wodorotlenek potasu, który silnie rozpuszcza naskórek, jednak w towarzystwie wyżej wymienionych składników jego działanie jest delikatniejsze. Tego rodzaju produkt najczęściej nie poradzi sobie jako główny keratolityk w np. manicure klasycznym. Ale z powodzeniem możemy go użyć przy mniej pracochłonnych skórkach, bądź jako eksfoliant pomocniczy w np. manicure frezarkowym, gdzie czas działania powinien być krótszy, niż w przypadku kiedy byłby głównym keratolitykiem. Dużo mocniejszym produktem jest ten, którego skład ogranicza się do wody i wodorotlenku potasu, tego rodzaju produkt ma mocniejsze działanie i należy uważniej go stosować, zaniechać jego użycia przy np. przerwanej ciągłości skóry. Tego rodzaju keratolityk z powodzeniem możemy zastosować jako główny eksfoliant, szybko i łatwo usunąć zrogowaciały naskórek w technice manicure klasycznego, a efekt nie będzie różnił się od tego, który będzie wykonamy frezami. Należy jednak pamiętać, że czas jego działania na skórze to ok. 10 sekund, po czym należy zneutralizować jego działanie wodą, która nadal pozwoli nam pracować i oczyszczać płytkę oraz wały. Keratolityki dzielimy na alkaiczne – na bazie wodorotlenku potasu, te są najmocniejsze w swym działaniu. Kwasowe, które są na bazie np. kwasu salicylowego oraz z mocznikiem mającym działanie nawilżające. Sięgając po produkt zmiękczający naskórek musimy zwrócić uwagę na typ skóry oraz technikę w jakiej wykonujemy manicure.

Niezbędnym produktem stylistki jest cleaner, najczęściej wykorzystujemy go w celu odtłuszczenia płytki paznokcia i przemycia warstwy inhibicyjnej żelu. Często widzę pytania na grupach, czym w sytuacji awaryjnej zastąpić ten produkt. Zwróćcie uwagę na jego skład. Jego głównym składnikiem jest alkohol oraz etyl acetale – ester etylowy kwasu octowego będący substancją drażniącą. Jest dobrym rozpuszczalnikiem organicznym, słabo rozpuszczalnym w wodzie. W składzie cleanera możemy również spotkać aromaty i olejki, na te musimy szczególnie uważać, ponieważ natłuszczą nam delikatnie płytkę paznokcia, powodując zmniejszenie przyczepności produktu. W tym płynie możemy również spotkać aceton, wtedy nasz cleaner ma mocne odtłuszczające działanie. Chcąc użyć tego płynu do odtłuszczenia płytki, zwracajmy uwagę na zawartość i eliminację substancji natłuszczających, które są już pożądane kiedy chcemy przemyć top. Zatem w sytuacji, gdy nie mamy pod ręką cleanera możemy sięgnąć po alkohol izopropylowy, bądź „zwykły” alkohol dostępny w domu.

Osobiście nie używam cleanera do odtłuszczania płytki paznokcia, zastępuje go jednym z dostępnych dehydratorów. Jak sama nazwa wskazuje produkty te odciągają przede wszystkim wodę z płytki paznokcia, jednak są też takie, które mocno odtłuszczają. Na rynku mamy kilka dostępnych wariantów, najpopularniejszy dostaniemy pod nazwą „nail prep” i taka nazwa często jest używana przez firmy. Zazwyczaj w jego skład wchodzi alcohol izopropylowy. To właśnie dzięki niemu produkt ma działanie odtłuszczające, jest też nośnikiem substancji aktywnych w kosmetyce. Ethyl acetate to ester kwasu octowego, używany jako rozpuszczalnik w lakierach czy zmywaczach do paznokci. Isobutyl acetate jest bardzo popularnym rozpuszczalnikiem lakierów. Mocniejsza wersja dehydratora zawiera w swoim składzie np. Acetic Acid Isobutyl Ester, bezbarwny składnik powstały w wyniku wzajemnego oddziaływania alkoholu izobutylowego z kwasem octowym. W dehydratorach mamy również aceton, który jest powszechnie stosowanym rozpuszczalnikiem mocno odtłuszczającym powierzchnię, w tym również płytkę paznokcia.

Będąc przy składniku jakim jest aceton, warto podkreślić, że ten stosowany w kosmetyce oczyszczony produkt, często jest wzbogacony przez dodatkowe substancje takie jak aromaty itp. Stylistki często wykorzystują ten produkt do przemywania płytki, czasem podsuszają skórę oraz usuwają hybrydową stylizację. Osobiście uważam, że nie powinien mieć on takiego zastosowania, a do wymienionych czynności powinnyśmy sięgać po produkty dedykowane konkretnie im, tak jak np. zamiast używać czystego acetonu do usuwania hybrydy, sięgnijmy po remover. Produkt przeznaczony do usuwania stylizacji hybrydowej jest wzbogacony o składniki pielęgnujące, przez co jest zdecydowanie łagodniejszy dla płytki i skóry, a nadal ma tak samo silne działanie.

Zwracaj uwagę na skład swoich produktów, nie ma potrzeby stosowania ich, jeśli działanie składników w nich zawartych jest takie samo. Jeśli używasz dehydratora, który w składzie ma np. aceton nie musisz sięgać wcześniej po cleaner, ponieważ tutaj jeden produkt doskonale spełni dwa zadania: odtłuści i odwodni płytkę. Pamiętaj też, aby zawsze wybierać możliwie jak najdelikatniejsze produkty.

Kolejnym produktem jaki stosujemy jest primer kwasowy, którego głównym składnikiem jest kwas metakrylowy mający różne stężenie. Jego głównym zadaniem jest wytrawienie płytki i zmiana jej ph. Powoduje mikro wgłębienia, dzięki czemu kolejny produkt ma większą przyczepność. Należy go aplikować punktowo i uważać, aby nie miał kontaktu ze skórą i unikać jego stosowania, gdy płytka paznokcia jest przepiłowana, ponieważ brak warstwy dorsalnej powoduje przenikanie substancji w głąb, a to może doprowadzić do poparzenia chemicznego. Na rynku mamy również primer bezkwasowy, który również nie jest całkowicie wolny od kwasu. Produkt ten należy nanieść na całą płytkę i odczekać chwilę przed dalszą pracą, do uzyskania tzw. lepkiej warstwy, którą zawdzięczamy takiemu składnikowi jak octan etylu. Jako ciekawostkę wspomnę, że primer bezkwasowy może posłużyć do odbicia foli transferowej. Zatem dobierając rodzaj primera należy zwrócić uwagę na rodzaj płytki klienta. Choć nadal w branży panuje pogląd, że dobieramy primer do rodzaju materiału z jakim pracujemy, osobiście uważam, że powinniśmy dobrać go do stanu i rodzaju paznokci. Nie jest to produkt, który musi mieć zastosowanie każdorazowo. Pamiętaj też, że produkty jakich używamy są kwasowe i tak np. baza pod stylizację hybrydową, kiedy ma wysoką kwasowość powinna nam wykluczyć obecność primera, ponieważ nie ma potrzeby używania dużej ilości kwasu. Stężenie możesz rozpoznać po samym zapachu produktu. Regularne stosowanie mocno kwasowych produktów może doprowadzić do zbyt dużego wytrawienia płytki paznokcia, mocnego przesuszenia i często onycholizy. U zdecydowanej większości klientek nie ma potrzeby stosowania primera.

Pamiętaj, aby świadomie pracować, czytać etykiety produktów i dobierać je do płytki klienta. Tylko w ten sposób nasza praca daje bezpieczeństwo i długotrwały efekt, w postaci pięknej i wytrzymałej stylizacji.

Uszkodzenia płytki paznokcia

Uszkodzenia płytki paznokcia są coraz bardziej powszechnym zjawiskiem. Z pewnością przyczyniają się do tego łatwy dostęp do produktów stylizacji paznokci i moda na głęboki manicure frezarkowy. Ani manicure kombinowany czy frezarkowy, ani produkty do stylizacji paznokci nie są groźne same w sobie, jednak w rękach osób bez podstawowej wiedzy technicznej, chemicznej i anatomii paznokcia potrafią zrobić niezłe spustoszenie. W poniższym artykule chciałabym choć trochę przybliżyć Wam anatomię aparatu paznokciowego, opisać najczęściej spotykane uszkodzenia oraz jak sobie z nimi radzić.

Płytka paznokcia jest martwym rogowym wytworem naszego organizmu. Nie oddycha, nie jest ukrwiona ani unerwiona, nie regeneruje się. Każde uszkodzenie, które poczynimy pozostanie na niej, aż do całkowitego jej zrośnięcia. Dlatego w pracy stylisty paznokcia tak ważna jest znajomość anatomii aparatu paznokciowego oraz zrozumienie procesów, które w nim zachodzą.

Głównym budulcem paznokcia jest keratyna. Ściśle przylegające do siebie blaszki keratynowe ułożone są jedna na drugiej, swoim wyglądem przypominając dach ułożony z dachówek. Obok keratyny w naszych paznokciach występuje także woda oraz tłuszcz (lipidy), to ich stężenie wypływa na elastyczność i nawilżenie płytki.

Paznokieć pokryty jest warstwą lipidową. To właśnie tę błyszczącą warstwę musimy usunąć podczas przygotowywania (zmatowienia) płytki paznokcia. Kolejną warstwą jest zbita warstwa keratynowa. W tej części paznokcia komórki keratyny są twarde i mocno zbite ze sobą, ta warstwa ma bardzo dobrą adhezję z miękkimi i twardymi polimerami. Idąc dalej w głąb paznokcia zauważymy, że kolejne głębsze warstwy keratyny są już dużo bardziej delikatne, a ich adhezja z żelem czy hybrydą jest dużo gorsza. Nadmierne usunięcie górnej warstwy paznokcia prowadzi do przepiłowania płytki. Paznokieć z takim uszkodzeniem jest bardzo delikatny, nadmiernie wrażliwy na dotyk czy temperaturę, wszelkiego rodzaju produkty (hybryda, żel, akryl itp.) nie trzymają się płytki, pojawiają się liczne zapowietrzenia. Jedyne co możemy zrobić w takim przypadku to czekać, aż paznokieć odrośnie, maksymalnie go skracać, polecić suplementację, która wpłynie na szybszy wzrost paznokcia.

Onycholiza, czyli odwarstwienie/odklejenie się płytki paznokcia od łożyska. Powstaje między innymi w wyniku urazów mechanicznych (poderwanie paznokcia), poparzeń chemicznych i termicznych. Paznokcie z onycholizą są dużo bardziej narażone na rozwój zakażeń bakteryjnych czy grzybicznych. Kieszonka, która powstaje w wyniku odklejenia się paznokcia od łożyska, jest idealnym miejsce do rozwoju wszelkiego rodzaju drobnoustrojów. Warto poinformować klientkę w jaki sposób może samodzielnie dbać o czystość i higienę takiego paznokcia.

Rozwarstwienie się paznokcia, czyli inaczej pozadzieranie się warstw keratynowych. Taki stan mogą powodować silne środki chemiczne, zbyt agresywne usuwanie lakierów hybrydowych za pomocą removerów czy acetonu, zrywanie masy hybrydowej/żelowej/akrylowej, nerwowe skubanie.

Mechaniczne uszkodzenie macierzy – często w wyniku mocnego uszkodzenia macierz zostaje zakłócona. Zaczyna ona wytwarzać paznokcia zniekształconego, słabszego, a czasem całkowicie zaprzestaje swojej pracy, w konsekwencji płytka nie rośnie. Często w takich sytuacjach towarzyszy zniekształcenie wału okołopaznokciowego. Niestety w takich przypadkach współczesna kosmetologia i medycyna jest bezsilna i nie jest w stanie pomóc w skuteczny sposób. Jeśli w wyniku urazu macierz całkowicie zaprzestała swojej pracy i paznokieć nie wzrasta, absolutnie nie możemy aplikować lakieru hybrydowego, żelu, akrylu itp. Jeśli naszym problemem jest tylko zniekształcenie paznokcia, wówczas spokojnie możemy pokryć go utwardzającym materiałem.

Uszkodzenia frezarką – frezarka jest niezbędnym narzędziem pracy każdej stylistki, a manicure frezarkowy czy kombinowany jest standardowym zabiegiem w każdym gabinecie. Niestety nieprawidłowa praca frezem, ze zbyt dużym naciskiem lub pod złym kątem, może spowodowaćznaczne uszkodzenia płytki. Pracując frezami omijaj punkty wzrostu, ich uszkodzenie spowoduje zniekształcenie linii bocznych naturalnego paznokcia, a nawet rozejście się tunelu. Pamiętajmy, że frezarką chcemy usunąć tylko błonki porastające płytkę, a nie wypiłować paznokcia. Manicure jest zabiegiem kosmetycznym/pielęgnacyjnym! Zbyt agresywna praca na skórze i płytce paznokciowej spowoduje więcej szkody niż pożytku. Jeśli dojdzie do uszkodzeń, jedyne co możemy zrobić to pozwolić płytce odrosnąć.

Malowanie techniką One Stroke

 

Technika zdobienia paznokci o nazwie One Stroke wywodzi się z technik stosowanych w malarstwie. Głównie kojarzona jest z kwiecistymi zdobieniami, ale możemy nią również wyczarować inne motywy. W zależności od zastosowanej kolorystyki, możemy tą techniką tworzyć zachwycające liście, pióra, kolorowe motyle i wiele innych wzorów. Możliwości jest mnóstwo, a jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia.

Do stworzenia zdobień One Stroke używamy mocno napigmentowanych past, żeli lub farb akrylowych. Wielowarstwowe wzory tworzymy etapowo, pamiętając aby każdą warstwę utwardzić w lampie – jeśli pracujemy produktem światłoutwardzalnym. W przypadku, gdy używamy farby – wystarczy poczekać chwilę aż produkt wyschnie, a następnie można kontynuować pracę. Świetnie sprawdzi się ciemne podłoże, które pogłębi trójwymiarowy efekt zdobienia. Na koniec całość pokrywamy topem, który zabezpieczy wykonany wzór.

 

W przypadku gdy malujemy farbą – wystarczy poczekać chwilę, aż produkt wyschnie i możemy kontynuować naszą pracę. Tło zdobienia dobieramy w zależności od tego, co chcemy uzyskać. Świetnie sprawdza się ciemne podłoże, które pogłębia trójwymiarowy efekt zdobienia. Na zakończenie, całość naszej stylizacji pokrywamy topem, który zabezpieczy wykonany wzór.

Pędzelek do pracy z techniką One Stroke powinien być płaski. Może być ścięty bądź prosty, a jego szerokość dobierana jest w zależności od rozmiaru elementu, który chcemy namalować. Kupując narzędzia warto zaopatrzyć się w kilka rozmiarów pędzli – daje to możliwość tworzenia różnorodnych elementów, które sprawią, że nasza praca będzie jeszcze ciekawsza.

 

Płatek kwiatka krok po kroku

Jedną stronę pędzelka moczymy w jasnym odcieniu, natomiast drugą w ciemnym. Mieszamy na szkiełku lub tekturze obydwa kolory tak, by powstało ombre – proporcja kolorów powinna wynosić 70% ciemnego koloru do 30% jasnego.

Ciemniejszą częścią zaczynamy malować od wewnętrznej strony, tam gdzie będzie się znajdować przykładowo środek kwiatka. Malując kolejne płatki, dodajemy je warstwowo jeden na drugi, dzięki czemu tworzymy efekt głębi. Ważną kwestią jest, by nie pomylić stron pędzelka. Warto przygotować sobie farby i czarną kartkę z bloku technicznego, by w wolnej chwili między klientkami ćwiczyć warsztat. Każdą technikę Nail Artu musimy wypracować do momentu, aż nie dojdziemy do wprawy. Trening czyni mistrza!

Top 10 “zjadaczy” czasu pracy Stylisty Paznokci

Czas przedłużania i zdobienia paznokci dla niektórych stylistów staje się zmorą. W obecnym zabieganym świecie, klienci poszukują jak najszybszych, a zarazem jak najbardziej perfekcyjnych usług. Przedłużanie paznokci w godzinę, a hybryda w 40 minut? Tak! To możliwe! Wystarczy tylko znać kilka trików i usprawnić technikę swojej pracy.

  1. Porządek na biurku

Mówi się, że prawdziwy artysta pracuje w artystycznym nieładzie – ważne, aby się w nim zawsze odnaleźć. Każdy z produktów, każde akcesoria zawsze powinny mieć swoje miejsce. Często, kiedy pracują dwie osoby na zmianę przy jednym stanowisku zdarza się, że nie odłożą produktów po skończonej pracy tam, gdzie były wcześniej, a szukanie kradnie nam już kilka minut. Nie tylko po skończonej pracy pilnuj porządku, ale również podczas pracy staraj się narzędzia i akcesoria mieć zawsze na tacce, a nie porozrzucane na biurku. Podobnie w przypadku świadczenia usług z dojazdem. Zawsze odkładaj wszystko na swoje miejsce. Unikniesz wtedy niepotrzebnego “grzebania” w kufrze z myślą: “Może zapomniałam tego spakować albo zostawiłam u poprzedniej klientki?”

2. Przygotowanie płytki

Tutaj również duże znaczenie ma uporządkowana praca. Schematycznie “obrabiamy” wszystkie paznokcie. Jeżeli zmywamy lakier to zmywamy z paznokci obu dłoni, następnie odsuwamy skórki również po kolei we wszystkich paznokciach, a nie dzielimy pracę – osobno najpierw jedna dłoń, później druga – po co tracić dwukrotnie więcej czasu na odkręcanie buteleczki jednego produktu? Jeżeli pracujemy frezarką używając obrotów zarówno w prawo jak i lewo, opracujmy najpierw 10 paznokci w jedną, później ponownie cały set w drugą stronę, pracując najpierw jednym frezem na każdym z paznokci. Dopiero kiedy zrobimy 10, zamieniamy frez i ponownie opracowujemy obie dłonie – tzw. taśmowa produkcja. Również podczas utwardzania masy na paznokciach jednej dłoni nie czekaj bezczynnie aż produkt się zwiąże. W tym czasie nakładaj masę na paznokcie drugiej ręki.

3. Trzymanie buteleczki w ręce

Niby błahe i wydaje się być niepotrzebne, ale naprawdę skraca nam czas pracy o kilka minut. Spójrz na poniższe zdjęcie  – trzymając butelkę pionowo, na biurku pędzelek nigdy nie sięga samego dna. Za każdym razem, aby wydobyć produkt z dna butelki musiałabyś ją dobrze zamknąć, wstrząsnąć, nabrać produkt.

Trzymając jednocześnie palec klientki i butelkę w tej samej ręce w pozycji tzw. koszyczka przede wszystkim nie odrywamy się od dłoni klientki i dokładnie zbieramy produkt ze ścianek buteleczki, a na dodatek unikamy ryzyka przypadkowego rozlania produktu. Jest to szczególnie istotne przy nakładaniu primera kwasowego, który działa drażniąco na skórę!

4. Odpowiednio dobrany produkt,

czyli produkty dostosowane do płytki paznokcia klientki i do techniki naszej pracy.
Dobry, profesjonalny stylista powinien posiadać kilka rodzajów żelów, na jakich pracuje. Żele rzadkie, jednofazowe do szybkich uzupełnień, gęste żele budujące do długich paznokci oraz kamuflaże. Czy nie prościej i szybciej wykonać przedłużenie żelem bardzo gęstym, z tzw. tiksotropią niż bardzo rzadkim, który przy długich paznokciach szybko “ucieka” na skórki? Czy nie prościej jest kolory typu nude “podbić” od razu kamuflażem i nie martwić się o zacieki na “nudziakach”? Lub namalować french na podłożu z kamuflażu, bez konieczności nakładania lekko transparentnego/budyniowego koloru na paznokieć wybudowany przezroczystym żelem? Dzięki temu mamy kolejne kilka minut w zapasie. Cenne jest wybieranie kolorów dobrze napigmentowanych, które kryją już przy pierwszej warstwie albo produktów z grupy “mono”, tzw. 2w1, czyli np. baza kamuflująca. Skraca to czas o połowę, ponieważ nie musimy osobno nakładać bazy i odcienia nude..

5. “Oszczędny traci dwa razy”

Również czas pracy. Nie ma co oszczędzać na klientach. Traktujmy ich tak, jakbyśmy sami chcieli być traktowani, czyli inwestujmy w dobrej jakości, sprawdzone produkty i akcesoria. Warto zaopatrywać się u sprawdzonych sprzedawców, którzy nie wcisną mam bubla w złotym papierku. Czym różni się frez ceramiczny za 160 zł od tego samego, z pozoru identycznego za 30 zł? A cleaner o pojemności 500 ml za 60 zł od tego, którego pół litra kupimy za 20 zł? Zdecydowanie jakością. Sama kiedyś się o tym przekonałam. Różnica jest nie tylko w cenie, ale przede wszystkim w komforcie i czasie pracy. Frez za 160 zł, z renomowanej marki bardzo szybko usuwał masę z płytki paznokcia, przy tym nie nagrzewając jej i nie powodując ryzyka uszkodzenia – był niemal nie do zdarcia. Frez za 30 zł, z popularnego serwisu “all”, teoretycznie tej samej gradacji, pracował raz wolniej, gorzej zbierał masę a na dodatek klientki często odczuwały pieczenie. Na dodatek stępił się po kilku stylizacjach. Ogromna różnica jest także w produktach. Po pierwsze jakość i trwałość stylizacji. Jakościowo dobrym cleanerem (z bardzo małą zawartością wody) jesteśmy w stanie przetrzeć 5 paznokci, zużywając jeden wacik. Cleanerem, którego głównym składnikiem są woda i alkohol najczęściej wycieramy jeden paznokieć jednym wacikiem, ponieważ bardzo szybko się rozrywa. Skoro już o cleanerze mowa – usuwając lepką warstwę należy pamiętać, aby pracować różnymi częściami wacika, a nie cały czas tylko jego środkiem. Jeśli każdy z paznokci przemyjemy innym rogiem płatka i ostatni paznokieć środkiem, wtedy mamy pewność, że usuwamy warstwę dyspersyjną w 100 % i nie “zalepimy” pilnika, co w konsekwencji nie spowolni nam czasu piłowania.

6. Schemat nakładania produktu

Stylista paznokci powinien być artystą pędzla, a nie pilnika. Wiele razy spotkałam się z nakładaniem produktu “byle jak” bo przecież “to się wypiłuje”. Jeśli nałożymy produkt bez konieczności piłowania, zyskujemy kolejne minuty, które niepotrzebnie zabierały czas opracowania paznokcia pilnikiem.

7. Schemat piłowania

Jeśli już konieczne jest opiłowanie wybudowanych paznokci, należy pamiętać, że tak jak pracujemy pędzlem, tak samo posługujemy się pilnikiem. Przy skórkach pracujemy delikatnie pod kątem, równolegle do paznokcia, wały boczne opracowujemy bokiem pędzla/pilnika wzdłuż paznokcia, wierzch paznokcia – brzuszkiem pędzelka/środkiem pilnika na płasko.

8. Odwracanie paznokci

Niestety grawitacja nie sprzyja przyspieszeniu pracy – wręcz przeciwnie. Popularne odwracanie ręki, aby wypoziomować produkt wydłuża czas pracy, a na dodatek sprzyja powstawaniu zapowietrzeń wzdłuż wałów bocznych. Staramy się nakładać produkt tak, aby nie musieć odwracać dłoni w celu wypoziomowania. Bardzo pomocna w tym jest tzw. “lekka ręka”. Aplikując produkt nie dociskamy pędzelka do płytki, tylko pod pędzelkiem, w jednym poziomie “ciągniemy nitkę żelu/hybrydy”.

9. Czysta praca

Kursantki zapominają o wyczyszczeniu rękawiczek (bądź ich zmianie) przed nałożeniem koloru. Konsekwencją tego jest pył, który osadza się na paznokciach klientki. Pamiętaj, by oczyścić również swoje dłonie!

10. Rozmowa twarzą w twarz

To mogłoby się wydawać lekceważeniem klienta, ale nim nie jest. Gdyby styliści paznokci odrywali wzrok od dłoni za każdym razem, gdy klient zaczyna mówić – praca mogłaby trwać godzinami. Ważne jest, by rozmawiać z klientką jednocześnie.

To jedne z najczęściej popełnianych przez stylistki błędów, jakie obserwujemy podczas prowadzenia szkoleń z przyspieszenia tempa pracy. Warto zwrócić na nie uwagę, pracując nad tempem pracy.

Jak dbać o pochłaniacz, by dłużej nam służył?

 

Dzisiejsi producenci zasypują nas różnorodnymi propozycjami w wyglądzie i funkcjonalności pochłaniaczy jednak w jaki sposób dbać o nie, aby wybrany przez nas model służył nam długo i bezawaryjnie?

Przede wszystkim zależy czy pochłaniacz jest wolnostojący, czy montowany w blat, gdyż tutaj znacząco będzie się różniła wymiana i czyszczenie zbiornika na pył. W przypadku pochłaniaczy wolnostojących, najczęściej możemy spotkać te wyposażone w worek, który to należy regularnie opróżniać z zebranego pyłu i elementów stylizacji. Woreczek ten, w zależności od zastosowanego typu włókniny lub tkaniny, trzeba po pewnym czasie wyrzucić lub można go wyprać i po wysuszeniu ponownie założyć na tylnej ściance za wiatrakiem. Zabieg ten spowoduje, że zachowane będą funkcje filtracyjne woreczka oraz zapobiegniemy przegrzewaniu się silniczka. Jeśli mowa o sprzętach montowanych w blat, to tutaj popularne zbiorniki na pył znajdziemy w formie kasetki. Jej wypełnienie również zrobione jest z włókniny, jednak tutaj często pomiędzy wymianą zużytej kasetki na nową, wystarczy dobre oczyszczenie jej za pomocą sztywnego pędzelka lub szczoteczki.

Często stosowanym trikiem na wydłużenie żywotności, czystości i zachowanie większej higieny, jest położenie na pochłaniacz kawałka cieniutkiego podkładu włókninowego lub flizelinowego, który przepuszcza powietrze, ale jednocześnie zatrzymuje pył i drobiny jeszcze przed wiatraczkiem czy filtrem. Metoda ta nie dosyć, że jest wygodna i higieniczna, to pozwala na natychmiastowe pozbycie się drobinek bezpośrednio po każdej klientce, dlatego warto ją rozważyć.

Kolejnym aspektem jest czyszczenie i dezynfekcja – wiadomo, że w obu przypadkach będziemy stosować środki płynne bądź nasączone chusteczki, dlatego ważne jest aby preparatów w sprayu nie rozpylać bezpośrednio na kratkę/sito pochłaniacza. Po pierwsze nie jest to poprawny sposób wykonywania dezynfekcji sprzętów, a po drugie płyn może wywołać spięcie bądź uszkodzić wiatraczek pochłaniacza. Ponadto płyn, zaaplikowany na zakurzoną powierzchnię, dodatkowo tworzy niehigieniczny i nieestetyczny osad. Jeśli mowa o bezpieczeństwie – w obu przypadkach trzeba pamiętać o zabezpieczeniu kabla zasilającego, szczególnie w przypadku pochłaniaczy nablatowych. Niestety łatwo o spięcie, kiedy na stoliku znajduje się kawa lub herbata klientki.

Ostatnia porada dotyczy pochłaniaczy wolnostojących, których rama nie zawsze jest wykonana z mocnego materiału, który wytrzyma wielokrotne i długie opieranie się klientki. Warto przemyśleć dodatkowy zakup stabilnej i ciut wyższej niż pochłaniacz podpórki pod dłoń tzw. „mostka”, pod który możemy śmiało wsunąć pochłaniacz. Zapewni to nie tylko ochronę przed ewentualnym pęknięciem ramy, ale też dłoń klientki będzie odrobinę wyżej co sprawi, że nasza postawa w trakcie pracy zmieni się na korzyść dla kręgosłupa.

APEX – jego rola i umiejscowienie

Dłonie wykonują codziennie szereg rozmaitych czynności, czasem wyjątkowo intensywnych. Rolą paznokci jest nadawanie paliczkom chwytności oraz ich ochrona przed urazami. Bez nich nasze dłonie nie byłyby takimi skutecznymi narzędziami, jakimi są.

Apex na paznokciach naturalnych

Jeśli poczynisz drobne obserwacje i przyjrzysz się różnym paznokciom naturalnym, zauważysz, że zdecydowana większość z nich jest w mniejszym lub większym stopniu wybrzuszona pośrodku. Gdyby obejrzeć paznokieć ze wszystkich stron przypomina on wypukłe, nieco rozciągnięte wzdłuż szło zegarka – wypukłe od zewnątrz, wklęsłe od spodu. Owo wybrzuszenie nie jest przypadkowe, a o jego charakterystyczną strukturę starannie i zgodnie z zasadami fizyki zadbała ewolucja.

Wypukłość tworzą dwie krzyżujące się krzywe, z których jedna biegnie od skórek do krawędzi brzegu wolnego, a druga od boku do boku paznokcia. W punkcie ich skrzyżowania jest apex, który w wolnym tłumaczeniu znaczy szczyt, wierzchołek. Oba łuki i apex tworzą mocne sklepienie, osłabiając siłę naprężeń poprzez rozprowadzenie ich równomiernie na całej powierzchni. Dzięki temu naturalne paznokcie są w stanie dużo wytrzymać, mimo iż są stosunkowo cienkie.

Są też osoby, których paznokcie są płaskie, bez wybrzuszenia, bez apexu. Takie paznokcie są zdecydowanie słabsze i jeśli jakimś cudem urosną to ciężko tę długość utrzymać. Naprężenia skupiają się w jednym punkcie, czyli na linii stresu i przez to, że paznokcie są płaskie, działają kilka razy mocniej.

Apex na paznokciach stylizowanych

W przypadku utwardzania i przedłużania paznokci żelem lub innym materiałem, apex spełnia tę samą funkcję co w przypadku paznokci naturalnych. Jest po to, by paznokcie żelowe bez względu na długość wytrzymały większość codziennych naprężeń.
Apex działa synergistycznie z tunelem (inaczej „krzywą C”). Co to znaczy? Jeśli umieścisz apex w odpowiednim miejscu i dodatkowo, jak tylko się da, dociśniesz zaciskarką tunel na linii stresu, masz dzięki temu możliwość zrobienia paznokci trochę cieńszych i bardziej naturalnych. Paznokcie są wzmacniane podwójnie przez apex i łuk tunelu.
Jeśli nie masz takiej możliwości ze względu na twardość paznokcia lub inne czynniki, wtedy oprócz właściwego umiejscowienia apexu musisz dobrać odpowiednią grubość żelu (lub innego materiału) w tym miejscu, aby zachować stabilność.

Gdzie powinien być apex?
Wszystko zależy od:
1. długości planowanej stylizacji – krótkie/bardzo długie,
2. budowy paznokci naturalnych – rurkowate/płaskie,
3. stylu życia klientki pod kątem siły i ilości naprężeń działających na paznokcie na co dzień – sporty ekstremalne, praca obciążająca dłonie itp.
Mówiąc w skrócie i najprościej – niezależnie od długości apex powinien znajdować się odrobinę przed linią stresu, czyli tym miejscem w którym paznokcie najczęściej pękają. Dlaczego przed, a nie dokładnie na linii? Z tej przyczyny, że paznokcie rosną, a wraz z nimi materiał. Klientka przychodzi na korektę średnio co 3-4 tygodnie. Jeśli apex zostanie wymodelowany z uwzględnieniem tego wzrostu, to stylizacja zachowa odporność na złamania przez cały ten czas.

Szczegółowe zasady ustalania apexu
Poniżej zasada ustalania puntu szczytowego

1. Stylizacje krótkie — ok. 80% całej długości stanowi łożysko paznokcia.

Taka długość nie wymaga grubej warstwy żelu bez względu na styl życia klientki. Paznokcie będą stabilne i będą wyglądać naturalnie, jeśli apex umieścisz w połowie całej długości.

2. Stylizacje średnie – łożysko stanowi ok. 66% całej długości.

Brzeg wolny jest dłuższy i wymaga już nieco grubszej warstwy żelu. Podziel całą długość na pół i apex umieść cofając się ok. 1 mm w kierunku skórek.

3. Paznokcie długie – 50% całej długości stanowi brzeg wolny.

Przy tej długości trzeba już nieco pogrubić materiał, zwłaszcza jeśli dłonie klientki i paznokcie doznają sporych przeciążeń. Apex wyznacz dzieląc całą długość na trzy części. Idealnym wierzchołkiem wybrzuszenia będzie punkt bliżej skórek. Podczas piłowania zwróć uwagę, by profil zachował łagodny naturalny łuk, żeby ta linia nie była dziwnie spłaszczona.

4. Paznokcie bardzo długie – brzeg wolny jest zdecydowanie dłuższy niż łożysko paznokcia.

Apex ustal dzieląc paznokieć na 3 części i przesuń punkt szczytowy o 1-2 mm w kierunku skórek. Niezależnie od typu paznokci i stylu życia klientki taka długość wymaga też grubszej warstwy, żeby utrzymać stabilność dlatego zadbaj też o to.

Stemple w artystycznej oprawie

Nail art już od dawna jest sposobem na zindywidualizowane upiększenie dłoni. Powierzchnia paznokcia stała się tłem małych dzieł sztuki, a klientki szukają miejsc, gdzie w piękny, ale też szybki sposób ktoś stworzy na ich dłoniach detal, który tak samo będzie dekoracją, co oznaką pewnego rodzaju luksusu.

Stylistki paznokci, szukając nowych trendów i sposobów na zdobienia, nieraz zaskakują kreatywnością i estetyką. Im precyzyjniejsze zdobienie, tym większy zachwyt. Znane jest od dawna, że to precyzja i dokładność zdobywają największe uznanie zarówno wśród klientek, jak również konkurencji.

Zdobienia ręcznie malowane zawsze wymagały więcej czasu, a przede wszystkim wiedzy i umiejętności. Jednak szkoda z nich rezygnować, bo dają szansę na oryginalną, jedyną w swoim rodzaju stylizację, skrojoną na miarę klientki. Ale gdyby część zdobienia wykonać w kilka sekund, a tylko uzupełnić ją ręcznym zdobieniem?

W poszukiwaniu sposobu na przyspieszenie czasu pracy znalazłam w swoim gabinecie miejsce dla stempli. Sam stamping odbierał mi możliwość tworzenia i oryginalności, dlatego szukałam alternatyw, które pomimo powtarzalności wzorów dałyby mi szansę na artystyczne szaleństwo i sprawiły radość tworzenia. Połączenie stempli z akwarelką to było wielkie odkrycie!

Stempel stanowi punkt wyjścia, który inspiruje za każdym razem inaczej i pobudza moją wyobraźnię. Pomimo identycznego wzoru, osiągamy zupełnie inny efekt na paznokciach różnych klientek. Stempel zagospodarowuje znaczą część powierzchni na której tworzę, ale dopiero w połączeniu z malowankami farbką tworzy kompletne dzieło, którym chcę się chwalić. Nie odbiera mi radości tworzenia, ale bardzo skraca czas mojej pracy.

Zobacz jak powstają takie zdobienia.

1. Malujemy paznokcie pastelowym lakierem hybrydowym i przyklejamy płatki złota na warstwę dyspersyjną.

2. Odbijamy stempel z wybranym linearnym zdobieniem i pokrywamy całość matowym topem.

3. Tworzymy kolorowe elementy akwarelowe.

4. Dodajemy kolejne akwarelowe kompozycje.

5. Uzupełniamy zdobienie i na koniec pokrywamy matowym lub błyszczącym topem.

Zapowietrzenia stylizacji paznokci – skąd i dlaczego?

Jak ich uniknąć? Gdzie robimy błąd? Dlaczego tak się dzieje? Co zrobić, żeby ich nie było? To najczęściej zadawane pytania przez stylistki paznokci. Zapowietrzenia dotyczą nie tylko paznokci żelowych, ale również hybrydowych i akrylowych. Jest to problem, który przytrafia się głównie osobom początkującym i często wynika z braku doświadczenia, odpowiednich szkoleń, jak też nieznajomości produktu.

Niezbędna jest odpowiednia wiedza, ponieważ im lepiej znamy produkt i technikę, tym mniejsze prawdopodobieństwo zapowietrzeń. Błędy, które mają wpływ na pojawienie się zapowietrzeń to:

 

1. Niedokładne usunięcie nabłonka pokrywającego płytkę paznokcia

Jest to najczęstsza przyczyna zapowietrzeń. Przed aplikacją produktu musimy pamiętać o dokładnym usunięciu skórek, które znajdują się na płytce paznokcia przy wale paznokciowym. Nakładając jakikolwiek produkt na nieoczyszczoną płytkę bądźmy pewni, że stylizacja nie będzie trwała i się zapowietrzy. Jest to jeden z najważniejszych etapów wykonywanej stylizacji i nie można go pominąć.

 

2. Niedokładne zmatowienie płytki

Żeby powierzchnia paznokcia była dobrze zmatowiona, musimy użyć odpowiednich bufferów/pilników oraz dopasować gradację do stylizacji. Gradacji 220/240 – używamy do przygotowania płytki pod zwykły lakier, a niższej np. 100/180 (buffer) i 180(pilnik) – pod stylizacje żelowe, hybrydowe lub akrylowe. Wybór gradacji powinniśmy również dobrać do płytki klientki. Pamiętajmy, aby matowienie nie było wykonywane za mocno.

 

3. Nieodpowiednio dobrany produkt

Na rynku mamy różne rodzaje produktów, niektóre służą do odtłuszczania naturalnej płytki, a inne do przetarcia utwardzonej masy, a jeszcze inne do nadania połysku oraz nawilżenia skórek. Wiedza na temat produktu jest bardzo ważna, im będziemy mieć większą świadomość produktu, tym nasze stylizacje będą trwalsze.

 

4. Źle dobrany primer

Primer to jeden z najważniejszych preparatów używanych do stylizacji. Ma on znaczący wpływ na trwałość paznokci. Wyróżniamy dwa rodzaje primera – kwasowy i bezkwasowy. Primery stosowane są jako wytrawiacze płytki, które powodują lepszą przyczepność produktu np. żelu. Pamiętajmy, żeby po aplikacji primera kwasowego przed nałożeniem kolejnego produktu odczekać aż odparuje.

 

5. Zalanie skórek

Nakładając jakikolwiek produkt światłoutwardzalny pamiętajmy, żeby nie dotykać skórek. W momencie kiedy niechcący zalejemy skórki żelem, spowoduje to nieestetyczny efekt końcowy stylizacji, ale też zapowietrzenie. Jeśli nie mamy wprawy w prawidłowym nakładaniu produktu pod skórki, lepiej zrobić to z minimalnym odstępem. Mamy wtedy większą pewność, że nie będzie zapowietrzeń, a i końcowy efekt będzie dużo ładniejszy. Podchodzące powietrze w przypadku lakierów hybrydowych spowoduje odchodzenie koloru płatami.

 

6. Pozostawienie zapowietrzeń podczas uzupełnienia paznokci

W momencie uzupełnienia paznokci pamiętajmy, że jeżeli pozostawimy nawet odrobinę zapowietrzenia starej masy, to będzie się ono powiększać. Takie „zalane” zapowietrzone miejsce jest doskonałym środowiskiem dla rozwoju bakterii. Najczęściej spotykanym drobnoustrojem jest pałeczka ropy błękitnej, która jest tzw. zieloną bakterią.

7. Grubo czy cienko

Kolejny błąd, jaki często popełniają początkujące stylistki, to nakładanie zbyt grubej warstwy produktu, zwłaszcza przy skórkach. Aplikowanie większej ilości żelu nie spowoduje zwiększenia trwałości paznokci, efekt będzie wręcz odwrotny, a dodatkowo stylizacja będzie nieestetyczna. Wiedza z prawidłowej budowy paznokci to podstawa.

 

8. Producent i etykieta

Gdy mamy do czynienia z odpowiednio przygotowaną płytką, jeżeli w dalszym ciągu pojawia się problem zapowietrzania, zainteresujmy się użytym produktem. Zapoznajmy się z etykietą i zwróćmy uwagę na czas utwardzania, w jakiej lampie powinien być utwardzany i do jakich paznokci jest przeznaczony. Zastosujmy się do zaleceń producenta, bo problemem może być złe użytkowanie.

 

9. Jakość

Używanie produktów kiepskiej jakości również może być powodem powstania zapowietrzeń na paznokciach. Wybierajmy preparaty sprawdzonych marek, o odpowiednim składzie, bezpieczne dla paznokci i z odpowiednimi atestami. Takie produkty są dodatkowo testowane i mamy pewność, że nie zrobią krzywdy klientkom. Pracując na kosmetykach niewiadomego pochodzenia, możemy doprowadzić do zniszczenia płytki paznokcia, czy też wywołania u klientki uczulenia lub nawet poparzenia.

 

10. Choroby

Jeżeli zastosowano się do wszystkich wcześniej poruszanych kwestii, a w dalszym ciągu pojawia się problem zapowietrzania, należy zagłębić się w stan zdrowia klientki. Najczęściej klientki mające komplikacje związane z tarczycą, cukrem, wątrobą, czasami nadciśnieniem czy też na tle psychicznym, mogą borykać się z problematyczną płytką paznokcia. Otyłość cechuje się specyficzną potliwością skóry, co negatywnie wpływa na przyczepność produktu.

 

Teraz już wiemy, co mogło pójść nie tak i jaka była przyczyna pojawienia się zapowietrzeń na wykonanych paznokciach. Zastosowanie się do wszystkich poruszonych kwestii gwarantuje, że Twoja stylizacja będzie piękna, precyzyjna, estetyczna i trwała.

Akrylowy „COMEBACK”?

 

Przez dłuższy czas w branży stylizacji paznokci w Polsce obserwowało się znaczny spadek zainteresowania wykonywaniem paznokci metodą akrylową.

Niekwestionowany, długo panujący król salonów – akryl, powoli zaczął ustępować młodszemu bratu – żelowi, który z powodzeniem, razem ze swoim najmłodszym dzieckiem – akrylożelem, krok po kroku obejmowały władzę nad większością stylizacji salonowych.

Czy akryl odszedł w zapomnienie? Czy też może czeka nas spektakularny „ powrót króla”?

Sprawdźmy.

Zacznijmy od powodów, dla których styliści paznokci stopniowo rezygnowali z metody akrylowej. Pomijając już wszechobecne MITY na temat tej metody dotyczące jej rakotwórczości, najczęściej wymieniany powód był prozaiczny: nieprzyjemny zapach unoszący się w salonie podczas stylizacji. Co prawda, stylistkom nie dokuczał on w takim stopniu jak klientkom salonów, jednak przechylił szalę na rzecz żelu czy akrylożelu. Osobom kochającym tę metodę jednak nigdy nie zgasł płomyk nadziei. Zastanawiasz się, drogi czytelniku, dlaczego?

Otóż metoda akrylowa ma wiele zalet!

Masa akrylowa jest zdecydowanie jednym z najtwardszych produktów do stylizacji paznokci na rynku. Ogrom możliwości, jakie daje, jest doceniany na całym świecie! Najcięższe przypadki rekonstrukcji paznokci uszkodzonych są wykonywane właśnie tą metodą, ze względu na wytrzymałość. Paznokcie prawidłowo wystylizowane masą akrylową trzymają się doskonale właściwie każdej płytki – od tej cienkiej i wilgotnej po grubą i twardą, co daje spektakularne efekty przy użyciu jednego systemu produktowego. Akryl doceniają również osoby startujące w mistrzostwach – przy użyciu tej metody powstają niewyobrażalnie piękne figurki, których wymodelowanie żelem czy akrylożelem jest piekielnie trudne lub niewykonalne.

Tak więc, czy akryl dał za wygraną? Czy też może obserwujemy właśnie jego wielki „comeback”?

W mojej subiektywnej ocenie dzięki kreatywności stylistów paznokci produkt ten zadomowił się na tyle, że nie zniknie z biurek salonowych jeszcze przez długi czas. Początkowo, przy rosnącej popularności żelu i lakierów hybrydowych, akryl zaczął podbijać rynek w nieco innej formie niż ktokolwiek by się tego spodziewał. Otóż jedna część tego systemu, a dokładnie polimer (puder akrylowy) został wykorzystany do stworzenia współcześnie jednej z bardziej popularnych metod stylizacji – dip manicure/manicure tytanowy. Dzięki wykluczeniu użycia monomeru (liquidu) o nieprzyjemnym dla wielu osób zapachu, w tej metodzie wykorzystano możliwości polimeru w pełni: posłużył on tutaj do scalenia oraz wzmocnienia manicure w połączeniu z produktem na bazie cyjanoakrylu.

Styliści paznokci jednak poszli o krok dalej i zaczęli wykorzystywać polimer również do wzmocnienia (jedynych w tamtym okresie) baz klasycznych do manicure hybrydowego posypując je przed utwardzeniem, co zapoczątkowało trend na manicure hybrydowy trwalszy niż 2 tygodnie. Było to wodą na młyn w powstawaniu coraz to wygodniejszych rozwiązań jak np. bazy budujące.

Nie można również pominąć najbardziej kreatywnej dziedziny naszej branży: nail artu!

Tutaj także prym wiedzie puder akrylowy, przykładowo do posypywania namalowanego wcześniej żelem typu paint, zdobienia.

Pandemiczna rzeczywistość jednak wiele zmieniła. Przez (a może dzięki?) powtarzającym się lockdown’om, powstała niezliczona ilość konkursów internetowych cieszących się dużym zainteresowaniem, w których wiele konkurencji dotyczyło figur 3D. I oto wkroczył ON, w pełnej krasie! Akryl okazał się niezastąpionym produktem do tego typu projektów, wielu uczestników używa go również w kompletnym systemie (polimer + monomer) do budowania ekstremalnych form paznokci.

Czy użycie samego polimeru lub wykorzystanie akrylu w konkursach internetowych wystarczy, aby „król powrócił” również do codziennego użytku w salonach stylizacji paznokci? Czy jesteśmy świadkami wielkiego powrotu?

Myślę, że tak naprawdę akryl nigdy nie odszedł. Wielu stylistów pracuje na nim przez cały czas, ciesząc się z wytrzymałości i możliwości, jakie daje. Warto znać tę metodę chociażby po to, by móc indywidualnie dobrać metodę do specyfiki płytki paznokciowej klientki, oraz poszerzania horyzontów swojej wiedzy i umiejętności.

Akwarela w zdobieniu paznokci

Malując techniką akwareli uzyskamy piękny, delikatny i zwiewny efekt. Obecnie dostępne produkty dają nam wiele możliwości tworzenia ciekawych wzorów. Opiszę je Wam po kolei, aby każdy mógł wybrać coś odpowiedniego dla siebie. Różnią się efektem wykończenia, a także metodą przygotowania paznokcia pod wzór. Myślę, że zarówno malowanie akwarelami, jak i żelami, sprawi Wam wielką przyjemność i wyczarujecie piękne  wzory.

Akwarela klasyczna

Moja ulubiona. Bardzo ważne w tej metodzie jest, aby dobrze przygotować powierzchnię pod wzór, dzięki temu wszystko wyjdzie według planu i zdobienie będzie cieszyć oko, aż do uzupełnienia. Zazwyczaj akwarelą malujemy na grubym papierze, przy pomocy sporej ilości wody. Na paznokciu mamy zupełnie inną sytuację, ponieważ powierzchnia paznokcia nie wchłonie wody, musi ona wyschnąć. Na gotowego paznokcia aplikujemy top, wybieramy swój ulubiony. Następnie bufferem 220 lub 280 bardzo dokładnie matowimy całą powierzchnię. Następnie odpylamy i odtłuszczamy. Mocno napigmentowane farby wodne zamknięte są w klasycznych kostkach. Wystarczy odrobina wody, paleta i możemy malować. Starajmy się nie używać farbek wprost z kostki, ponieważ ciężej będzie uzyskać odpowiedni kolor i oczywiście istnieje ryzyko ubrudzenia kostki innym kolorem. Takie zdobienie zabezpieczamy dopiero jak wyschnie – topem albo bazą budującą i dopiero topem.

Akwarela wykonana hybrydami

Wzory podobne do tych klasycznych możemy wykonać za pomocą hybrydy rozmieszanej z przezroczystą bazą. Jest to rozwiązanie dobre dla ekspresowych wzorków salonowych. Tworzymy półprzezroczystą mieszankę, która daje efekt podobny do akwareli. Żeby wykonać takie zdobienie potrzebujemy pędzelek do cieniowania żelu, a także pędzelek do konturowania. Paznokieć pokrywamy hybrydą w jasnym kolorze jako tło, a następnie malujemy wzorek na dyspersji koloru. Utwardzamy i zabezpieczamy topem. W tej metodzie dużo prościej jest nakładać na siebie kolory, ponieważ poszczególne warstwy zdobienia utwardzamy w lampie. W związku z tym, możemy także przygotować świetne ombre i cieniowane tła pod dalsze zdobienia.

Akwarela wykonana paintami

Jest to kolejna metoda, którą możemy wykorzystać głownie do pracy salonowej. Painty i wszelkiego rodzaju pasty do zdobień są bardzo mocno napigmentowane i w połączeniu z cleanerem dają efekt akwareli, ale bardziej nasyconej. Wykonujemy je, podobnie jak w przypadku metody pracy klasyczną akwarelą, na wykończonym zmatowionym paznokciu. Po utwardzeniu w lampie zabezpieczamy topem hybrydowym. Pędzle, jakich potrzebujemy, to nasze ulubione pędzle do cieniowania żelem.

Akwarela jest zwiewna, możemy nią tworzyć lekkie, wiosenno-letnie wzory. Mam nadzieję, że spróbujecie zarówno metod hybrydowych, jak i tej klasycznej, gdyż moim zdaniem daje ona najwięcej przyjemności z malowania. Ponadto akwarela pozwala nam na stworzenie pięknych cieniowań a’la ombre i to w bardzo szybkim czasie. Wasze Klientki pokochają nowe wzorniki, a dla Was będą one zastrzykiem inspiracji i dobrej energii.

Manicure podstawą każdej stylizacji

Historia manicure sięga aż starożytnych czasów. Od wieków kobiety pragnęły poprawiać wygląd swojej skóry i paznokci, jednak nie da się jednocześnie określić ani nawet oszacować w przybliżeniu kiedy, kto i przy użyciu jakich narzędzi i kosmetyków zaczął wykonywać manicure. I chociaż chodzą pogłoski, że pierwsze zabiegi pielęgnacyjne pojawiły się w Chinach (tam też prawdopodobnie powstał pierwszy lakier do paznokci), to ślady zabiegów upiększających uczeni znaleźli również w starożytnym Egipcie i Rzymie. Jeszcze 50 lat temu manicure polegał na odpychaniu skórek i położeniu koloru, z czasem zaczęły pojawiać się narzędzia do wycinania skórek, nadawania kształtu, skrócenia paznokci, a nawet ich wypolerowania.

Manicure jest kojarzony z dokładną pielęgnacją i usunięciem martwego naskórka. To kombinacja wielu nowoczesnych narzędzi jak: frezów, pilników, cążek, nożyczek itp., a producenci prześcigają się w innowacyjnych kształtach i użytych materiałach do ich produkcji. Co zatem spowodowało, że manicure stał się podstawą wszystkich stylizacji? Oczywiście walory estetyczne.

Wiele osób twierdzi, że z dłoni można wyczytać wiele, dlatego dbanie o dłonie i paznokcie stało się nie tylko potrzebą, ale i swoistego rodzaju modą. Wypielęgnowane skórki wokół paznokci dają poczucie estetyki i podnoszą ocenę wizerunku osoby. Niewątpliwie dłonie biorą duży udział w tzw. „first impression” – pierwsze wrażenie, które można zrobić tylko jeden raz.

Druga istotna cecha manicure to jego wpływ na trwałość całej stylizacji. Właściwe przygotowanie skórek, a także usunięcie nabłonka z płytki zniweluje do zera możliwe zapowietrzenia materiału, jego ewentualnych odprysków czy zadziorów. Dość głęboko usunięty naskórek daje możliwość dłuższego cieszenia się pięknym kolorem z późniejszym efektem „odrostu na paznokciach”.

Jest wiele szkół manicure począwszy od delikatnego, bezcążkowego usuwania skórek wokół paznokci, po dość głębokie wycinanie.

Do najpopularniejszych należą:

manicure klasyczny – dawniej bardzo popularny, dziś już rzadziej wykonywany. Polega na usunięciu skórek metalowymi cążkami lub nożyczkami, wygładzeniu paznokci polerką, a także skróceniu i nadaniu kształtu naturalnym paznokciom. Ten rodzaj manicure najczęściej stosowany jest przed aplikacją klasycznego balsamu do paznokci lub odżywki.

manicure frezarkowy – bardzo zbliżony do klasycznego, ale wykonywany za pomocą frezarki i kilku specjalnie przygotowanych do tego celu frezów. Dzięki frezarce zdecydowanie dokładniej opracujemy wały boczne, usuniemy zgrubienia, pozbędziemy się nabłonka przylegającego do płytki, a także podniesiemy skórę na tyle wysoko, aby kolor położyć możliwie najbliżej. Ten rodzaj manicure jest bardzo popularny w stylizacji żelowej i hybrydowej. Dość często ta technika wykorzystywana jest również w pedicure.

manicure bezcążkowy – nowoczesny system pracy, który eliminuje wycinanie skórek frezami czy metalowymi narzędziami. Pięknie hamuje narastanie skórek i świetnie sprawdza się w pracy salonowej.

manicure kombinowany – to kombinacja różnych narzędzi w celu uzyskania jak największej powierzchni naturalnej płytki. Jest dość głębokim manicurem i najczęściej stosowanym przy stylizacjach pod sesje fotograficzne, do social mediów. Długotrwałe stosowanie tego typu opracowania skórek będzie skutkować ich nadmiernym narastaniem.

 

Zdj. PRZED (Aleksandra Koziorz)

 

Zdj. PO (Aleksandra Koziorz)

 

Rynek szkoleniowy oferuje jeszcze wiele innych możliwości opracowania skórek, jednak należy pamiętać, aby dobrze dopasować technikę do rodzaju skóry naszej klientki. To my styliści dobieramy odpowiednie narzędzia i bierzemy całkowitą odpowiedzialność za naszą pracę i zdrowie klientki.

Manicure bez wątpienia jest podstawą każdej stylizacji, ale pamiętajmy by podchodzić do niego z rozwagą i dużym wyczuciem.