Skip to main content

Wpływ mediów społecznościowych na samoocenę i kreatywność stylisty paznokci

stylistka paznokcia, social media

Współczesny świat mediów społecznościowych to nie tylko platforma do komunikacji, ale także potężne narzędzie, które wpływa na niemal każdy aspekt naszego życia zawodowego i prywatnego. Dla stylistów paznokci, którzy w dużej mierze opierają swoją działalność na wizualnych aspektach pracy i promocji swoich usług, media społecznościowe stały się nieodłącznym elementem codzienności.

Z jednej strony, media społecznościowe są niezwykle inspirujące. Dzięki nim, manikiurzyści mają dostęp do ogromnej ilości zdjęć i filmów prezentujących najnowsze trendy i techniki w stylizacji paznokci. To daje możliwość rozwoju, poszerzania swojej wiedzy i umiejętności. Przeglądanie prac innych może być motywujące i zachęcać do eksperymentowania z nowymi stylami i wzorami. Media społecznościowe mogą być również doskonałym narzędziem do promocji swojej pracy i zdobywania nowych klientów. Z drugiej strony, ciągłe porównywanie się z innymi, tworzy presję natychmiastowego dorównania im, co może mieć negatywny wpływ na ich kreatywność. Skupiając się na ślepym naśladowaniu innych, tracą bowiem czas, który mogliby wykorzystać na eksperymentowanie i rozwijanie swojego własnego, unikalnego stylu.

Moim zdaniem portale społecznościowe mają ogromny wpływ na samoocenę i kreatywność stylistów paznokci, dlatego warto korzystać z nich jako narzędzia do nauki i inspiracji, ale jednocześnie zachować zdrową perspektywę i nie traktować ich jako miary sukcesu.

social media, stylistka paznokci, nail artAby utrzymać równowagę między inspiracją a porównywaniem się, styliści paznokci powinni pamiętać moim zdaniem o kilku ważnych kwestiach. Przede wszystkim, muszą zdawać sobie sprawę, że media społecznościowe prezentują jedynie wyselekcjonowane i idealizowane obrazy. Często nie widać trudów i wysiłku, jakie wkładają inni twórcy, aby osiągnąć takie rezultaty. Ważne jest, aby doceniać swoje własne osiągnięcia i celebrować swoje unikalne podejście do stylizacji paznokci bo kreatywność nie zna granic i każdy ma swój własny, niepowtarzalny wkład do branży. Zamiast porównywać się z innymi, należy skupić się na rozwoju swoich umiejętności, eksperymentowaniu z różnymi stylami i tworzeniu własnych, unikalnych stylizacji.

Komunikatory społecznościowe są również miejscem, w którym specjaliści od stylizacji paznokci mogą dzielić się swoimi osiągnięciami i budować swoją markę osobistą. Poprzez regularne publikowanie wysokiej jakości treści, takich jak zdjęcia swoich prac, porady dotyczące pielęgnacji paznokci czy inspirujące wpisy związane z modą i trendami, mogą zyskać lojalną bazę fanów i klientów. Dzięki temu, mogą budować swoją pozycję profesjonalistów w danej dziedzinie i przyciągać nowe możliwości biznesowe.

Jednak w tym zakresie również ważne jest zachowanie umiaru i zdrowej równowagi w korzystaniu z social mediów. Warto ustalić ograniczenia czasowe i świadomie wykorzystywać social media jako narzędzie do inspiracji i promocji, nie zapominając o innych aspektach życia i pracy. Ważne też, aby nie zapominać o innych formach promocji i komunikacji, takich jak spotkania z klientami, udział w targach branżowych czy tworzenie własnego portfolio. Różnorodność działań pozwoli na osiągnięcie większego zasięgu i budowanie silniejszych relacji z klientami.

Podsumowując, social media mogą być niezwykle wartościowym narzędziem dla stylistów paznokci, ale wymagają również umiejętności korzystania z nich w sposób zdrowy i zrównoważony. Inspiracja i promocja są ważne, ale równie ważne jest zachowanie pewności siebie, rozwoju własnego stylu i docenianie swoich unikalnych osiągnięć. Ostatecznie, to indywidualne podejście i pasja do pracy są najważniejsze w świecie stylizacji paznokci.

Pedicure hybrydowy na stopach – to musisz o nim wiedzieć

O manicure hybrydowym słyszał już chyba każdy. Jednak nie każdy wie, że ten rodzaj zdobienia paznokci jest idealny także w przypadku stóp. Tym bardziej, że paznokcie hybrydowe pedicure są zazwyczaj trwalsze od tego samego typu stylizacji nanoszonej na dłonie. Dzieje się tak przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze: paznokcie na stopach rosną wolniej niż te znajdujące się u rąk. Po drugie: dłońmi wykonujemy na co dzień bardzo wiele różnych czynności, przez co manicure jest dużo bardziej narażony na uszkodzenia mechaniczne niż pedicure.

Pedicure hybrydowy na czym polega

Jeśli już od dawna zastanawiasz się nad tym, pedicure hybrydowy czy warto, mamy dla Ciebie zdecydowaną odpowiedź: tak, warto. Dzięki niemu bowiem nie tylko paznokcie, ale i całe stopy prezentują się wyjątkowo.

Bo trzeba podkreślić, że hybrydowe pedicure to nie tylko ozdobne malowanie paznokci wykorzystujące lakiery hybrydowe. Jego częścią jest bowiem także tradycyjny pedicure kosmetyczny polegający na oczyszczeniu paznokci i skóry stóp oraz profesjonalnej ich pielęgnacji. Dopiero po ich wykonaniu można wziąć w dłonie lakiery i inne niezbędne preparaty potrzebne do stworzenia stylizacji hybrydowej.

Jak zrobić pedicure hybrydowy

By wykonać omawiany zabieg kosmetyczny będzie Ci potrzebnych kilka produktów składających się na kompletny zestaw do pedicure hybrydowego. Co wejdzie w jego skład? Zacznijmy od podstaw czyli od miski z ciepłą wodą, w której rozpuścimy oczyszczającą sól do stóp. Moczenie w wnij nóg przez kilka minut doskonale przygotuje skórę do dalszych czynności.

Kolejne potrzebne przedmioty będą wykorzystywane podczas opracowywania podeszw stóp. By pedicure hybrydowy na lato wyglądał świetnie, najlepiej wykorzystać tu frezarki z odpowiednimi frezami. Po zakończeniu pracy nimi warto zainwestować w wykonanie profesjonalnego peelingu stóp po którym dokładnie osuszymy skórę ręcznikiem.

Na to, ile trwa pedicure hybrydowy, wpływ mają także czynności przeprowadzane podczas opracowywania skórek i paznokci. Chodzi tu zwłaszcza o odsunięcie i wycięcie skórek oraz nadanie kształtu paznokciom i zmatowienie płytki. Ten etap skończony? Teraz aplikujemy odtłuszczający primer i czekamy kilkadziesiąt sekund na to, aż on odparuje.

Do kroku kolejnego będzie nam potrzebna baza do pedicure oraz lampa do pedicure hybrydowego która bazę utwardzi. Utwardzenia będzie wymagał również lakier i top, które będą nakładane w następnej kolejności. Oczywiście każdą z tych warstw utwardzamy oddzielnie.

Na koniec ważne pytanie: co ile robić pedicure hybrydowy? Zaleca się, by stylizację zamieniać na nową średnio raz na miesiąc. Jeśli jednak paznokcie u stóp rosną nam bardzo wolno, okres ten można nieznacznie wydłużyć.

Zalety Dual Form w stylizacji paznokci ślubnych

Paznokcie ślubne, dual form, migdal rosyjski

Przedłużanie paznokci na Dual Formach to innowacyjna metoda, która rewolucjonizuje wykonywanie stylizacji paznokci ślubnych. Dzięki tej technice, profesjonalne manicurzystki mogą osiągnąć wspaniałe efekty, które podkreślą naturalne piękno dłoni i doskonale wpasują się w wyjątkowy charakter tego wydarzenia.

Dual Formy zostały stworzone z myślą o łatwiejszym i bardziej precyzyjnym tworzeniu różnych kształtów paznokci. Formy te umożliwiają zastosowanie odpowiedniego produktu akrylożelowego lub żelowego w sposób, który doskonale odzwierciedla linię naturalnego paznokcia. Dzięki temu paznokcie nabierają idealnego kształtu, niezależnie od długości, a ich wygląd jest równomierny i estetyczny.

Przygotowanie paznokci do stylizacji ślubnej z wykorzystaniem Dual Form rozpoczyna się od odpowiedniego przygotowania płytki paznokcia. Po wyczyszczeniu i odtłuszczeniu powierzchni, formy zostają dobrze dopasowane do każdego paznokcia. Następnie, specjalny produkt – akrylożel lub żel jest nanoszony na formę, a ta umieszczana jest na paznokciu.

Ważnym atutem Dual Form jest fakt, że pozwalają one na kontrolowanie kształtu, grubości i długości paznokcia. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie perfekcyjnej spójności pomiędzy paznokciami na każdej dłoni. Ten aspekt jest szczególnie ważny w przypadku stylizacji ślubnych, gdy każdy detal ma znaczenie.

Migdał rosyjski wykonany przy użyciu Dual Form

Stylizacja paznokci z wykorzystaniem Dual Form pozwala na zastosowanie różnorodnych zdobień, które podkreślają charakter tego wyjątkowego dnia. Wiele Pań decyduje się na delikatne zdobienia, takie jak minimalistyczne kwiaty czy subtelną brokatową poświatę. Inne zaś wolą postawić na bardziej ekstrawaganckie wzory czy urocze akcenty, które dodadzą paznokciom wyjątkowego blasku.

Nie tylko wygląd jest istotny w przypadku stylizacji ślubnych, ale również trwałość i jakość wykonania. Dual Forma pozwala na uzyskanie nie tylko estetycznych efektów, ale także długotrwałych i wytrzymałych paznokci. To oznacza, że Panny Młode mogą cieszyć się pięknymi paznokciami przez całe wesele i długo po nim.

Wnioskiem jest to, że wykorzystanie Dual Form w stylizacji paznokci ślubnych to doskonały wybór. Daje ona nieograniczone możliwości kreacji, precyzję i trwałość, które sprawią, że każda Panna Młoda będzie wyglądać olśniewająco w tym wyjątkowym dniu. Dzięki Dual Formom, manicurzystki mogą spełniać marzenia swoich klientek o perfekcyjnych paznokciach, które idealnie oddają charakter i atmosferę tego wyjątkowego dnia.

Trzy najpopularniejsze kształty paznokci

Pod uwagę weźmy dziś jedną z ważniejszych rzeczy w stylizacji paznokci jaką są kształty. Są ich setki, jak nawet nie tysiące, lecz dzisiaj pod uwagę weźmiemy te podstawowe, które wykonuje się na co dzień w salonach. Zaczynając od najbardziej nam znanego migdałka, królującego od lat aż do kwadratu, który był numerem 1 w poprzednich latach. Teraz znów jest w trendzie! Zacznijmy jednak od migdała współczesnego.

                                                                                                          

 Migdał współczesny

Jest to mało wymagający kształt, zwłaszcza w zestawieniu z migdałem klasycznym, ponieważ cechuje go całkowicie inna technika podkładania formy. Warto dodać, iż kształt ten nie pasuje do wszystkich płytek. Wracając do migdała współczesnego – najważniejsze w tym kształcie jest, by był wykonany idealnie pod względem budowy. Często można zauważyć wypiłowane krawędzie dolne bądź przepiłowane boki paznokci – by je wyszczuplić. Jednak wygląda to brzydko i nieestetycznie. Apex paznokcia znajduje się w 100% nad strefą stresu, jest on nie za wysoki – w zależności od długości naszego migdała. Warto również znać schemat piłowania tego kształtu, by wykonać perfekcyjnie oraz symetrycznie każdy paznokieć u 10 palców.

 

Kwadrat oldschoolowy

Kwadrat olschoolowy to kształt wyglądający jak prostokąt, różniący się diametralnie od migdała. W tym przypadku ściany boczne poprowadzone są idealnie równolegle. Poprawna budowa tego oto kształtu cechuje się dużym tunelem, który jest niezbędny, by kształt był stabilny. Niestety, kwadrat nie będzie dedykowany wszystkim płytkom paznokciowym – w przypadku niektórych z nich może wyglądać ciężko oraz topornie. Paznokieć wykonany poprawnie technicznie zawsze będzie „na czasie” i nigdy się nie znudzi, lecz należy pamiętać, iż nie jest on łatwy w utrzymaniu. Dzieje się tak, ponieważ kwadratowe krawędzie narażone są na uszkodzenia. Aby kształt dłużej był trwały, można zdecydować się na twardszy produkt, np. akryl. Jest to najtwardszy z produktów, więc będzie on najlepszy. Oczywiście, ogromne znaczenie ma tutaj również zawód wykonywany przez klientkę.

 

Owal

Jest to najczęściej wybierany kształt spośród wymienionych powyżej kształtów, ponieważ pasuje on do większości płytek. Idealny dla osób, które wykonują wiele prac za pomocą dłoni, jeden z wygodniejszych kształtów, uniwersalny – to określenia, które dobrze go opisują. Owal ma zaokrąglone boki, dlatego też jest wyjątkowo odporny na uszkodzenia. Niestety dużo osób myli go z migdałem, ponieważ są podobne, lecz po bliższym przyjrzeniu – to dwa zupełnie inne kształty. Nie zwęża ścian jak migdał. Dopiero w pewnym momencie jego końcówka zaokrągla się w owal. Dlatego też paznokcie o tym kształcie nie mogą być za długie, ponieważ będą wyglądały topornie.

Przygotowanie płytki paznokcia pod stylizację

Manicure hybrydowy

Z jednej strony często omijany, pozornie błahy temat, z drugiej zaś fundament każdej stylizacji. Podczas doszkoleń, oprócz błędów w konstrukcji paznokci, bardzo dużo błędów i złych nawyków spotykam przy przygotowaniu naturalnej płytki do stylizacji. Bez względu na to czy jest to hybryda, żel, akrylożel…, powierzchnię do pracy należy prawidłowo przygotować.

Naszym podstawowym zadaniem jest zmatowić i odtłuścić płytkę. Bardzo często spotykam się z sytuacją, gdzie klientka przychodzi na wizytę z nakremowanymi dłońmi. Ma to miejsce zwłaszcza w okresie grzewczym, gdy powietrze w pomieszczeniach jest bardzo suche i skóra dłoni również jest skłonna do przesuszeń. Pamiętajmy, że dobrze przygotowana do stylizacji płytka paznokcia powinna być czysta jak płótno malarza, dlatego natłuszczanie jej tuż przed usługą nie wchodzi w grę, gdyż może być pierwszą przyczyną liftowania produktu. Warto zatem zasugerować klientce, aby na przyszłość nie kremowała dłoni przed wizytą w gabinecie.

W pierwszej kolejności zajmujemy się wałem okołopaznokciowym. Naszym zadaniem jest go odsunąć – co powiększy powierzchnię płytki paznokcia, natomiast obrąbek naskórkowy (skórki) powinniśmy usunąć. Każda stylistka ma swoją, czasami nieco odmienną, technikę wykonywania tych czynności – nic w tym złego – jednak efekt końcowy powinien być podobny. Pamiętajmy, że obrąbek to nie tylko zrogowaciała część wału. Duża część obrąbka znajduje się na płytce paznokciowej i często pozostaje niewidoczna dopóki się nią nie zajmiemy. Najlepiej przy tej części zabiegu korzystać z frezarki, ja osobiście używam tutaj frezów diamentowych. Trzymając frez równolegle do płytki, powoli usuwamy pozostałości obrąbka. Jego pozostawienie skutkowałoby zapowietrzeniem się stylizowanych paznokci, dlatego tak ważne jest, aby zrobić to bardzo dokładnie. Nie zalecam używania do tej czynności kopytka. Na rynku dostępnych jest co prawda wiele rodzajów kopytek, ale najczęściej jest to ostre jak nożyk narzędzie w kształcie łopatki. Mimo, iż wydaje się, że jest to bardzo przydatne narzędzie, to nieumiejętne używanie go, ze zbyt dużym naciskiem w okolicy macierzy, może powodować tymczasową lub stałą deformację płytki paznokcia. Ograniczajmy więc użytkowanie tego narzędzia, szczególnie z dużym naciskiem. Ten sam efekt, a moim zdaniem nawet lepszy i szybszy, jesteśmy w stanie uzyskać przy użyciu frezów. Pisząc o kopytku, warto wspomnieć, a w zasadzie warto zapomnieć o radełku – „narzędziu tortur”, które tak często było powodem wielu obrażeń, że mam nadzieję, że już dawno zostało zapomniane przez stylistki.

Matowienie naturalnych paznokciPo skórkach czas na matowienie płytki paznokcia. Jest to czynność podczas której należy zachować szczególną ostrożność i umiar. Pojedyncze przeciągnięcie pilnikiem w danym miejscu płytki zdecydowanie wystarczy, nie trzeba paznokcia szorować pilnikiem kilkukrotnie. Zalecam matowienie naturalnej płytki pilnikiem o gradacji 180. Z mojego doświadczenia wynika, że jest to najlepszy wybór. Większa gradacja, np. 80 lub 100 jest zdecydowanie zbyt mocna, natomiast słabsza powyżej 200, moim zdaniem mija się z celem. Wszelkie bloczki polerskie lub buffery, jak sama nazwa wskazuje, płytkę bardziej wygładzają niż przygotowują, więc używanie ich również uważam za kiepski wybór. W czasie matowienia na powierzchni płytki powstają bardzo delikatne rysy. Właśnie w te ryski będziemy wmasowywać bazę, ale o tym za chwilę.

Kolejnym krokiem jest odpylanie paznokci. Krok często lekceważony, jednak dość istotny. Na zabrudzonym paznokciu materiał będzie się trzymał słabiej, dlatego pamiętajmy o dokładnym odpyleniu paznokci.

Następnie paznokcie odtłuszczamy wacikiem bezpyłowym lub produktem w pędzelku i nakładamy primer. Teorii na temat primerów „który jest lepszy i dlaczego” jest mnóstwo. Najczęściej stosujemy jednak primer bezkwasowy, wykorzystujemy go przy przygotowaniu paznokci większości klientek, natomiast primer kwasowy (sam lub jako dodatkowo stosowany produkt) stosujemy jako ten „do zadań specjalnych”. Bardzo dobrze sprawdzi się przy klientkach, którym często zdarzają się zapowietrzenia np. z powodów zdrowotnych lub po prostu takich predyspozycji.

Nakładanie bazy uważam za ostatni etap przygotowania płytki pod stylizację, na którym również musimy się skupić. Od kolejnego etapu zajmujemy się już bardziej estetyką, natomiast tu musimy dołożyć ostatnich starań, aby produkt się dobrze trzymał. Nakładamy go mało i wcieramy w paznokieć. Posuwistymi ruchami wmasowujemy bazę we wcześniej wspomniane ryski powstałe po matowieniu. Bez względu na to czy pozostawiamy cienką warstwę bazy, czy grubszą bo np. nadbudowujemy nią paznokcia, zawsze pamiętajmy o tym aby bazę dokładnie wetrzeć w płytkę. Efekt tego działania z pewnością wynagrodzi nam dodatkową pracę.

Czy manicure hybrydowy niszczy naturalne paznokcie?

paznokcie hybrydowe, manicure hybrydowy

Manicure hybrydowy to obecnie najbardziej popularny zabieg dotyczący paznokci. Nie ma się co dziwić, jest dość łatwy do wykonania i zdecydowanie trwalszy niż zwykły lakier. Pojawia się jednak pytanie, co z kondycją paznokci naturalnych? Czy długotrwałe noszenie nie niszczy paznokci? Jak je pielęgnować, aby zawsze były zdrowe.

Jak zawsze moja odpowiedź brzmi: to zależy. Z manicure hybrydowym jest jak ze stylizacją żelem lub akrylem. Kiedy jest wykonywany profesjonalnie i z uwagą, nie stanowi zagrożenia. Gorzej, kiedy stylista wykonuje go niepoprawnie i bez odpowiedniej wiedzy.

Struktura paznokci naturalnych

Żeby dokładnie zrozumieć co szkodzi, a co służy paznokciom najpierw należy dokładnie przyjrzeć się budowie płytki. Paznokieć składa się z ok. 25 warstw spłaszczonych, pozbawionych jądra komórkowego keratynowych komórek. Te głębiej położone, bliżej łożyska są bardziej miękkie, a te które tworzą warstwę zewnętrzną są suche i twarde. Połączone są ze sobą desmosomami, które stanowią coś w rodzaju „zatrzasków” spajających. Wolne przestrzenie pomiędzy komórkami wypełnione są lipidami o różnym składzie (ok 5%). Lipidy są bardzo ważne, uelastyczniają paznokcie i utrzymują je w zdrowej kondycji. Zdrowy paznokieć jest w części łożyskowej przezroczysty, a brzeg wolny jest mniej lub bardziej mleczny. Paznokieć jest jak gąbka a bardziej fachowo jest higroskopijny, czyli pochłania wilgoć z otoczenia. To dlatego osoby z potliwością dłoni mają prawie zawsze wilgotne i miękkie paznokcie. Woda łatwo wnika pomiędzy komórki paznokcia i spulchnia go. Ten efekt łatwo zauważyć podczas długiej kąpieli. Nasączone woda paznokcie są bardzo miękkie, tunel się spłaszcza i sprawiają wrażenie objętościowo większych. Kiedy woda odparowuje, paznokieć wysycha, kurczy się i wraca do swojej zwartej struktury. Niektóre osoby mogą zauważyć, że mocno wysuszone paznokcie wręcz zwijają się w rurkę.

Niebezpieczne etapy

Matowienie paznokci to bardzo istotna czynność przygotowawcza zwiększająca przyczepność hybryd. Wykonana nieostrożnie, za długo lub zbyt ostrym pilnikiem może spowodować nadmierne spiłowanie zewnętrznych warstw paznokcia. Płytki stają się cienkie i miękkie w skrajnych przypadkach może pojawić się onycholiza. Na regularnie przepiłowywanych paznokciach lakiery hybrydowe przestają się trzymać.

Zdejmowanie hybrydy frezemPodobne zniszczenia mogą się pojawić, jeśli do matowienia używany jest frez piaskowy (z papierowymi nasadkami). Ja zawsze uczulam stylistów jeśli chodzi o te frezy. Pamiętajcie, frezarka obraca się szybciej, niż pracuje dłoń stylisty, a te frezy (nawet o delikatnej gradacji) są dość ostre dla naturalnego paznokcia. Wystarczy ustawić trochę zbyt wysokie obroty i trochę za długo frezować i w mig można przepiłować paznokcie.
Co robić? Uszkodzenia mechaniczne, o ile nie jest uszkodzona macierz, nie są trwałe a paznokcie odzyskają kondycję. Potrzebują na to około 3 miesięcy. Wspierane zrównoważoną dietą, suplementacją biotyną, cynkiem i natłuszczaniem szybko odrosną.

Manicure frezarką to kolejny ważny etap przygotowawczy, podczas którego należy uważać. Uszkodzeniami są najczęściej łukowate rowki wyfrezowane w płytce frezami kulkowymi. Problem pojawia się głównie na skutek nadmiernego pośpiechu, zbyt wysokich obrotów frezarki i zbyt długim frezowaniu w jednym miejscu. Nas stylistów również obowiązuje zasada „po pierwsze nie szkodzić”, dlatego jedynym sposobem na wyeliminowanie tego problemu to zwiększyć czujność podczas pracy i zmniejszyć obroty.

Zdejmowanie hybryd – rozpuszczanie
Aplikacja i rozpuszczanie hybryd są bezpieczne pod warunkiem, że nie wykonuje się zabiegu częściej niż dwa razy w miesiącu. Aceton to silny rozpuszczalnik. Stosowany niezbyt często nie jest szkodliwy i nie trzeba się stresować, zwłaszcza kiedy po zabiegu natłuszcza się paznokcie, przywracając im równowagę. Problem pojawia się wtedy gdy używany jest za często. Dochodzi wtedy do wypłukiwania lipidów spomiędzy komórek paznokci a w konsekwencji do przesuszenia paznokci, rozdwajania oraz podrażnień skóry wokół paznokci, ponieważ ona również się nadmiernie przesusza. Remedium na działanie acetonu jest proste: natłuszczane olejkami lub tłustymi kremami.

Zdejmowanie hybryd frezarką
Wiele stylistów nie rozpuszcza manicure hybrydowego, tylko usuwa go frezami. Fachowo wykonana czynność nie jest niebezpieczna dla kondycji paznokci. W przypadku osób o skórze wrażliwej na aceton jest nawet lepszym rozwiązaniem. Problem przepiłowania może się pojawić w momencie, kiedy paznokcie są frezowane bez odpowiedniej czujności.

Alergie

Zdarzają się z różnych przyczyn. Wiadomo, że część osób jest tak wrażliwa, że alergenem może być przysłowiowe „wszystko”. W tym artykule chcę zwrócić uwagę na jeden z powszechniejszych problemów dotyczący manicure hybrydowego, a mianowicie proces polimeryzacji i błędy w tej kwestii. Nie wszyscy uświadamiają sobie, że baza hybrydowa, lakier i top w postaci płynnej są substancjami reaktywnymi chemicznie. Prawidłowa polimeryzacja powoduje uzyskanie oczekiwanych efektów w postaci ładnie pomalowanych paznokci oraz dezaktywuje wszystkie cząsteczki czyniąc wszystkie warstwy bezpiecznymi dla paznokci. Potrzebne są do tego: światło o odpowiedniej długości fal i mocy i dopasowany czas naświetlania. Powszechnym jest, najczęściej u osób wykonujących hybrydy na własną rękę, bez odpowiedniej wiedzy, używanie lamp LED o zbyt małej mocy i niedostosowanie czasu naświetlania do tejże mocy. Polimeryzacja jest wtedy niezakończona, a część cząsteczek nadal pozostaje w formie aktywnej, w kontakcie z paznokciami i skórą wokół nich. Efektem mogą być podrażnienia i alergie objawiające się zaczerwienieniem, swędzeniem i pęcherzykami. Kolejny problem, który się na to nakłada to utwardzanie lakierów o wyższej pigmentacji lampą o słabej mocy. Duża ilość barwnika ogranicza przenikanie światła co może spowodować, że cała warstwa będzie wewnątrz źle spolimeryzowana. Aby uniknąć problemów z polimeryzacją, należy zapewnić odpowiednią moc 36W-54W. Lampy mostki 9W są za słabe. Czym słabsza moc światła, tym dłuższy powinien być czas naświetlania warstw lakieru. Jeśli posiadasz hybrydy o dużej pigmentacji, nakładaj je cieńszymi warstwami i do utwardzania używaj mocniejszych lamp.

Zabieg olejowania

Paznokcie i skóra kochają oleje i natłuszczanie. Paniom noszącym hybrydy i żele polecam regularne olejowanie paznokci i skórek za pomocą naturalnych, tłoczonych na zimno olejów np. arganowy, makadamia, awokado, jojoba i inne. Zawierają one cenne kwasy tłuszczowe, witaminy, trójglicerydy, skwalan. Moim faworytem jest olej jojoba, który jest właściwie płynnym woskiem. Wykazuje duże powinowactwo do lipidów cementujących komórki naskórka i paznokci i jest bardziej „suchym” olejem niż inne, dodatkowo nie jełczeje. Olejowanie owocuje elastycznymi i zdrowymi paznokciami, ale uwaga: w ciągu 2-3 miesięcy. Oleje mają większe cząsteczki niż woda i wnikają w głąb paznokci wolniej i potrzebują więcej czasu na zadziałanie. Oleje zwłaszcza te droższe można wcierać i dobrze to robić jak najczęściej się da. Tańszymi np. z awokado lub słodkich migdałów polecam robić 10 min kąpiele, również jak najczęściej. Olej można lekko ocieplić w gorącej kąpieli wodnej. Nie należy mocno podgrzewać olejów ze względu na utratę ich cennych składników oraz ryzyko poparzenia. Uwaga! Nie stosować olejków eterycznych. Mają inny skład i działanie dlatego mogą wywoływać reakcje alergiczne. Długoterminowe olejowanie u pań, które regularnie noszą manicure hybrydowy (i nie tylko), skutecznie pielęgnuje paznokcie. Może się wydawać, że tłuszcz osłabi przyczepność hybryd, ale nie, to tak nie działa. Przed nałożeniem bazy płytka jest przecież zawsze dobrze odtłuszczana. Olejowanie wykonujemy po wykonaniu manicure hybrydowego.

Czy warto dać „odpocząć” paznokciom naturalnym?

Znów odpowiedź: to zależy. Jeśli manicure hybrydowy był wykonywany niepoprawnie i doszło do dużych uszkodzeń mechanicznych to tak, warto, ale na co najmniej 3 miesiące. Tyle średnio potrzebują paznokcie, by całkowicie odrosnąć i „dojść do siebie”. W prawidłowych warunkach, kiedy manicure jest wykonywany ostrożnie, a do tego paznokcie są pielęgnowane poprzez natłuszczanie, nie ma konieczności przerw. Raz na jakiś czas można zrobić „tydzień SPA dla paznokci”, rozpuścić delikatnie hybrydy i przez tydzień codziennie wykonywać kąpiele. Takie wzmocnienie na pewno się przyda i ochroni paznokcie, a manicure hybrydowy będzie jeszcze trwalszy.

 

Urok koronki

ślubne paznokcie, ślubny manicure, koronka na paznokciach

Koronka jest jednym z najbardziej popularnych motywów zdobienniczych, który od lat nie wychodzi z mody. Koronka w bieli i odcieniach nude najczęściej kojarzy się z delikatną i subtelną kobietą, dlatego tak chętnie wykorzystywana jest w ślubnych stylizacjach.

Nadbudowa i przedłużanie paznokci bazą hybrydową

Ostatnimi czasy w gabinetach stylizacji paznokci króluje tzw. „natural look” i tym samym stylizacje hybrydowe. Mam wrażenie, że świat pędzi coraz szybciej i skutkiem tego, mimo ogromnych chęci, często te wymarzone stylizacje na długich paznokciach odsuwamy w kąt i rzucamy stylistce na wejściu do gabinetu hasło „szybka hybrydka”.

Mamy szereg produktów, które nam ułatwiają te usługi, a przede wszystkim bazy hybrydowe, dzięki którym jesteśmy w stanie nadbudować paznokcie i je wzmocnić. Coraz rzadziej się widzi malowanie hybrydą „jak lakierem”. Dzięki gęstym bazom jesteśmy w stanie wydłużyć czas powrotu klientki do 2, a czasem nawet 3 tygodni. Przybliżę Wam dziś technikę nadbudowywania paznokci tym produktem. Pamiętajmy o tym, że każda stylizacja jeśli ma być trwała musi trochę tego produktu na sobie mieć. Nawet jeśli klientka ma piękną swoją naturalną krzywą C należy ją wzmocnić, co niestety przy bardziej wydatnych krzywiznach już klientkom przeszkadza. Musimy jednak przeprowadzić rozmowę, przedstawić swoje argumenty i przejść do pracy.

Jak już wspomniałam nie ma dla mnie znaczenia czy płytka jest płaska, opadająca w dół, w górę, wypukła czy wklęsła… zawsze nadbudowuję bazą hybrydową w podobny sposób i tworzę podobny finalny wygląd paznokcia. W moim osobistym odczuciu apex (delikatny) powinien się znajdować pomiędzy 1/3 a połową naszej naturalnej płytki. Zanim przejdę do nadbudowy bazą hybrydową standardowo przygotowuję płytkę, na koniec dobierając indywidualnie rodzaj primera odpowiedni do danej płytki.

Kiedy mam już prawidłowo przygotowanego paznokcia zaczynam pracę bazą, nakładam ją w dwóch krokach nie utwardzając osobno każdego z nich, tylko na sam koniec. Najpierw pokrywam całego paznokcia, bardzo delikatnie wcierając bazę w naturalną zmatowioną płytkę. Od razu po tej czynności nabieram całkiem sporą kroplę produktu, układam go mniej więcej w 1/3 naturalnej płytki i zygzakiem przesuwam powoli w stronę wolnego brzegu. Bardzo często obracam dłoń do góry nogami, eliminuje się w ten sposób ryzyko spływania produktu na wał okołopaznokciowy. Kiedy sama krzywa C mi się podoba, nie czekam tylko kieruję klientkę do lampy LED. Pamiętajmy jeszcze o jednej kwestii, że baza hybrydowa poziomuje się dość szybko i zanim zdążymy zauważyć może już się znaleźć na skórkach. Dlatego tak bardzo ważne jest, aby przy drugim kroku, kiedy używamy większej ilości produktu zachować bezpieczny odstęp od wału oraz wolnego brzegu (tak zniwelujemy efekt zlewania się produktu na skórki oraz gromadzenia się materiału na wolnym brzegu).

Oczywiście produkty tego typu aplikujemy na paznokcie szybko i sprawnie, tak, aby nie trzeba było potem wyrównywać paznokcia pilnikiem lub bufferem. Bardzo oszczędza nam to czas pracy.

Bazy hybrydowe mają jeszcze jedno zastosowanie o jakim nie możemy zapominać, możemy przedłużać nimi paznokcie. Ja osobiście nie jestem za tym aby robić tzw. „przedłużania hybrydą” na 10 paznokciach, ale ten produkt świetnie sprawdza się przy uszczerbkach lub jednym złamanym paznokciu. Jest to jednak baza hybrydowa, więc nie należy jej stosować do bardzo długich stylizacji. Te zostawmy już pozostałym metodom jak żel/akryl/akrylo-żel. Przedłużać bazą hybrydową powinniśmy nie więcej niż 3mm. Wtedy będziemy mieć pewność, że stylizacja będzie trwała, by na długo cieszyć oko.

Jednolity kształt przedłużonych paznokci

Stylizacja paznokci z zachowaniem spójnego kształtu na wszystkich paznokciach przysparza często problemów, nie tylko początkującym stylistkom paznokci. Chcąc wykonać estetyczne i wizualnie jednolite przedłużenie, należy zwrócić uwagę na swoją pracę już na etapie przygotowania płytki paznokcia. Często nie zdajemy sobie sprawy, jak ważne jest przeanalizowanie długości łożyska poszczególnych paznokci, a ten element mocno determinuje nam długość całego przedłużenia. Osobiście polecam zacząć stylizację od jednego z trzech „środkowych” palców (wskazujący, środkowy i obrączkowy), ja zaczynam od najdłuższego łożyska, najczęściej jest to środkowy palec. W pracy salonowej stosuję zasadę, że trzy środkowe paznokcie są takiej samej długości, czyli pozostałe dwa przedłużenia dostosowuję do pierwszej wykonanej stylizacji. Tutaj na pomoc stylistce może przyjść miarka wykonana z formy lub linijka. Należy zmierzyć długość od tylnego wału do wolnego brzegu, pomiar wykonujemy na środku płytki paznokcia. Taka praktyka pozwoli nam „wyrobić” sobie oko i z biegiem czasu dokonywanie pomiarów nie będzie konieczne. Pamiętajmy, że łożyska paznokci są różnej długości i nie możemy kierować się zasadą, że przedłużamy wszystkie paznokcie do określonego poziomu na szablonie, ponieważ wtedy, finalnie otrzymamy różne długości przedłużonych paznokci.

Wykonując stylizację musimy też pamiętać o podobnym zaklejaniu szablonu, często podkładamy go niedokładnie, co następnie rzutuje na szerokość paznokcia czy wygięcie tunelu. Oczywiście na pomoc przychodzi zaciskarka, dzięki której możemy skorygować szerokość, jak również poprawić głębokość tunelu. Jednak polecam zwrócić szczególną uwagę podczas wykonywania tej czynności, dzięki czemu nasza praca będzie przyjemniejsza, szybsza i bez zbędnych mocnych ingerencji w płytkę paznokcia. Zwróćmy uwagę na wysokości podłożenia formy, jej zaklejenie przy opuszku paznokcia, jak też na innych jej poziomach.

Kiedy mamy wykonane przedłużenie, kolejnym etapem, który mocno wpływa na ostateczny kształt jest oczywiście opracowanie produktu, czyli piłowanie. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że nieważny jest schemat piłowania, a liczy się tylko efekt końcowy. Częściowo zgadzam się z tym, jednak efekt końcowy mocno uzależniony jest od schematu, według którego będziemy opracowywać produkt. Polecam zacząć od jednego z trzech wcześniej wymienionych paznokci. Tym razem jednak wybrać ten, który ewentualnie jest najkrótszy. Ja pracuję według ściśle określonego schematu piłowania, ponieważ pomaga mi to uzyskać wszędzie jednolity kształt paznokci, dodatkowo też przyspiesza moją pracę.

Według mnie, najlepiej zacząć od nadania kształtu paznokcia, patrząc na niego z góry, w ten sposób zadbamy nie tylko o kształt, ale też od razu o długość. Pamiętajmy, aby kąt pod jakim ustawiamy pilnik w czasie piłowania był identyczny i zachowany na każdym paznokciu. Analizując pracę stylistek widzę, jak mało uwagi przywiązują do zachowania takich samych kątów piłowania, otrzymują tym samym niezadowalający efekt końcowy, zastanawiając się dlaczego tak się stało. Podczas tej czynności polecam wykonać pojedynczy ruch na każdym paznokciu, porównać z pozostałymi, a następnie przejść do kolejnego ruchu w schemacie piłowania. Pozwoli to na kontrolowanie pracy i ewentualne szybkie korygowanie powstałych błędów.

Podczas opracowywania przedłużonych paznokci, starajmy się wykonywać każdą czynność na tyle dokładnie, aby nie wymagała ponownych poprawek. Cofanie się do poprzednich kroków mocno wydłuża pracę, ale też zwiększa ryzyko przepiłowania produktu.

Podsumowując, jeśli chcecie uzyskać jednolite kształty przedłużonych paznokci, zwracajcie uwagę na każdą wymienioną wyżej czynność, wykonujcie ją z należytą starannością, a Wasze stylizacje będą wyjątkowo efektowne. Zwróćcie również uwagę na naturalną szerokość płytki paznokcia, która czasem jest mocno zaburzona, taka dysproporcja również wpływa na ogólny wygląd. I mimo wielu narzędzi, które przychodzą nam tutaj z pomocą, zawsze zachowujcie zdrowy rozsądek i miejcie na uwadze przede wszystkim bezpieczną pracę.

Extremalne paznokcie, mariaż fantazji i techniki

extramlane kształty na mistrzostwa, plakat w klimacie tropikalnym z różowymi paznokciacmi

 

Trudno przytoczyć dokładną datę pojawienia się na rynku wariacji paznokciowych zwanych „Extreme”. Te niesamowicie długie, nie mające ostatecznej granicy długości paznokcie, zrodziły się z ogromnej kreatywności stylistów paznokci. Ich zalążkiem były zdecydowanie kształty awangardowe, takie jak butterfly, edge, bridge czy klasyczny sztylet tworzone na długości jednego całego szablonu.extremalne kształty, ornamenty na mistrzostwa, plakat w odcieniu czerwieni z niebieskimi paznokciach

Kształty te królowały na mistrzostwach w wersjach z frenchem czy bogato zdobione. Jednak w branży paznokciowej kreatywność i chęć poszukiwania nowych rozwiązań jest bardzo duża, stąd z czasem zaczęto sklejać szablony tak, aby utworzyć podwójną długość paznokcia. Obecnie istnieją gotowe szablony do extremalnych długości paznokci, które zdecydowanie ułatwiają pracę. Ja jednak jestem zwolenniczką techniki, która nie generuje dodatkowych kosztów i mam swój sposób na długie paznokcie bez używania szablonów.

Kształty extremalne to sposób na monotonię, pobudzenie wyobraźni i pokochanie paznokci od nowa. Spotkanie z taką fantazją pozwala nam znów spojrzeć na nasz zawód stylisty paznokci z ogromną pasją. Znam wiele wspaniałych nazwisk, które dzięki kształtom extremalnym nie tylko nabrały sił i chęci do dalszych działań, ale także rozwinęły swoje biznesy.

paznokcie w extremalnym kształcie w kolorze pomarańczowymPaznokcie extreme to również poprawa techniki. Nic tak nie kształtuje naszego spojrzenia geometrycznego jak długie, wielokształtne paznokcie. Sposób rozkładania materiału, minimalna ilość użytego materiału uczy nas ekonomii pracy, również salonowej. Okazuje się bowiem, że skoro można stworzyć ekstremalne paznokcie niezwykle cienkie i trwałe, to być może również i salonowe prace możemy nieco odchudzić. To samo tyczy się pracy pilnikiem. Wiele kursantek używa ogromnej siły do pracy z klientką, podczas gdy przy extremalnych długościach nie używamy siły praktycznie w ogóle – liczy się technika.

Spojrzenie na nasze otoczenie to z kolei bogactwo inspiracji. Skąd zatem ją czerpać? Absolutnie ze wszystkiego wokół. Weźmy np. chmury i niebo… możemy stworzyć wspaniały paznokieć:

Tworzenie kształtów extremalnych daje nam również możliwość extramlane kształty na mistrzostwa, plakat w klimacie tropikalnym z różowymi paznokciacmiwzmocnienia wizerunku naszego salonu. Pracę taką możemy wysłać na mistrzostwa, a prawdopodobna wygrana i piękny poster na ścianie na pewno zaciekawi klientki.

Podsumowując, dlaczego warto spróbować stworzyć kształty extremalne? Z pewnością:

nauczysz się projektować i przenosić na rzeczywistość swoje pomysły,

– nabierzesz umiejętności ekonomicznego rozkładania materiału,

– poprawisz technikę piłowania,

– zaczerpniesz nowej energii do pracy z klientkami,

– stworzysz piękną pracę, z której będziesz dumna i uzyskasz plakat na reklamę swojej firmy.

Można by wymieniać jeszcze wiele zalet, jak np. powiew świeżości w pracy salonowej, rozbudzenie kreatywności itd. Kształty extremalne niewątpliwie stały się teraz bardzo modne i królują na mistrzostwach. Może zatem warto się przełamać i spróbować? Serdecznie do tego zachęcam.

Piłowanie paznokci bez chaosu

Wiele stylistek zadaje sobie pytanie, czy schemat piłowania jest niezbędny, aby uzyskać idealne paznokcie? Część z nich szuka takiej kolejności piłowania, która pozwoli osiągnąć nieskazitelną powierzchnię wybudowanego paznokcia. Ale czy jest on naprawdę konieczny? W moim przekonaniu jest konieczny w pracy każdej stylistki. I choć często spotykam się ze stwierdzeniem, że nieważne jak piłujesz, liczy się efekt końcowy, to na swoich szkoleniach za każdym razem rysuję i tłumaczę kursantom kolejność kroków.

Dobry schemat piłowania przyspiesza pracę, ponieważ mamy wpojoną kolejność ruchów, jakie musimy wykonać. Nie piłujemy chaotycznie, tylko krok po kroku wykonujemy kolejny ruch pilnikiem w celu opracowania paznokcia. Schematy różnią się między sobą, czasem odwrócona jest kolejność piłowania danej przestrzeni, ale mimo różnic warto stosować ściśle określoną kolejność. W swojej pracy salonowej oraz szkoleniowca zmodyfikowałam na własne potrzeby schemat piłowania tak, aby móc osiągnąć praktycznie każdy kształt paznokcia bez potrzeby zmiany kolejności. Wypracowany plan pozwala mi na osiągnięcie kształtu oraz lekkości paznokcia, jaki uważam za idealny. Jednak oprócz określonego przez nas porządku opracowania masy, równie ważne są kąty nachylenia pilnika podczas naszej pracy. Nawet najlepszym systemem piłowania bez odpowiednich nachyleń pilnika względem płytki paznokcia na ogół spowodujemy pojawienie się błędów technicznych w stylizacji.

piłowanie bez chaosu, paznokcie różowy french

 Początkującym stylistkom paznokci  proponuję zacząć opracowywanie paznokcia od nadaniaschamat piłowanie, piłowanie wolnego brzegu, okolic bocznych i przy skórkach kształtu na wolnym brzegu (nr 1 na schemacie). Dzięki temu widzimy kształt stylizacji i prościej jest wykonywać kolejne ruchy, które będą uzupełnieniem pierwszego. Ważne, aby każdy krok był wykonany jak najdokładniej, co pozwoli wyeliminować ponowny powrót i dopiłowywanie strefy, która już została „opracowana”. Piłując wolny brzeg, należy pilnik trzymać prosto w stosunku do piłowanej powierzchni. Przechylając pilnik istnieje duże prawdopodobieństwo niszczenia kształtów, takich jak chociażby kwadrat czy migdał z obniżoną boczną stroną. Widząc kształt wolnego brzegu, przystępujemy do piłowania powierzchni bocznej (nr 2). Aby opracować boczne strefy należy przyłożyć powierzchnię pilnika równolegle do osi palca, gdzie ważne są proste ruchy. Częstym błędem stylistek jest piłowanie po łuku, nawet w przypadku migdała zostanie mocno zaburzony prawidłowy kształt, jeśli nasz ruch nie będzie linią prostą. Zwróćmy również uwagę podczas piłowania na grubość masy. Zdarza się, że stylistka piłuje i nie kontroluje swojej pracy, co kończy się przepiłowaniem produktu, a w efekcie końcowym doprowadzi do nietrwałej stylizacji. Swoim kursantom proponuję uczyć się poprawnej techniki piłowania na żelach kamuflujących, gdzie nawet minimalne przepiłowania od razu widać, czego nie zauważymy na żelach clear.

Mając opracowany wolny brzeg oraz strefy paznokcia przy wałach bocznych, przechodzimy do opracowania skórek (nr 3). Ta część jest równie ważna, szczególnie biorąc pod uwagę prawidłowe umiejscowienie apexu, który część stylistek spiłowuje podczas opracowania, bądź przesuwa go w nieprawidłowe miejsce. Piłując tę część dobrze jest, aby pilnik był pod odpowiednim kątem w stosunku do płytki. Jeśli nasz apex znajduje się zbyt blisko tylnego wału, należy położyć pilnik mocniej na płaszczyznę paznokcia. Mając idealnie opracowaną strefę skórek przechodzimy do kolejnego kroku, układając płasko pilnik przed najwyższym punktem na paznokciu. Jest to ruch numer cztery na narysowanym schemacie. Tę strefę piłujemy, aż do schemat piłowania, krawędzię boczne i górna powierzchniamomentu uzyskania prostej powierzchni i odpowiedniej grubości na wolnym brzegu. Dzięki takim ruchom otrzymamy idealną linię biegnącą od apexu do wolnego brzegu. Kolejno przechodzimy do opracowania całej powierzchni paznokcia. Piłując ją pamiętajmy, aby pilnik stykał się jak największą powierzchnią z płaszczyzną paznokcia (nr 5). Takie piłowanie pozwoli nam uzyskać stylizację z idealną płaszczyzną. Układając schemat piłowania specjalnie umieściłam opracowanie krawędzi bocznej na końcu (nr 6), ponieważ dopiero po opracowaniu całego paznokcia stylistka, szczególnie początkująca, widzi jak mocno powinna podnieść boczne krawędzie. Częstym błędem jest przepiłowywanie krawędzi paznokcia, które powinny być idealnym przedłużeniem linii wzrostu paznokcia, co mocno osłabia wykonaną stylizację i może przyczynić się do jej pękania. Ostatnim krokiem jest skontrolowanie powierzchni i ewentualne skorygowanie nierówności (nr 7). Stosując odpowiednią kolejność piłowania oraz kąt nachylenia pilnika, nie będzie konieczności użycia bloku polerującego, ponieważ już na etapie piłowania pilnikiem wszelkie nierówności zostaną wygładzone.

Pamiętajmy, że paznokci nie tworzymy piłowaniem, a budowaniem podczas aplikacji masy żelowej bądź akrylowej. Już na etapie rozkładania produktu powinnyśmy stworzyć krzywizny paznokcia tak, aby piłowanie przebiegło szybko.

widok na kolaż opiłowanych paznokci

W nauce ważne jest, aby wybrany styl piłowania miał możliwie jak najszersze zastosowanie, aby nie wymagał zmiany kilku kroków, kiedy opracowujemy inny kształt paznokcia.

Przedłużanie płytki paznokcia hybrydą

Paznokcie przedłużone hybrydą z frenchem w kolorze żółtym.

Manicure hybrydowy jest obecnie na świecie najpopularniejszą metodą stylizacji paznokci faworyzowaną nie tylko przez klientki, ale również przez osoby zajmujące się paznokciami. Charakteryzuje się bowiem bardzo dobrą trwałością i milionem odcieni barw, a przy tym skraca czas usługi w gabinecie do minimum. Paznokcie są cienkie i mają naturalny wygląd, co nie umknęło uwadze celebrytek i zachwyciło klientki. Połysk i wyrównana płytka to efekty, których nie uzyskamy w standardowym manicure przy użyciu klasycznego lakieru do paznokci. Dzięki nowoczesnej technologii produkty hybrydowe służą nie tylko do położenia koloru na paznokciach, ale również do modelowania płytki, czy też do przedłużenia złamanych paznokci. Doskonale sprawdzają się do tego bazy budujące, które spotkać możemy na rynku zarówno przezroczyste tzw. „clear”, jak coverowe np. pink.

Zdarza się, że nasze klientki salonowe spotykają się z sytuacjami awaryjnymi i na skutek złamania przychodzą z jednym lub dwoma krótszymi paznokciami. Naszym zadaniem jest doprowadzić je do jednolitego, zadbanego i doskonałego wyglądu. Dzięki technice przedłużania paznokci na szablonie świetnie poradzimy sobie z tym problemem.

Swoją pracę rozpoczynamy oczywiście od przygotowania naturalnego paznokcia poprzez zmatowienie i skrócenie go na tyle, aby móc z łatwością podłożyć formę. (zdj. 1)

Przygotowana płytka paznokcia z podłożonym szablonem
zdj. 1
Dopasowywanie szablonu na przygotowanym paznokciu do stylizacj.
zdj. 2

Szablon należy dopasować do linii uśmiechu naturalnego paznokcia. W miejscach, gdzie łączy się z paznokciem nacinamy go pod kątem 45 stopni C na długości ok. 5mm, a następnie sklejamy mocniej pod palcem. Dzięki temu modelowany paznokieć uzyska tunel, zakrzywienie, które zwiększy trwałość i wytrzymałość stylizacji. Tworząc kształt owalny lub migdałowo-owalny pamiętajmy o sklejeniu czubka formy. Jeśli zamierzamy stworzyć krótki paznokieć, należy skrócić szablon o 2 kratki od zmierzonej długości, a następnie ponownie skleić czubek szablonu. Pozwoli to uzyskać smuklejszy i znacznie węższy kształt. (zdj. 2)

Materiał w pierwszej kolejności umieszczamy na szablonie, a następnie dopychamy do wolnego brzegu zarysowując owal. Utwardzamy w lampie 30-60 sekund – długość czasu utwardzania zależy od lampy, a także produktu, którym pracujemy. (zdj. 3)

Przedłużanie hybrydą na szablonie.
zdj. 3
Przedłużanie hybrydą na szablonie.
zdj. 4

Kolejną warstwę bazy nakładamy dokładnie przy skórkach i przeciągamy po całym szkielecie, który został stworzony wcześniej, utwardzamy 30 sekund. (zdj. 4)

Teraz czas na zbudowanie paznokcia poprzez dołożenie materiału w miejscach powstałych nierówności a także nadanie mu opływowego kształtu. (zdj. 5)

Paznokieć przedłużony hybrydą po ściągnięciu szablonu.
zdj. 5
Paznokieć opiłowany po przedłużeniu hybrydą.
zdj. 6

W podobny sposób również opiłowujemy utwardzony materiał. Należy zwrócić uwagę na okolicę skórek, aby nie była widoczna różnica pomiędzy bazą a naturalnym paznokciem. Czas na polerkę. Świetnie sprawdzi się
tutaj bloczek lub inny polerujący materiał. (zdj. 6)Paznokieć przedłużony hybrydą pokryty żółtym kolorem.

Zachęcam do polerowania paznokci po opiłowaniu pilniczkiem, ponieważ znacznie ułatwia to aplikację koloru. Nie zapominajmy również odepchnąć skórki kopytkiem przed nałożeniem drugiej warstwy. Skórki są elastyczne i szybko wracają do poprzedniej pozycji, dlatego jeśli chcemy uzyskać tzw. „kolor pod skórki” ponownie przesuńmy je kopytkiem a następnie zaaplikujmy kolejną warstwę koloru. Piękną linię światła nada ostateczny produkt, czyli top.

Dobrze przygotowana stylizacja i odpowiedni czas utwardzania powinny sprawić, że klientka będzie się cieszyć minimum 3 tygodniową trwałością, a dzięki przedłużeniu 1 paznokcia nie musi rezygnować z naturalnej długości, co zdecydowanie poprawi jej humor.

Należy pamiętać jednak, że bazy hybrydowe są znacznie droższe od produktów żelowych i chociaż śmiało nadają się do przedłużania paznokci, to koszt zużycia materiału jest wyższy, dlatego dokonując przedłużenia na obydwu dłoniach korzystniej będzie użyć żeli.

Subtelna elegancja

subtelna stylizacja paznokci z pięknym kwiatek utrzymania w różowo-fioletowej kolorystyce

1. Pokrywamy paznokieć wybranym przez siebie kolorem. Malujemy płatki różowym lakierem hybrydowym, zostawiając środek kwiatka pusty.

2. Mieszamy różowy lakier hybrydowy użyty do płatków z ciemnym fioletem, następnie stawiamy kropki z produktu od środkowej części płatków.

3. Cieniujemy płatki wykonując podłużne ruchy od środka do zewnątrz.

4. Dokładamy więcej ciemnego fioletu do uzyskanej uprzednio mieszanki i ponownie cieniujemy płatki.

5. Czarną hybrydą malujemy okrągły środek kwiatka.

6. Mieszając czarną hybrydę z topem, wykonujemy naokoło środka kwiatka cień.

7. Ciemnym fioletem zmieszanym z czernią malujemy nieregularny obrys środka.

8. Rozcieramy wcześniej namalowany obrys ku zewnętrznej stronie płatków.

9. Używając ciemnego fioletu zmieszanego z topem, wykonujemy żyłki na płatkach, zaczynając od środka (najbardziej intensywny kolor) do zewnątrz (efekt zanikania, rozmycie).

10. Ciemnym fioletem obrysowujemy zewnętrzną stronę płatków.

11. Przyciemniamy linie na łączeniach płatków i delikatnie rozcieramy tworząc cień.

12. Na środek kwiatka przyklejamy cyrkonie, bulion i pokrywamy płytkę paznokcia topem.

13. Białym żelem bez dyspersji malujemy obrys płatków, od grubszej linii przy końcach do cieńszej od środka.

Malowanie postaci z bajek

postacie z bajki Disney na paznokciach, różowe paznokcie z myszką Mickey i Stichem z z bajki Lilo i Stich

Postacie z bajek to co roku powracający temat we wiosennych i letnich stylizacjach paznokci. Dla niektórych klientka pojawiająca się w ręku ze zdjęciem inspiracji typu myszka Mickey, to czasami jeden z większych koszmarów, dla innych to sama radość. Wykonanie kopii oryginału postaci z bajek czy innych malowanych postaci jest jednym z większych wyzwań. Malując kwiaty czy owoce nikt nie zwraca uwagi na proporcje, wielkość czy kolor, bo przecież bywają różne. Największe problemy pojawiają się wtedy, gdy musimy namalować coś czy kogoś kto jest znany i wymaga się wykonania dokładnej kopii. Trudność najczęściej dotyczy proporcji.

Czym są proporcje?

Proporcja rozumiana jest jako współgranie poszczególnych części tworzących spójną całość. Jest to jedno z głównych zagadnień teorii sztuki. Wykonując kopię obrazu proporcja jest najważniejszą częścią pracy. Gdy malujemy przedmiot czy postać, nieważne czy jest blisko nas czy daleko, zmienia się tylko jej wielkość. Kiedy patrzymy na postać w telefonie wydaje się ona malutka na wyświetlaczu, w stosunku do naszego ogromnego płótna, ale stosunek wielkości nosa do oka się nie zmienia, np. jeśli myszka Minnie ma okrągły zarys głowy, dlaczego najczęściej malujemy jajko? Odwzorowując rysunek na tipsie często wybieramy taki kształt, by zmieścił nam się na powierzchni paznokcia, a nie ten który powinien być i jest to jeden z największych błędów jakie popełniamy. Kiedy wykonujemy szkic, musimy zmierzyć stosunki szerokości do wysokości, będzie to zawsze nasz pierwszy krok. W przypadku myszki Minnie jest to zawsze koło, wysokość i szerokość są takie same. (Rys. 1)

rysunek anmowanej postaci z bajki, Myszka Minnie i rysunek proporcji
zdj. 1

rysunek anmowanej postaci z bajki, Myszka Minnie i rysunek proporcji
Zdj. 2

Wiedząc, że Minnie jest kołem zaczynamy ustalać wielkości innych elementów na twarzy. Po pierwsze ustalamy miejsce, gdzie zaczynają się oczy i mierzymy ich wysokość na oryginalnym obrazku. Sprawdzamy ile razy oko mieści się w wysokości głowy (Rys. 2). Kiedy dowiemy się, że na oryginalnym obrazie oko mieści się przykładowo 4 razy, wtedy dzielimy nasz szkic na paznokciu na cztery równe części i otrzymamy wysokość naszego oka zgodnego z oryginałem. Jeśli na oryginale wysokość koła ma 12 cm to oko ma 4 razy mniej (3 cm), kiedy nasz szkic ma 1,2 cm to oko będzie miało wysokość 3 mm.

Od czego zaczynamy?

Dla ułatwienia malowania zalecam sięgnąć po ołówek HB, najlepiej cieniutki – automatyczny, ja osobiście używam Faber Castell 0.25.szkic anmowanej postaci z bajki, Myszka Minnie i rysunek proporcji

Przy malowaniu różnych postaci, aby ułatwić sobie pracę, zalecam zawsze zaczynać od szkicu, zarysu (Rys. 3). Często powtarzam moim kursantkom, aby starały się wiernie odwzorować to, co widzą na portrecie, którym się inspirują.

Projekt najlepiej wykonać na białym podkładzie i twardej, matowej powierzchni. Nie musimy rysować równych linii, ponieważ to tylko szkic.

Kiedy zarys jest gotowy, możemy rozpocząć nakładanie kolorów. Często dostaje od Was pytania jakim kolorem malować twarze? Najlepsza odpowiedź to taki kolor jaki widzisz. Samodzielnie musimy ustalić jaki odcień będzie podobny do tego z oryginalnego obrazka, jednak najczęściej wybieramy nude czy też nude z różem. W moim przypadku kolory są zawsze mieszane. Dobieram takie mieszanki, by jak najlepiej odzwierciedlić kolory widziane na obrazie. Często wybieram jasną hybrydę i dokładam bieli, brązu czy czerwieni.

Gdy malujemy lakierami hybrydowymi bądź farbkami żelowymi, kolejnym krokiem będzie utwardzenie kolorów. Dla ułatwienia zawsze przed malowaniem konturu proponuję przetrzeć warstwę inhibicyjną hybrydy, dzięki temu nasze linie nie będą się rozmazywały.

Ostatni etap – cieniowanie

Światłocień to sposób na uczynienie z płaskiego rysunku trójwymiarowego, jest to kolejny dość trudny temat. Kiedy szukamy inspiracji zwróćmy uwagę czy dana postać posiada cieniowanie. Zdarza się, że na początku ułatwiamy sobie rysowanie i szukamy prostych wzorów, ponieważ nieumiejętnie dodany półcień może zniszczyć cały malunek. Dajmy sobie czas na wypracowanie umiejętności dokładania cieni, do momentu kiedy będziemy to robić z wyczuciem.

 

postacie z bajki Disney na paznokciach, kazor Duffy, Pluto, myszka Minnie, kaczor Donald, Król Lew - Simba
postacie z bajki Disney na paznokciach,, Król Lew - Simba, Kubuś Pochtek, Lilo iStich
postacie z bajki Disney na paznokciach, myszka Minnie,, Król Lew - Simba, Pinokio

W technikach zdobień paznokci wyróżniamy dwa rodzaje cieniowania: laserunek i micropainting. Laserunek to w malarstwie cieniowanie rozrzedzoną farbą, czyli farbą z dodatkiem wody, a w stylizacji paznokci to wymieszanie koloru z topem lub używanie półtransparentnych kolorów. Micropainting to blendowanie kolorów, czyli tworzenie efektu ombre z delikatnym przejściem kolorów. Malując postacie z bajek nie zawsze musimy sięgać po cieniowanie, choć malując portret zastosowanie cieni urealistyczni obraz i doda mu trójwymiaru.

Akrylowe fakty i mity

manicurzysta pędzelkiem do akrylu tworzy sztuczny paznokieć na szablonie

Metoda akrylowa – uwielbiana w całych Stanach Zjednoczonych i znacznej części Europy, a zupełnie zapomniana w Polsce. Jest pierwszą metodą przedłużania paznokci w naturalny sposób, jest również najlepiej przebadaną metodą stylizacji paznokci i zdecydowanie jedną z nielicznych nie światłoutwardzalnych metod stylizacji paznokci. Szczególnie ze względu na ten ostatni punkt warto mu się ponownie przyjrzeć. W ciągu ostatnich miesięcy już kilkukrotnie można było zaobserwować nagonkę na lampy UV, popieraną niekoniecznie miarodajnymi badaniami. Tak czy inaczej – grono klientek zaczęło rozglądać się za jakąś alternatywą i może warto byłoby rozszerzyć swój wachlarz usług właśnie o metodę akrylową. Dlatego na początek rozprawmy się z 3 najpopularniejszymi mitami dotyczącymi akrylowej techniki stylizacji paznokci.

Akryl jest szkodliwy!

Otóż nie, a dokładnie już nie! Prawdą jest, że początkowo w produktach do stylizacji paznokci wykonywanych metodą akrylową występował kwas metylometakrylowy (metakrylan metylu, MMA), który może być substancją mającą drażniący wpływ na skórę. Szybko tylko przypomnę, że produkty do stylizacji paznokci nie są przeznaczone do kontaktu ze skórą. Metakrylan metylu może również uczulać (w kontakcie ze skórą) i podrażniać drogi oddechowe. Ma charakterystyczny ostry zapach, ale do tego tematu jeszcze wrócę. MMA jest jednak wciąż z powodzeniem wykorzystywany w protetyce i ortodoncji. W stylizacji paznokci został zastąpiony łagodniejszym EMA, czyli metakrylanem etylu.
Kwas metakrylowy obecny jest, również w innych produktach do stylizacji paznokci, niekoniecznie w metodzie akrylowej (primery, bazy kwasowe etc.). Jeśli więc całą winę za zniszczenia na powierzchni naturalnej płytki paznokcia mamy zrzucić na kwas metakrylowy, pomijając zupełnie kwestię umiejętności i wiedzy stylisty paznokci, należałoby przyjąć, że metoda akrylowa będzie tak samo szkodliwa jak metoda żelowa czy hybrydowa.

Akryl strasznie śmierdzi!

Wróćmy do opisu MMA, którego główną cechą jest właśnie silny, drażniący zapach. Jak już wspomniałam, składnik ten nie występuje obecnie w monomerach do stylizacji paznokcie metodą akrylową używanych zarówno w Stanach Zjednoczonych, jak i na terenie Unii Europejskiej, w związku z czym zapach liquidów jest również o wiele delikatniejszy i nie jest już tak nieznośny jak kiedyś, czy też – nazywając rzeczy po imieniu – nie przypomina już smrodu produktu sprzed dekad. Ponadto, jest wiele sposobów na maskowanie zapachu monomeru, a znajdzie się również grono jego zwolenników. O wszystkich tych sposobach wielokrotnie mówiłam już w swoich mediach społecznościowych i równie często testuje tam nowinki, które mają pomóc w całkowitym pozbyciu się tej woni. Największy wpływ na ograniczenie inhalowania monomeru ma po prostu zachowanie higieny pracy. Tak więc:
– odpowiednie (zamykane) naczynie na liquid,
– wyrzucanie chust i serwet nasączonych monomerem do zamykanego kosza na śmieci,
– odpowiednia wentylacja pomieszczenia.

Nie mogę nie wspomnieć o tym, że odbiór zapach jest dość indywidualną kwestią – to co dla jednych będzie nie do zniesienia, dla innych będzie wręcz uzależniające. Warto również wspomnieć, że w tym przypadku im lepszej jakości produkt, tym jego zapach będzie delikatniejszy.

Akryl jest niezwykle twardy, przez co bardzo ciężko się go opracowuje.

ściąganie produktu żelu akrylu hybrydy z paznokci frezarkąI tak, i nie. Faktycznie akryl jest jednym z najtwardszych polimerów spotykanych w stylizacji paznokci, co jest jego ogromną zaletą. Dzięki zwiększonej twardości zbudowany paznokieć może pozostać cieńszy i naturalniejszy, a jego trwałość wciąż będzie porównywalna do stylizacji wykonanych przy użyciu akrylożelu bądź żelu. Kilkanaście lat temu, kiedy to frezarki były czymś rzadko spotykanym w salonach stylizacji paznokci, opracowywanie takiego paznokcia mogło być problematyczne. Obecnie mamy dostęp do sprzętów i artykułów ściernych tak wysokiej jakości, że różnica w pracy z akrylem i żelem w kontekście piłowania jest naprawdę nieznaczna i nie ma wpływu na tempo pracy. W aspekcie szybkości warto zwrócić uwagę na to, że praca metodą akrylową zajmuje o wiele mniej czasu niż przykładowo metodą żelową, a sam akryl jest produktem o wiele tańszym i wydajniejszym, co z kolei w kontekście szalejącej inflacji może być dodatkową motywacją do przyjrzenia się tej metodzie pracy.

Czy wiesz, że odtłuszczanie…

odtłuszczanie płytki paznokcia, kobieta w rękawiczkach przeciera wacikiem paznokcie klientki

CZY WIESZ, ŻE… odtłuszczanie jest jednym z ważniejszych etapów przygotowania płytki do zabiegów manicure hybrydowego bądź stylizacji żelowych/akrylowych. To między innymi odtłuszczenie ma ogromny wpływ na adhezję produktu.

Wiele stylistek zamiennie używa pojęcia „Odtłuszczacz/prep” i „Cleaner”. Pamiętaj PREP/ODTŁUSZCZACZ to nie to samo co CLEANER. Odtłuszczacz (inaczej Prep, Dehydrator) jest produktem, którego głównym zadaniem jest odtłuszczenie płytki, pozbawienie jej wszelkich olejów i wilgoci.

określanie stanu płytki paznokcia, stylistka paznokci trzyma w dłoni z rękawiczką palec klientki przed stylizacjąCleanery służą nam do usuwania warstwy dyspersyjnej, bardzo często zawierają olejki bądź lanolinę, które nawilżają wały okołopaznokciowe, dodatkowo nabłyszczają powierzchnię topów.

Jak wybrać najlepszy produkt do odtłuszczania? Jak znaleźć idealny cleaner?
Przede wszystkim czytać skład! Często w tanich produktach obok alkoholu izopropylowego bądź acetonu znajdziemy wodę! Nie oszukujmy się, taki skład nie wróży nic dobrego.

PROSTY TEST: Jak sprawdzić czy preparat, który posiadam nadaje się do odtłuszczenia płytki?
Przetrzyj wacikiem skórki, jeżeli zrobią się kredowobiałe oznacza to, że preparat nie zawiera substancji natłuszczających i tym samym dokładnie i skutecznie odtłuszcza.

Obsługa klienta na najwyższym poziomie

obsługa klienta, kobieta w rękawiczkach konsultuje z klientką stan paznokci

Obecnie stylizacja paznokci stała się niezwykle popularnym sposobem na życie. Pozornie łatwe i przyjemne zajęcie, niewymagające wieloletnich studiów i ogromnych inwestycji na początek, zachęca wiele osób, nie tylko kobiet, do pójścia tą drogą. I tak oto mamy wysyp manicurzystek, na różnym poziomie umiejętności i świadomości swojego zawodu, jednak konkurencja jest przeogromna. Wiedzę można czerpać już nie tylko z kursów, ale również książek, branżowych portali (takich jak ten), mediów społecznościowych i szeroko pojętego internetu. Przy odrobinie samozaparcia i chęci każda osoba może stać się mistrzem w tej branży. Czym, zatem możesz wyróżnić się na rynku? Tym, co w Polsce wciąż jest rzadkością! Obsługą klienta na najwyższym poziomie.

Zatrzymanie klientów

Badania wyraźnie pokazują, że 75% klientów rezygnuje z usług już po drugim przypadku złej obsługi. Jak zatem to zmienić? Komunikacja jest kluczowa! Nie możesz zapomnieć, że to, co według Ciebie jest proste, logiczne, a wręcz oczywiste, dla klienta może być zupełnie niezrozumiałe. Warto więc zadbać o to, aby w rozmowie z usługobiorcą używać słów powszechnie zrozumiałych, a trudne branżowe pojęcia wytłumaczyć w kilku prostych słowach. Przypomnij sobie swoje początki ze stylizacją paznokci. Czy od razu było dla Ciebie jasne, czym jest adhezja, i co ma na nią wpływ? Dla mnie nie – dlatego mogę Ci niemalże zagwarantować, że dla znacznej większości Twoich klientek również nie jest to jasne zagadnienie. Tak więc, jeśli nie chcesz, by klientka na dzień przed wizytą poddawała się silnie nawilżającym zabiegom na dłonie i paznokcie, najzwyczajniej w świecie musisz ją o tym poinformować. Pamiętaj, że świat stylizacji paznokci jest dla niej zupełnie obcy i to Twoim zadaniem jest ją do tego świata wprowadzić i iść z nią niczym z małym dzieckiem za rękę.

Zrozumienie potrzeb klientek

Bezpośrednie pytanie do klientki, czy życzy sobie stylizację hybrydową, żelową, czy akrylową, nie ma najmniejszego sensu. Większość klientek wybierze najtańszą usługę, niekoniecznie najlepiej dopasowaną do swoich potrzeb. Dla jednych priorytetem będzie trwałość manicure, dla innych finezyjne zdobienia, a kolejna będzie chciała, żeby jej paznokcie były po prostu dłuższe. Dlatego nie potrafię zrozumieć, dlaczego w branży stylizacji paznokci notorycznie pomijanym aspektem jest wstępna rozmowa. Nie mając podstawowej wiedzy na temat stylu życia, wykonywanej pracy i poprzednich doświadczeń nie masz najmniejszych szans na zaproponowanie dopasowanej usługi. Pokaż, że jesteś specjalistą i zaproponuj zabieg, który będzie najbardziej odpowiedni. Logicznym przecież jest fakt, że nie zaproponujesz manicure hybrydowego Pani, która na co dzień wykonuje trudną, fizyczną pracę, w której jej dłonie są narażone na kontakt z silnymi środkami chemicznym lub nie będziesz kładła niezwykle twardego i wytrzymałego polimeru na krótkie, nie wystające nawet za opuszek paznokcie księgowej. Świadczone przez Ciebie usługi i Twoje podejście zawsze muszą pozostać spersonalizowane, tak wyjątkowe, jak wyjątkowa jest każda z osób, która trafia pod Twoją opiekę.

Profesjonalizm

obsługa klienta, specjalista w zawodzie, zatrzymanie klienta przez fachową obsługę, kobieta w rękawiczkach dezynfekuje dłonie klientki

Buduj wizerunek eksperta w każdy możliwy sposób. Zamiast narzekać na brak podstawowej wiedzy wśród swoich klientek, postaw na ich edukowanie. Staraj się przekazać jak najwięcej wskazówek i porad odnośnie pielęgnacji paznokci. Stwórz i publikuj materiały o tym, jak dbać o stylizacje i dlaczego. Pokaż, do czego może doprowadzić nieodpowiednie użytkowanie przedłużonych paznokci lub nieprzestrzeganie Twoich zaleceń. Wszystko z szacunkiem i zrozumieniem, bez oceniania i krytykowania. W ten sposób nie tylko pokażesz, że jesteś profesjonalistką, ale również ułatwisz sobie pracę. Z klientami świadomymi pracuje się przecież o wiele łatwiej. Zawsze jest coś, czego możesz się nauczyć i pokazać/opowiadać o tym swoim klientkom! Jeśli nie wspomnisz o kolejnym odbytym szkoleniu i nowo nabytych umiejętnościach, nikt się o tym nie dowie.

Profesjonalizm to pojęcie odnoszące się nie tylko do wysokiego poziomu umiejętności, ale również etyki i zachowania w pracy zawodowej. Wytykanie błędów i obrażane konkurencji już od jakiegoś czasu jest passe. Warto wspierać koleżanki z branży, trzymać się razem i kibicować sobie wzajemnie. Plotkowanie i obgadywanie osób pracujących w pobliskim salonie nie wprowadzi pozytywnego nastroju. A to, że klienci są o wiele bardziej skłonni do powrotu, jeśli usługa została wykonana w sposób profesjonalny i przebiegała w miłej atmosferze nie jest wiedzą tajemną. Dbaj więc o pozytywne emocje. Mam do Ciebie jeszcze jedną bardzo ważną prośbę! Nie zapominaj, że pracując w usługach, jesteś swoją najlepszą reklamą zawsze i wszędzie. Nigdy nie wiesz, kto może być Twoim potencjalnym klientem i czy kelnerka z restauracji za rogiem, na którą właśnie postanowiłaś wylać wszystkie swoje negatywne emocje, nie jest umówiona do Ciebie na usługę w przyszłym tygodniu, a fryzjerka, której opowiedziałaś, jak nie fajnie w stosunku do swojej synowej zachowuje się Pani Krysia, która przychodzi do Ciebie od lat, nie jest przypadkiem jej sąsiadką/siostrą/kuzynką, bo straconego zaufania nie da się odbudować.

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci, piękne paznokcie,

Każda klientka marzy o pięknie wystylizowanych paznokciach, o wąskich i smukłych bokach do złudzenia przypominających paznokcie naturalne. Większość stylistów jest tego świadoma, ale ze względu na różne typy paznokci niestety nie zawsze otrzymują tak samo dobre rezultaty.

Parametry linii bocznych

Prawidłowo wymodelowane boki paznokci powinny spełniać kilka ważnych warunków:

• patrząc na paznokcie z góry boczne linie powinny być jak najbardziej równoległe, zwłaszcza na całej długości łożyska. W przypadku jeśli zamierzamy wykonać paznokcie o kształcie migdałków, boki powinny się symetrycznie zbiegać w punkt poczynając od miejsca, gdzie kończy się łożysko paznokci, a zaczyna brzeg wolny. Uwaga! Do migdałków paznokcie muszą być trochę dłuższe. Mocno przepiłowywane boki są ogromnym błędem.

• patrząc na paznokcie z profilu modelowane krawędzie powinny być idealnym przedłużeniem płytki naturalnej i biec równolegle do osi palca lub bardzo nieznacznie w dół, w zależności od typu paznokci naturalnych.

• patrząc na paznokcie od wolnego brzegu, zakończenie tunelu z obu stron powinno być na tym samym poziomie, podobnie jak lewa i prawa powierzchnia boków.

Typy paznokci naturalnych

Podczas wykonywania typowo salonowych stylizacji zawsze największe wyzwanie stanowią boki paznokci, których linie bywają nierównoległe, wznoszą się bądź opadają itp. Podczas gdy na mistrzostwach stylizacje wykonywane są na modelkach posiadających paznokcie o odpowiednio dobranych parametrach, to w salonie nie mamy takiej opcji. Trafiają do nas panie z tak różnymi typami paznokci, że trzeba się wykazać sporą kreatywnością.

Paznokcie szerokie

Są też one z reguły płaskie, a w skrajnych przypadkach szersze niż dłuższe. W przypadku takich paznokci odradzam modelowanie na kwadrat, który jeszcze bardziej poszerzy optycznie takie paznokcie. Najzgrabniejszy będzie lekko zwężający się owal lub nie za krótki migdał. Boki takich paznokci powinny się choćby minimalnie zbiegać w punkt. Można to uzyskać za pomocą zaciskarki, która w przypadku tych paznokci jest praktycznie koniecznością.

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci szerokich

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci wachlarzowych, widok z góryPaznokcie wachlarzowe

Paznokcie takie z reguły są też dość płaskie. Przy macierzy wąskie, stopniowo rozszerzają się ku wolnemu brzegowi. Zwężenie boków nie jest specjalnie trudne. Wystarczy użyć zaciskarki, która zniweluje tę niedoskonałość w ciągu dosłownie kilkudziesięciu sekund. Zakładamy ją na etapie budowania szkieletu paznokcia. Po zwężeniu boków, paznokciom tym można nadać dowolny kształt od kwadratu po migdał.

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci wachlarzowych, budowa szkieletu paznokcia

Paznokcie rosnące w dół

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci rosnących w dółPłytka naturalna takich paznokci wyrastając poza łożysko stopniowo kieruje się w dół. Często naturalna krzywa „c” jest bardzo wypukła pogłębiając problem. Bardzo łatwo można wyprowadzić linie boczne na prawidłowe miejsce podczas pierwszego nakładania paznokci. Wystarczy skrócić paznokcie do granic możliwości w celu zminimalizowania wypukłości krzywej „c”, a następnie przyłożyć szablon tak, by nowe krawędzie boczne biegły zgodnie z zasadami, czyli równolegle do osi palca. Prawdziwy problem pojawia się parę tygodni później, kiedy zgodnie ze swoją naturę znów zaczynają rosnąć w dół. Jeśli podczas korekty systematycznie i we właściwy sposób nie będziemy korygować materiału, to oprócz coraz mniej estetycznego krogulczego wyglądu mogą pojawiał się pęknięcia w poprzek płytki na linii stresu. Proponuję dwa sposoby rozwiązania tego problemu. Po przygotowaniu paznokci do korekty możemy nadbudować zaginającą się w dół końcówkę tak, aby wypoziomować ją do góry. Następnie frezem stalowym walcowym frezujemy od spodu tunel. W ten całkiem łatwy sposób można przywrócić linie boczne paznokci do poprzedniego, poprawnego poziomu.

Drugim sposobem (zdjęcie poniżej) jest korygowanie boków poprzez skracanie paznokci co jakiś czas, możliwie jak najkrócej i przedłużanie ich na nowo. W tym przypadku jednak nie ściągamy całego materiału z paznokci naturalnych, by ich nie osłabiać piłowaniem. Należy zostawić cienką warstwę ochronną i wykonać ponownie modelowanie. To jedyny sposób na korygowanie linii bocznych takich paznokci, jeśli nie mamy na wyposażeniu frezarki.

Rysunek boczne krawędzie stylizowanych paznokci rosnących w dół, podkładanie szablonu i zaciskanie

Należy też wyjaśnić klientce, że w związku z taką budową paznokci naturalnych będzie konieczność regularnego powtarzania tego zabiegu. W ten sposób będą zawsze wyglądały tak samo ładnie, zwłaszcza gdy klientka lubi nosić dłuższe paznokcie. Na czerwono zaznaczona jest brakująca część krawędzi bocznej na skutek zawijania się paznokcia, a po prawej prawidłowo „wyprostowany” paznokieć.

Efekt krogulczych paznokci

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci krogulce, widok z boku Przy okazji paznokci rosnących w dół wspomnę też o tym problemie. Oglądając przeróżne stylizacje w internecie i na żywo, widzę powtarzający się często charakterystyczny efekt zaginających się w dół końcówek paznokci. Tyczy się to głównie paznokci mniej lub bardziej szpiczastych. Z góry wyglądają całkiem ładnie natomiast widok z boku jest… „wiedźmowaty”. Dzieje się tak z bardzo prozaicznego powodu. Praktycznie większość paznokci naturalnych rosnąc zaczyna kierować się lekko w dół (nie tak mocno jak paznokcie opadające, ale jednak). Problem pojawia się na etapie piłowania krawędzi wolnego brzegu, najczęściej kiedy materiał piłowany jest pod niewłaściwym kątem. Aby uniknąć takiego efektu należy utwardzony materiał w pierwszej kolejności podpiłować pilnikiem od spodu przy okazji skracając paznokieć, a dopiero potem opracowywać z wierzchu.

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci krogulcze, widok z boku poprawnie i źle wypiłowany paznokieć

Po lewej bok wyprowadzony właściwie po prawej efekt „krogulczy”. Paznokieć jest też zbyt głęboko przepiłowany w głąb łożyska.

Paznokcie rosnące do góry

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci rosnące w górę, widok z bokuKolejna zmora stylistów paznokci zwłaszcza jeśli klientka chce nosić dłuższe stylizacje. Płytki paznokci rosną wzwyż i linie boczne wyginają się do góry. Jeśli modelujemy paznokcie od podstaw, to podobnie jak w przypadku paznokci rosnących w dół, należy skrócić je do granic możliwości i nałożyć poprawnie szablon (jak na rysunku). Podczas utwardzania materiału dobrze jest zastosować zaciskarkę co zwęzi boki, ponieważ tego typu paznokcie często się rozszerzają ku wolnemu brzegowi.

Przy korektach kiedy paznokcie odrastają, niestety frezarką niewiele da się zdziałać. Aby boki z powrotem obniżyć należy takie paznokcie skrócić i ponownie wymodelować. Zabieg powtarzamy według potrzeby, w zależności od tempa wzrostu naturalnych paznokci.

Boczne krawędzie stylizowanych paznokci rosnące w górę, podkładanie szablonu

Powyżej sposób skorygowania linii bocznych paznokci wznoszących się do góry. Odcinek zaznaczony na czerwono powinien być prosty do momentu, gdzie kończy się opuszek palca. Dopiero od tego momentu można nadawać kształt kwadratowy, owalny itp.

Prawidłowe usuwanie żelu

prawidłowe usuwanie masy żelowej frezarką wykonywane jednorazowymi nakładkami

Najwięcej uwagi poświęcamy zazwyczaj w artykułach stylizacji paznokci, jednak pamiętajmy, że paznokcie rosną i w momencie pojawienia się odrostu, należy myśleć o dalszych czynnościach. Zdejmowanie żelu nie należy do lubianych zabiegów, bo nie każdy potrafi to wykonać umiejętnie. W przeciwieństwie do akrylu, który rozpuszczamy w acetonie, żel należy spiłować. Postaram się kilkoma wskazówkami uczynić ten etap chociaż trochę przyjemniejszym.

narzędzia do usuwania żelu, frezy do usuwania masy żelowejNARZĘDZIA DO PRACY

Pierwszym i podstawowym narzędziem do zdejmowania masy żelowej przez lata był pilnik, jednak śmiało można powiedzieć, że era pilników odeszła już w zapomnienie. Większość stylistek paznokci na co dzień korzysta z frezarek oraz odpowiednich frezów do ściągania masy. Wyróżniamy 3 rodzaje frezów, osobiście korzystam z frezów karbidowych (zdj. 1), natomiast mamy jeszcze wybór między frezami ceramicznymi (zdj. 2) oraz tzw. mandrelami (zdj. 3) z jednorazowymi nakładkami (zdj. 4). Rodzajów, kształtów, gradacji frezów jest mnóstwo i każdy z nich znajduje swoich zwolenników. Tak jak różne są stylistki i ich style pracy, tak samo upodobania odnośnie narzędzi są różne. Jednak jeśli przyszłoby nam kiedyś zdejmować masę pilnikiem, np. z powodu awarii sprzętu lub prądu, najodpowiedniejsza gradacja pilnika to 80 i 100.

ZDEJMOWANIE ŻELU

zdejmowanie żelu, frezowanie paznokciMasę możemy ściągać do tzw. odnowy, czyli co 3-4 tygodnie, kiedy Klientka wraca na zmianę koloru, wzoru (zdj. 5) lub możemy ją ściągnąć całkowicie do naturalnej płytki. W przypadku odnowy, zdejmujemy ok. 70 % starej masy i pozostawiamy niewielką ilość żelu na samej płytce lub szkielecie, na którym będziemy tworzyć nową stylizację. Bardzo ważna jest kontrola odległości od płytki, aby niepotrzebnie nie ściągnąć całego żelu, co gorsza nie przepiłować naturalnej płytki paznokcia. Trzeba się kierować wyczuciem, którego nabieramy wraz z doświadczeniem. Bardzo istotne jest również usunięcie wszystkich zapowietrzeń, ponieważ nie możemy ich przykryć nowym materiałem. Zamknięte zapowietrzenia stają się często siedliskiem bakterii i innych drobnoustrojów. Polecam zdejmowanie materiału od wolnego brzegu (zdj. 6). W przypadku działania na odwrót, możemy mieć efekt tzw. dźwigni – za mało materiału na płytce, za dużo na wolnym brzegu, która może doprowadzić do sytuacji, że materiał będzie obciążał płytkę i wyginać paznokieć. Jest to nieprzyjemne uczucie dla Klientki, poza tym może zdarzyć się pęknięcie w okolicy stresu. Przy ściąganiu masy z naturalnej płytki frezarką, musimy pamiętać żeby ruchy były pewne i szybkie oraz prowadzone wzdłuż paznokcia od strony skórek do wolnego brzegu. Pamiętajmy, aby nie przykładać frezu zbyt długo w jednym miejscu, ponieważ możemy zagrzać płytkę, a wiąże się to z dużym dyskomfortem. Kiedy już zdejmiemy większość masy z całego paznokcia (zdj. 7) chwytamy za pilnik o delikatniejszej gradacji (np. 180) i wyrównujemy powierzchnię paznokcia, matując również odrost (zdj.8). Wystarczy przygotować okolice skórek i paznokcie są gotowe do nowej stylizacji.

W przypadku kiedy Klientka chce całkowicie ściągnąć żel i skrócić paznokcie, proponuję pozostawić cienką warstwę żelu, dla klientki jest to bardziej komfortowe rozwiązanie. Naturalna płytka paznokcia po usunięciu masy żelowej jest osłabiona i w porównaniu z wystylizowanym paznokciem, bardziej elastyczna co często dla klientek jest sporym zaskoczeniem i trudno im się do takiego stanu rzeczy ponownie przyzwyczaić, zwłaszcza gdy długo nosiły „żelowe” paznokcie. W momencie gdy Klientka chce skrócić paznokcie, proponuję podobnie jak przy odnowie, najpierw zdjąć masę z wolnego brzegu, łatwiej nam będzie skrócić paznokcia. Nigdy nie skracajmy paznokci żelowych gilotyną, cęgami czy nożyczkami. Żel to twardy materiał, a mechaniczne skracanie nie zawsze jest kontrolowane i materiał może pęknąć jak szkło, w najgorszym wypadku razem z naturalną płytkę. Do skracania paznokci używajmy pilnika, a jeśli mamy już pewną rękę – to frezarki. W obu przypadkach na zakończenie stylizacji pomniejszamy gradację pilników i bufferów oraz polerujemy płytkę.

Ściąganie masy żelowej z paznokci mogłoby się wydawać czynnością banalną i prostą, ale pozory często mylą. Bądźmy bardzo ostrożni, bo zachowanie czujności to podstawa. Pamiętajmy, że „co nagle to po diable”, z czasem na pewno dojdziecie do satysfakcjonującej wprawy. Miłego piłowania!

Przygotowanie pędzla do pracy stylisty paznokci

kobieta trzyma pędzelek na pojemnikiem z żelem lub akrylem

Praca akrylem, żelem, tworzenie kwiatów akrylowych, technika akwarelowa, nail art paint gelami. Nieważne jaką techniką pracujesz, jakich produktów używasz, zawsze sięgasz po pędzel. Czy wiesz, że odpowiednie przygotowanie nowego pędzla znacznie wydłuży jego trwałość i pozwoli na wielomiesięczną, a nawet wieloletnią pracę?

Każdy nowy pędzel ma włosie sklejone substancją utwardzającą, dzięki temu włosie pędzla nie odkształca się podczas transportu i ładnie się układa nawet na „sucho”. Przed pierwszym użyciem pędzla musimy dokładnie ją wykruszyć i wyczesać z włosia. Gdy włosie jest w 100% oczyszczone zanurzamy pędzel w przezroczystym żelu lub topie i wgniatamy go we włosie. Ten zabieg pozwoli na wypchniecie wszystkich bąbelków powietrza, które znajdują się pomiędzy włoskami. W przypadku pędzli akrylowych po oczyszczeniu włosia zanurzamy je w liquidzie, pozwalając, aby monomer wypłukał wszelkie bąbelki powietrza z pomiędzy włosia.

Pędzelek do żelu leży na pojemniku z żelem, obok widać rolkę z szablonami do paznokciPAMIĘTAJ! Niedostateczne oczyszczenie włosia spowoduje, że wyżej wymieniona substancja utwardzająca rozpuści się pod wpływem działania żelu lub liquidu i zniszczy włosie.

Jeżeli poświęcisz swoim pędzlom kilka minut na przygotowanie i pielęgnację, z pewnością odwdzięczą Ci się pięknym wyglądem i sprężystym włosiem przez długi czas.

Urok akwareli w zdobieniu paznokci

pastelowa niebieska stylizacja paznokci, zwiewne niebieskie kwiaty wykonane akwarelą

Istotą akwareli jest jej zwiewność i lekkość. Tą techniką można idealnie oddać eteryczność płatków maków czy delikatność skrzydeł motyla. Akwarela to coś więcej niż zwykłe namalowanie obiektu. Akwarela to próba oddania cech, które są odbieranie nie tyle przez wzrok, ile przez dotyk. W tym cała sztuka i urok akwareli, a można to osiągnąć jedynie dużą ilością ćwiczeń, zabawą i zrozumieniem specyfiki tego medium.

Papier kontra paznokcie

fioletowo - biała stylizacja paznokci z fioletowymi kwiatami wykonanymi techniką akwarelowąTechnika ta polega na malowaniu farbą rozcieńczoną wodą na chłonnym bawełnianym papierze. Czym bardziej „wodna” jest farba a papier mokry, tym więcej ciekawych efektów i lekkości można uzyskać np.: głębię ostrości. Rozcieńczona farba jest przezroczysta i szybko schnie, ale w zależności od ilości pigmentu możne być też intensywniejsza. Odmiennie do innych technik nie używa się białej farby do uzyskania jasnych partii, tylko pozostawia się je niezamalowane lub manewruje się przezroczystymi warstwami i prześwitującym przez nie tłem. Malowanie akwarelą na papierze jest dość trudne, bo nie wystarczy zaplanować co się chce namalować, trzeba się jeszcze zastanowić jak to namalować, zwłaszcza jeśli chodzi o rozpiętość tonalną barw. To wszystko trzeba mieć przemyślane, zanim powstanie obraz, bo niestety ze względu na specyfikę farb i papieru nie ma możliwości poprawek.

Malowanie akwarelą na paznokciach jest łatwiejsze, ale nadal wymaga zrozumienia techniki i przestawienia się na całkiem inny styl nanoszenia. Podobnie jak w przypadku papieru ważna jest woda, ale jej ilość musi być bardzo kontrolowana, gdyż paznokcie nie są tak chłonne i całość może się rozpłynąć. Pozytywnym aspektem mniejszej chłonności paznokci jest możliwość dokonywania poprawek. Farba po wyschnięciu nadal pozostaje wodorozpuszczalna. Stosując technikę wymywania możemy dokonać zmian. Należy jednak pamiętać, że poprawkami można czasem więcej zepsuć, uzyskując efekt odwrotny do zamierzonego – „wymęczony” i ciężki.

Rodzaje farb akwarelowych

Farby akwarelowe są mieszanką pigmentu i spoiwa (najczęściej stanowią go guma arabska) z dodatkami nawilżającego miodu lub gliceryny. Wybierajcie farby o ciemnych kolorach. To świadczy o ich wysokiej jakości. Jeśli są jasne to znaczy, że dodano biały wypełniacz, obniżający jakość. Warto zainwestować w dobre farby, nawet jeśli dopiero się uczymy, gdyż gwarantują lepszą pracę i satysfakcjonujące początki. Akwarele występują w wielu postaciach.

kostki akwarelowe w opakowaniu, pędzelek miesza koloryKostki i pół-kostki

Są najpopularniejsze i najbardziej wydajne patrząc pod kątem zdobienia paznokci. Akwarele w tej postaci mogą być nieużywane latami zachowując swoje właściwości. Po nawilżeniu wodą są gotowe do pracy. Można stworzyć bogatą kolekcję barw zapakowaną w ładną i wygodną kasetkę z paletą do mieszania.

Polecam akwarele z linii artystycznej. Posiadają one więcej lepszego pigmentu. Moje ulubione to Cotman marki Winsor&Newton, kostki Karmański (firma założona przez ucznia Jana Matejki), pół-kostki Van Gogh lub Rembrandt marki Talens oraz rosyjskie kostki Białe Noce. Odradzam zakup akwareli szkolnych, które są tanie, ale fatalnej jakości.

tubki z farbą akwarelową, pomazane koloryTubki

W tej formie akwarela ma konsystencję wilgotnej pasty od razu gotowej do użycia. Wystarczy wycisnąć odrobinkę na paletę lekko rozcieńczyć wilgotnym pędzlem i można malować. Łatwo się je miesza. Polecam tę formę, jeśli maluje się akwarelą w dużych ilościach. Zaschnięta akwarela z tubki nadal jest zdatna do użycia.

Akwarela płynna – Ecolina

Profesjonalni malarze akwareliści nie preferują tej postaci ponieważ po latach kolor na obrazie blaknie, ale w przypadku paznokci sprawdza się idealnie. Konsystencja jest wodnista i ekspresowo gotowa do użycia. Duży wybór kolorów jest ich dodatkową zaletą.

pisaki akwarelowe, pomazanie koloryPisaki akwarelowe

To nic innego, jak akwarela płynna we flamastrze. Świetnie się nadaje do szybkiego stworzenia akwarelowego marmurka, ombre czy prostych kwiatów.

Kredki

Wielu stylistów używa kredek akwarelowych do zrobienia paznokci, gdyż wydają się one najłatwiejszą w użyciu formą. Jest to niestety złudne wrażenie skutkujące najczęściej ciężkim i przerysowanym efektem. Kredkami trzeba naprawdę umiejętnie się posługiwać, żeby wydobyć z nich urok akwareli. Świetnie się za to sprawdzają przy tworzeniu szkicu.

Narzędzia do malowania akwarelą

Pędzle

Akwarela nie wymaga skomplikowanych narzędzi. Wystarczy dobry pędzelek z naturalnego włosia. Można używać również syntetycznego, ale taki szybciej się zużywa. Ze względu na zdolność magazynowania wody należy właściwie dobrać jego rozmiar do malowanych elementów i powierzchni pracy. Za duży lub za mały pędzel to więcej problemów z kontrolą ilości wody. Malunek albo będzie za suchy, albo jak kapnie za dużo wody wszystko się rozpłynie. W przypadku paznokci najlepszy jest pędzelek Kolinsky w rozmiarze 1, choć czasem do mniejszych elementów przydaje się również rozmiar 2/0.

Paleta

Do akwareli konieczna jest paleta do mieszania a przede wszystkim do rozcieńczania farb, ponieważ niektóre kolory są bardzo intensywne i można niechcący zniszczyć swoją pracę.

Woda i ręcznik papierowy

Obok farb zawsze trzeba mieć kubek z wodą lub nawet dwa. Jeden do płukania pędzla a drugi czysty do nawilżania pędzla przed nabieraniem koloru. W kawałek złożonego na pół chłonnego ręcznika papierowego odprowadza się nadmiar wody i osusza pędzel.

Przygotowanie paznokci i zabezpieczanie dekoracji

Akwarelą można malować na paznokciach żelowych i akrylowych oraz na wykonanym manikiurze hybrydowym lub tytanowym.

1. Wykonaj zabieg stylizacji lub korektę i pomaluj paznokcie białym żelem kolorowym, lub hybrydą. W przypadku tytanów użyj białego pudru akrylowego.

2. Białą powierzchnię należy zmatowić delikatnie białym bufferem. Na gładkiej powierzchni akwarela nie ma przyczepności i będzie się ślizgać.

3. Odtłuść cleanserem paznokcie i namaluj wybrany motyw akwarelą. W przypadku, jeśli coś się nie uda możesz zmyć całość wodą. Wyschnięta akwarela nie reaguje na zmywanie cleanserem.

4. Na wyschnięty motyw nałóż odpowiednio: top nabłyszczający do żelu lub top hybrydowy.

wzory na paznokciach, akwarelowe kwiaty, zając, ptaszek, motyle, serce

Techniki

Mokre w mokre

W przypadku paznokci stosuje się tą technikę trochą inaczej nią na papierze. Po namalowaniu załóżmy płatka kwiatu, zanim on wyschnie, dodajemy mikro kropelkę tego samego lub innego koloru. Uzyskuje się tym sposobem większą rozpiętość tonalną lub gradient (ombre). W tej technice należy bardzo pilnować ilości wody na pędzelku.

Mokre na suche

Ta technika przeznaczona jest do konturowania, tworzenia detali i ważnych szczegółów. Można tą techniką nakładać przezroczysty laserunek zmieniając ton jakiejś części.

Wymywanie

Bardzo fajna technika sprawdzająca się lepiej na paznokciach niż na papierze. Po namalowaniu i wyschnięciu np. liścia można wymyć jego fragment uzyskując rozjaśnienie lub stworzyć efekt wywiniętego brzegu. Wymywaniem dokonuje się również wszelakich poprawek, tylko trzeba to robić z rozsądkiem by nie uleciała lekkość tej techniki.

Babyboomer – alternatywa dla frencha

stylizacja paznokci babyboomer, babyboomer na paznokciach, delikatna stylizacja, Magdalena Żuk

Już od jakiegoś czasu bardzo popularną stylizacją salonową jest tzw. „Babyboomer”. Stylizacja delikatna i lekka, często traktowana jako alternatywa dla ponadczasowego french manicure. Poprawnie wykonany Babyboomer wygląda na paznokciach bardzo czysto i estetycznie. Podbić serca wielu klientek, nawet tych, które na co dzień wolą bardziej szalone stylizacje. Zwracam jednak uwagę, że nawet najmniejszy błąd lub niestaranność może zepsuć wymarzony efekt końcowy.

Sama technika jak i nazwa budzi wiele wątpliwości, ale postaram się przybliżyć czym jest babyboomer i jak najlepiej go wykonać, aby stać się dla nas stylizacją miłą i przyjemną.

Na pierwszy rzut oka technika wykonania jest dość prosta, tylko trzeba mieć bardzo dobrze dobrane produkty, które są kluczem do sukcesu w tej stylizacji. Trzy niezbędne produkty do stworzenia stylizacji to:

mleczny żel budujący lub transparentny kamuflaż oraz biały gęsty żel do zdobień typu Paint;

Produkty do tworzenia paznokci babyboomer: mleczny żel budujący lub transparentny kamuflaż oraz biały gęsty żel do zdobień typu Paint;

gąbeczki do cieniowania o odpowiedniej twardości, polecam gąbeczki do makijażu z drogerii;

Przybory do wykonania paznokci babyboomer: gąbeczki do cieniowania o odpowiedniej twardości,

zaciskarka do paznokci, dzięki której mamy lepszą kontrolę nad cieniowaniem.

przybory potrzebne do wykonania paznokci babyboomer: zaciskarka do paznokci

Babyboomer krok po kroku

Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer
1. Przygotowujemy płytkę pod stylizację.
POdkładamy formę do paznokci pod stylizację babyboomer
2. Podkładamy formy.
Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer, tworzymy szkielet.
3. Tworzymy szkielet na kształt migdał i po utwardzeniu się żelu ściągamy formy.
Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer, pokrywamy żelem.
4. Budujemy paznokcie żelem budującym w różowym lub beżowym transparentnym kolorze.
Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer, nadajemy kształt.
5. Przemywamy warstwę dyspersyjną i opiłowujemy paznokcie aby nadać im porządany kształt.
Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer, nakładamy na połowę od dołu biały żel.
6. Nakładamy pierwszą bardzo cienką warstwę białego, mocno napigmentowanego żelu do zdobień, mniej więcej do połowy.
Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer, gąbeczką ciemiujemy ku górze biały kolor.
7. Gąbeczką cieniujemy granicę mocno dociskając gąbkę do paznokcia aby jak najmniej było widoczne przejście pomiędzy białym kolorem i różowym.
Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer, powtarzamy nałożenie białego koloru i cieniowanie.
8. Przejście powinno być delikatne i pięknie rozmyte dlatego czynność powtarzamy kilka razy, każdą z warstw utwardzamy (tu trzecia ostatnia warstwa).
Przygotowanie paznokci pod stylizację babyboomer, po nałożeniu białego koloru na końcówkę i cieniowaniu, następnie pokrywamy topem.
9. Nabłyszczamy i gotowe.

 

Kilka słów na temat cążek

Cążki są narzędziem bez którego większość manicurzystek nie wyobraża sobie pracy. Manicure klasyczny, kombinowany, chociaż w każdym z nich najczęściej wykorzystywane są obecnie frezarki, jednak cążki również się przydadzą. Rynek wręcz zalany jest różnorodnymi narzędziami. Jak w tym gąszczu wybrać cążki idealne dla siebie? Czy cena jest zawsze wyznacznikiem jakości? Czy nasza pielęgnacja ma wpływ na żywotność narzędzi?

Jak wybrać?

1. Cena – niestety muszę zasmucić wielu fanów tanich zakupów, ale wśród cążek za 15, 20 czy nawet 30 złotych nie znajdziecie takich, które dadzą wam komfort pracy, a także posłużą przez wiele lat. Tutaj sami musimy podjąć decyzję, czy zależy nam na cążkach, które posłużą nam przez długi czas jednak ich cena będzie oscylować w okolicy 100 zł i więcej, czy raczej wolimy wydać dużo niższą kwotę i często je wymieniać na nowe.
2. Ostrze – jest to najważniejszy element w cążkach. Długość ostrzy czy ich kształt jest kwestią indywidualną, każda stylistka ma swój ulubiony typ. Ja osobiście uwielbiam pracować na bardzo dużych i długich ostrzach ok. 7 mm. Jednak to, co nie powinno podlegać żadnej dyskusji, to ich jakość. Ostrza muszą się idealnie ze sobą łączyć, po ściśnięciu sprężyny precyzyjnie dolegać do siebie, ich czubki nie mogą być zakrzywione. Zawsze, gdy kupuję nowe cążki dokładnie oglądam ostrza pod obiektywem makro w telefonie. Dzięki temu jestem w stanie zaobserwować minimalne mankamenty czy błędy przy produkcji, których nie zobaczyłabym gołym okiem, a które w znaczny sposób wpłynęłyby na komfort mojej pracy.
3. Materiał – zawsze wybierajmy cążki wykonane z stali chirurgicznej. Tylko ten materiał zapewni nam jakość i żywotność.

Jak dbać?

Jeśli chcemy, aby nasze narzędzia służyły nam przez wiele lat, musimy o nie odpowiednio dbać. Cążki, pomimo iż są wykonane z twardej stali nierdzewnej, są bardzo delikatne. Jakikolwiek upadek lub uderzenie może spowodować uszkodzenia ostrzy. Obchodź się z nimi delikatnie i ostrożnie. Podczas podróży używaj ochronnych nakładek na ostrza lub pokrowców, odkładaj zawsze ostrożnie ostrzem do góry.

Proces dezynfekcji i sterylizacji ma zawsze działanie degradujące na stal. To jak szybko ten proces będzie postępował zależy od 2 rzeczy: jakości stali i nas samych. Zawsze trzymaj się dokładnie zaleceń producenta co do stężenia i czasu namaczania. Zbyt długi czas kontaktu z roztworem do dezynfekcji, a także zbyt duże jego stężenie może stępić narzędzia. Podczas zanurzania w roztworze postępuj bardzo delikatnie. Nie rzucaj cążkami, odkładaj je tak, aby ostrze nie stykało się z innymi metalowymi elementami, pilnuj, aby były całkowicie zanurzone pod powierzchnią  płynu.  Kolejnym bardzo ważnym, a niestety często pomijanym krokiem jest dokładne wypłukanie narzędzi z resztek roztworu i wysuszenie ich. Nim zapakietujemy cążki i umieścimy je w autoklawie musimy być pewne, że ich powierzchnia jest sucha. Osuszenie ich papierowym ręcznikiem niestety nie jest wystarczające, musimy je rozłożyć na płasko (ramiona cążek powinny być otwarte) i pozostawić na kilka  godzin do wyschnięcia.  Co jakiś czas warto naoliwić zamek cążek, aby płynnie chodziły. To z pewnością poprawi komfort naszej pracy, jak i przedłuży ich żywotność.

Używaj cążek zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli do usuwania skórek. Obcinanie paznokci lub innych twardych przedmiotów np. cyrkonii może zniszczyć ostrze.

Pakiet foliowo-papierowy musi być odpowiednich rozmiarów, zbyt mała torebka może zostać przedziurawiona przez ostrze, tym samym pakiet przestaje być sterylny.

Rekonstrukcja paznokci zniszczonych lub obgryzionych

obgryzanie paznokci, zniszczone paznokcie

Do gabinetów stylizacji paznokci trafiają głównie klientki na paznokcie hybrydowe, których wykonanie nie jest z reguły skomplikowaną usługą. Nie wszystkie klientki mają jednak idealną płytkę paznokcia. Czasami zdarza się, że mamy do czynienia z wyjątkowo krótkimi, zniszczonymi lub obgryzionymi paznokciami, które musimy chociaż delikatnie przedłużyć. Stajemy wtedy przed wyzwaniem nie tylko dlatego, że ciężko będzie nam podłożyć formę, ale również dlatego, że paznokcie przez nas wykonane mogą się szybciej łamać. Dlatego wykonywana w tym wypadku rekonstrukcja paznokci jest jedną z tych usług, którą każda profesjonalistka powinna umieć prawidłowo wykonać, gdyż nigdy nie wiadomo z jakiego typu płytką paznokcia przyjdzie nam się w codziennej pracy zmierzyć.

Kiedy paznokcie mogą wymagać rekonstrukcji?

Jest bardzo wiele czynników, które mają negatywny wpływ na stan naturalnych paznokci powodując ich zniszczenie, co skutkuje potrzebą ich rekonstrukcji. Jedną z częściej spotykanych jest obgryzanie paznokci. Ten przykry nawyk, nie tylko bezpośrednio wpływa na nieestetyczny wygląd paznokci powodowany wygryzaniem płytki paznokcia nawet powyżej opuszka, ale także oddziałuje na ich stan i jakość. Długie i systematyczne uszkodzenie płytki może doprowadzić do nieodwracalnej deformacji paznokcia, a nawet jego zaniku. Wykonywana w tym wypadku rekonstrukcja ma na celu przedłużenie i wzmocnienie naturalnych paznokci, ale także zabezpieczenie ich przed dalszym ich obgryzaniem czy skubaniem.

Może zdarzyć nam się również klientka, która w wyniku uszkodzenia mechanicznego np. przytrzaśnięcia palców drzwiami samochodowymi, trafia do nas z onycholizą – czyli odwarstwieniem się płytki od łożyska w tym przypadku o etiologii urazowej, która powstaje w następstwie krwiaka podpłytkowego. Rekonstrukcja takiego paznokcia wykonywana regularnie przez kilka miesięcy (po odpowiednim oczyszczeniu paznokcia i wykluczeniu zakażeń grzybiczych), pozwala na bezpieczne zrośnięcie naturalnego paznokcia bez jakiegokolwiek dyskomfortu. Zrekonstruowany masą żelową lub akrylową paznokieć nie tylko wygląda estetycznie, ale dzięki temu, że usługa ta wykonywana jest regularnie wraz z każdorazowym oczyszczeniem paznokcia, jest również idealnym zabezpieczeniem przed rozwojem zakażeń paznokci, które mogłaby się rozwijać w „kieszonce” powstałej między paznokciem i łożyskiem.

paznokcie po chemioterapii, uszkodzone paznokcie, uszkodzona płytka paznokcia
fot. Płytka paznokcia uszkodzona po chemioterapii.

Płytka paznokcia bardzo często ulega uszkodzeniu lub deformacji w wyniku problemów zdrowotnych – chorób wirusowych, stanów przewlekłych związanych z chorobami narządów wewnętrznych (chorób tarczycy, cukrzycy) czy w wyniku stosowania niektórych leków np. przeciwnowotworowych. Choroby te mają istotny wpływ na działanie całego organizmu, bardzo często dają o sobie znać również zmianą w wyglądzie naszych paznokci. Mogą ujawniać się m.in. w postaci kruchości płytki, deformacji paznokci, wspomnianej wcześniej onycholizy, zmiany zabarwienia czy podłużnego pęknięcia płytki paznokcia. Wykonywana w takiej sytuacji rekonstrukcja, powinna odbywać się niezwykle ostrożnie, gdyż niektóre stylizacje wykonywane w salonie standardowo u osób zdrowych, u chorych mogą wywoływać nasilenie objawów, czy alergie.

 

Sposoby rekonstrukcji paznokci

Na początku musimy ustalić, jaki ma być efekt końcowy. Czy paznokcie mają być długie – na specjalną uroczystość, czy będzie to klasyczna rekonstrukcja zaplanowana na kilka wizyt.

Najszybszą i najprostszą opcją jest nałożenie bazy budującej z lekką nadbudową. Wtedy jednak pamiętajmy, że paznokcie pozostaną tej samej długości. Zabezpieczamy je przed częścią urazów mechanicznych i pozwalamy im rosnąć. Przy każdej kolejnej wizycie matowimy bazę. Nie ściągamy jej w 100%, jeżeli wszystko dobrze się trzyma. Aplikujemy dodatkową bazę, z lekką nadbudową, tworząc nową stylizację.

Rekonstrukcja płytki paznokcia, baza budująca, uszkodzona płytka paznokcia
fot. Rekonstrukcja uszkodzonej płytki bazą budującą.

Drugą możliwością jest przedłużenie paznokci żelem lub akrylem. Jest to bardzo dobra propozycja dla osób, które liczą na natychmiastowy efekt pięknych paznokci. Najlepszym rozwiązaniem jest wydłużenie płytki do opuszka lub lekko za – dzięki temu stylizacja będzie bardziej wytrzymała. Obgryzione paznokcie są trudne do stylizacji, ponieważ opuszek jest wyżej niż płytka paznokcia. Musimy umiejętnie dociąć formę, a czasami nawet zrobić najpierw „przedłużkę”. Takie paznokcie są trochę mniej wytrzymałe, dlatego zapraszamy klientkę na uzupełnienie po maksymalnie dwóch tygodniach. Po tym czasie ściągamy dużą część starej masy, likwidujemy ewentualne zapowietrzenia i budujemy nowe paznokcie. Pamiętajmy o prawidłowej krzywej C. Pamiętajmy także o tym, że gruby paznokieć nie znaczy bardziej wytrzymały! Nie popełniajmy błędu tworzenia zbyt grubych krawędzi. Będziemy również musiały wyfrezować próg, który zrobił się od spodu. Po około 3 uzupełnieniach nasza klientka cieszyć się będzie swoimi naturalnymi, długimi paznokciami. Możemy wtedy przejść na utwardzanie ich samą hybrydą, bądź też kontynuować aplikację twardszej masy.

Podpowiedzi dla klientek po rekonstrukcji paznokci

Po wykonanej rekonstrukcji dobrze jest uświadomić naszą klientkę, że nowe paznokcie nie są niezniszczalne i należy o nie w miarę możliwości dbać. Miłym akcentem jest prezencik w postaci oliwki do pielęgnacji skórek, którą klientka będzie mogła w wolnej chwili wmasowywać sobie w skórki. Składniki aktywne zawarte w oliwce bedą stymulować naturalny wzrost płytki paznokcia oraz ją wzmacniać. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest zapisanie klientki na następną wizytę nieco wcześniej, niż standardowo, czyli na przykład za dwa tygodnie. Dzięki temu będziemy mieć większą kontrolę nad nałożoną masą, odrostem i ewentualnymi złamaniami.

Najważniejsze, abyśmy nie bały się wyzwań, nie zamykajmy się w wąskich ramach aplikowania samej hybrydy. Korzystajmy ze szkoleń, a także trenujmy samodzielnie. Zachęcam Was do zaproszenia modelki, na stylizację w niższej cenie. Klientka będzie mieć piękne paznokcie, a my dłonie do spokojnej nauki. Stylizacja paznokci jest nie tylko pracą, ale i pasją, którą warto rozwijać, aby być coraz lepszym.

Jak wykonać french konstrukcyjny akrylożelem?

French konstrukcyjny wykonany akrylożelem, paznokcie z białą końcówką i koronką na jednym paznokciu

Akrylożel to produkt, który w ostatnim czasie zdecydowanie podbija rynek kosmetyczny. Dzieje się to za sprawą nieskomplikowanej oraz ekspresowej aplikacji. Początkowo stawiano na stylizacje jednokolorowe, jednak wraz z rosnącą popularnością tej metody i wciąż poszerzającą się paletę kolorów akrylożeli, styliści zaczęli wykonywać nimi również french konstrukcyjny. Jak się okazało, wykonanie french akrylożelem sprawia więcej problemów niż można byłoby się tego spodziewać. Mam dla Ciebie kilka sprawdzonych tricków, które zdecydowanie ułatwią Ci wykonanie wymarzonego, konstrukcyjnego frencha akrylożelem. Zainteresowana? W takim razie zapraszam do lektury.

1. Przygotowanie płytki paznokcia

Zacznijmy od podstaw, czyli przygotowania naturalnej płytki. Oczywiście powinna być ona zmatowiona i dobrze odtłuszczona. Kolejną czynnością jest nałożenie bazy (o ile producent tego wymaga). Zazwyczaj nakładamy cienką warstwę bazy budującej, ponieważ ma ona podobny stopień twardości co akrylożel. Przy frenchu konstrukcyjnym bardzo istotne jest dobre krycie covera, co nie zawsze zapewnia nam sam akrylożel. Dobierz więc do niego odpowiedni kolor bazy budującej cover i nałóż ją (bez nadbudowy) zamiast bazy clear. Dzięki temu unikniesz późniejszych prześwitów w okolicy skórek oraz włosów białej końcówki.

2. Podłożenie szablonu

Następną bardzo ważną kwestią jest szablon – jego rodzaj oraz podłożenie go w odpowiedni dla akrylożelu sposób. Akrylożel jest to bardzo gęsta masa, którą utwardzamy za pomocą lampy uv/led. Aby polimeryzacja przebiegała bez problemu, dobrze jest pracować w tym wypadku na plastikowych, przezroczystych szablonach. Podczas pracy na bezbarwnym szablonie jesteś w stanie zbudować białą końcówkę jedną warstwą, bez budowania szkieletu. Jeśli jednak praca na nich Ci nie odpowiada, możesz wykonać na standardowym szablonie bezbarwny szkielet. O ile cieniuteńka warstwa akrylożelu clear jest bardzo trudna do uzyskania, o tyle szkielet z bazy budującej clear to sprawa bardzo prosta. Jeśli producent Twojego akrylożelu nie widzi przeszkód do łączenia obu tych produktów, możesz spokojnie pozwolić sobie na wykonanie szkieletu przezroczystą bazą budującą. Kolejna rzecz to odpowiednie podłożenie szablonu.

Akrylożel, mimo że daje złudne wrażenie produktu twardego, należy do grupy żeli miękkich, czyli takich, które po pełnej polimeryzacji nadal zachowują elastyczność. Nie jest to problem, a wręcz w większości rodzajów stylizacji salonowych jest to zaletą, aczkolwiek należy pamiętać, że po zaciśnięciu tunelu może on się znacząco rozprężać.

Jak możesz sobie poradzić z tym problemem? Skorzystaj z techniki pracy „bez zaciskania”. Oczywiście żaden artykuł ani zdjęcia nie zastąpią w tym wypadku szkolenia, jednak postaram się pokrótce przybliżyć Ci jej zasady.

Istotą podkładania szablonu przy metodzie „bez zaciskania” jest zawężenie jego powierzchni roboczej w taki sposób, aby uformowany na nim paznokieć miał odpowiedni tunel bez dodatkowego zacisku. Bardzo ważne przy tym jest to, aby nie cofać krawędzi bocznych do środka – muszą one wychodzić idealnie z punktów przyrostu naturalnego paznokcia. Możesz to uzyskać na 2 sposoby:

I. Wycinając szablon po skosie – tym samym uwalniając opuszek, który przeszkadza w idealnym zrolowaniu szablonu pod paznokciem,

II. Wyciąć szablon w głąb – tak, aby opuszek był zebrany pod szablonem.

widok paznokcia z podłożonym szablonem, tworzymy łożysko z akrylożeluPrzy paznokciach wypukłych, rosnących ku dołowi, polecam zdecydowanie metodę drugą z pogłębianiem szablonu (zdj. 1 i 2). Dzięki temu unikniesz jego destabilizacji podczas pracy. Pamiętaj! Zawsze dobieraj sposób docięcia szablonu w zależności od budowy naturalnej płytki paznokcia. W niektórych przypadkach pomaga również sklejenie szablonu na końcu – z tym, że tutaj musisz zwrócić uwagę na długość szablonu, na którym pracujesz oraz na to, by nie skleić go zbyt daleko.

Po aplikacji bazy oraz podłożeniu szablonu możesz spokojnie przejść do budowy. Za co najbardziej kocham akrylożel? Za nakładanie go jedną, grubszą warstwą oraz możliwość modelowania porcji produktu niemalże w nieskończoność. Umożliwia to wybudowanie łożyska przy frenchu w taki sposób, by nie trzeba było już piłować w pożądany kształt linii uśmiechu (zdj. 3). Musisz jedynie zwrócić uwagę na to, by nakładany materiał był dobrze rozklepany przy skórkach oraz by nie pracować zbyt dużą ilością płynu – co może niepotrzebnie zmienić strukturę akrylożelu na rzadszą oraz zakłócić proces polimeryzacji. Akrylożel ma jeszcze jedną zaletę – możesz spokojnie pracować na 5 paznokciach bez konieczności ich utwardzania. Warto jednak spolimeryzować cover przed położeniem bieli, aby linia uśmiechu była ostra.

Pozostaje Ci tylko opracować paznokcie, co możesz zrobić z łatwością pilnikiem o delikatnej gradacji 150/180, ponieważ produkt ten piłuje się bardzo lekko. Jeszcze tylko ulubiony top z filtrami UV zapobiegającymi żółknięciu i voilá – french gotowy!

Mam nadzieję, że moje wskazówki pomogą Ci okiełznać tę piękną, klasyczną formę paznokci wykonywanych nowoczesną techniką jaką jest akrylożel. Powodzenia!

Bazy do paznokci – rodzaje i funkcje

kobieta w rękawiczkach nakłada pędzelkiem bazę na paznokcie, aplikacja bazy hybrydowej na paznokcie

Od pierwszego dnia gdy spotykamy na swojej drodze produkty do stylizacji paznokci, czy to będą lakiery klasyczne, hybrydowe, czy też materiał do przedłużania, usłyszymy, że „aby stylizacja była poprawna, potrzebujemy bazy”. Oczywiście są od tego wyjątki i o tym również powiemy sobie w tym artykule.

To co łączy wszystkie bazy bez względu na to jakim systemem będziemy pracować, jest jedno: działać jak „taśma dwustronna” na produkt. Rolą niektórych z nich będzie również ochrona naturalnego paznokcia przed przebarwieniami, inne są wzbogacone o substancje teoretycznie wpływające na kondycję naturalnego paznokcia (wapń, witaminy), chociaż jak wiemy, poprzez nałożenie substancji na wierzch płytki nie ma możliwości uzyskania trwałej naprawy jej kondycji.

Lakier klasyczny – relikt czy „must have”

Lakiery do paznokci są jak biżuteria, niejedna kobieta nawet w czasach „wygodnej” hybrydy nie wyobraża sobie braku możliwości samodzielnego dopasowywania koloru do nastroju czy stroju. Lakier do paznokci w formie obecnej powstał w 1932 roku i wyprodukowała go firma, którą obecnie znamy jako REVLON. Każda z nas zna to uczucie jak pomaluje się paznokcie lakierem mocno napigmentowanym, a po jego zmyciu naturalna płytka jest brzydko przebarwiona? Tu właśnie wchodzi baza. Jednak poza funkcją typowo ochroną dla płytki, produkt ten powoduje również wygładzanie i wyrównywanie powierzchni abyśmy mogły cieszyć się nieskazitelną taflą, zwiększa również przyczepność koloru do płytki. Obecnie na rynku jest szereg baz pod lakiery klasyczne, od witaminowych, po kryjące, czy matujące albo wyrównujące nierówności. Po co aż tyle? Bo każda z nas ma inne oczekiwania i inną płytkę. Przy pedicure bardzo często zdarzają się deformacje płytki palucha i tu idealnie sprawdzi się baza wyrównująca, dzięki niej nie będą widoczne żadne nierówności. Dzięki zastosowaniu bazy można zwiększyć żywotność lakieru i sprawić by nabrał „mokrego wyglądu”, dzięki temu będzie równy i gładki. Bazy wygładzające mają w swoim składzie wiele składników wspomagających wypełnienie ubytków, jak na przykład jedwab, drobinki minerałów czy roślinne komórki macierzyste. Z kolei bazy witaminowe są wzbogacone o składniki mające na celu poprawę kondycji paznokcia, takie jak kompleks witamin E i B czy witaminy z grupy A. Poprawa będzie tylko i wyłącznie pozorna, gdyż na faktyczną i długofalową poprawę kondycji paznokci wpływa stan organizmu (dieta, stan zdrowia, używki, wykonywane czynności).

Hybryda – wygoda czy fanaberia

Hybrydy z impetem wpadły na rynek stylizacji w wielu miejscach wypierając usługę manicure tradycyjnego. A firmy prześcigają się w ilości posiadanych w ofercie baz: witaminowa, proteinowa, budująca, elastyczna, nieelastyczna, ale czy naprawdę potrzebujemy aż tylu? Jak wspomniałam na początku zadanie baz jest proste, ale czy na pewno? W związku z tak szerokim wachlarzem oferowanych produktów, w przypadku lakierów hybrydowych, nie da się tego „spłycić” do „taśmy dwustronnej”. Jako pierwszą omówię klasyczną bazę hybrydową – tu zadanie jest faktycznie standardowe – stworzyć „fundament” pod stylizację, przyciągnąć kolor i ochronić płytkę. Dobrej jakości baza będzie niczym niewidzialna powłoka która „scala” kolor z płytką. Bazy hybrydowe co do zasady są to bazy elastyczne, ich dobra przyczepność bierze się między innymi z faktu współpracowania materiału z płytką.

Baza budująca – to ostatnio najczęściej i najchętniej poszukiwany produkt – można nią delikatnie nadbudować paznokieć, a nawet go przedłużyć. Tu też „produkt, produktowi nie równy”, część producentów ma w swojej ofercie bazy budujące twarde – z większą zwartością żelu – i to właśnie ta zawartość żelu pozwala na przedłużanie, jednocześnie sprawia, że baza taka słabiej się rozpuszcza, natomiast baza, która służy tylko do lekkiego nadbudowania jest bardziej elastyczna, a co za tym idzie powinna lepiej się rozpuszczać. Każda z tych baz ma inne zastosowanie, by dokładnie je zrozumieć należy sięgnąć do opisu producenta. Natomiast przy wyborze bazy nie należy kierować się jedynie jej nazwą, gdyż np. „baza sezamowa” – jest nazwą producenta, ale po zapoznaniu się ze składem produktu może się bowiem okazać, że w jej składzie sezamu nie znajdziemy. Nie ulega jednak wątpliwości, że dobra baza to podstawa trwałej stylizacji, warto zatem poświecić temu tematowi dożo uwagi.

Przedłużamy paznokcie

aplikacja bazy żelowej na paznokcie za pomocą pędzelka, kobieta w rękawiczkachPracując systemem żelowym czy akrylożelowym również potrzebujemy bazy. Tu jednak nawet sposób nakładania bazy różni się od poprzednich systemów. Przed przedłużeniem bazę „wmasowujemy” w płytkę tak, by stanowiła cienką powłokę. Baza żelowa ma większą lepkość niż hybrydowa, dzięki czemu lepiej „przyciąga” materiał i scala go z naturalną płytką. Oczywiście istnieją systemy jednofazowe, których produkty mają właściwości zwiększające przyczepność i pod takie produkty nie stosujemy dodatkowej warstwy bazowej. Jednak w takim przypadku producent wyraźnie zaznacza te właściwości. W większości przypadków warstwa ta jest wymagana. Bazy żelowe zazwyczaj są jednego rodzaju – tu nie ma jakiś specjalnych wymagań – ma być rzadka jak woda, lepka jak lep na muchy i ładnie się wmasowywać. Właściwości zwiększające przyczepność zawarte w tym produkcie scalają materiał z płytką dzięki czemu materiał się nie zapowietrza.

Baza pod produkty to nie wymysł, a część systemu, który ma za zdanie sprawić by stylizacja była zarówno trwała jak i bezpieczna dla naturalnej płytki paznokciowej.

Czy trzeba mieć talent do zdobienia paznokci?

talent do zdobienia, zdobienie paznokci, zdolności plastyczne do zdobienia, Monika Mielniczuk

„Każde dziecko jest artystą. Problem w tym jak ma pozostać artystą, kiedy już dorośnie”

Pablo Picasso

Rysowanie jest uniwersalną, lecz niewystarczająco wykorzystywaną umiejętnością, osiągalną dla każdego! Tak! Dla każdego! Już widzę te uśmieszki i słyszę teksty typu „nie mam talentu”, „nigdy nie nauczę się malować” itd… oczywiście jest to bzdura! Malowanie to umiejętność, którą może rozwijać każdy, a nie coś, co pojawia się w pełni ukształtowane u „wybrańców”.

Od czego zatem zacząć, skoro to takie proste i możliwe do nauczenia? Otóż najlepszym sposobem jest zapomnieć o poszukiwaniu talentu, a nawet o długoterminowych celach, które być może masz. Zamiast tego skup się na tworzeniu krok po kroku i ćwiczeniach, a nie namalowaniu od razu gotowego wzoru, rozbij swój malunek na etapy. Oczywiście do sztuki malowania prowadzi wiele dróg, niemniej jednak polecam ćwiczenia pobudzające kreatywność i od razu uprzedzam Twoje pytanie – są takie! Jest ich całe mnóstwo! Szerzej o technikach, ćwiczeniach kreatywności jest na moich szkoleniach stacjonarnych i online. Dzisiaj omówię podstawowe zasady i ćwiczenie, które pomogą rozpocząć karierę artysty!

Ćwiczenia

Zatem zaczynamy! Narysuj na kartce: „8” „$” i „§” – dokładnie się przyjrzyj i przypomnij sobie jak powstawały poszczególne znaki, jak je tworzyłeś, od czego zaczynałeś je malować? Widzisz już podobieństwo? Nie rozpatruj ich w kontekście gotowego wzoru, a kolejności powstawania. Postaraj się poszukać wspólnego mianownika, czy już wiesz? Tak! Częścią wspólną tych trzech znaków jest litera „S”! I tu właśnie wkracza nasza umiejętność, którą postaramy się rozwijać!  Na czym polega zadanie?

wzory ze zdobieniami, pokazane 3 tipsy z pięknym zdobieniem, zdobienie marmur i czerwony z brokatem. mak na paznokciu

By pobudzić i rozwijać sposób postrzegania czy tworzenia, należy troszeczkę poćwiczyć. Najprostszym sposobem jest stworzenie z jednej kreski, kółka, zawijaska czy kropki trzech różnych wzorów – z czasem możemy pokusić się o 5 czy 6 przykładów. Krok po kroku domalowujemy kreski, zawijaski itp., starając się, by tworzone przez nas przykłady nie były takie same. Każdy malunek ma być inny i różny od poprzedniego, niepowtarzalny. Właśnie w taki sposób rozwijamy swoją umiejętność! Staramy się tworzyć bez konkretnego celu, po prostu jak „ręka poleci” – gdy pozwolimy sobie na odrobinę szaleństwa, zauważymy, że jest jednak potencjał i „coś tam wyszło”.

Koncepcja

Kiedy „nauczysz” swój mózg wymyślać i tworzyć coś z niczego jesteś już na najlepszej drodze, by przenosić swoje wizje na paznokcie. I tutaj przyda się jedna z podstawowych zasad – zdobienie musi mieć punkt koncentracji – czyli element wyróżniający. Świetnym przykładem są dwa kwadraty, w których masz po 9 kropek. Gdy oba są takie same, oko nie ma na czym się „zawiesić”, wystarczy, że powiększysz jedną kropkę lub w jednym z kwadratów namalujesz 8, a nie 9 kropek i sytuacja nabiera innego wymiaru!  Oko ludzkie „leci” tam, gdzie widzi niedoskonałość, inność, odstępstwo od reszty – na tym właśnie polega zdobienie! Na zwróceniu uwagi na wyróżniający się element.

Z pewnością zapytasz – jakie ma to przełożenie na zdobienie i jakie ma znaczenie w kontekście wzoru? Otóż ma! Każdy wzór, malunek, es-flores ma swój przewodni, największy element, który stanowi bazę zdobienia. Kiedy malujesz kwiaty postaraj się, by jeden był większy od drugiego. Jeżeli jest to jeden kwiat, to wielkość nie ma znaczenia, ważne by elementy uzupełniające  na przykład liście były mniejsze. Wystarczy, że zaburzysz proporcje i pomimo idealnej techniki zdobienie nie będzie atrakcyjne dla oka. Przypatrz się dokładnie zdobieniu – powierzchnia liści i %-owy udział w zdobieniu jest taki sam jak kwiatka 50%-50% Nie mamy tutaj głównego elementu zdobienia, są nimi zarówno kwiatek, jak i liście, nie mamy punktu zaczepienia. Wystarczy, że zmniejszymy ciut proporcje i listki namalujemy mniejsze – od razu wszystko nabiera wyrazu i przyjemnego odbioru dla oka.

Projektowanie

I na koniec planowanie zdobienia – tutaj możliwości jest mnóstwo, począwszy od aranżacji całego paznokcia, po jego ¼ . Pamiętaj także o spójności, która w przypadku zdobienia na paznokciach jest bardzo ważna. Pracujesz na małej, wypukłej powierzchni, nie staraj się pokryć całego paznokcia począwszy od fałdy proksymalnej do wolnego brzegu zahaczając o fałdy lateralne – tego po prostu nie będzie widać! Zostaw troszeczkę „oddechu” i staraj się aranżować zdobienia na grzbiecie paznokcia, na jego ścianach umieszczaj mniejsze elementy, dodatki w postaci drobnych zawijasków czy listków

stylizacja paznokci w kolorze czerwonym i róża na białym tleJak widzisz nie trzeba zbyt wiele, by zacząć! Na początek wystarczy Ci kartka i ołówek. Gdy wyćwiczysz rękę praca pędzlem będzie dużo łatwiejsza do opanowania. Większość stylistek porywa się od razu na super pędzel, co „sam maluje”, cudowne produkty, które „same się aplikują” ale to nie tędy droga. Absolutnie te wszystkie „magiczne” akcesoria i produkty będą Ci potrzebne, ale za chwilkę. Najpierw ćwicz, trenuj i maluj! Niezbędna jest wyćwiczona umiejętność, potem technika, która idzie w parze z produktem i pędzelkiem.

Na swojej instruktorskiej drodze spotykam mnóstwo osób, które na starcie skreślają swoja karierę w nail arcie, bo przecież „nie mają talentu”, są „techniczne”. Zwykle kiedy spróbują wszystko się odmienia i nagle widzą trochę techniki (a nawet matematyki) w świecie zdobień i nagle zaczyna być fajnie, zaczyna się podobać! Spróbuj, przekonaj się a przyznasz mi rację!

Nie pozostaje mi nic innego jak namówić Cię do trenowania, ćwiczeń pobudzających Twoją wyobraźnię! Nawet nie zauważysz, kiedy Twoje prace staną się małymi dziełami sztuki. Życzę Ci niekończących się pomysłów i niesamowitych zdobień!

Dopełnienie, uzupełnienie, korekta paznokci żelowych

paznokcie żelowe, jak traktować odrost, dopełnienie paznokci, korekta paznokci, Katarzyna Leks

Uzupełnienia masy żelowej są jednym z najczęściej wykonywanych usług w gabinetach manicure. Dla nas, stylistek, sytuacja gdy klientka wraca do naszego gabinetu po 3-4 tygodniach jest wyznacznikiem dobrze wykonanej pracy i zadowolenia klienta.  Dla większości z nas niwelowanie odrostu jest usługą dość problematyczną i nielubianą. Nie ma się czemu dziwić, podczas tej czynności możemy napotkać wiele trudności i niespodzianek. Korekta, dopełnienie, odnowa – czym właściwie różnią się te terminy? Czy oznaczają to samo? Jak stworzyć czytelny i jasny dla klienta cennik?

Korekta/odświeżenie

Wykonujemy ją do maksymalnie 14 dni. Podczas tej usługi delikatnie skracamy paznokcie, wykonujemy manicure, odświeżamy połysk. Jest to usługa ekspresowa, która nie wymaga od nas korekty architektury paznokcia.

Dopełnienie

Robimy wówczas, gdy klientka wraca do nas z 3-4 tygodniowym odrostem. Przy tej usłudze zawsze musimy skorygować budowę paznokcia i sprawić, aby wszystkie krzywizny i apex z powrotem znalazły się na swoim miejscu. Poza ewentualnym skróceniem usuwamy ok. 30-60% starej masy. Im odrost jest większy i w gorszej kondycji, tym więcej masy musimy usunąć.

Paznokcie z 3 tygodniowym odrostem wymagające uzupełnienia. Paznokcie do uzupełnienia.
Paznokcie z 3 tygodniowym odrostem wymagające uzupełnienia.

Odnowa

Odnowę wykonujemy przy dużym stopniu zrośnięcia masy, paznokciach problematycznych (rosnących w górę lub dół), frenchu konstrukcyjnym w różnych odsłonach lub w przypadku, gdy masa jest bardzo długo na paznokciach i jest zniszczona. Ten zabieg wymaga od nas dużego nakładu pracy. Podczas tej usługi zawsze usuwamy dużą ilość masy, czasem nawet 90% i tworzymy całkiem nową strukturę paznokcia. Musimy wiedzieć, że czasem  stylizacja wykonana 3 tygodnie temu może potrzebować odnowy, a nie dopełnienia. Taka sytuacja ma miejsce w przypadku paznokci problematycznych, dużych zapowietrzeń czy starej, kruchej masy.

Paznokcie opadające w dół z 5 tygodniowym odrostem do odnowy. Paznokcie do odnowy.
Paznokcie opadające w dół z 5 tygodniowym odrostem do odnowy.

Ilość usuwanej masy i nakład pracy jaki musimy poczynić nie zależy od daty ostatniej wizyty, ale od wyglądu i kondycji stylizacji.

Dla klientek hasła korekta, dopełnienie, odnowa są niejasne i zbyt zawiłe. W cenniku warto ustalić jedną cenę dla dopełnienia i odnowy. Cena takiej usługi powinna być niewiele niższa niż wykonanie nowego przedłużenia. Czas jaki poświęcamy, zużycie materiału jest bardzo zbliżone, a czasem nawet większe niż przy zrobieniu nowej stylizacji. Można podzielić usługę dopełnienia na dwie grupy: do 3 tygodni i powyżej 3 tygodni. Bez dobrego sprzętu, narzędzi i materiałów wykonywanie korekty masy może być dużo bardziej czasochłonne niż nowy set.

Pracę z pewnością ułatwią nam:

a) Frezarka – najlepiej, aby był to sprzęt dobrej jakości, dedykowany profesjonalistom. Wysokiej klasy urządzenie ma dużą moc, która pozwala na szybką i bezpieczną pracę bez obawy o zatrzymywanie się frezu czy grzanie płytki paznokcia, a także zerowe drgania w rączce. Podczas usuwania starej masy nie bójcie się wysokich obrotów, są one dużo bezpieczniejsze niż niskie. Frez, który kręci się z dużą prędkością, nie nagrzewa się nadmiernie i bardzo lekko usuwa masę, czasem wystarczy tylko delikatnie ją musnąć.

b) Frezy – praca frezami dobrej jakości jest kwestią oczywistą, do której raczej nikogo nie muszę przekonywać. Ale czy wiecie, że zły dobór frezów może nam znacznie wydłużyć czas usługi, a nawet być niebezpieczny?! Nim sięgniemy po sterylny pakiet z szuflady, musimy wyszukać frez dostosowany do pracy z danym materiałem. Frezy mają określoną gradację/ moc ścierną (szerzej pisałam o tym w poprzednim numerze czasopisma Paznokcie), którą określają kolory:
– czerwony-  delikatny dedykowany lakierom hybrydowym, bazom budującym czy żelom soak off;
– niebieski – standardowy, idealny do żeli soak off, miękkich żeli klasycznych;
– zielony –  mocny, przeznaczony do pracy z twardymi żelami, masami akrylowymi.

Wybierając frez musimy wiedzieć z jakim materiałem będziemy miały przyjemność pracować. Sięgając po delikatny, czerwony frez i próbując nim usunąć twardą masę akrylową, znacznie wydłużamy sobie czas pracy, zwiększamy ilość pyłu i ryzyko nagrzewania. Z kolei praca mocnym, zielonym frezem na położonym w niewielkiej ilości miękkim materiale jest bardzo niebezpieczna i niesie ze sobą ryzyko przepiłowania płytki paznokcia.

Frezarką jest usuwana masa z paznokci, a pochłaniacz wciąga pył z frezowania.

c) Pochłaniacz pyłku – „gdzie drwa rąbią, tam wióry lecą”, a gdzie piłuje się masę, tam powstaje dużo pyłu. Aby zadbać o swoje zdrowie i komfort pracy, zainwestuj w pochłaniacz. Twoje płuca podziękują Ci za to.

d) Żele – w zależności czy musisz wykonać uzupełnienie paznokci standardowych, z niewielkim odrostem czy sporą korektę paznokci problematycznych wybieraj żele samopoziomujące lub stojące typu galaretka/budyń. Żele samopoziomujące są idealne do szybkich, salonowych stylizacji. Ich formuła bardzo ułatwi nam pracę. Z kolei gdy musimy zmierzyć się z paznokciami rosnącymi w dół, bardzo długimi lub z licznymi, niewielkimi wykruszeniami masy idealnym rozwiązaniem będzie gęsty, stojący żel.

Podczas wykonywania uzupełnień czyhać na nas będzie wiele pułapek: wspomniane już paznokcie problematyczne, złamania, wykruszenia masy, zapowietrzenia. Żele typu cover również nie ułatwiają nam zadania. Pod takimi produktami bardzo ciężko jest dostrzec lifting masy znajdujący się na środku płytki.

Po upływie 3-4 tygodni nasza stylizacja przechodzi test. Test jakości. Po tym czasie jak na dłoni widać czy paznokcie zostały wykonane poprawnie technicznie i z należytą starannością, czy materiał jaki wybrałyśmy jest odpowiedni dla naszej klientki i jej płytki, czy produkt został prawidłowo utwardzony. Częstą przyczyną złego stanu stylizacji po upływie 3-4 tygodni jest zły dobór żelu. Produkty te różnią się od siebie pod względem twardości, elastyczności, każdy z nich dedykowany jest innemu typowi stylizacji i różnej płytce. Twarde żele idealnie sprawdzą się przy długich stylizacjach, natomiast przy utwardzaniu naturalnej delikatnej płytki niekoniecznie dobrze wywiążą się z tego zadania. Jeżeli widzisz, że długie migdałki twojej klientki nadmiernie się łamią i pękają lub przy krótkich, salonowych stylizacjach żel odchodzi od wolnego brzegu może być to sygnał źle dobranego materiału.

Niepozorne grzeszki w stylizacji paznokci

błędy stylistek paznokci, niepozorne grzechy w stylizacji paznokci, grzechy stylistek paznokci

Bycie stylistką to nie tylko radość z udanej stylizacji, ale głównie odpowiedzialność za powierzone nam dłonie klientki. Niestety nadal często pojawiają się stylizacje, które pozostawiają wiele do życzenia. Czy tylko i wyłącznie stylistki z niewielkim, bądź wręcz znikomym doświadczeniem narażone są na popełnianie błędów? Niestety nie! Prawda jest taka, że absolutnie wszystkim możemy zrobić krzywdę, jeżeli nieumiejętnie używamy danego narzędzia. W niniejszym artykule przybliżę kilka przykładów, efektów wywołanych działaniem, które nie zawsze jest poprawne.

1. Pilnik

błędy stylistek paznokci, piłownie paznokcia, Zapewne większości z Was jedyne negatywne skojarzenie, jakie się nasuwa to „zacięcie” – otóż nie o tym dziś będzie mowa.

Najwięcej szkód powstaje, gdy nie docenimy ostrości pilnika – czyli przyłożymy się aż nadto, do opracowania masy podczas uzupełnienia albo do przygotowania naturalnej płytki. Wtedy mamy bardzo duże szanse na przepiłowanie – tu wyłania się uszkodzenie nr 1 – przepiłowana płytka. By tego uniknąć, do przygotowania paznokcia naturalnego należy stosować pilniki o gradacji nie niższej niż 240. Natomiast by uniknąć przepiłowań związanych z uzupełnianiem materiału, należy pilnować, by kąt pilnika nie przekroczył magicznych 45 stopni.

2. Metalowe kopytko

błędy stylistek paznokci, użycie kopytkaO ile zaciąć klientkę jest dość ciężko, o tyle wbrew pozorom łatwo uszkodzić lunulę – stosowanie nacisku na płytkę oraz nieodpowiedni kąt mogą doprowadzić do sytuacji, gdzie nadmiernie zetrzemy warstwę wierzchnią i doprowadzimy do zdarzenia podobnego do przepiłowania lub też najnormalniej w świecie zrobimy dziurę w paznokciu.

By uniknąć takich sytuacji, warto zwrócić uwagę, by kopytko było jak najbardziej poziomo w stosunku do płytki. Pracując praktycznie nie używamy nacisku.

błędy stylistek paznokci, frezowanie paznokci3. Frezarka

No tu to mogę napisać epopeję co się dzieje, gdy osoba „niedojrzała zawodowo” dostaje ją w swoje „szponki”.  Do najpoważniejszych „grzechów” należą dziury i uszkodzenia całego paznokcia, jak i wałów okołopaznokciowych. Powodem jest zazwyczaj zbyt mocny nacisk oraz niewłaściwy kąt pracy.

By uniknąć tego typu uszkodzeń należy ćwiczyć, najlepiej najpierw na sztucznej ręce lub swojej, a następnie przystąpić do pracy na innych. Oczywiście zarówno ćwiczenia, jak i pracę z frezarką zaczynamy dopiero po kursie z jej obsługi.

4. Produktybłędy stylistek paznokci, malowanie paznokcia lakierem, utwardznaie lakieru w lampie

W końcu przechodzimy do sedna – do produktów. Mam tu na myśli zarówno hybrydy, żele, akryl i akrylożele oraz „tytan”. Mimo, że praca poszczególnymi produktami się od siebie różni, mają one jeden wspólny mianownik – należyta ostrożność. Co to znaczy? Po pierwsze, umiejętne nakładanie produktu – absolutnie nie może dojść do sytuacji, gdy produkt ma kontakt ze skórą. Każdorazowy kontakt produktu ze skórą powoduje zwiększenie ryzyka wystąpienia alergii. Pamiętajcie proszę, że nie istnieje coś takiego jak „produkt hipoalergiczny” – faktem natomiast jest to, że to co jednych uczula, innych nie musi. Nie ma dwóch identycznie skonstruowanych organizmów, dlatego nie da się wyprodukować produktu idealnego dla każdego.

Dodatkowym ryzykiem podczas stosowania produktów światłoutwardzalnych jest fakt, iż bardzo często utwardzamy „na oko” . Produkt, który wkładamy do lampy, ma tam być określoną ilość czasu nie dlatego, że ktoś miał taki kaprys, ale dlatego, że jest to czas przewidziany przez producenta by polimeryzacja przebiegła prawidłowo. Gdy nie przestrzegamy czasu, produkt pozostaje nieutwardzony, co za tym idzie – może powodować alergie.

Kolejnym czynnikiem szkodliwym jest brak dbałości o powstały pył, który nie powinien lądować gdzie popadnie – choć w tej kwestii dużo się zmienia.

Pył, który powstaje w wyniku piłowania niedokładnie utwardzonego produktu, unosi się i klei do skóry, co może wywołać silny odczyn alergiczny. W takim przypadku winę najczęściej przenosimy na produkt z danej marki. Oczywiście jedne marki są lepsze inne gorsze, ale gdyby wszyscy mieli te same składy w butelkach, nie byłoby mowy o konkurencyjności. Zanim zaczniemy kogoś winić miejmy pewność, że po naszej stronie nie wystąpił żaden błąd w użytkowaniu produktów.

Dobierajmy produkty świadomie i unikajmy ich kontaktu ze skórą, postarajmy się by pył trafiał w odpowiednie miejsce i najważniejsze, sprawmy by produkt był prawidłowo utwardzony. Nie korzystajmy z frezarki, gdy nie jesteśmy jej pewni. Pilniki – niby prosta sprawa – dobierajmy równie odpowiedzialnie jak produkty. Narzędzia – najlepiej by były wykonane ze stali chirurgicznej lub odpornej na korozję, ale bez niklu, bo bardzo duża część klientek to właśnie na niego wykazuje alergie.

Jeżeli będziemy przestrzegać tych kilku prostych zasad, nasza praca stanie się bezpieczniejsza, a ryzyko wystąpienia niepożądanych efektów na pewno zmaleje.

Zastosowanie ornamentów w sztuce użytkowej i na paznokciach

Człowiek od wieków czuł potrzebę ozdabiania przedmiotów. Miało to związek z silną chęcią podkreślenia na przedmiocie lub budynku, że dany obiekt ma wyróżniać się od innych. Przez wieki każda kultura wprowadzała sobie właściwe zdobienia lub zapożyczała od innych kultur i przetwarzała.

Najważniejszym i pierwszym rodzajem ozdabiania był ornament, czyli powtarzający się motyw dekoracyjny. Co ciekawe, pojawiały się one na różnego rodzaju przedmiotach już w prehistorii, towarzyszą nam więc od prapoczątków twórczości. Wówczas przyjmowały zazwyczaj formę prostych układów geometrycznych, mniej lub bardziej regularnych nakłuć lub pasów naśladujących splot sznura (ornament sznurowy).

Wraz z biegiem historii zdobienia te przechodziły wiele metamorfoz. Najbardziej znane są nam te pochodzące z czasów starożytnej Grecji. Kultura ta wykształciła wiele nowych ornamentów i dekoracyjnych detali architektonicznych. Najbardziej podstawowe było perełkowanie, palmety z kwiatami lotosu i girlandy liściaste.

Kolejne epoki często wracały ze wzornictwem do przeszłości, udoskonalając je na nowo. W ten sposób znany nam barok słynął nie tylko z powrotu do starożytnych technik rzeźbiarstwa i architektury, ale głównie ze strzelistych ornamentów oraz przedmiotów upiększanych właśnie ornamentami.

Czemu sięgnęłam aż tak daleko w przeszłość? Po burzliwym czasie wojen i późniejszego PRL-u zatracono wszelkie wzornictwo na cześć prostoty i koncepcji „każdemu po równo”.

Na szczęście, nowe czasy dały odrodzenie wszystkiemu, czego nauczyła nas historia. Znów zaczęły być tworzone meble, ubrania i architektura pełne zdobień, ale w jeszcze bardziej odnowionej formie, a wszelkie wzory zaczęły być używane w stosunkowo nowych dziedzinach, jak np. stylizacja paznokci.

Wraz z rozwojem branży kosmetycznej, oprócz pojawiających się coraz bardziej trwałych produktów, rozwijało się także zdobnictwo.

Przy pomocy dobrych pędzli i paint geli, akrylu czy hybryd możemy tworzyć wszystko, czego dusza zapragnie – od cienkich linii przez postacie animowane aż do realistycznych postaci, ale nierozerwalnym i najczęściej spotykanym zdobieniem zawsze był właśnie ornament.

Większości osób kojarzy ornamenty z układem pasowym jak na tapetach, ale mogą też występować w określonym ramami polu lub nawet pokrywać całą powierzchnię paznokcia.

Tworzymy je zazwyczaj na kształt koła z odchodzącymi od niego motywami przypominającymi liście lub kwiaty, które oplatają obszar będący obiektem naszego zdobienia.

Najlepsze efekty możemy uzyskać poprzez zastosowanie naprawdę mocno kryjącego produktu oraz pędzla o włosiu nylonowym dobrej jakości. Im dłuższe włosie w pędzlu – tym dłuższą i cieńszą linię możemy stworzyć, a co za tym idzie – wtedy zmieści nam się więcej dodatkowych linii i ornamentów, a nasze zdobienie będzie jeszcze piękniejsze i bardziej dopracowane.

W zależności od zastosowanego produktu, możemy je namalować na płasko przy pomocy paint gelu lub wyrzeźbić pędzlem i akrylem. Możliwości jest naprawdę bardzo dużo.

Ze względu na elegancki charakter tego zdobienia, najczęściej wykorzystywany jest w stylizacjach ślubnych lub na tzw. „wielkie wydarzenia”.

W wersji 3D fantastycznie sprawdzają się jako zdobienie do jednej z nowszych technik w stylizacji paznokci, czyli do Extreme shape – bardzo długich paznokci, totalnie nieużytkowych, ale pozwalających na pokazanie swoich umiejętności w większym formacie. Często tworzone są do posterów, które w całości oddają tematykę zdobienia i są jedną z kategorii podczas różnych konkursów.

Usuwanie skórek – czy powinno się je wycinać?

pielęgnacja skórek, usuwanie skórek, wycinanie skórek

Usunięcie skórek jest obowiązkowym punktem przy każdym manicure. Jednak z pewnością słyszałaś teorię, że wycinając skórki sprawiamy, że rosną one szybciej i stają się grubsze/twardsze. W tym stwierdzeniu jest bardzo dużo racji, jednak nie chodzi o sam fakt wycięcia, ale o sposób, w jaki zostało to zrobione.

Eponychium, czyli obrąbek naskórkowy porastający płytkę paznokcia od strony wału proksymalnego pełni funkcję ochronną. Uniemożliwia przedostanie się drobnoustrojów chorobotwórczych do macierzy i świeżo wytworzonych warstw paznokcia. Przy wykonywaniu manicure usuwamy tylko martwą, rogową część eponychium! Przekroczenie granicy warstwy rogowej będzie przez nasz organizm odczytywane jako atak. Chcąc obronić część rozrodczą paznokcia, nasz organizm zacznie w nadmiarze produkować oskórek, co sprawi, że w praktyce będzie on rósł szybciej oraz będzie mocniejszy.

Jak poznać, czy manicure prawidłowo wykonujesz oraz czy nie usuwasz zbyt dużej ilości naskórka?

1. Przede wszystkim obserwuj i wyciągaj wnioski! Skóra zawsze będzie dawać nam feedback i to od nas zależy, jaki on będzie – pozytywny czy negatywny.
2. Posiłkuj się kamerką makro. Zdjęcia wykonane w dużym zbliżeniu zawsze powiedzą nam prawdę i bezlitośnie wskażą wszystkie błędy. Jeśli na bardzo dużym zoomie zauważysz małe, czerwone punkty na skórze – jest to sygnał, że przekroczyłaś granice warstwy rogowej oraz jasnej i tym samym odsłoniłaś warstwę ziarnistą naskórka.
3. Edukuj się! To, co mamy najcenniejsze, to nasza wiedza oraz umiejętności. Czytaj publikacje naukowe i branżowe na temat skóry oraz paznokci, uczestnicz w szkoleniach, obserwuj wartościowe profile w mediach społecznościowych.

Dłonie kobiety, ładne paznokcie, usuwanie obcinaczkami skórek.Ty, droga klientko, jeśli chcesz samodzielnie zadbać o wygląd swoich skórek, stosuj się do kilku zasad:

1. Codziennie używaj oliwki do skórek. Ten produkt sprawi, że skórki będą nawilżone i elastyczne, a także będą wolniej narastać.
2. Raz na 2 tygodnie stosuj remover do skórek, który rozmiękczy je i ułatwi ich odepchnięcie drewnianym patyczkiem.
3. Jeśli mimo wszystko musisz wyciąć skórki, staraj się tylko delikatnie podciąć ich nadmiar.

3 cechy zepsutego lakieru hybrydowego

zepsuta hybryda,, paznokcie hybrydowe, lakier hybrydowy, cechy hybrydy

Bez wątpienia lakiery hybrydowe są najpopularniejszym kosmetykiem do stylizacji paznokci, stanowią największą grupę produktową. Można je kupić nie tylko w hurtowniach kosmetycznych, ale również w drogeriach czy supermarketach. Przedstawię Ci krótką historyjkę z życia wziętą!

Na rynku jest mnóstwo marek “hybrydowych” i wciąż powstają nowe. W przypływie emocji kupujesz kolejny kolor, którego nie masz przecież, bo ten który już masz jest o pół tonu jaśniejszy.  Ulegasz pokusie i jesteś szczęśliwą posiadaczką 24-go pudrowego różu, tym sposobem szybko zapominasz o wcześniejszych różach. Czy aby nie lądują one głębiej w szufladzie i samotnie przechodzą powoli na „emeryturę”? Ale po pewnym czasie stwierdzasz, że ten dziewiąty róż pasowałby idealnie do Twojej stylizacji, jednak okazuje się, że jest on jakiś inny niż w dniu zakupu, ma podejrzany zapach czy też jest jakby gęstszy? A może pigment zaczyna się oddzielać?

Znajoma sytuacja? Czy wiesz, co konkretnie miało wpływ na taki stan rzeczy? Czy według Ciebie w ogóle taka sytuacja jest możliwa?

Pracując z lakierami hybrydowymi oczekujesz standardów w postaci :

– jednolitego pigmentu,
– zapachu,
– konsystencji.

1. Pigment

Musisz wiedzieć, że lakier hybrydowy – w wielkim skrócie – to zawiesina (pigment rozproszony w nośniku), która ma prawo czasem się rozwarstwić, ale po wymieszaniu powinna powrócić do poprzedniego stanu, więc nie jest to nic niepokojącego, oczywiście do czasu.

zepsuta hybryda,, lakier hybrydowy

Na rozwarstwianie produktu ma wpływ wiele czynników, począwszy od etapu produkcyjnego:

– zbyt małe/duże obroty w mieszalniku;
– stare komponenty;
– wpuszczone powietrze, które zanim ucieknie zdąży narobić szkód;
– zbyt duże cząsteczki pigmentu powodujące osiadanie się jego na dnie buteleczki.

Gdy zakupiony lakier będzie wykazywał takie właściwości, należy potrząsnąć buteleczką lub włożyć ją do ciepłej wody (nie do gorącej!) – wtedy pigment równomiernie się rozłoży.

Jeżeli powyższe działania nie dadzą efektu, musisz pożegnać się z lakierem. Niestety proces polimeryzacji nie przebiegnie prawidłowo, co skutkuje niepoprawnie utwardzonym produktem, a taka sytuacja może przyczynić się do powstawania wyprysku kontaktowego lub podrażnienia.

2. Zapach

Każdy lakier to związki chemiczne, nie olejki eteryczne i nawet kiedy Twoim zdaniem produkt nie „pachnie”, to ma swoją specyficzną woń. Warto jest zaznajomić się z tą specyfiką. Po pewnym czasie, zazwyczaj gdy produkt jest po terminie przydatności, zaczyna ostro i intensywnie pachnieć – oznacza to, że produkt nie nadaje się już do użytku i należy pożegnać się z nim na dobre. Oczywiście możesz zadać pytanie – dlaczego? Przecież wszystko jest w porządku, brak uwag do konsystencji i pigmentu. Otóż takie opary mogą przyczynić się do podrażnienia oczu i nosa. Mimo, iż na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się bezpieczne, w rzeczywistości jest bardzo szkodliwe.

3. Konsystencja

Kolejną ważną cechą jest konsystencja produktu. Często to właśnie od gęstości uzależniasz zakup konkretnego lakieru. Każda firma pracuje nad swoją formułą i dodaje więcej lub mniej pigmentu czy rozpuszczalnika, dlatego też produkty poszczególnych producentów różnią się od siebie. Na gęstość ma również wpływ temperatura, w jakiej przechowywany jest produkt. Należy uważać, by nie był narażony na zbyt duże różnice temperatur. Gdy kurier przywiezie Ci w wielkim mrozie Twoje zamówienie, nie otwieraj go od razu i nie zaglądaj do pojemnika, odczekaj aż nabierze temperatury pokojowej. Ważną rzeczą jest prawidłowe użytkowanie lakierów żelowych, nie należy nabierać produktu wtłaczając powietrze do butelki, staraj się przechylać lekko opakowanie i bokiem  ruchem kolistym wydobywać kolor. Tlen przyspiesza procesy chemiczne odpowiadające za gęstnienie produktu (utlenianie), dlatego staraj się ograniczać do minimum jego dostęp do opakowania.

paznokcie hybrydowe, cechy hybrydyPodsumowując, kiedy produkt NIE NADAJE SIĘ do użycia?

W momencie kiedy:
– zgęstnieje (pojawią się swoiste „gluty”);
– zważy się;
– drastycznie zmieni kolor;
– zaczyna inaczej pachnieć niż na początku, gdy został kupiony;
– rozwarstwiony pigment nie da się wymieszać.

Jeżeli zauważysz  którąś z powyższych anomalii, zrezygnuj z aplikacji produktu na paznokcie ze względów bezpieczeństwa oraz poprawności technicznej wykonywanego zabiegu.

Jak dbać o produkt, by cieszyć się nim jak najdłużej?
– nie wpompowywać do niego powietrza (tak jak przy tuszach do rzęs), by uniknąć utleniania się produktu;
– przechowywać w ciemnym miejscu o stabilnej temperaturze;
– unikać naświetlania światłem nie tylko słonecznym, ale też tym emitowanym przez nasze lampki.

Regulamin dla klientów salonu stylizacji paznokci, czy warto go mieć?

regulamin salonu, regulamin, beauty salon

Moja odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: obowiązkowo! Jeśli jeszcze go nie masz, koniecznie przeczytaj. Z pewnością ten artykuł nie poruszy wszystkich aspektów pracy z klientem, ale postaram się zawrzeć tutaj najważniejsze z nich.

Jeśli zatrudniasz pracowników z pewnością masz stworzony regulamin pracy, to „przewidziany w kodeksie pracy akt określający wewnętrzny porządek i organizację w zakładzie pracy oraz związane z tym prawa i obowiązki pracodawcy i pracowników” [encyklopedia.pwn.pl].

A czy masz regulamin, który systematyzuje Twoje stosunki z klientem? Może pomyślisz: po co? Przecież wszystko jest jasne, współpraca z klientami układa mi się dobrze, opiera się o ogólnie przyjęte zasady moralne, etyczne i społeczne. Aż pojawia się taka sytuacja, która Cię zaskakuje! Klient łamie te niepisane zasady, a Ty jesteś bezradna, bo nie przewidziałaś takiej sytuacji i nie masz żadnego dokumentu mogącego uregulować występujący problem. Nie oszukujmy się, że praca z klientami jest zawsze pięknie usłaną łąką. Rynek usług oparty jest na wzajemnej relacji między usługodawcą i usługobiorcą. Regulamin powinien określać Twoje wymagania wobec klienta, ale również Twoje najważniejsze obowiązki. Nie może to być jednostronny dokument, nie zapomnij o tym.

W tworzonym przez siebie regulaminie koniecznie porusz wszystkie kłopotliwe dla Ciebie sprawy,  nawet te z pozoru błahe, które jednak przeszkadzają Ci w codziennej pracy i z czasem zyskują rangę dużego problemu. Pojedyncze posty i apele na Twojej stronie, nawet te poruszające ważne kwestie po prostu giną w natłoku innych wiadomości, dlatego napisz o tym w regulaminie.  Pamiętaj, że słowo pisane ma większą moc niż tylko powiedziane. Klient będzie mógł te zasady przeczytać, ustosunkować się do nich, przedyskutować z Tobą. Wprowadzone przez Ciebie zasady powinny być napisane uprzejmie, ale zdecydowanym tonem. Jeśli prowadzisz profil w mediach społecznościowych regulamin powinien być tam zamieszczony. Powinien być również dostępny w Twoim salonie, żeby mogli zapoznać się z nim wszyscy klienci, którzy już korzystają lub zechcą skorzystać z Twoich usług. Co bardzo istotne przypominaj i proś klientów o zapoznanie się z treścią regulaminu. To zabezpieczy Cię przed wieloma niedomówieniami. W kwestii spornej będziesz mieć argument, a klient nie będzie odczuwał, że poruszana przez Ciebie sprawa dotyczy tylko jego osoby, a wszystkich Twoich klientów. Ty także pamiętaj o przestrzeganiu regulaminu, bo każde odstępstwo z Twojej strony, z czasem może zostać wykorzystane przeciwko Tobie. Daj palec…

Pracujesz już wiele lat w zawodzie i niektóre sprawy Cię męczą, ale nie masz odwagi powiedzieć tego wprost klientce. Nie masz regulaminu. Czy możesz teraz go wprowadzić? Nie będzie to źle odebrane? Może i będzie, ale Tobie będzie pracowało się łatwiej. Napiszę więcej, napisz regulamin teraz albo nigdy! Gwarantuję Ci, że regulamin mógłby w szybki sposób rozwiązać wiele problemów i wielu Twoich klientów doceni wprowadzenie takich regulacji.

regulamin salonu, regulamin, beauty salonCzytelny regulamin powinien składać się z modułów lub paragrafów, z podziałem na postanowienia ogólne, zobowiązania klienta, kwestie rezerwacji i wykonania usług, ale także Twoje zobowiązania wobec klienta. Podam Ci przykładowe zwroty, które możesz zastosować przy tworzeniu własnego regulaminu. Nie bierz też dosłownie wszystkich zapisów do siebie i wybierz to, co uważasz za słuszne. Jeśli jakieś zapisy uznasz za zbędne, nie bierz ich pod uwagę, zawsze też możesz dodać jakieś od siebie. Nie tłumacz się, żeby nie robić zbędnego bałaganu. Podaj tylko „suche” zwroty, na przedyskutowanie ich z klientkami i rozwianie ich wątpliwości będziesz mieć czas podczas wizyty. Wszystkie przykłady są umowne i dostosuj je indywidualnie do swoich potrzeb. Podane przeze mnie przykłady są wynikiem własnych doświadczeń oraz obserwacji wątków w mediach społecznościowych na temat doświadczeń stylistek z klientkami i odwrotnie.

ZASADY OGÓLNE

W postanowieniach ogólnych napisz o samym dokumencie, wytłumacz pojęcia i napisz o warunkach przestrzegania zasad. Poniżej podaję przykładowe zwroty, które możesz zastosować.

1. Niniejszy regulamin, nazwany dalej „REGULAMINEM”, określa zasady korzystania z dowolnych usług ………. (kosmetycznych/stylizacji paznokci/stylizacji rzęs itp.), zwanych dalej „USŁUGĄ/ZABIEGIEM” świadczonych przez ((ogólnie) pracowników lub Twoje imię i nazwisko)) w ……… (adres Twojego miejsca pracy), zwanym dalej „STUDIO/SALON/GABINET”
2. Klienci mają obowiązek zapoznania się z REGULAMINEM przed przystąpieniem do skorzystania z dowolnego ZABIEGU.
3. Każdy ZABIEG wyceniany jest według spisu CENNIKA.
Dobrze, gdyby CENNIK znajdował się do wglądu również na stronie internetowej, jak i na miejscu w salonie, a o samych cenach warto rozmawiać przed wykonaniem usługi, żeby klient nie był zaskoczony wysokością kwoty do zapłaty. Drugim członem tego podpunktu może być sam sposób płatności za usługę. Jeśli możliwa jest zapłata tylko gotówką, uprzedź o tym swoich klientów lub poinformuj o możliwości zapłaty również kartą płatniczą. np.: W SALONIE za wykonany ZABIEG możliwa jest płatność jedynie gotówką, w miarę możliwości Klient proszony jest o przygotowanie pieniędzy w mniejszym nominale.
4. Na terenie SALONU obowiązuje całkowity zakaz palenia, używania tytoniu, wyrobów tytoniowych i nikotynowych, w tym elektronicznych papierosów, zakaz spożywania napojów alkoholowych oraz środków odurzających.
Dodatkowo możesz zawrzeć informację o akceptowaniu zwierząt na terenie salonu lub zakazie ich wprowadzania, np.: Zabrania się wprowadzania zwierząt na teren SALONU.
5. Przystąpienie do ZABIEGU jest równoznaczne z akceptacją postanowień REGULAMINU i każdy klient ma obowiązek stosowania się bezpośrednio do jego postanowień.
Możesz również wymagać pisemnej zgody jego akceptacji, pamiętaj wtedy, że potrzebujesz zorganizować miejsce do przechowywania tych dokumentów i o tym, żeby przygotować regulamin również w kopii dla klienta.
6. Klient ma prawo do wglądu do regulaminu, cennika i uprawnień osoby wykonującej ZABIEG.
7. SALON zastrzega sobie prawo do zmian w regulaminie. W przypadku publikowania nowych postanowień zostaną one podane do publicznej wiadomości.
8. Wszelkie spory powinny być w pierwszej kolejności rozwiązywane polubownie.
9. Niniejszy REGULAMIN obowiązuje od 1 września 2019.

KLIENT

W kolejnej części dotyczącej klienta, napisz kto może korzystać z Twoich usług i porusz wszystkie kłopotliwe kwestie, z którymi się spotykasz w codziennej pracy. Z punktów poniżej wybierz te przydatne i dostosuj je do własnych potrzeb.

1. Klientem SALONU może być dowolna, pełnoletnia osoba fizyczna.
Jeśli dopuszczasz do korzystania z Twoich usług osoby niepełnoletnie określ ich minimalny wiek i zasady korzystania z Twoich usług, np.: Dopuszczalne jest korzystnie z ZABIEGU przez osoby niepełnoletnie, powyżej 15 roku życia, za zgodą opiekuna ustawowego na piśmie/ lub np. w obecności opiekuna.
2. W kolejnych punktach napisz ewentualnie o innych odpowiedzialnościach i możesz poruszyć też samą kwestię przebywania w salonie osób trzecich/towarzyszących czy dzieci, np.: W Salonie nie ma poczekalni/kącika dla dzieci, dlatego klient proszony jest o przyjście bez osób towarzyszących.
Za wszelkie uszkodzenia wyposażenia SALONU spowodowane przez Klientów lub osoby niepełnoletnie pod ich opieką odpowiadają sami klienci bez ograniczeń i w całości.
3. Klient proszony jest o zdjęcie biżuterii, która mogłaby pozostać uszkodzona podczas ZABIEGU oraz zabezpieczenie swoich rzeczy wartościowych, okryć wierzchnich itp., ponieważ SALON za nie nie odpowiada.

REZERWACJE

1. Ureguluj kwestie zapisywania się na usługi. Określ godziny i możliwe drogi kontaktu z Tobą, np. Na ZABIEG można umówić telefonicznie (numer telefonu), za pośrednictwem wiadomości SMS/aplikacji w godzinach otwarcia SALONU, odpowiedzi na wszystkie wiadomości i połączenia telefoniczne realizowane są w godzinach pracy.
2. W kolejnym punkcie możesz napisać o godzinach pracy w poszczególne dni, np.: SALON otwarty jest od wtorku do piątku w godzinach 9.00-18.00, w soboty 10.00-14.00. Zapisy poza godzinami pracy w wyjątkowych przypadkach będą możliwe za dodatkową opłatą podniesioną o 50% ceny ZABIEGU.
3. Jeśli wymagasz wpłaty zadatku określ jego wysokość (kwota lub procent od ceny zabiegu), możliwość zapłaty i czas na zrealizowanie wpłaty, np.: Warunkiem rezerwacji miejsca jest wpłata zadatku w wysokości 50 zł, co najmniej 48h przed ZABIEGIEM na konto bankowe (numer konta) lub bezpośrednio w SALONIE. W przypadku braku wpłaty rezerwacja zostanie anulowana, a termin będzie dostępny dla innych klientów.  Zadatek pobierany będzie również w celu rezerwacji każdej następnej wizyty.
Opisz warunki zachowania i przepadnięcia tej wpłaty w przypadku rezygnacji, np.: Klientowi, który nie stawi się na ZABIEG lub nie odwoła terminu spotkania co najmniej 48h przed ZABIEGIEM zadatek przepada bezzwrotnie.
4. Jeśli masz problem z klientkami często odwołującymi wizyty możesz napisać o ewentualnych konsekwencjach, p.: Klient, który nie stawi się na wizytę (wykluczając przypadki losowe) zobowiązany jest do wpłaty 50% wartości umówionej wizyty. W przypadku braku wpłaty klient nie będzie miał możliwości umówienia się na kolejny ZABIEG lub umówione wcześniej terminy zostaną anulowane. Niestawienie się Klienta na ZABIEG 3 razy spowoduje, że zostanie usunięty z bazy klientów.
5. Jeśli kłopotliwe są dla Ciebie spóźnienia klientek zwróć na to uwagę, opisując konsekwencje, np.: Spóźnienia powyżej 15 min. mogą skutkować odmową wykonania ZABIEGU, wykonania usługi ze skróceniem lub pominięciem niektórych etapów pracy lub niewykonania zdobienia. Mimo skrócenia czasu pracy, cena za ZABIEG nie zostanie pomniejszona.
6. Problemem często są klienci, którzy przychodzą chorzy. Ostrzeż ich przed konsekwencjami, np.: W przypadku choroby klienta, klient proszony jest o odwołanie i przesunięcie wizyty, w innym przypadku ZABIEG nie zostanie wykonany, a zadatek  przepadnie.
7. Jeśli kłopot sprawiają częste zmiany terminów, napisz, np.: W przypadku chęci zmiany terminu ZABIEGU klient ma prawo do zajęcia najszybszego odpowiadającego mu wolnego terminu. Prośby o zamiany terminów z innymi klientami nie będą brane pod uwagę.
8. Jeśli Twój grafik jest bardzo napięty i nie masz czasu na pracochłonne zdobienia poproś o poinformowanie Cię o chęci skorzystania z Twoich umiejętności już przy zapisie lub kilka dni przed, tak żebyś mogła to zaplanować, żeby nie generowało to opóźnień dla pozostałych klientów. Zabezpiecz się ewentualnie możliwością odmowy wykonania zdobienia, jeśli nie będziesz o nim poinformowana, np.: Przy umawianiu się na ZABIEG proszę o poinformowanie o stylizacji french lub zdobieniach takich jak ombre lub wzory ręcznie malowane. Jeśli nie będzie takiej adnotacji przy zapisie, wzór będzie pracochłonny i mógłby spowodować opóźnienia w pracy z następnym klientem, zdobienie nie zostanie wykonane.
9. Dodatkowo możesz omówić informację o RODO, np.: Dane osobowe podawane przez Klienta w momencie zapisu, jak imię i nazwisko oraz numer telefonu wykorzystywane są w celu rezerwacji i pracy SALONU, nie są gromadzone, ani przekazywane innym firmom i usługodawcom.

SALON

W części dotyczącej Twojej pracy lub Twoich pracowników napisz o podstawowych zasadach podczas zabiegu. Zaznacz kluczowe kwestie, na które klient ma zwrócić uwagę i opisz prawa jakie mu przysługują.

1. Osoba wykonująca ZABIEG posiada wymagane kwalifikacje i umiejętności do jego wykonania.
2. Osoba wykonująca ZABIEG także ostatecznie decyduje w konsultacji z klientem o dopasowaniu metody oraz techniki pracy do wymagań i potrzeb klienta, może również udzielić odmowy wykonania usługi w przypadku złego stanu i chorób paznokci, niezgodnie ze sztuką i standardami, a także innych warunków, które wykluczają prawidłowe wykonanie ZABIEGU.
3. Salon nie odpowiada za niezadowolenie klienta z efektu końcowego, jeśli ZABIEG został wykonany profesjonalnie, w zgodzie ze sztuką i panującymi standardami. Wszelkie uwagi klient proszony jest zgłaszać podczas trwania ZABIEGU.
4. Styliska paznokci /Każdy pracownik SALONU przestrzega zasad higieny oraz bezpieczeństwa pracy, a w tym szczególnie dezynfekcji stanowiska, pracy przy użyciu jednorazowych i ochronnych materiałów oraz wysterylizowanych narzędzi indywidualnie dla każdego klienta.
5. Napisz o zasadach gwarancji i reklamacji, np. Na wykony ZABIEG obowiązuje 5 dni gwarancji, nieodpłatna naprawa nie dotyczy uszkodzeń mechanicznych z winy klientki. Po upływie tego czasu naprawa jest płatna. Naprawa jest możliwa w najszybszym wolnym terminie wskazanym przez stylistkę, ale nie dłużej niż 48h od zgłoszenia.
6. Jeżeli masz pracowników napisz, że ponosisz odpowiedzialność za nich, np.: Właściciel SALONU odpowiada za nienależytą pracę jego pracowników i rozpatruje zasadność gwarancji i reklamacji.
A jeśli wynajmujesz stanowisko do pracy napisz o ograniczonej odpowiedzialności, np. Każda z osób wynajmujących stanowisko pracy w SALONIE odpowiada osobiście za efekty swojej pracy, a wszelkie reklamacje powinny być zgłaszane bezpośrednio do osoby wykonującej ZABIEG.
7. Ureguluj kwestie odwołania wizyty przez Ciebie i co wtedy przysługuje klientowi, np. W przypadku odwołania wizyty z winy SALONU na krócej niż 24h przed umówionym terminem, klient ma prawo do zarezerwowania następnego wolnego terminu w pierwszej kolejności w czasie nie dłuższym niż 7 dni od pierwotnej wizyty.
8. W przypadku opóźnienia wykonania ZABIEGU wynikającego z winy SALONU, żaden z etapów pracy w wykonaniu usługi nie zostanie pominięty ani skrócony.
9. W przypadku odwołania wizyty ZABIEGU przez SALON wpłacony zadatek zostanie zwrócony.
10. SALON może publikować wykonane za zgodą klienta zdjęcia wykonanej stylizacji.

Mam nadzieję, że podane przeze mnie przykłady pozwolą Ci stworzyć Twój REGULAMIN, który usprawni pracę z klientami, a Wasza współpraca będzie prowadzona w warunkach wzajemnego szacunku. Powodzenia!

Czym jest rentowność salonu urody?

Rentowność jest podstawą posiadania dochodowego salonu beauty. W teorii przecież każdy to wie, ale niestety w praktyce okazuje się, że mało która kobieta prowadząca sama salon radzi sobie z kwestiami rozrachunkowymi. I nie chodzi tu tylko o liczenie, ale i wszystko co jest z tym powiązane. A powiązań jest wiele.

Na podstawę działania firmy składa się wiele czynników stałych tj. ZUS, wynajem, księgowość, media, raty kredytowe, leasingowe, a jeśli zatrudniamy pracownika to kolejne zobowiązania. Oraz czynników ruchomych związanych z comiesięcznymi zakupami. Są to zakupy gospodarcze takie jak kawa, herbata, ciasteczka, świeczki, zapachy, środki czystości, kwiaty, etc. Ale przede wszystkim zakup produktów i sprzętu, które są niezbędne do wykonywania usług świadczonych przez salon. Wszystko to razem składa się na nasze koszty miesięczne, a co za tym idzie – roczne. Dlaczego roczne? Dlatego, że jak w każdej branży również w naszej jest sezonowość – dlatego należy przeliczyć te kwoty w odniesieniu rocznym, by poznać uśredniony koszt miesięczny. I tutaj już możesz zobaczyć jak wiele Cię różni od salonów konkurencyjnych, jedni serwują pyszną kawę z ekspresu -inni nie, jedni częstują ciastkiem – inni nie, jedni płacą niski ZUS – inni wysoki, jedni mają 40 m2 – inni 130 m2, jedni pracują na czym popadnie, a inni dbają o jakość produktów i sprzętu. Już nie wspomnę o szkoleniu kadry.

Zatem to wszystko każdemu przynosi inne zyski albo najpierw utarg. Bo gdybym zapytała Cię teraz ile zarabiasz miesięcznie, to nie jestem pewna czy znasz odpowiedź na to pytanie. Jeśli nie znasz odpowiedzi na to pytanie to masz problem. Każdy właściciel firmy powinien wiedzieć jakie są jego zyski, by wiedzieć jak optymalizować koszty i wydatki oraz wiedzieć w jakim kierunku podążać. Każdy powinien wiedzieć czy może planować oszczędności, a co za tym idzie w perspektywie inwestycje.

I tutaj musisz zrozumieć, że nie możesz opierać i zbliżać swoich cen do cen swojej konkurencji i podążać tym torem, ponieważ każdy z nas ma inne zmienne. Dodatkowo te składowe zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Wystarczy czasem, że paliwo i prąd drożeje, a cała reszta wraz z nimi. Zatem przeliczanie tej rentowności konieczne jest minimum raz w roku, a optymalne byłoby co 6 miesięcy. Zatem najbardziej uniwersalnym sposobem przeliczenia tego jest wyliczenie swojej godziny roboczej, dokładnie tak samo jak ma płacone pracownik na etacie za przepracowany wymiar czasu. Wówczas okazuje się, że zaczynamy się zastanawiać nad tym, co mamy w swojej ofercie i jak jest skonstruowany nasz cennik oraz jak wygląda stosunek ceny do czasu wykonania usługi.

rentowność, jak wyliczać zysk, ceny w salonie urodyNiestety z moich doświadczeń (jako szkoleniowca biznesowego podczas szkoleń z właścicielami salonów) okazuje się najczęściej, że np. wykonują manicure kombinowany w cenie zwykłej hybrydy poświęcając na to jeszcze raz tyle czasu co na zwykły manicure hybrydowy. I tu zaczynają się ich problemy finansowe. Niezręcznie jest nam poprosić o zapłatę za dodatkowy zakres wykonanej usługi, bo przecież same z radością chciałyśmy po ostatnim szkoleniu przetestować nową poznaną technikę na klientce. Nie powiedziałyśmy jej o tym, że to zupełnie inny zabieg, który chcemy wprowadzić, a ona uznała to za normę i komunikacja nie zadziałała. Zatem jak się teraz z tego wyplątać?! Pierwsza myśl jest przerażająca ale wierz mi, że nie jest to aż tak trudne. Niemniej jednak należy solidnie obejrzeć swój biznes na zimno okiem klienta (i swoim) i odważnie podjąć działania zmierzające do odświeżenia i remontu cennika oraz określenia czasu wykonania usługi, zakresu i przede wszystkim ceny, która z pewnością przełoży się na czas wykonania usługi. Im krócej, tym taniej a im dłużej, tym drożej. W myśl powiedzenia „czas to pieniądz”, bo to właśnie brak czasu wolnego najczęściej doskwiera stylistom w salonach.

Pamiętaj, że wraz z rozwojem całej branży wypada zmieniać swoją ofertę i zadbać o zrozumiałą komunikację z klientem, by przy wyborze zabiegu orientował się co masz mu do zaoferowania. Weź pod uwagę też fakt, że coraz więcej osób preferuje komunikację obrazkową, więc im więcej tu zobrazowania oferowanej usługi tym większe prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu. Musisz dołożyć starań, by klient nie musiał zadawać sobie trudu rozszyfrowywania zawiłych nazw nowych zabiegów, które oferujesz lub chcesz wprowadzić.

Rentowność wymaga opieki dobrego managera, właściciela, stylistki w jednej osobie. Pamiętaj, dla własnego sukcesu i zarobku musisz znaleźć czas, by zająć się swoją firmą od tej strony. Chociaż już wiem, że właśnie wpadła Ci myśl, iż nie masz na to obecnie czasu, bo kalendarz masz pełen! Niemniej kiedy już to zrobisz może się okazać, iż Twoja marża na świadczonej usłudze versus czas to zaledwie 10-20% (Boże oby nie!), a gdzie tu jeszcze zapewnić wynagrodzenie dla pracownika, który zapewne pracuje w oparciu o podstawę i prowizje?! O podnoszeniu kwalifikacji i wprowadzaniu nowości już nawet nie wspomnę.

Pamiętaj, że dobrze skalibrowana wycena to podstawa, a narzut na usłudze w normalnie działającym salonie to od 50 do 100%. Z tego narzutu musisz mieć środki na opłacenie podatków, wprowadzanie nowości, szkolenia, ale przede wszystkim na prowizje dla pracownika. A musi jeszcze zostać coś dla Ciebie i na inwestycje.

Zatem widzę tu jakieś trzy wyjścia z sytuacji; zaczynasz sama zajmować się liczeniem zmiennych w Twojej firmie lub zlecasz to jakiemuś managerowi, którego zatrudnisz albo prosisz kogoś bliskiego o pomoc, np. partnera. A jak wiemy mężczyźni zdecydowanie chętniej zajmują się liczeniem niż kobiety.

Reasumując sytuacje, warto przejrzeć swoją ofertę wraz z podanym cenami w odniesieniu do czasu wykonywanej usługi. Dobrze jest krótko, ale konkretnie opisać zabiegi podkreślając zasadnicze różnice między zabiegami, pisząc językiem korzyści dla klienta. Wszystko to oprzeć na określeniu długości czasu wykonania usługi,  by wpasowała się w naszą wyliczoną rentowną godzinę pracy.

Liczę na to, że udało mi się większej części z Was nakreślić zasadę obliczania rentowności salonu. Niemniej jednak gdybyś teraz, po przeczytaniu tego, nadal nie wiedział jak się do tego przedsięwzięcia zabrać to pamiętaj, że możesz skorzystać z pomocy osób, które na dzień dzisiejszy w naszej branży – tak jak ja – dzielą się wiedzą szczegółową z tego zakresu i nie tylko. Czasem warto szukać drogi, która może nam pomóc skrócić zrealizowanie pewnych działań. A działanie, o którym dziś piszę, jest jednym z trzech podstawowych filarów dochodowego salonu urody. Nie można nie wiedzieć ile się zarabia, albo co gorsza ile się dokłada do biznesu. Wtedy nie wiemy dokąd zmierzamy i jak możemy działać.

A na koniec słowo ode mnie – chcesz liczyć, licz na siebie!

5 zasad zdobienia na krótkich paznokciach

Rozglądając się w sieci, z reguły natrafiamy na różne dekoracje na długich paznokciach, których powierzchnia pozwala na namalowanie czego tylko dusza zapragnie. Życie gabinetowe rządzi się jednak swoimi prawami i większość klientek jakie mamy, to panie noszące paznokcie krótkie, a czasem ekstremalnie krótkie. Mniejsza powierzchnia to paradoksalnie większe trudności, by coś na niej zmieścić, dlatego wszystko musi być dobrze przemyślane.

1. Kształt to podstawa

W przypadku paznokci krótkich kształt, który należy wybrać, jest uwarunkowany budową płytki paznokciowej. Powinien podkreślać naturalną urodę paznokci, co razem z precyzyjnie nałożonym lakierem hybrydowym i zdobieniami będzie tworzyć zgrabną całość.

5 zasad zdobienia na krótkich paznokciach, jak zdobić krótkie paznokcie, jakie zdobienie na krótkie paznokcie

Co w przypadku klientek, które chcą mieć paznokcie w innym kształcie, niż wskazuje na to płytka? W przypadkach, kiedy trzeba przerobić owal lub migdałek na kwadrat, z pomocą przychodzą materiały do stylizacji: żele budujące, bazy do nadbudowywania. Można nimi z łatwością dobudować kanty.
Trudniejszą sytuację mamy, gdy klientka zapragnie zmienić krótkie kwadraciki na szpiczaste migdałki. Przy tej długości nie da się tego zrobić, zachowując zasady profesjonalnej stylizacji. Musi poczekać, aż paznokieć odrośnie na tyle, żeby dało się go opiłować na owal.

2. Mała powierzchnia małe zdobienia

5 zasad zdobienia na krótkich paznokciach, jak zdobić krótkie paznokcie, jakie zdobienie na krótkie paznokcieJeśli mamy do czynienia z małą powierzchnią łatwo o przeładowanie. Dodatkowo ciężko jest cokolwiek namalować. Warto się skupić na zdobieniach prostych, ale obejmujących cały paznokieć np. ombre. Można ozdobić jeden lub dwa paznokcie drobnym brokatem, żeby co nieco się błyszczało lub zastosować jeden z wielu pyłków do wcierania. Niby niewiele, a efekt spory. Ciekawą alternatywą jest również cieniutki french kolorowy.

3. Optyczne wydłużenie

Im krótsze są paznokcie, tym wydają się szersze. Projektując zdobienie należy zwracać uwagę na to, by nie poszerzyło bardziej paznokcia. Najlepiej gdybyśmy osiągnęli efekt wydłużenia, który możemy uzyskać przez malowanie lub umieszczanie ozdób wzdłuż paznokcia, ewentualnie na ukos, czyli pod kątem. Bardzo fajnie będzie się prezentować układ kresek, kropek lub zawijasów.
Wydłużenie paznokci można też uzyskać wykonując podłużne ombre, gdzie boki są ciemniejsze, a środek jaśniejszy.

4. Mniej znaczy więcej

Minimalizm jest elegancki i w modzie. Tę zasadę polecam stosować przy każdej długości paznokci, jednak przy krótkich jest wyjątkowo ważna. Najlepiej skupić się na jednym motywie, maleńkim detalu, który będzie przyciągał wzrok. Może to być kryształek svarowskiego, jedna kropka lub cienki kolorowy paseczek french, pomysłów jest naprawdę sporo mimo, że nie z wszystkim da się poszaleć.

5. Stemple i naklejki

Bardzo ciekawym rozwiązaniem, dzięki któremu można ozdobić krótkie paznokcie, są stempelki i naklejki. Wybór blaszek, motywów i naklejek jest ogromny. Do ozdobienia krótkich paznokci wybierajmy wszystko co jest podłużne, cienkie i malutkie. Tego typu ozdoby to fantastyczna alternatywa dla stylistek, które nie specjalizują się w zdobieniach ręcznych.
Postępując zgodnie z powyższymi zasadami, stylizacja na krótkich paznokciach będzie efektowna i poprawnie wykonana.

Realizm w nail art

Moja przygoda z manicure hybrydowym zaczęła się ok. 5 lat temu. Na początku nie wiedziałam od czego zacząć, ale po opanowaniu podstaw, malowanie stało się moją pasją. Bardzo lubię wykonywać zdobienia realistyczne, a wręcz kocham realizm, portrety, przedmioty, zwierzęta. Wszystko, co nas otacza na co dzień, chętnie przenoszę na niewielką powierzchnię tipsa czy paznokcia.

Malując korzystam głównie z hybryd i paint-geli. Często wybieram pędzelki różnych marek, szukam takich z odpowiednim włosiem i tych, które dobrze rozprowadzają produkt. Malowanie malutkich szczegółów, jakim jest na przykład oko, wymaga precyzji i odpowiednich przyborów. Dzięki udzielonym przez profesjonalistów wskazówkom doskonaliłam warsztat, po pewnym czasie postanowiłam wystartować w pierwszych mistrzostwach, które odbyły się w 2019 roku w Gdańsku. Nerwy były ogromne, startowałam w Dywizji 1 (początkujący) malując portret dziecka. Udało mi się zająć drugie miejsce i to był moment, w którym uświadomiłam sobie, że chcę malować i na tym nie poprzestanę. Kolejne mistrzostwa, w których startowałam i zaczęłam zdobywać pierwsze miejsca, były już w Dywizji 3 (dla zaawansowanych). Moją technikę zaczęłam jeszcze bardziej rozwijać i doskonalę ją nadal, staram się żeby obraz, który maluję, był jak najbardziej realny, wręcz żywy i odzwierciedlał jak najdokładniej to, co kopiuję. Tips jest bardzo małą powierzchnią i ciężko jest na nim malować szczegóły postaci. Realizm jest uważany za najtrudniejszą technikę malarstwa w dziedzinie nail artu.

Realizm to sztuka dążenia do odtworzenia rzeczywistości z maksymalnym naciskiem na  szczegóły kopiowanego obrazu. Dodatkową trudność stanowi fakt, że tips, czy paznokieć jest bardzo małą powierzchnią i ciężko jest na nim odzwierciedlić wszystkie szczegóły, ale przy odpowiednim dobraniu produktów i narzędzi staje się to możliwe.

Przedstawiam pieski przygotowane dwoma różnymi technikami.

1. Pokrywamy tips białym kolorem, a następnie czarną hybrydą szkicujemy pieska.
2. Paint gelami wypełniamy rysunek, zaczynamy od krawędzi, gdzie dajemy ciemniejszy odcień i stopniowo rozjaśniamy kolor w kierunku środka.
3. Cieniujemy hybrydę z topem albo bazą, następnie blendujemy mieszankę z kolorami na tipsie, aż powstanie jednolita struktura.
4. Staramy się ożywić pieska podkreślając ciemniejszymi paint gelami obrys postaci i mordkę.
5. Musimy pamiętać, że każdy element rysunku jest ważny i powinien być uporządkowany, podzielony na etapy. Tym razem skupiamy się na sierści. Podkreślamy nosek i kształt pyszczka.
6. Na oku tworzymy błysk i dopracowujemy szczegóły.

1. Pokrywamy tips wybranym ciemnym kolorem.
2. Białym paintem zmieszanym z topem lub bazą tworzymy zarys psa.
3. Wypełniamy rysunek, dbając o zaznaczenie oczu, noska, pyszczka i języka.
4. Ciemniejszymi kolorami podkreślamy szczegóły, malujemy sierść i oczy. Skupiamy się na dopracowaniu detali.
5. Do ożywiania pieska używamy podobnych odcieni wcześniej użytych kolorów, nadajemy cienie i dodajemy błysku zwierzakowi, aby wyglądał jak prawdziwy.

 

 

Do przygotowania artystycznych prac polecam korzystać z paint-geli lub lakierów hybrydowych. Odnośnie kolorów, w moim przypadku jest to zazwyczaj mieszanka produktu z topem w celu uzyskania pożądanego odcienia.

Jeśli chodzi o pędzelki, zalecam takie z miękkim włosiem, które pięknie rozprowadzą nam produkt. Często korzystam z:

– pędzelka nr 1 liner, cienki – maluję nim linie, włoski, błysk w oku i inne drobne akcenty. Idealny do tworzenia drobnych szczegółów.

– pędzelka do zhostovo nr 1 – wykorzystuję do cieniowania oraz blendowania kolorów.

Senior w salonie

stylizacja paznokci, manicure, paznokcie, paznokcie hybrydowe, Pedicure, paznokcie seniora

Kiedyś usługi beauty zarezerwowane były głównie dla młodej klienteli. Kobiety w wieku 30-40 lat były główną grupą docelową gabinetów urody. Dziś Panie nawet w wieku 60 czy 70 lat są coraz częstszymi bywalczyniami salonów urody.

Charakterystyka klienta:

– usługi, które cieszą się największą popularnością wśród tej grupy klientów: manicure, pedicure klasyczny, pedicure specjalistyczny/podologiczny, henna brwi i rzęs;
– nie śledzi nowości kosmetycznych, nie chętnie decyduje się na nowe zabiegi;
kolory, które najczęściej wybiera to cieliste odcienie w stylu natural look, czerwień, bordo.

Klient – senior często trafia do naszego gabinetu w celu wykonania usług, których nie jest w stanie wykonać samodzielnie. Jedną z takich usługą z pewnością  jest pedicure. Ograniczona motoryka ruchu, często nadwaga uniemożliwiają zadbanie o stopy w domowym zaciszu. Jeśli swoje usługi z zakresu pedicure kierujemy do tej grupy docelowej, warto pomyśleć nad zakupem elektrycznego fotela pedicure. Zapewni on komfort nie tylko osobie wykonującej zabieg, ale także samemu klientowi.

Manicure klasyczny/cążkowy, kombinowany czy frezarkowy  – wybierając technikę pracy musimy pamiętać o specyfice skóry klientki. Bardzo często eponychium jest niewielkich rozmiarów, czasem nawet w ogóle nie wzrasta (jest to często pokłosie zbyt agresywnych technik manicure, które powszechnie były stosowane w latach 70-tych, 80-tych, 90-tych). Skóra bardzo często jest cienka, delikatna, przesuszona. Osoby w podeszłym wieku z reguły borykają się z licznymi chorobami takimi jak cukrzyca, miażdżyca, zażywają leki przeciwzakrzepowe. To wszystko wpływa na zwiększoną tendencje do zranień, infekcji. Podczas pracy musimy o tym pamiętać, pracować z ogromną delikatnością i rozwagą.

stylizacja paznokci, manicure, paznokcie, paznokcie hybrydowe, Pedicure, paznokcie seniora

Zawsze w kontaktach z klientem bardzo ważna jest komunikacja. Twojemu klientowi terminy: hybryda, baza budująca, manicure kombinowany mogą naprawdę nic nie mówić. Proponując lub opowiadając o nowej usłudze zawsze dokładnie opisuj jej przebieg, działanie substancji odżywczych, wyjaśnij co klient zyska korzystając z tej usługi np. manicure kombinowany- dzięki odpowiedniej technice opracowania skórek możliwa jest aplikacja lakieru bardzo blisko skórek, dzięki czemu efekt świeżego manicure będzie utrzymywał się znacznie dłużej.

Technika żelowa bez użycia pilnika – co to takiego?

To nic innego jak dobór odpowiedniej techniki i produktu.

Będąc w zawodzie 18 lat, jako profesjonalna stylistka paznokci miałam okazje poznać starsze techniki i produkty do stylizacji paznokci. Po latach doświadczeń oraz różnych szkoleń z instruktorami z całego świata jestem w stanie dobrać technikę do każdej klientki, bądź najwygodniejszą do pracy. Dobieram ją również w zależności od pory roku, a mianowicie do temperatury otoczenia. Żele pod wpływem wyższej temperatury stają się rzadsze, natomiast akryl szybciej polimeryzuje. Im niższa temperatura otoczenia, tym żele stają się gęściejsze, natomiast akryl wolniej zastyga.

Technika „bez użycia pilnika” nie jest przeznaczona dla początkujących stylistów paznokci, ponieważ w tym przypadku używa się rzadszych produktów „żelowych”. Osobom stawiającym pierwsze kroki w zawodzie lepiej pracuje się na gęstszych żelach lub nawet na „galaretkach czy budyniach”.

Dla kogo jest odpowiednia żelowa technika bez użycia pilnika?

Dla osób, które nauczyły się pracy z żelami i nabrały minimum wprawy. Warto również pójść na szkolenie, na którym instruktor zapozna nas z techniką. Pokaże krok po kroku jak i dlaczego pracujemy w taki sposób, by paznokcie nie wymagały opracowania masy żelowej po utwardzeniu.

Czy od razu nauczę się pracować idealnie?

Oczywiście jak każda nowo poznana technika i ta wymaga ćwiczeń i praktyki. Jednak zadziwiający efekt jest widoczny od razu. Nawet jeżeli paznokcie jeszcze nie są od razu idealne, już przy pierwszych poprawkach wykonujesz tylko ok. 10-20% wyrównania używając pilnika, co znacznie skraca czas wykonania stylizacji. Ćwicząc i nabierając wprawy jesteśmy w stanie wyeliminować opiłowanie utwardzonej masy do 2-5% lub nawet 0%.

Czy ta technika skraca czas pracy?

Oczywiście tak! Sama sprawdź i zapisz sobie ile Ci zajmuje opracowanie masy żelowej u klientki, do tego pomnóż ilość klientek na dzień, tydzień i miesiąc … ile czasu zaoszczędzisz? Wynik będzie zdumiewający.

Czy potrzebuje dużo innych produktów?

Nie, tak naprawdę jedynie żel budujący. Pozostałe produkty powinny się sprawdzić.

Czy warto znać tego typu technikę (czy poleciłabym)?

Oczywiście, ułatwia pracę stylisty paznokci i skraca pobyt klientki w salonie, co za tym idzie:

– spędzamy w pracy mniej czasu lub przyjmujemy w tym samym czasie o kilka klientek więcej w miesiącu, czyli zarabiamy więcej;
– zużywamy mniej produktu, ponieważ mniej żelu idzie z pyłem do pochłaniacza;
– główną zaletą jest to, że jesteśmy mniej zmęczone, ponieważ tracimy mniej energii na opracowanie stylizacji.

Kwalifikacja odpadów, BDO

jakie odpady, kwalifikacja odpadów, śmieci, BDO

Prowadzenie i zarządzanie salonem stylizacji paznokci to nie tylko przyjemność świadczenia usług i radość z odnoszenia sukcesów, ale również obowiązki, które spoczywają na nas jako przedsiębiorcy. Jest ich całkiem sporo, dzisiaj zajmę się dość burzliwym tematem, jakim są odpady i odniosę się do stylistek i stylistów, którzy wytwarzają odpady w ilościach kwalifikujących je do odpadów komunalnych. Czym są odpady o charakterze komunalnym dowiesz się z dalszej części artykułu.

1 stycznia 2020 r. weszło w życie rozporządzenie Ministra Klimatu i Środowiska z dnia 23 grudnia 2019 r., w sprawie rodzajów odpadów i ilości odpadów, dla których nie ma obowiązku prowadzenia ewidencji odpadów. Do dziś jest grono stylistek, które nie do końca wie co z czym i jak „się je”, dlatego wyjaśnię temat i rozwieję wszelkie wątpliwości.

Zanim omówię szczegółowo temat odpadów, to musisz wiedzieć, że Ty jako przedsiębiorca zobowiązany jesteś podpisać umowę o wywóz odpadów z właściwym Urzędem Miasta lub Gminy i zapewnić odpowiednie miejsce/pojemniki na te odpady. Jeżeli wynajmujesz lokal i masz w umowie najmu, że gospodarował odpadami będzie wynajmujący lokal, to jesteś już zwolniona z podpisywania dodatkowej umowy z Urzędem.

Zatem, co to są odpady i jaka jest ich klasyfikacja?
Odpady nazywane potocznie śmieciami, to wszystkie substancje lub przedmioty powstałe w wyniku działalności człowieka. Czy powstają one w domu czy w miejscu pracy, w dalszym ciągu są to odpady. Kwalifikacja odpadów jest uzależniona od ich rodzaju i ilości. I tak odpady dzielimy na : komunalne, przemysłowe, poużytkowe i niebezpieczne.jakie odpady, kwalifikacja odpadów, śmieci, BDO

* Wskazany rodzaj odpadów dotyczy wyłącznie odpadów powstających z produkcji, przygotowania, obrotu i stosowania farb drukarskich. Odpady powstające z tonerów i kartridży do drukarek biurowych i drukarek stosowanych w gospodarstwach domowych są oznaczone odpowiednio 16 02 13* albo 16 02 14.

Dlaczego nasza branża wytwarza odpady komunalne?
Ponieważ zgodnie z definicją opartą na Ustawie o odpadach, komunalne odpady z zastrzeżeniem ilości, powstające w innych źródłach powstawania niż gospodarstwa domowe, zaliczane są do kategorii odpadów komunalnych pod warunkiem, że zaistnieje podobieństwo składu i podobieństwo charakteru odpadów do odpadów powstających w gospodarstwach domowych.

I o ile definicja jest jasna, to w rzeczywistości wiele osób ma problem ze zdefiniowaniem swojego odpadu. Wiemy doskonale czym jest papierek po cukierku, toner do drukarki czy zużyta żarówka, ale opakowania po kosmetykach już potrafią stworzyć problem kwalifikacji.

Zatem jaki rodzaj odpadów komunalnych produkujemy w salonie? Najprościej rzecz ujmując są to odpady:

– opakowaniowe (metale i tworzywa sztuczne);
– papier;
– szkło;
– zmieszane.

Pozostaje jeszcze kwestia odpadów niebezpiecznych, czyli elektrośmieci oraz odpadów medycznych.

Elektrośmieci kwalifikowane są jako odpad niebezpieczny i zgodnie z Ustawą nie można wyrzucić ich do tego samego kontenera, co odpady komunalne. Zatem gdzie? Zależy to od rodzaju odpadów i tak elektrośmieci dzielimy na 2 kategorie:

a) zużyte urządzenia (lampy, frezarki, maszynki) i jeżeli wytworzone jako odpad w ilości 5kg/rok, można spokojnie zanieść do punktu, który takie sprzęty zbiera lub zużyty sprzęt można zwrócić do sklepu, w którym nabyliśmy dany towar;

b) świetlówki – każda firma, która sprzedaje części bądź elementy oświetlenia w tym żarówki, ma obowiązek ustawowy przyjąć od nas stare, zużyte.

Odpady medyczne to kolejny gorący i dość kontrowersyjny temat. Zgodnie z ustawą z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach, odpady medyczne powstają w związku z udzielaniem świadczeń zdrowotnych oraz prowadzeniem badań i doświadczeń naukowych w zakresie medycyny, w salonie stylizacji paznokci raczej takich badań nie prowadzisz, nie jesteś również gabinetem lekarskim.

Jeżeli istnieje ryzyko przerwania ciągłości tkanki podczas stylizacji paznokci, to każdy zakrwawiony wacik, pilnik czy rękawiczki poddajesz procedurom, o których jest mowa w Ustawie z dnia 5.12.2008 o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi Art. 16.1

Do dzisiaj nieuregulowane są przepisy jeżeli chodzi o salony stylizacji paznokci i do końca urzędnicy Sanepidu nie wiedzą jak postępować, dlatego dochodzi do nadinterpretacji przepisów i stawiania wymogów co do podpisywania umów z firmami utylizującymi odpady niebezpieczne.

W tej kwestii bardzo ważne są procedury postępowania w salonie, tak jak opisujesz krok po kroku proces przygotowania narzędzia do sterylizacji, tak samo opisujesz proces postępowania np. z zakrwawionym wacikiem. Możesz poddać go spokojnie działaniu preparatu biobójczego.

I tak, o ile nie przekroczysz ilościowej normy, to spokojnie możesz swoje odpady zakwalifikować jako komunalne, ale musisz pamiętać, że przy każdym rodzaju odpadów obowiązuje norma ilościowa i jej przekroczenie skutkuje obowiązkiem rejestracji w BDO (baza danych o odpadach) //bdo.mos.gov.pl.

jakie odpady, kwalifikacja odpadów, śmieci, BDO

Jakie zatem są te normy? ROZPORZĄDZENIE MINISTRA KLIMATU z dnia 23 grudnia 2019 r., które zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw 30.12.2019r. wyraźnie określa te normy i przedstawia w formie tabeli. Wyodrębniłam, te które związane są z branżą beauty, więcej znajdziesz w Dzienniku Ustaw.

Na zakończenie dodam tylko, że salon salonowi nierówny, bo o ile posiadasz 1-2 stanowisk pracy, to spokojnie zmieścisz się w normach ilościowych odpadów. Natomiast w przypadku posiadania kilku (nastu) stanowisk, normy ilościowe szybko możesz przekroczyć, co narzuca na Ciebie obowiązek rejestracji w BDO. I pamiętaj, że źródłem i podstawą prawną w kolejności jest Ustawa, następnie Rozporządzenie, Rozporządzenie z mocą ustawy i na koniec Akt prawa miejscowego, dlatego jeżeli masz wątpliwości, to szukaj odpowiedzi w podstawie prawnej, nie u koleżanki, która słyszała, że brat jej kolegi widział jak jedna Pani drugiej Pani. Żaden Urząd nie ma swoich „wewnętrznych przepisów”, na podstawie których nakłada na Ciebie jakąś karę. Postępując zgodnie z prawem możesz czuć się absolutnie bezpiecznie i czysto.

Primer kwasowy czy bezkwasowy?

Który wybrać? Czym się sugerować? Jakie są opinie na ten temat? Czym się od siebie różnią? Między innymi takie pytania zadają kursantki podczas szkolenia podstawowego, często nawet na dalszych kursach, mimo że to podstawa i powinny już wszystko na ten temat wiedzieć. Jednakże co instruktor, szkoła czy strona internetowa, to inna opinia, a temat jest dość kontrowersyjny.

Znam osoby, które uważają, że primery są zbędne, są też ci, którzy nie wyobrażają sobie wykonać stylizacji bez jego zastosowania. Krążą również plotki, że nałożony primer bezkwasowy, na wcześniej odparowany kwas, zwiększa przyczepność oraz te, w których primer kwasowy to zło i najlepiej wycofać go ze sprzedaży.

W skrócie – primer bezkwasowy powinniśmy stosować do płytki „normalnej”, natomiast kwasowy – do problematycznej.

Jakie jest moje zdanie? Przede wszystkim uważam, że primer kwasowy użyty właściwie, nie jest taki straszny, jak go opisują. Używamy go w minimalnych ilościach, odsączamy pędzelek przy użyciu buteleczki, a później jeszcze ocieramy o wacik i dopiero aplikujemy w miejscu naturalnej płytki (absolutnie nie na żel czy bazę hybrydową), czekając aż sam się rozprowadzi. Nie musimy zalewać płytki, aby trafił wszędzie.

Kolejną ważną sprawą jest to, że absolutnie nie możesz dotknąć nim skórek – rozpulchnią się, zrobią czerwone i będą piec. Tym bardziej, że przed chwilą zostały wycięte lub uszkodzone.

Primer kwasowy powinno stosować się do płytki problematycznej, ale skąd masz wiedzieć, jaką ma Twoja nowa klientka? Chcesz się zastanawiać i nie spać po nocach, zastanawiając się czy stylizacja będzie trwała, czy też nie? Ja nie chciałam i z ręką na sercu, kiedy pracowałam jeszcze z klientkami, podczas pierwszych wizyt zawsze używałam kwasówki, później na jedną rękę stosowałam primer bezkwasowy, na drugiej dalej był poprzedni i sprawdzałam czy przy kolejnej wizycie wszystkie paznokcie są na miejscu, mają zapowietrzenia oraz czy wszystko jest w porządku. Jeśli było, zamieniałam primer z kwasowego na bezkwasowy już na stałe. Klientka po paru stylizacjach będzie już do Ciebie i Twojej pracy przyzwyczajona i nawet jak coś jej odpadnie za piątym razem, nie wywoła to w niej takich emocji, jak byłoby to przy pierwszej wizycie. Zresztą, po takim czasie, będziesz mógł/mogła jej to bez problemu wytłumaczyć. Powiesz, że chcesz przejść na inny primer i trzeba było podjąć próbę.

Paznokieć jest martwy i używając primera kwasowego w sposób odpowiedni, nie jesteście w stanie go tym zniszczyć – nie róbmy z niego mordercy. Płytka odrasta, końcówka zostaje skrócona i mamy nowy paznokieć. To taka sama bzdura jak robienie przerwy od stylizacji. Gdyby tak było, nikt nie pozwoliłby go stosować na stałe do problematycznej płytki. Oczywiście, nie wylewamy go teraz nagle na każdą klientkę, ten artykuł powstał tu po to, abyś wiedział/a, że ODPOWIEDNIO zastosowany nie wypali na wylot dziur w paznokciach.

Chodzi o fakt, że jeżeli nie ma potrzeby, to po co obciążać, grunt to sprawdzić, czego wasza klientka potrzebuje.

Pamiętajmy też, że mnóstwo stylizacji trzyma się często, a to bez bazy, a to bez primera, a to na jakiejś specjalnej mieszance – dlatego, że każdy z nas jest inny. To tak samo jak z fryzjerem, choćby zastosował taką samą farbę na dziesięciu różnych osobach, na żadnej z nich nie wyjdzie ten sam kolor.

Jeżeli już wiesz, kiedy i jak używać primera kwasowego, pamiętaj aby jeszcze odpowiednio odparował. Nie troszkę, nie w połowie, do samego końca, aż paznokcie zrobią się matowe.

Primer bezkwasowy zostawia natomiast lekką warstwę, która nie odparowuje, tak ma być. Możesz wykorzystać ją poza tym do odbijania folii transferowej.

Jedno zdobienie w dwóch odsłonach – hybryda vs. arter paint gel

Nie potrafisz zdecydować się na konkretny produkt, którym wykonasz swoje wyjątkowe zdobienie? Poniższe prace są dowodem na to, że podobne wzory można wykonać za pomocą innych produktów – w tym przypadku fioletowe zdobienie zostało przygotowane przy użyciu arter paint gelu, natomiast niebieskie przy pomocy lakieru hybrydowego.

Kot hybrydowy

 

1. Paznokieć malujemy kolorem czarnym, utwardzamy. Następnie pokrywamy matowym topem, utwardzamy.

2. Białym kolorem hybrydy malujemy wzorek ma paznokciu, dodając wszystkie elementy. Utwardzamy.

3. Każdy z odcieni niebieskiego wypełnienia aplikujemy osobno, utwardzamy oddzielnie, żeby hybryda się nie zlała ze sobą.

 

4. W ten sam sposób dodajemy kolejne kolory.

5. Pozostałe miejsca wypełniamy hybrydą z brokatem.

6. Białym kolorem dodajemy szczegóły (wąsy, odbicia światła w oczach i na futerku). Utwardzamy, a na koniec całość pokrywamy topem.

Kot wykonany arter paint gelem

1. Paznokieć pokrywamy czarną hybrydą, po utwardzeniu przecieramy warstwę dyspersyjną. Następnie całość matujemy za pomocą bloku polerskiego, żeby nie stracić głębi koloru. Białym arter paint gelem malujemy zarys naszego kota. Utwardzamy.

2. Przygotowujemy 4 odcienie fioletu. Najciemniejszym malujemy fragment przy szyi, nosku, oku, głowie i uszkach. Utwardzamy.

3. Kolejnym, jaśniejszym fioletem pokrywamy fragment szyi, noska, zarys pod okiem i odrobinę zamalowanego już oka. Utwardzamy.

4. Trzecim odcieniem zamalowujemy fragment szyi, uszu i grzbiet nosa. Utwardzamy.

5. Ostatnim, najjaśniejszym fioletem uzupełniamy szyję, fragment brody, głowy, jednego z uszek, cień pod okiem. Utwardzamy.

6. Pozostałą przestrzeń poprawiamy kolorem białym, malujemy zarys korpusu, żuchwy i wąsy, poprawiamy błysk oka. Na tym etapie możemy czarnym arter paint gelem poprawić ewentualne niedociągnięcia. Utwardzamy. Całość pokrywamy topem.

Który produkt Ty wybierasz?

Trendy w manicure na Nowy Rok – top 5 aktualnych stylizacji

Powitaj 2023 rok z wyjątkowym manikiurem! Dzisiaj opowiemy Ci o opcjach luksusowego świątecznego pokrycia, które można stworzyć przy użyciu materiałów marki hipoalergicznych lakierów hybrydowych Professional Nail Boutique.

Aby poczuć się wyjątkowo, wybierz wysokiej jakości produkty PNB. Asortyment spełni wszystkie życzenia zarówno stylistek paznokci, jak i kreatywnych dziewczyn, które lubią tworzyć modne manicure w domu:

  • szeroka paleta trendowych lakierów hybrydowych;
  • niezastąpione płyny uzupełniające;
  • ekstra przyczepne bazy;
  • systemy żelowe;
  • luksusowe topy;
  • materiały do wzornictwa.

Produkty PNB łączą w sobie najnowsze osiągnięcia i najlepsze innowacyjne technologie w branży nail & beauty:

  • hipoalergiczne;
  • cechują się bezpiecznymi formułami 7 FREE i 12 FREE;
  • nie są testowane na zwierzętach;
  • nie zawierają substancji rakotwórczych i toksycznych;
  • wyprodukowane na Ukrainie, z surowców pochodzących z USA;
  • certyfikowane na Ukrainie i w Europie.

Wszystkie materiały są dostępne do zamówienia na stronie pnbshop.com.

Przygotowaliśmy dla Ciebie 5 najmodniejszych noworocznych wzorów, z którymi zalecamy wejść w nowy, piękny etap życia!

POŁYSK DIAMENTOWYCH ISKIER NA PAZNOKCIACH, WYOBRAŻASZ SOBIE?

Dziś to rzeczywistość z odblaskowymi lakierami hybrydowymi SHOCK EFFECT marki PNB. Wyszukany blask brokatów w świetle dziennym i intensywny połysk przy sztucznym świetle 一 to uniwersalna opcja na look do pracy i wieczorny look specjalny. Przyszedł czas na wypróbowanie takiej wow-stylizacji, bo kiedy jak nie teraz?

Inną trendową opcją dla lekkiego, ale nie mniej luksusowej stylizacji paznokci 一 jest odbijające światło.

Wybierz swój ulubiony odcień lakieru hybrydowego PNB i udekoruj go odblaskowymi drobinkami dzięki Shock Top PNB. Odblaskowy shimmer jest delikatny, znakomity i tworzy fantastycznie wyrafinowany efekt.

Dla najmodniejszych wzorów tematycznych i po prostu eleganckich wyników, stworzyliśmy dwa niezastąpione odcienie topu: Gold i Silver.

JEGO WYSOKOŚĆ BŁYSZCZĄCY FRENCH – złamanie wszelkich trendów

Połysk i mienie zdecydowanie zajmują dominującą pozycję tej zimy. Idealny moment, aby wreszcie pozwolić sobie na spektakularny manicure 一 okres świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku. Nie powstrzymuj i poczuj się pełnię rozkoszy z magicznej powłoki. Na uwagę zasługuje francuski manicure z nietypową linią uśmiechu. Jako alternatywę dla koloru białego wybierz dowolny odcień z kolekcji lakierów hybrydowych Star Way PNB: 181 Gold, 182 Cooper, 183 Black Silver, 184 Dark Blue, 185 Silver, 186 Pink.  Takie gęsto mieniące się odcienie zmienią klasyczną kompozycję manicure w odświętną i luksusową.

 

 

 

 

ELEGANCKI GRADIENT Z METALIZOWANYMI DETALAMI

Najmodniejsza kombinacja technik dla świątecznego manicure 一 ombre ze srebrnymi i złotymi akcentami. Do uzyskania gładkiego gradientu potrzebne są trzy lub cztery lakiery hybrydowe PNB o zbliżonym odcieniu oraz profesjonalny Pędzel 6D PNB.

Właściwości lakierów hybrydowych PNB gwarantują doskonałe przejście:

  • modne odcienie;
  • gęsta pigmentacja i szykowny połysk;
  • komfortowa aplikacja w 1-2 warstwy;;
  • samopoziomujące na powierzchni płytki paznokcia;
  • wzmacnia paznokieć, zapobiegając jego łamliwości i złuszczaniu;
  • trwałość manikiuru do 3 tygodni;
  • nie zmieniają koloru przez cały okres noszenia;
  • bezpieczny 7 FREE skład.

 

I aby dodać świąteczną nutę do kompozycji, polecamy wybrać Folię PNB w kolorze złotym lub srebnym.

WERSJA DLA NIELUBIĄCYCH BŁYSKU

Najbardziej przytulna wersja stylizacji paznokci,  jeśli mieniąca się powłoka nie jest dla Ciebie. Dzięki splotom, liniom, rombom i zygzakom uzupełnisz swój zimowy look w 100%. Sekret takiego realistycznego przeniesienia wzorów z dzianin w zastosowaniu transparentnego proszku akrylowego PNB.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wybór świątecznego manicure to rzecz niespodziewanie odpowiedzialna i przyjemna. Więc skorzystaj z pomysłów PNB, aby świąteczny nastrój był na topie.

Jak okiełznać pyłki?

Pyłki, pyłeczki, unicorny, aurory, chromy, kameleony – za sprawą tych niepozornych pyłków jesteśmy w stanie w ciągu kilku minut zmienić wygląd klasycznego lakieru hybrydowego bądź żelu. Bez najmniejszego problemu możemy uzyskać efekt bajkowej małej syrenki, kosmiczny look chromu czy bogaty, barokowy styl. Tej jesieni wszystko się mie