Skip to main content

Jak okiełznać pyłki?

Pyłki, pyłeczki, unicorny, aurory, chromy, kameleony – za sprawą tych niepozornych pyłków jesteśmy w stanie w ciągu kilku minut zmienić wygląd klasycznego lakieru hybrydowego bądź żelu. Bez najmniejszego problemu możemy uzyskać efekt bajkowej małej syrenki, kosmiczny look chromu czy bogaty, barokowy styl. Tej jesieni wszystko się mieni i lśni, a my w ciągu kilku chwil możemy przepięknie przyozdobić paznokcie naszych klientek, nawet jeśli nie posiadamy zdolności manualnych, a nail art nie jest naszą mocną stroną. Na pierwszy rzut oka aplikacja pyłków wydawać się może niezwykle prosta, wręcz prozaiczna, niestety w praktyce tego typu ozdoby potrafią być kłopotliwe. Poniżej kilka rad i trików, które przydadzą się w stosowaniu pyłków.

1. Aby pyłek idealnie się wtarł w powierzchnie paznokcia bardzo istotny jest czas utwardzania suchego topu, nie może być on ani zbyt krótki ani zbyt długi. Każdy top no wipe ( top bez warstwy dyspersyjnej) może potrzebować innego czasu utwardzania, nawet  różne modele lamp mogą utwardzać ten sam produkt w innym tempie. Zawsze sprawdzaj na stronie producenta jaka moc lampy uv lub led jest najlepsza do utwardzenia danego produktu.

2.  Pamiętaj nigdy nie dotykaj powierzchni topu przed wtarciem pyłku, zostawisz na powierzchni tłusty film, przez co pyłek może nie wetrzeć się w tym miejscu.

3. Częstym problemem jest odpryskiwanie topu z wolnego brzegu paznokcia. Każdy Top hybrydowy bądź żelowy najlepiej wiąże się z powierzchnią matową lub lepką warstwą dyspersyjną. Gładka, wręcz lustrzana powierzchnia pyłku negatywnie wpływa na przyczepność warstw nabłyszczających. Aby top nie odpryskiwał z gładkiej powierzchni pokrytej pyłem zastosuj primer bezkwasowy ( top no wipe, wcieramy pyłek, aplikujemy primer bezkwasowy, zabezpieczamy topem). Jego lepka warstwa niczym dwustronna taśma klejąca idealnie będzie łączyć pyłek i top.

4. Tylko równa powierzchnia paznokcia pozwoli uzyskać nam efekt tafli, pamiętaj o tym podczas opracowywania powierzchni paznokcia, a także podczas nakładania lakieru hybrydowego. Każde niedokładne wypiłowanie masy akrylowej czy żelowej, a także niestaranne położenie bazy hybrydowej lub koloru spowoduje nieestetyczne górki i grudki, które popsują wygląd tafli.

5. Przy wcieraniu pyłku uważaj, aby nie porysować jego powierzchni swoim paznokciem. Nie zabezpieczony pyłek jest bardzo delikatny i każde niekontrolowane zadrapanie, będzie skutkować usunięciem go z powierzchnia płytki.

6. Im dłużej będziesz wcierać pyłek, tym gładszą powierzchnię uzyskasz.

7. Czy wiesz, że pyłki możesz mieszać ze sobą w celu stworzenia nowych kolorów? Np. kolor PLATYNY łatwo uzyskasz mieszając ze sobą pyłek chrom/mirror i gold.

8. Ombre pyłkami to bardzo fajny sposób na szybkie i niecodzienne zdobienie. Granicę między dwoma kolorami pyłków w bardzo łatwy sposób zblendujesz za pomocą pacynki.

9. Pyłki najlepiej sprawdzają się na dość twardych powierzchniach (akryl, żel, naturalna płytka wzmocniona bazą hybrydową ). Miękka, wręcz papierowa naturalna płytka bez wzmocnienia bazą hybrydową może zbyt intensywnie pracować, wyginać się w trakcie codziennych czynności, drobne pęknięcia na powierzchni hybrydy mogą sprzyjać odpryskiwaniu pyłków.

10. Po upływie 3-4 tygodni pyłki mogą się utleniać i tym samym delikatnie zmienić swój kolor lub utracić wygląd idealnej tafli.

11. Chcesz  uzyskać efekt niepowtarzalnej perły, zabezpiecz pyłek matowym topem. Efekt WOW murowany!

3 cechy zepsutego lakieru hybrydowego

Bez wątpienia lakiery hybrydowe są najpopularniejszym kosmetykiem do stylizacji paznokci, stanowią największą grupę produktową. Można je kupić nie tylko w hurtowniach kosmetycznych, ale również w drogeriach czy supermarketach. Przedstawię Ci krótką historyjkę z życia wziętą!

Na rynku jest mnóstwo marek “hybrydowych” i wciąż powstają nowe. W przypływie emocji kupujesz kolejny kolor, którego nie masz przecież, bo ten który już masz jest o pół tonu jaśniejszy.  Ulegasz pokusie i jesteś szczęśliwą posiadaczką 24-go pudrowego różu, tym sposobem szybko zapominasz o wcześniejszych różach. Czy aby nie lądują one głębiej w szufladzie i samotnie przechodzą powoli na „emeryturę”? Ale po pewnym czasie stwierdzasz, że ten dziewiąty róż pasowałby idealnie do Twojej stylizacji, jednak okazuje się, że jest on jakiś inny niż w dniu zakupu, ma podejrzany zapach czy też jest jakby gęstszy? A może pigment zaczyna się oddzielać?

Znajoma sytuacja? Czy wiesz, co konkretnie miało wpływ na taki stan rzeczy? Czy według Ciebie w ogóle taka sytuacja jest możliwa?

Używając lakierów hybrydowych oczekujesz standardów w postaci:
– jednolitego pigmentu,
– zapachu,
– konsystencji.

1. PIGMENT

Musisz wiedzieć, że lakier hybrydowy – w wielkim skrócie – to zawiesina (pigment rozproszony w nośniku), która ma prawo czasem się rozwarstwić, ale po wymieszaniu powinna powrócić do poprzedniego stanu, więc nie jest to nic niepokojącego, oczywiście do czasu.

Na rozwarstwianie produktu ma wpływ wiele czynników, począwszy od etapu produkcyjnego:
– zbyt małe/duże obroty w mieszalniku;
– stare komponenty;
– wpuszczone powietrze, które zanim ucieknie zdąży narobić szkód;
– zbyt duże cząsteczki pigmentu powodujące osiadanie się jego na dnie buteleczki. Gdy zakupiony lakier będzie wykazywał takie właściwości, należy potrząsnąć buteleczką lub włożyć ją do ciepłej wody (nie do gorącej!) – wtedy pigment równomiernie się rozłoży.

Jeżeli powyższe działania nie dadzą efektu, musisz pożegnać się z lakierem. Niestety proces polimeryzacji nie przebiegnie prawidłowo, co skutkuje niepoprawnie utwardzonym produktem, a taka sytuacja może przyczynić się do powstawania wyprysku kontaktowego lub podrażnienia.

2. ZAPACH

Każdy lakier to związki chemiczne, nie olejki eteryczne i nawet kiedy Twoim zdaniem produkt nie „pachnie”, to ma swoją specyficzną woń. Warto jest zaznajomić się z tą specyfiką. Po pewnym czasie, zazwyczaj gdy produkt jest po terminie przydatności, zaczyna ostro i intensywnie pachnieć – oznacza to, że produkt nie nadaje się już do użytku i należy pożegnać się z nim na dobre. Oczywiście możesz zadać pytanie – dlaczego? Przecież wszystko jest w porządku, brak uwag do konsystencji i pigmentu. Otóż takie opary mogą przyczynić się do podrażnienia oczu i nosa. Mimo, iż na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się bezpieczne, w rzeczywistości jest bardzo szkodliwe.

3. KONSYSTENCJA

Kolejną ważną cechą jest konsystencja produktu. Często to właśnie od gęstości uzależniasz zakup konkretnego lakieru. Każda firma pracuje nad swoją formułą i dodaje więcej lub mniej pigmentu czy rozpuszczalnika, dlatego też produkty poszczególnych producentów różnią się od siebie. Na gęstość ma również wpływ temperatura, w jakiej przechowywany jest produkt. Należy uważać, by nie był narażony na zbyt duże różnice temperatur. Gdy kurier przywiezie Ci w wielkim mrozie Twoje zamówienie, nie otwieraj go od razu i nie zaglądaj do pojemnika, odczekaj aż nabierze temperatury pokojowej. Ważną rzeczą jest prawidłowe użytkowanie lakierów żelowych, nie należy nabierać produktu wtłaczając powietrze do butelki, staraj się przechylać lekko opakowanie i bokiem  ruchem kolistym wydobywać kolor. Tlen przyspiesza procesy chemiczne odpowiadające za gęstnienie produktu (utlenianie), dlatego staraj się ograniczać do minimum jego dostęp do opakowania.

Kiedy produkt NIE NADAJE SIĘ do użycia?

W momencie kiedy:
– zgęstnieje (pojawią się swoiste „gluty”),
– zważy się,
– drastycznie zmieni kolor,
– zaczyna inaczej pachnieć niż na początku, gdy został kupiony,
– rozwarstwiony pigment nie da się wymieszać.

Jeżeli zauważysz  którąś z powyższych anomalii, zrezygnuj z użycia produktu na paznokcie ze względów bezpieczeństwa oraz poprawności technicznej wykonywanego zabiegu.

JAK DBAĆ O PRODUKT, BY CIESZYĆ SIĘ NIM JAK NAJDŁUŻEJ?
– nie wpompowywać do niego powietrza (tak jak przy tuszach do rzęs), by uniknąć utleniania się produktu;
– przechowywać w ciemnym miejscu o stabilnej temperaturze;
– unikać naświetlania światłem nie tylko słonecznym, ale też tym emitowanym przez nasze lampki.

Budowanie relacji w salonie

Praca to miejsce, w którym spędzamy większość naszego dnia, dlatego tak ważne jest budowanie relacji. Jest to czas, który powinien być okraszony samymi pozytywnymi emocjami, ale wpływa na to wiele czynników. Nie jest tajemnicą, że relacje między współpracownikami są niezwykle ważne w salonie. Zarówno z koleżankami z pracy, jak i z pracodawcą, nikt nie chciałby się źle czuć, dlatego bardzo ważne jest dbanie o relacje od samego początku.

Koleżanki

W każdej społeczności relacje tworzą się naturalnie z dnia na dzień, czasami potrzeba czasu na nawiązanie kontaktu, a innym razem od samego początku czujemy się ze sobą dobrze. Pracujemy obok siebie, spędzamy wspólnie czas, wymieniamy się doświadczeniami, to wszystko pozwala nam na tworzenie nowych znajomości, często na lata. Jako że każdy ma swoje lepsze i gorsze strony, cenię sobie wzajemną pomoc. „Nie wiesz jak namalować kwiatka? Ja Ci pokażę, a Ty mi pokażesz jak podłożyć formę pod kwadrat.” – taka wymiana doświadczeń jest niezwykle ważna, ponieważ wyrównujemy w ten sposób poziom pracowników. Styliści w jednym salonie powinni prezentować podobny poziom, aby nie było dyskryminacji z powodu umiejętności. Kolejną kwestią jest atmosfera w pracy, która w oczach klientów zawsze powinna być pozytywna. Każde relacje wpływają na pracowników i na klientki, dlatego nawet w czasie wystąpienia konfliktowych sytuacji starajmy się ich nie okazywać przy gościach.

Pracownik – pracodawca

Z doświadczenia wiem, że tego typu relacje są bardzo ważne, jednak z punktu widzenia pracodawcy są nieco trudniejsze z racji pozycji. Latami pracowałam, aby mieć fajne kontakty ze swoimi pracownikami i aktualnie mogę się pochwalić wspaniałym teamem, który murem za sobą stoi. Dziewczyny oprócz tego, że są niezwykle zdolnymi stylistkami, na co dzień są fajnymi kompanami do rozmów i lubią spędzać wspólnie czas. Na pewno popełniłam po drodze wiele błędów, jednak każdy pracownik nauczył mnie czegoś nowego i wzbogacił w doświadczenie. Ciężko powiedzieć, czy jest na to jakaś złota recepta.

Sposób w jaki buduję relacje ze swoimi współpracownikami jest dla mnie dość naturalny. Posiadam wiele cech charakteru, które ułatwiają nawiązywanie kontaktu, wiele kwestii rozwiązuje się sama bez żadnych problemów. W salonie panują bardzo koleżeńskie relacje, staram się nie wykorzystywać swojej pozycji, spotykamy się i spędzamy wspólnie czas w rożnej formie również poza pracą. Myślę, że jest to ważna kwestia, chociażby po to, by się lepiej poznać i swobodniej czuć się w pracy. Na pewne rzeczy nie ma czasu w pracy.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób nie pochwala takiego układu i uzna za zbytnie spoufalanie się z pracownikami, jednak każdy dokonuje swojego wyboru. Spotkania integracyjne i dbanie o relacje to stałe punkty programu naszej ekipy. Dziewczyny wiedzą, że z każdym problemem mogą do mnie przyjść i porozmawiać. Mamy na tyle otwarte i luźne relacje, że nawet najtrudniejsze rozmowy potrafimy przeprowadzić. Oprócz atmosfery, jaka panuje w salonie, niezwykle ważny jest poziom usług jaki reprezentujemy, to on głównie przyciąga do nas klientów. Jak mamy pozytywne nastawienie to częściej osiągamy sukces, co za tym idzie mamy lepsze samopoczucie.

Na wysoki poziom usług trzeba samemu zapracować. Należy zapewnić pracownikom stały dostęp do szkoleń i regularnie podwyższać ich kwalifikacje. W moim przypadku mam to szczęście, że sama jestem instruktorem stylizacji paznokci, więc moje stylistki biorą udział głównie w moich szkoleniach. Zdarza się również, że opłacam pracownikom szkolenia u innych instruktorów, żeby stali się bardziej wszechstronni. Każdy instruktor ma inny sposób prowadzenia szkoleń. Może trudno w to wierzyć, ale jestem dumna, że moje dziewczyny w jakimś zakresie przewyższają mnie swoimi umiejętnościami.

Wynagrodzenie

Nie samą miłą atmosferą i umiejętnościami człowiek żyje. Kwestia pensji stylistki paznokci jest równie istotna. Każdy pracodawca ma swój system wynagradzania pracowników, wiec nie ma tutaj absolutnie stałej i sprawdzonej reguły. Są trzy możliwości: stała pensja, pensja na tzw. procent oraz stała pensja plus procent. Osobiście w większości przypadków daję pracownikom wybór i nie narzucam sposobu rozliczania. Mam jedynie stałe ustalenia dotyczące kwot, bo chcę, aby każdy był jednolicie traktowany, nie ma lepszych i gorszych. Jeśli pracujemy na tym samym poziomie, zarabiamy tyle samo. Jakiekolwiek różnice rodziłyby pewne napięcia w salonie. Jeśli jednak takie się pojawiają, staram się wyjaśniać to od razu, bo czekanie wzmaga tylko napięcie i możliwość powstania konfliktu.

W naszym zawodzie najczęściej pracują kobiety i fajnie jest pracować w kobiecym gronie, jednak ma to również swoje minusy. Kobiety nie maja łatwego temperamentu i w momencie zwiększonego napięcia dochodzi do wybuchu tzw. bomby atomowej, co zawsze kończy się wymianą zdań, których później możemy żałować. Nauczmy się więc szczerze o wszystkim rozmawiać, bo dobre relacje to skarb. W pracy spędzamy większość dnia i lepiej jest spędzić ten czas z uśmiechem na ustach niż za karę. Powodzenia!

Manicure w stylu Hailey Bieber

Hailey Bieber jest inspiracją wielu kobiet – i nie ma w tym nic zadziwiającego. Popularna modelka, twórczyni marki Rhode Skin, it-girl, a prywatnie żona piosenkarza Justina Biebera rozumie, a także doskonale interpretuje bieżące trendy. Współpracuje również z najlepszymi i najbardziej rozchwytywanymi ekspertami dbającymi o wizerunek podczas wielkich wyjść. Dzięki temu jej stylizacje regularnie trafiają na tapet oraz znajdują się na liście must have wielu kobiet.

Cały wirtualny świat od jakiegoś czasu zachwyca się manicure, który Hailey Bieber wylansowała podczas Met Gali 2022. Mowa tutaj o Glazed-Donut Nails, czyli połyskujących, wyjątkowych paznokciach.

Autorką tej stylizacji jest Zola Ganzorigt, która sama przyznaje, że takie zdobienie było spontaniczne, stworzone w ostatniej chwili. Ekspertka zaproponowała gwieździe, by dodać fantazji do manicure wykonanego za pomocą lekko transparentnego lakieru koloru białego i dodać odrobinę pyłku z efektem chrome, który idealnie podkreśli jej kreację.

Takimi słowami Zola Ganzorigt podsumowała współpracę z Hailey:

COURTESY OF ZOLA GANZORIG

To zaskakujące, ale decyzja o stworzeniu Glazed-Donut Nails na Met Galę została podjęta w ostatniej chwili – przyznała Zola Ganzorigt w rozmowie z amerykańskim „Glamour”. – Sukienka Hailey była naprawdę ładna – biała, satynowa od YSL. Najpierw rozmawiałyśmy o białym, półprzeźroczystym kolorze, ale poprosiłam Hailey, żeby spróbowała chromatycznego pyłku, ponieważ pasowałby do jej kreacji. Tak stworzyłyśmy Glazed-Donut Nails. Fakt o Hailey: zawsze wie, co jej się podoba i czego chce, ale jednocześnie chętnie próbuje nowych rzeczy. Jeśli spytasz jakąkolwiek manicurzystkę, przyzna, że właśnie to jest nasza wymarzona, idealna klientka.

 

 

 

Obok takich paznokci nie sposób przejść obojętnie – jak je wykonać?

Niezależnie od tego, czy wybierzesz klasyczny lakier do paznokci, czy hybrydowy – ważne jest jedno! Lakier bazowy musi być jasny i mleczny. To stworzy idealną podstawę do wykonania dalszych etapów stylizacji. Następnie należy zaaplikować pyłek z efektem chrome oraz całość utrwalić topem.

Daj znać, czy dałaś ponieść się modzie i Twoje dłonie ozdobione są stylizacją w stylu Hailey Bieber!

 

 

Szkolenia online

Jesień sprzyja nadrobieniu zaległości szkoleniowych. Po pracowitym sezonie letnim należy się czas na własny rozwój!

W ostatnim czasie szkolenia online mnożyły się w zastraszającym tempie, jednak przy ogromie dostępnych możliwości ciężko się zdecydować jaką opcję najlepiej wybrać. Szukając szkolenia dla siebie mocno selekcjonuję oferty pod kątem konkretnych czynników. Jako osoba prowadząca szkolenia wiem, jakie niuanse są ważne i w poniższym artykule na nie właśnie zwrócę szczególną uwagę.

Dla kogo szkolenia stylizacji paznokci w trybie online będę dobre, a kto z nich w pełni nie skorzysta?
Osoby początkujące mogą uczestniczyć w szkoleniach online – ale nie we wszystkich. Najlepiej bowiem gdy uczestnik tego typu szkolenia ma przynajmniej podstawowe przygotowanie techniczne. Dla osób, które dopiero zaczynają przygodę ze stylizacją paznokci szkolenia techniczne, podczas których uczy się na przykład pracy z frezarką, nie są dobrym pomysłem. Niejednokrotnie mam do czynienia z osobami, które gdzieś tam coś oglądały, nie do końca rozumiały, złapały złe nawyki, które ciężko potem wyplenić. Dużo mówi na przykład ocena stanu płytki paznokcia po usunięciu nabłonka. Czy jest równomiernie zmatowiona? Czy nie powstały wgłębienia sugerujące uszkodzenie pytki z którejś strony? U praworęcznych osób często lewa strona kuleje, a u leworęcznych odwrotnie. Dlaczego tak się dzieje? Osobie początkującej wydaje się, że nabłonka do usunięcia jest ogromna ilość, więc szoruje bez końca. I tu pojawia się problem, że nie ma przy kursancie instruktora, który w razie czego podpowie do jakiego momentu można sobie pozwolić na frezowanie. Osobom początkującym polecam natomiast szkolenia online z różnego rodzaju zdobień. W tym wypadku na spokojnie można dopracować techniki zdobienia i przygotować piękne wzorniki dla przyszłych klientek.

Osoby, które mają opanowane podstawy techniczne mają praktycznie nieograniczone możliwości i mogą szaleć dokształcając się online. Uważam, że jest to forma naprawdę warta uwagi chociażby dlatego, że nie ogranicza nas czasowo, daje dłuższy dostęp do materiałów szkoleniowych i możliwość spokojnego dopracowania wszystkich elementów stylizacji. Szkolenia online są dobre również dla osób, które potrzebują więcej czasu na przetrawienie i przyswojenie nowych informacji. Jeżeli jesteś jedną z nich, to szkolenie online odtwarzasz do woli, za każdym razem wychwytując coś dodatkowego.

Kolejną ważną kwestią jest dopasowanie formy kursu do sposobu w jaki lubisz się uczyć i do tego, co najbardziej motywuje do opanowania zagadnienia (np. deadline).

Jakie formy szkoleń online można spotkać:

  • szkolenia nagrane na platformę online – płacimy za szkolenie, dostajemy dostęp mailowo, logujemy się przez stronę i korzystamy w dowolnej chwili. To jest ogromny plus dla osób, którym ciężko podporządkować swój grafik pod konkretny termin, kursanci mogą szkolić się i ćwiczyć wtedy, kiedy mają czas. Minusem jest to, że często kupujemy kurs przy jakiś akcjach promocyjnych z myślą: „fajne, może się przydać” i tak czekamy do ostatniej chwili, aż skończy się okres dostępu do kursu. Szkolenie często dostępne jest przez miesiąc lub rok, co powoduje, że mamy poczucie strasznie dużej ilości czasu by z niego skorzystać. Tutaj jest ryzyko, że osoby, które mają problem z samodyscypliną, czekając do ostatniej chwili mogą nie wyciągnąć maksimum wiedzy z tego szkolenia. Druga sytuacja, podczas której nie w pełni korzysta się z materiału zawartego w szkoleniu, to gdy rozpoczynamy szkolenie zaciekawieni co oferuje i go nie kończymy. Dlatego w takiej sytuacji proponuję otworzyć swój kalendarz, zaplanować czas na przerobienie szkolenia i się go sztywno trzymać.
  • mastermind – forma, w której szkolenie trwa kilka/kilkanaście dni. Szkolenie jest podzielone na części tak, aby małymi partiami przyswajać informacje w komfortowy sposób. Zaczyna się od części na żywo, w czasie której zagadnienie jest tłumaczone, następnie jest zadanie do wykonania w ciągu najbliższych kilku dni. Rezultaty w formie zdjęć publikujemy na zamkniętej grupie i wtedy odbywa się kolejne spotkanie. Cykl może się powtarzać kilka razy, w zależności od długości kursu. Uwielbiam tę formę, ponieważ osoby, które biorą w nim udział czują „presję czasu” szkolenia online, mają możliwość skorzystania ze wsparcia grupy, bo zawsze im więcej osób tym więcej różnych spojrzeń na dany temat. Śledzenie postępów u innych kursantów motywuje do wykonania zadania w czasie. Dla mnie taka forma jest najskuteczniejsza, bo muszę czuć „deadline” i choćby różne rzeczy się działy łatwiej jest się zmotywować, by małymi partiami przyswajać materiał i brnąć do przodu. Nie jest to przytłaczający ogrom wiedzy rzucony od razu na głowę, tylko delikatne przejście od łatwiejszych po trudniejsze ćwiczenia. Ja taką formę rozszerzyłam jeszcze o dodatkowe profesjonalne nagrania do łatwiejszego odtwarzania po „live’ach”.
  • maratony edukacyjne, zazwyczaj ciut krótsze niż mastermind i bardziej intensywne. Dzień po dniu w formie „live” przyswaja się wiedzę. Często  rozpoczyna się szkolenie z dużą energią, jednak długość „live’u” 3-4h może być przytłaczająca, wymaga od uczestnika większej ilości ćwiczeń i zaangażowania. Dobrze, bo daje dużo informacji na raz, natomiast trzeba też dużo czasu poświęcić na efekty.
  • ogólnodostępne bezpłatne live’y – być może niewiele osób zdaje sobie sprawę do czego służą. Dla osoby prowadzącej ta forma szkolenia daje dużą możliwość zbudowania społeczności, dla której można tworzyć. Natomiast osoba, która trafia na  bezpłatną prezentację na żywo, może zobaczyć czy sposób w jaki szkoleniowiec prowadzi wykład do niej przemawia i czy ma odpowiedni poziom energetyczny. Na bezpłatnych live’ach otrzymuje się przeważnie tylko rąbek wiedzy na dany temat, gdyż nikt nie dzieli się całą swoją wiedzą bezpłatnie. Natomiast jeśli podobają nam się bezpłatne prezentacje bez obaw inwestujemy w płatne szkolenia danego specjalisty, podczas których zawsze otrzyma się więcej wiedzy i szybciej zrobi się postępy.

To, jaką formę szkolenia online wybierzesz zależy od Ciebie. Po pierwsze zadaj sobie pytanie: czy potrzebujesz tak zwanego bata nad sobą? Musisz mieć deadline i  jest to dobra forma motywacji?  Jeżeli tak – to prawdopodobnie mastermind będzie najlepszy. Jeśli jednak wolisz sama nad czymś pracować, kilkukrotnie odtwarzać, robisz skrupulatne notatki, to kursy z długotrwałym dostępem będą lepszym wyborem.

Dlaczego warto się szkolić?

Zastanawiałaś/eś się kiedyś dlaczego warto się szkolić? Czy to nie jest strata czasu i pieniędzy? Pomogę w odpowiedzi na te pytania.

1. WIEDZA

Pierwszym z ważnych powodów, dla którego warto się szkolić, jest zdobywanie wiedzy, której nie znajdziemy nigdzie indziej, ani w internecie, ani na facebook’u czy w książkach. Doświadczenie wykwalifikowanego szkoleniowca jest dla nas skarbnicą wyjątkowo wartościowej wiedzy. Szkolenie dostarcza nam informacji nie tylko teoretycznych, ale też praktycznych, daje możliwość korygowania błędów, odpowiadania na bieżące pytania, których zawsze jest bardzo dużo. Teoria podparta przykładami to gwarancja najbardziej efektywnej nauki. Nie da się ukryć, że żyjemy w czasach, w których wiedza to potęga. A wiecie, że wiedza też ulega przedawnieniu? Tak, tak to prawda, a zmiany są na porządku dziennym. Branża „paznokciowa” zmienia się i to w zawrotnym tempie. Pojawiają się nowinki, za którymi czasami trudno nadążyć, nowe techniki dają szersze możliwości. Jeżeli ktoś uważa, że wystarczy się wykształcić i później można wykonywać swój zawód aż do emerytury bez podnoszenia swoich kwalifikacji, to jest w błędzie. Człowiek uczy się całe życie i nie powinien popadać w rutynę. Specjaliści w swoich badaniach twierdzą, że wiedza zawodowa ulega przedawnieniu już w ciągu dwóch lat od jej zdobycia.

2. ZDOBYWANIE NOWYCH UMIEJĘTNOŚCI PRAKTYCZNYCH

Dobrze jest od czasu do czasu „odkurzyć” to, czego się kiedyś nauczyliśmy. Nauka idzie do przodu. Obecnie – porównując stan sprzed 10 lat – wiemy o wiele więcej na temat technik pracy i chemii produktów, a wiedza ta jest cały czas uaktualniania. Jeśli chcemy poszerzać zakres świadczonych usług, musimy się doszkalać, nie tylko z zakresu wiedzy teoretycznej, ale również praktycznej. Pamiętajmy, że ten kto się nie rozwija to się cofa, dlatego nie można stać w miejscu. Umiejętności i wiedza przydadzą nam się nie tylko jako źródło nowych możliwości, ale także dla siebie – jako element pracy nad sobą, niezbędny by się rozwijać.

3. WYMIANA DOŚWIADCZEŃ Z LUDŹMI Z BRANŻY

Na szkoleniach możemy poznać wiele osób, zarówno z dużym doświadczeniem w branży, jak też i początkujących czy hobbistycznie zajmujących się stylizacją paznokci. Od każdej z nich możemy czerpać wiedzę przydatną na każdym etapie naszego rozwoju. Przy okazji możemy nawiązać ciekawe kontakty. Ktoś mi kiedyś powiedział „przebywaj z ludźmi mądrzejszymi i bardziej doświadczonymi od siebie, jak chcesz osiągnąć sukces”. Podążaj za tymi, którzy są na szczycie! Poznawaj osoby z otoczenia, wymieniaj się doświadczeniem i słuchaj tego, co mają do powiedzenia. Mówi się, że powinno się uczyć na swoich błędach, ale możemy również uczyć się na błędach już popełnionych przez kogoś innego.

4. SILNA POZYCJA NA RYNKU

Inwestowanie w swój rozwój, poszerzanie wiedzy o kolejne umiejętności, zwiększanie swoich kompetencji jednocześnie podnosi naszą pozycję na rynku zarówno jako specjalisty, jak też pracownika. Korzyści płynące ze szkoleń mają zatem duży wpływ na funkcjonowanie firmy. Podniesienie kwalifikacji pracowników zwiększa konkurencyjność firmy na rynku. W dzisiejszych czasach jest to niezwykle ważne,  niełatwo być liderem, a wiecie, że my, podobnie jak pracownik, którego zatrudniamy,  jesteśmy wizytówką naszej firmy.

5. WZROST PEWNOŚCI SIEBIE I POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI

Szkolenia pobudzają kreatywność, chęć poszukiwania nowych rozwiązań, powodują wzrost zaangażowania pracowników w rozwój firmy, świadczą o profesjonalizmie. Nowe umiejętności pozwalają spojrzeć na dotychczasową pracę w zupełnie inny sposób. Kiedy doszkalamy się, mamy więcej odwagi do podejmowania nowych wyzwań, realizacji nowych celów. Rozwijanie samego siebie i swoich pasji powinno być priorytetem. Rozwój osobisty wpływa na nasz umysł – jak uprawianie sportu na nasze ciało. Z upływem czasu, gdy dzięki umiejętnościom zdobytym na szkoleniach wzrasta nasze doświadczenie, zwiększa się również pewność siebie. Stajemy się bardziej otwarci na nowości.

6. WZROST JAKOŚCI WYKONYWANEJ USŁUGI

Branża „paznokciowa” cały czas idzie wielkimi krokami naprzód. Jeżeli nie chcesz, by Twoje usługi stały w miejscu, a nowo powstałe salony zabierały Ci Twoich klientów, dbaj by to, co oferujesz było z najwyższej półki. Nie pozostawaj w miejscu. Idąc z tzw. duchem czasu i podnosząc swoje kompetencje, podnosisz również jakość usług, co zaowocuje większym zainteresowaniem klientów, a w konsekwencji większym zyskiem dla firmy.

7. KONSEKWENCJE BRAKU SZKOLEŃ

Wiele osób myśli, że obecna praca jest stabilna i bezpieczna, więc po co się szkolić. Ale to jest błędne myślenie. Po pewnym czasie takie osoby popadają w rutynę i zaczynają się cofać. Gdy niespodziewanie tracą pracę, zamykają działalność z powodu braku klientów dopiero zaczynają się zastanawiać, co się stało i co teraz będą robić? Ich obecna praca to coś, co robili przez całe życie, nierzadko to jedyna praca, którą potrafią  wykonywać. Dlatego tak ważne jest to, by nie zamykać się wyłącznie w obrębie swoich codziennych, rutynowych czynności, a uczęszczać na różnego rodzaju warsztaty, szkolenia i kursy. Dzięki takim aktywnościom cały czas powiększamy swój zasób wiedzy, rozwijamy umiejętności i możemy osiągnąć coś więcej w przyszłości. Nie można bać się szkoleń. Każdy z nas ma braki wiedzy i nie jest to powód do wstydu.

8. CZY SZKOLENIE TO WYRZUCENIE PIENIĘDZY CZY INWESTYCJA

Niektórym może się wydawać, że kursy i szkolenia to strata pieniędzy, jednak w praktyce to tak naprawdę inwestycja. Niektóre osoby może przerażać fakt, że na początku musimy ponieść koszty, ale wierzcie mi, w przyszłości to nam się zwróci – wiem to z własnego doświadczenia. Oszczędzanie na szkoleniach w rzeczywistości nie jest żadną oszczędnością. Inicjatywa z naszej strony w kierunku rozwoju osobistego jest inwestycją w nas samych, której nikt nam nie odbierze.

9. ZACZYNA SIĘ OD ZABAWY

Wielu stylistów paznokci zaczynało tak samo, od malowania paznokci koleżankom i rodzinie. Tak było też ze mną. Zabawa, hobby, a później profesjonalne zajęcie. Każdy z nas staje na pewnym etapie swojego życia przed wyborem swojej ścieżki rozwoju. Wiele z nas już wie, że droga na szczyt bywa kręta i wyboista, ale ciężką pracą każdy może sięgnąć gwiazd.

Bez względu na to czy zaczynasz dopiero swoją przygodę ze stylizacją paznokci, czy jesteś stylistką z wieloletnim doświadczeniem, inwestycja w siebie jest bardzo ważna. Każde szkolenie to krok do perfekcji i doskonałości. Twój sukces jest w Twoich rękach!

Frezy „must have” w pracy stylisty paznokci

Dla stylisty paznokci liczy się nie tylko jakość, ale także czas wykonania usługi i tutaj pojawia się oczywista potrzeba wykorzystania w pracy frezarki. Jednak tempo i komfort pracy nie jest zależne tylko od jakości frezarki, równie ważny jest odpowiedni do typu wykonywanej pracy dobór frezów. Zatem pojawia się pytanie: które z nich powinniśmy uznać za totalny „must have”?

Na początku, kiedy pracujemy jedynie z naturalną płytką i nie wykonujemy przedłużeń, niezbędne będą frezy do opracowywania skórek, najlepiej wybierać  te wysokiej jakości, gdyż to słabej jakości frezy mogą być przyczyną uszkodzenia  skóry w czasie zabiegu np. kiedy są niesymetryczne lub trzon lekko skręca. Do manicure polecam frezy z nasypem diamentowym, dostępne są one w dowolnych kształtach i wielkościach oraz o zróżnicowanym poziomie ostrości. Ponadto frezy te świetnie nadają się do sterylizacji, posłużą nam nawet kilka lat. Najczęściej stosowane kształty to: ścięty stożek, walec, łezka, kulka bądź tzw. „zapałka”. Ostrość frezu oznaczana jest kolorową obwódką na trzpieniach.  Niezbędne będą tutaj 2 typy: czerwony, łagodny – do wygładzania oraz niebieski, średnio ostry – do usuwania skórek i nabłonków z płytki, matowienia jej oraz oczyszczania wałów z martwego naskórka. „Frezy diamentowe” nadają się do pracy zarówno dla osób prawo, jak i leworęcznych.

Pracując z naturalną płytką warto wspomnieć o nakładkach na mandrel – są to jednorazowe rolki z papierem ściernym o różnej gradacji, które nasuwane są na metalowy lub gumowy trzpień, czyli frez mandrel. Do opracowywania skórek i matowienia płytki polecam gradację 240, natomiast  do opracowywania hybrydowej lub żelowej masy – gradację 180. Mandrel jest tym, bez którego ja nigdy nie zaczynam pracy. Śmiało zastępuje pilnik czy buffer – zatem czas, aby Ci którzy nie pracowali nim wcześniej, w końcu wypróbowali możliwości tego „małego pomocnika”.

Ostatnimi typami frezów, które każda stylistka powinna posiadać to te do usuwania masy. Również polecam tutaj frezy o wysokiej jakości zarówno jeśli chodzi o materiał, z którego jest wykonany, jak i idealnie wykończony kształt. Trwałe i mocne frezy, które posłużą nam na lata, to frezy karbidowe, wykonane z węglika spiekanego. Są trwałe i dostępne w dowolnych kształtach, jednak na początek warto wyposażyć się w tzw. „kształty bezpieczne” np. zaokrąglony walec lub stożek z zaokrąglonym czubkiem. Producenci zwykle oznaczają ostrość kolorami na trzonku lub opisują je własną skalą ostrości. Jednakże najczęściej wybierane frezy to te średnio ostre (niebieska opaska) – do skracania i usuwania nadmiaru produktu lub ostre (zielona opaska) – do szybkiego skracania i usuwania przedłużeń. Tutaj należy dokładnie zapoznać się z opisem frezu, ponieważ szlif frezu może być dedykowany dla praworęcznych, leworęcznych bądź dla obu grup.

Rozmawiając o frezach nie sposób nie poruszyć tematu dotyczącego dbania o ich czystość. Pamiętajmy, że nawet w doświadczonych rękach, frez to narzędzie potencjalnie naruszające ciągłość skóry, zatem należy je sterylizować uprzednio przeprowadzając proces dezynfekcji. W pielęgnacji frezów ważne jest ich oczyszczenie, do tego celu polecam stosowanie myjek ultradźwiękowych. Przestrzegam przed zbyt długim czasem namaczania w płynach dezynfekcyjnych – może to spowodować ich uszkodzenie: frezy przestaną być ostre, zaczną korodować, stracą powłoki ochronne lub zmienią kolor.

Warto również podkreślić, iż wspomniane wcześniej papierowe nakładki oraz frezy kamienne, które możecie spotkać to frezy jednorazowe – ich ścierniwo wykrusza się, a materiał nie nadaje się do przeprowadzenia poprawnego procesu dezynfekcji i sterylizacji.

Motywacja do pracy

Jeśli zatrudniasz pracowników z pewnością prędzej czy później spotkasz się z problemem wydajności pracy Twojej obsady. Jeśli nie wynika to z problemów osobistych ani stanu zdrowia, warto przyjrzeć się warunkom pracy, jakie zapewniamy. Najłatwiej motywować pracownika podwyżką, ale to nie zawsze jest wystarczające lub w ogóle skuteczne. Kwestia pieniędzy powinna być poruszona na samym końcu, bo co zrobić kiedy brakuje nam na to budżetu?

Jak mawiał mój tata „z niewolnika nie ma pracownika„, a człowiek większość swojego życia spędza w pracy i warto, żeby pracowało się nam wszystkim po prostu dobrze. Zatrudnienie w branży beauty to w dużej mierze partnerstwo i współpraca, a nie sztywno narzucone normy. Przedstawię Ci metody, które nie uszczuplą twojej kieszeni, a skutecznie zmotywują pracownika do pracy.

Obecność pracodawcy

To dość ważny aspekt. Są salony, w których pracodawca jest przez cały czas na miejscu wraz z pracownikami, w innym przypadku wymienia się zmianami albo przyjeżdża otworzyć i/lub zamknąć drzwi. Znam każdy z tych układów i w każdym przypadku najwięcej zależy od samego pracownika, czy jest osobą odpowiedzialną i stawi czoło wszystkim obowiązkom samodzielnie. Duże zaufanie do pracownika nie zawsze dobrze się sprawdza, a często podczas nieobecności przełożonego wydajność pracy spada. Pracownik wykorzystuje brak nadzoru i wyszukuje wiele czynników, które zwyczajnie odrywają go od pracy. Powierzanie pracownikowi zbyt wielu obowiązków, zamiast zmotywować spowoduje zniechęcenie, a niestety za zaniedbania odpowiada przede wszystkim pracodawca. Aby zapewnić odpowiednie wsparcie staraj się być jak najczęściej w salonie, bo nikt nie przypilnuje lepiej Twojego interesu niż Ty.

Kontakt z przełożonym

Dobra komunikacja jest kluczowym elementem dobrej współpracy. Otwartość i empatia bardzo nam pomaga w życiu społecznym, a tym bardziej w relacji z pracownikiem. Podwyżki nie daje się codziennie, a wsparcie na co dzień jest warte naprawdę wiele. Szczere pochwały, konstruktywne uwagi, miła atmosfera to nieodzowny element codziennej pracy w jednym salonie, który klientki naprawdę bacznie obserwują. Dobre relacje z pracownikami przekładają się na dobre samopoczucie klientek w naszym salonie.

Kariera

Myślę, że każdego motywuje osiąganie kolejnych etapów rozwoju. Wyznaczmy cele na samym początku współpracy. Zaplanujmy wspólnie drogę szkoleń, wyłapmy elementy nad którymi trzeba szczególnie popracować. Kolejne etapy zdobywania umiejętności czy podnoszenia poziomu umiejętności jakimi dysponuje pracownik, mogą wiązać się ze zmianą nazwy stanowiska, od najmniej do najbardziej doświadczonych, np. Junior Stylistka, Stylistka, Top Stylistka. Przechodzenie tych etapów możesz oprzeć o umiejętności, czas pracy, ilość szkoleń czy ilość klientek. Opcji jest wiele, a dla osób które lubią wyzwania to dobra motywacja.

Presja

Postaraj się nie wywierać presji, że wszystko od razu i zawsze ma być doskonale, bo tak się po prostu nie da. Jak wiesz, „tylko Ci, którzy nic nie robią, nie popełniają błędów”, a więc dopuść możliwość popełniania błędów i pozwól na wyciągnięcie z nich nauki, to umożliwi dalszy rozwój. Ani my, ani pracownicy nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć i nie zawsze działania, które podejmujemy przynoszą oczekiwany efekt, ale pozwólmy sobie próbować. A w razie niepowodzenia dobrze wiedzieć, że jako przełożony udzielisz wsparcia i pomocy – to naprawdę bardzo motywuje do działania.

Podejmowanie decyzji

Brak decyzyjności to jeden z czynników, który najbardziej demotywuje pracowników. Jeśli Twój pracownik nie ma możliwości podjąć samodzielnie decyzji i o wszystko musi Cię pytać lub czekać na akceptacje jakiegoś pomysłu, nie działa to na niego budująco. Z drugiej strony nie sprawi to, że będziesz ważniejsza dla niego, a wręcz przeciwnie tylko dostarczy Ci obowiązków. Pozwól na większą swobodę działań swoim pracownikom. Dając pracownikowi większą „moc sprawczą”, bardziej angażuje się on w wykonywanie swojej pracy, jest chętny do podejmowania nowych wyzwań.

Klimat

I w cale nie chodzi tu o warunki pogodowe. Każdy z nas powinien dobrze się czuć w swoim miejscu pracy. Może się to wydawać banalne, ale miejsce pracy, które jest dla nas przyjazne, działa bardzo pozytywnie. Ważne jest, aby każdy miał swoją przestrzeń, którą może w jakiś sposób spersonalizować, np. ustawić sobie mała doniczkę z kaktusikiem albo trzymać w szufladzie ulubione czekoladki. Zachowaj strefę prywatności, w której pracownicy mieliby możliwość w spokoju wykonać ważny telefon i oderwać się na chwilę od pracy.

Podsumowując podwyżka nie musi być jedynym sposobem na to, aby zmotywować kogoś do działania. Przedstawione „bezpłatne” sposoby motywacji pracowników przyniosą znacznie większe i długofalowe korzyści. Co za tym idzie wzrośnie wydajność pracy pracownika, dochody salonu wzrosną, a my możemy wynagrodzić ciężką pracę pod względem finansowym.

Floral Spider Gel

 

 

  1. Na przygotowaną wcześniej płytkę paznokciową nakładamy jasny odcień lakieru hybrydowego, który będzie stanowił idealną bazę pod nasze zdobienie. Po utwardzeniu, wybranymi pastelowymi odcieniami hybrydy malujemy kontur i wypełnienie kwiatka oraz listka.
  2. Po utwardzeniu pierwszego zarysu, żółtą hybrydą malujemy środek kwiatka. W tej stylizacji nie skupiamy się na symetryczności naszego zdobienia. Pręciki mogą być rozsiane po całości płatków. Utwardzamy.
  3. Następnie, na środek kwiatka nanosimy większą kroplę hybrydy w intensywnie różowym odcieniu i rozcieramy ją po całości płatków. Po utwardzeniu dodajemy kropki w różnych wielkościach, tym samym kolorem, po całości płatków kwiatka.
  4. Całość kompozycji pokrywamy matowym topem i utwardzamy. Przechodzimy do dopełnienia naszej stylizacji. Czarnym spider gelem i małym pędzelkiem tworzymy obrys kwiatka oraz listków. Dotykając pędzelkiem w strategicznych punktach kwiatka, przeciągamy żel w powietrzu, tworząc cienki kontur. Całość stylizacji utwardzamy.

 

Laura Pogorzelska

Certyfikowany Instruktor Modena Nails

Nail Artist, Warszawa

Fb: Lunia Nails

Ig: @laura_modenanails

Dobór koloru paznokci do karnacji skóry

Dostępna gama kolorów do stylizacji paznokci jest imponująca, przez co mamy dylemat. Jak znaleźć ten idealny kolor, w którym nasze klientki będą się dobrze czuć przez cały czas noszenia manicure? Podpowiedzią może być odpowiedni dobór koloru lakieru do naszej karnacji według analizy kolorystycznej.

W perfekcyjnym manicure bardzo dużą rolę odgrywa właściwie dobrany kolor. Analiza kolorystyczna pozwala wybrać odcień, który będzie idealnie pasować do danego typu karnacji. Sprawdzi się on przy doborze ubrań, makijażu czy też manicure. Carole Jackson, amerykańska wizażystka, stworzyła podział na cztery kolorystyczne typy urody w oparciu o pory roku (wiosna, lato, jesień , zima) i przyporządkowała im odpowiadające zestawy kolorów. Z czasem zakwalifikowanie wszystkich karnacji na cztery kategorie okazało się być zbyt ogólne i dodano do każdej z pór roku jeszcze podziały na odcienie chłodne i ciepłe.

Podział na cztery pory roku:

WIOSNA

Osoby o typie urody wiosny charakteryzują się delikatną karnacją. Skóra jest blada, „przezroczysta”, porcelanowa dodatkowo wpada w odcienie żółtawe i brzoskwiniowe. W ciepłej wiośnie cera może być natomiast w bardziej złocistym tonie. Włosy zazwyczaj jasnego, słomianego lub miodowego blondu.

Zalecane kolory do tego typu urody to: odcienie bieli – waniliowej lub kości słoniowej, żółty – morelowy, miodowy, mandarynkowy, bananowy, szary – jasny, pastelowy, fiolet – jasny, pastelowy, liliowy, czerwień makowa, koralowa, łososiowa, ciepły pastelowy róż, zieleń pistacjowa.

Najlepiej unikać odcieni zimnych: ciemnych brązów i błękitów, czarnego, grafitowego.

 

LATO

Uroda z jasną cerą, delikatnie mleczna, która posiada odcień szary, chłodny, błękitny lub różowy. Zazwyczaj są to jasne platynowe blondynki, szatynki, brunetki w tonacji szarości.

Zalecane kolory to: pastelowy żółty, pudrowy róż, kawa z mlekiem, jasny błękit, popielaty, grafit, pomarańcz, srebrny, miętowy, czerwień winna, lawendowy, pistacjowy, łososiowy, malinowy, zieleń morska.

Najlepiej unikać: intensywnej zieleni, jaskrawej czerwieni, czarnego, bladych i jasnych brązów.

 

 

 

JESIEŃ

Charakterystyczna dla jesieni jest ciepła tonacja beżu i złota oraz występowanie piegów. W ciepłej jesieni karnacja bardziej zarumieniona, złotawa. Włosy zazwyczaj rude lub ciepły blond, brąz ze złotymi refleksami.

Zalecane kolory to: ecru, delikatne miedziane odcienie takie jak czerwień ceglasta lub cynamonowa, mahoń, złoty, oliwkowy lub zgniła zieleń, ciemna śliwka, ciepłe odcienie brązu.

Najmniej korzystnie będzie wyglądać w odcieniach zimnego błękitu, intensywnej neonowej zieleni, piaskowego beżu.

 

 

ZIMA

Jasna porcelanowa lub oliwkowa cera w odcieniach kamiennego beżu lub złamanego różu. W typie ciepłej zimy występuje również ciemna karnacja w cieplejszych tonach. Włosy zazwyczaj ciemne, granatowo-czarne, ciemnobrązowe.

Pasujące kolory do tego typu karnacji to głęboka wiśnia, bordo, śliwka, granat, krwista czerwień, intensywny róż, fuksja, indygo, czysta biel.

Najlepiej unikać bladych fioletów, stłumionych szarości, przygaszonych pasteli.

 

 

 

 

Odpowiednio dobrany kolor na paznokciach na pewno sprawi, że do następnej wizyty u stylistki klientka będzie się świetnie czuła w swoim manicure. Oczywiście stylizacja nie musi być wykonana tylko w jednym kolorze, bardzo modne są różne odcienie tego samego koloru i multichromy. Aby odpowiednio dobrać do siebie kolory można skorzystać z koła barw, które podpowie nam, jakie kolory do siebie najbardziej pasują przy takiej stylizacji.

Koło barw jest to graficzne zestawienie kolorów, dzięki któremu w łatwy sposób dopasujemy pasujące do siebie kolory. Barwy analogowe są to kolory, które w kole barw zestawione są obok siebie. Są one w jednej tonacji przez co pomalowanie paznokci od jasnego do ciemnego wybranego koloru wygląda bardzo efektownie, a przy tym jest bardzo estetyczne.

Barwy znajdujące się po przeciwnych stronach koła barw są to barwy dopełniające. Kolory te kontrastują ze sobą dając nam efekt mocno zwracający uwagę. Jeżeli klientce zależy na właśnie takim efekcie, możemy w łatwy sposób dobrać kolory i wykonać wspomniany wcześniej multichrom.

Przedstawione odpowiednie zestawy kolorów formułują zasadę, które kolory są odpowiednie do danego typu karnacji. Stosując się to tych zasad, dłonie klientki będą wyglądać zdrowo i atrakcyjnie.

Tropikalne kwiatki

Zdobienia kwiatowe, szczególnie latem są motywem, który klientki często wybierają na swoje paznokcie. Świetnie pasują do letnich, zwiewnych kwiatowych sukienek, kolorowych stylizacji i znakomicie się prezentują łączone z różnymi kolorami lakieru hybrydowego.

 

1. Na wcześniej przygotowanym i pomalowanym na biało paznokciu narysuj jasnym różem gwiazdkę, będzie ona pomocna przy tworzeniu pięciopłatkowego kwiatka.

2. Teraz można bez większej trudności stworzyć pięć płatków, umieszczając kolor między ramionami gwiazdki, delikatnie wyostrzonych na końcach i lekko zawiniętych. Utwardzamy.

3. Kolejny etap to zbudowanie kompozycji, w tym celu możemy domalować rożnego rodzaju liście, które pięknie urozmaicą zdobienie. Utwardzamy.

4. Nasycamy zewnętrzne części płatków ciemniejszym różem wymieszanym z rzadką bazą hybrydową w proporcji 1:1. Można użyć jednego koloru lub kilku, w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać. Użycie rzadkiej bazy do cieniowania sprawi, że zdobienie będzie można konturować przed położeniem topu, dzięki czemu nie budujemy grubości paznokci. Aby dopełnić kompozycję można namalować małe kwiatki w innym kolorze i rozmieścić je w różnych miejscach na paznokciu. Utwardzamy.

5. Rozświetlamy środkowe części płatków poprzez naniesienie odrobiny koloru białego wymieszanego z rzadką bazą, środek przyciemniamy. To samo robimy na liściach i małych kwiatkach. Utwardzamy.

6. Przy pomocy czarnego żelu i pędzelka z długim, cienkim włosiem wykonujemy kontur całego zdobienia. Utwardzamy. Następnie całość zabezpieczamy topem, delikatnie wyrównując powierzchnię paznokcia i utwardzamy.

7. Całość wzbogacamy o biały, delikatny kontur, który sprawi, że zdobienie wyda się lżejsze i jaśniejsze. Utwardzamy.

 

Agnieszka Ściepura

Instruktor Akademii Semilac

Poznań

Magnolie

1. Malujemy paznokcie białą i różową hybrydą, utwardzamy. Na białej części malujemy marmurek czarnym paint gelem i utwardzamy.

2. Pokrywamy topem matowym. Utwardzamy. Żelem w kolorze różowego złota malujemy obwódkę marmurka, utwardzamy.

3. Białą pastą i odrobiną różowego żelu dodajemy kwiatki. Utwardzamy.

4. Malujemy gałązki i liski w kolorze różowego złota, utwardzamy. Białym żelem 3d tworzymy wypukle elementy i utwardzamy. Zdobienie jest gotowe.

Tajniki zdobienia Zhostovo

W zdobieniu paznokci ciągle poszukujemy nowych inspiracji. Czerpiemy je z otoczenia, przyrody, inspirują nas klasyczne wzory, jak i zupełnie niesamowite, pobudzone wyobraźnią tzw. kosmiczne motywy. Bardzo wiele osób zachwyca manufaktura starego typu, z ręcznie malowanymi dekoracjami. Technika wykorzystywana dawniej do malowania porcelany czy emalii, dziś wykorzystywana jest w zdobieniu paznokci. Mowa jest o stylu ZHOSTOVO w całości malowanym techniką maźnięć.

Co jest najważniejsze w technice ZHOSTOWO?

W technice ZHOSTOVO najistotniejsze jest nauczenie się poprawnej techniki maźnięcia. Aby ją dobrze wykonać bardzo ważny jest odpowiedni dobór produktów. Wykorzystywany do zdobień ZHOSTOVO produkt musi być bardzo dobrze napigmentowany i posiadać odpowiednią konsystencję. Istotne jest to, aby wykonywane maźnięcia płynnie przechodziły z barwy jasnej w ciemną, nie powinno być widać przy tym absolutnie żadnych smug. Taki efekt możliwy jest tylko przy użyciu bardzo małej ilości produktu oraz odpowiednim dociśnięciu pędzla. Polecam stosowanie pigmentów lub mocno napigmentowanych Paint Geli.

O czym warto pamiętać tworząc zdobienia ZHOSTOWO?

W tworzeniu zdobień ZHOSTOVO warto pamiętać o poprawnym budowaniu kompozycji oraz różnicowaniu natężenia światła i eksponowaniu jego kontrastów.  W tym stylu odpowiednią budowę posiada każdy kwiat, pączek, liść, łodyga itd… Bardzo ważny jest schemat i szkic zdobienia, a przede wszystkim –  proporcje. Do malowania potrzebne są dobre pędzle. Ich włosie powinno być miękkie i sprężyste o kształcie płaskim lub okrągłym, ważne by miał równy, wyciągnięty czubek, a włosie nie otwierało się podczas pracy. Należy zwrócić uwagę, aby powierzchnia na której malujemy była równa i matowa (możliwe gładka). Osobiście do malowania preferuję podkład w ciemnym kolorze.

Zdobienie ZHOSTOVO krok po kroku

1. Na przygotowanym tle, kolorem ciemnofioletowym (pigment fiolet + czarny + top mat) malujemy górną część kielicha na środku paznokcia .
2. Pędzelkiem w kształcie „koci język” na mokrym elemencie tworzymy maźnięcia w pastelowo fioletowym kolorze (fioletowy pigment + biały pigment + top mat) imitujące płatki kwiatka.
3. Jaśniejszym fioletem (fioletowy pigment + biały pigment + top mat) malujemy dolną część kielicha.
4. Podobnie jak wcześniej, na mokrej plamie dolnej części kielicha wykonujemy maźnięcia pastelowym fioletem, tworząc różne odcienie fioletu na płatkach.


5. Ciemnym fioletem (fioletowy pigment + top mat) malujemy tło dla kolejnych płatków kwiatka.
6. Techniką “mokre na mokre” malujemy dolne płatki kwiatka, pamiętając o zmianie tonu koloru pastelowego (płatki z przodu są jaśniejsze – płatki z tyłu ciemniejsze).
7. Kolorem czerwono-pomarańczowym (czerwony pigment + żółty pigment + top mat) malujemy płatki kolejnego kwiatka. Nie może on być za duży, powinien stanowić element drugorzędny kompozycji.
8. Pastelowym, jasnożółtym kolorem (pigment żółty + biały pigment) robimy maźnięcia tworząc płatki kwiatka o różnej tonacji. Żółtym kolorem dodajemy kropki, tworzące pączek.


9. Zielonym kolorem (zielony pigment + żółty pigment + czarny pigment + top mat) malujemy plamki w kształcie listków.
10. Na mokrych częściach tworzymy jasne maźnięcia listków pastelowo żółtym kolorem.
11. Całość utwardzamy i wybieramy elementy, które obrysowujemy cienką, białą linią. Utwardzamy.

ZHOSTOVO to styl ponadczasowy zawsze modny, który po wyćwiczeniu staje się bardzo szybkim i wdzięcznym zdobieniem.

Wady i zalety produktów do zdobień

Produkty do nail art, które chwili obecnej dostępne są na rynku dają nam nieograniczone możliwości. Ornamenty, ultracienkie linie, kwiaty 3d, one stroke, to wszystko dzięki paint gel’om, pastom nail art., farbom akrylowym nie stanowi żadnego problemu. Jednak, aby móc wykrzesać 100% możliwości produktu należy znać jego właściwości. W poniższym artykule postaram się przybliżyć Wam wady i zalety najbardziej popularnych produktów do nail art’u.

LAKIERY HYBRYDOWE

Zalety:

• ogromna paleta kolorystyczna, która wraz z możliwością miksowania kolorów daje nam nieograniczone możliwości;

• uniwersalność – produkty te możemy wykorzystać do nail art’u, pokrycia naturalnych paznokci czy stylizacji akrylowych/żelowych;

• dzięki samopoziomującym właściwościom produktu z powodzeniem możemy wypełnić nim nawet duże elementy bez obawy o powstanie „gór i dolin”;

• lakiery hybrydowe nie wysychają na powietrzu, dlatego też mamy bardzo długi czas na stworzenie zdobienia bez obawy o zmianę konsystencji produktu;

Wady:

• ze względu na samopoziomujące właściwości hybryd, produkt ten nie sprawdzi się przy tworzeniu cienkich linii o wyraźnych granicach.


PAINT GEL

Zalety:

• ze względu na swoją konsystencje painty idealnie „trzymają” kontury cienkich linii, dlatego są idealne do ornamentów i zdobień geometrycznych;

• dzięki intensywnym pigmentom i konsystencji „trzymającej” linie, painty są niezwykle „precyzyjne”, a wykonanie cienkiego konturu nie jest problemem;

• z powodzenie możemy mieszać je z lakierami hybrydowymi, uzyskamy dzięki temu nowe kolory i konsystencje;

• podobnie jak hybrydy, nie wysychają na powietrzu, dzięki temu mamy naprawdę sporo czasu na dopracowanie zdobienia.

Wady:

• w porównaniu z lakierami hybrydowymi gama kolorystyczna paint geli jest dość uboga.


PASTY

Zalety:

• dzięki swojej gęstej, puszystej konsystencji, idealnie się sprawdzą w technikach one stroke, zhostowo czy portretach;

• bardzo wysoka pigmentacja;

• możliwość mieszania past między sobą, a także z paint gel’ami czy hybrydami w celu tworzenia nowych barw.

Wady:

• w porównaniu z lakierami hybrydowymi gama kolorystyczna past jest dość uboga.


FARBY AKRYLOWE

Zalety:

• nie wymagają zastosowania światła UV;

• dobierając odpowiednie proporcje między farbką a wodą, możemy tworzyć dowolną konsystencję i stopień krycia produktu;

• możliwość tworzenia nowych odcieni;

• bogata gama kolorystyczna.

Wady:

• farby akrylowe wysychają na powietrzu, dlatego też musimy pracować szybko i pamiętać o odpowiedniej proporcji między farbą a wodą;

• dobór proporcji między farbką a wodą może stanowić problem dla mniej doświadczonych stylistów.


AKRYL

Zalety:

• możliwość stworzenia elementów 3d takich jak kwiaty, pikowania, postacie fantazy, których nie uzyskamy żadnymi innymi produktami;

• akryl daje nam nieograniczone możliwości cieniowania, a ciekawostką jest, że wiele lat temu to akrylem tworzone było pierwsze ombre;

• płynna kulka idealna do cieniowania czy ścisła do tworzenia płatków kwiatów? To Ty decydujesz jaką kulkę chcesz stworzyć i potrzebujesz do uzyskania oczekiwanego efektu.

Wady:

• dość szybki czas schnięcia masy narzuca nam intensywne tempo pracy;

• dobór odpowiedniej proporcji między pudrem a liquidem może być problemem dla osób początkujących.

Trendy w paznokciach ślubnych 2022

Dla każdej kobiety ślub to wielkie wydarzenie, które często planuje miesiącami, by wszystko było dopięte na tzw. „ostatni guzik”. Suknia ślubna przeważnie wybierana jest w pierwszej kolejności, później sala, orkiestra, fryzjer, wizażystka oraz ślubny manicure i pedicure. Terminy na ślubną stylizację paznokci rezerwowane są często z półrocznym wyprzedzeniem, a nawet jeszcze szybciej. Tylko po to, by to właśnie ulubiona stylistka zadbała o detale na paznokciach w tak ważny dzień.

Jeśli chodzi o ślubne trendy to w gustach naszych klientek nie zmieniło się zbyt wiele, ale branża beauty bardzo prężnie się rozwija i co roku wprowadza nowinki, które kuszą przyszłe panny młode. Social media, takie jak Instagram, Facebook czy Pinterest, są wprost przepełnione ślubnymi inspiracjami. Jednak jak odpowiednio dobrać tę jedyną, wyjątkową stylizację? To właśnie stylista paznokci musi pomóc wybrać opcję idealną dla swojej klientki, doradzić w kwestii długości, kształtu, koloru oraz ewentualnego zdobienia. Jest wiele aspektów, na które musimy zwrócić w tym momencie uwagę.

Planując ślubne paznokcie zaczynamy od wyboru koloru. Sugerujemy się w tym przypadku dodatkami np. kolorystką bukietu, bądź samą sukienką. Bardzo często przyszłe panny młode stawiają na subtelność, delikatność i minimalizm, by paznokcie nie były zbyt krzykliwym dodatkiem.

W rankingu najczęściej wybieranych stylizacji niezmiennie króluje french, który jest ponadczasowy. Ostatnio daje się zauważyć, że popularne stały się „krótkie kwadraty” z zatopioną drobinką w strefie skórek, a do tego paznokcie u stóp zachowujące taką samą stylistykę.

Z mody nie wyjdzie jeszcze przez długi czas babyboomer, zdarza się z dodatkiem koronki inspirowanej fragmentem sukienki bądź z ornamentem.

Do trendów ślubnych dołączyły mleczne paznokcie, które cieszą się w tym roku dużym zainteresowaniem. Sama osobiście wykonałam wiele takich paznokci z dodatkiem kamieni.

Nie zapominajmy jednak, że wśród panien młodych są fanki bardziej wyrazistych stylizacji. Proponuję w takich przypadkach motywy kwiatowe. Delikatne i zwiewne wykonane akwarelą lub akcenty kwiatowe korespondujące z wiązanką ślubną – usytuowane na wybranych paznokciach. W tym roku koniecznie z połyskującymi elementami znajdującymi się w okolicach skórek.

Jako stylistki paznokci musimy stanąć na wysokości zadania i pomóc sprawić, aby dzień ślubu był dla naszych klientek idealny. Podczas usługi starajmy się, by klientka czuła się wyjątkowo. Niech przyszła panna młoda ma poczucie, że nawet najdrobniejsze szczegóły jej wyglądu są perfekcyjnie dopracowane.

Mleczne ombre na paznokciach

Będąc w branży od prawie 11 lat, śledzę na bieżąco wszystkie nowości i trendy. Co sezon pojawiają się nowe trendy. Zarówno techniczne, jak i artystyczne. Ostatnim hitem Nail Artu, który wpadł mi w oko, to ombre z lekko rozmytym wykończeniem. To zainspirowało mnie do stworzenia właśnie tej stylizacji.

Mleczne ombre (myślę, że to idealna nazwa dla tej techniki!) tworzy się przy użyciu klasycznych produktów – hybryd, żeli, past. Z jedną różnicą – wykańczamy ombre mleczną, półtransparetną warstwą. Jej ulokowanie można dowolnie interpretować, przez całą powierzchnie paznokcia, co daje zamglone, mniej intensywne zabarwienie. W jego centralnej części, co powoduje ombre zbudowane z 3 kolorów, podstawowy-mleczny-podstawowy lub w taki sposób jak ja. Dzięki temu możemy stworzyć tysiące lub nawet miliony połączeń kolorystycznych z różnie nasyconym efektem końcowym.

Jakiego produktu najlepiej użyć do stworzenia mlecznego ombre? Myślę, że najlepiej sprawdzi się tutaj biała baza budująca z kryciem na poziomie ok. 70%. Będzie odpowiednio nasycona, dla stworzenia kolejnego koloru w naszej stylizacji oraz idealnie transparentna, dla ułatwienia pracy bez odcięć i niechcianych plam.

Jak więc wykonać ombre z absolutnie najgorętszym wykończeniem tego sezonu?

Poza dobrze dobranymi kolorami, liczy się przede wszystkim technika oraz produkty, jakich używa się do jego wykonania. Najważniejsza jest pigmentacja produktu. W przeciwieństwie do tworzenia ombre przy użyciu gąbki, tutaj potrzebne jest różne napigmentowanie. Oczywiście, można używać klasycznie gąbki, jednak przy mocno nasyconych kolorach dla uzyskania mleczno-rozbielonego centrum paznokcia, ilość białej bazy będzie musiała być znacznie większa dla przykrycia mocnego gradientu – co negatywnie wpłynie na końcową estetykę i architekturę paznokcia. Dlatego polecam użycie półtransparentnych produktów w miejscu, gdzie zamierzamy stworzyć przejście na mleczną część. Będzie łatwiej uzyskać płynność i czystość gradientu, nawet przy minimalnej ilości białej bazy.

Przyjęłam technikę tworzenia nasycenia warstwowo. Zaczynając od półtransparentnego – u mnie kolor błękitny został wymieszany z topem, przechodząc przy kolejnej warstwie pod same skórki, gotowym produktem bez jego rozcieńczania. Każdą z warstw rozciągałam pionowymi pociągnięciami w środek paznokcia długim pędzelkiem tak, by przejście było najbardziej płynne. To dało mi gwarancję, że niezależnie od ilości białej bazy, uzyskam łagodny gradient bez prześwitów i plam z niebieskiego na mleczny. Dodatkowo dla ułatwienia możemy stworzyć babyboomer, dosyć wysoko cieniując gąbką. Dzięki temu bez trudu uzyskamy krycie półtransparetną bazą w okolicach wolnego brzegu paznokcia. Mleczną bazę nałożyłam ok. 1mm od skórek, pokrywając równomiernie całą powierzchnię paznokcia, następnie nie utwardzając dodałam odrobinę produktu w centralnej części paznokcia. Przy pomocy cienkiego pędzelka poprawiłam ułożenie produktu, kontrolując jego architekturę oraz nasycenie w miejscach najważniejszych (przejście pomiędzy kolorem niebieskim i bazą). Całość pokryłam matowym topem.

Rozkwitnij na wiosnę z kwiatowymi stylizacjami!

Wiosna to idealny czas na zmiany i wprowadzenie kolorów do naszego życia. Za pomocą pięknych, kwiatowych wzorów możemy natchnąć się wiosennym klimatem i zakochać w tej porze roku. Niezależnie od tego czy jesteś miłośniczką subtelnego stylu i jasnych barw, czy połączeń wyrazistych i jaskrawych kolorów – z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.  Zachwyć wszystkich wokół niesamowitymi propozycjami zdobień z kwiatami w roli głównej.

Zachwycające i delikatne pastel flowers

Świeżość, energia i siła – synonimy kojarzące się z wiosną. Takie też jest pastel flowers, które składa się z bardzo rozbielonych wzorów kwiatowych. To idealna propozycja na obecną porę roku – skradła już serce nie jednej miłośniczki delikatnego stylu. Dzięki jasnym barwom i pięknym, dopracowanym kwiatom możemy uzyskać efekt świeżości na paznokciach.

 

Szaleństwo i One Stroke idą ze sobą w parze

Jeżeli masz chęć zaszaleć z kolorami, dodać sobie pewności siebie i nadać swojej stylizacji charakteru, to kwiaty wykonane techniką One Stroke są właśnie dla Ciebie! Te oszałamiające kwiatki powstają dzięki cieniowaniu. Zdobienia malowane są warstwowo za pomocą płaskiego pędzla, przeznaczonego do techniki One Stroke. Umiejętne rozłożenie warstw powoduje, że kilka płatków daje wrażenie efektownego trójwymiaru. Odpowiednie pędzle oraz napigmentowane produkty to klucz do sukcesu! Cieniowanie płatka powstaje już na pędzlu, jeszcze zanim dotkniemy paznokcia.

 

Żelowe, minimalistyczne kwiaty

Lubisz mikro zdobienia, delikatnie wyczuwalne pod palcem, dzięki wypukłej strukturze? Kolejna propozycja na pewno Cię zainteresuje! Kwiaty wykonane za pomocą żelu to prosty, a zarazem bardzo ciekawy sposób na uzyskanie fantastycznego efektu. Czy będą to stokrotki, czy też lawenda – za pomocą pędzla i żelu, jesteśmy w stanie stworzyć delikatny, lekko wypukły wzór, który będzie przyjemnie wyczuwalny pod palcami i jednocześnie nie przykryje całej powierzchni płytki paznokcia.

 

Zachwycające połączenie ombre i cienkiej linii

A może jesteś miłośniczką delikatnych, lecz niebanalnych zdobień? Technika “cienkiej linii” może okazać się wyborem idealnym dla Ciebie. Mimo, iż jest to bardzo minimalistyczne zdobienie, to wymaga od stylistki pewnej ręki i skupienia. Zdobienie wykonane tą techniką wspaniale prezentuje się na ombre pionowym lub poziomym, co dodatkowo urozmaica całą stylizację.