Skip to main content

Minimalizm w modzie

Modernista Ludwig Mies van der Rohe zasłynął powiedzeniem „mniej znaczy więcej”.
Jego kontynuator Dietera Ramsa stworzył motto „mniej, ale lepiej”.

Czym jest minimalizm?
Minimalizm to unikanie dekoracyjności, skupienie się na podstawowych barwach i geometrycznych kształtach, prostota formy, czasem podkreślona jakimś akcentem.

Według Dominique Loreau, autorki książki „Sztuka minimalizmu’ to pozbycie się tego co modne, niepotrzebne, a pozostanie tylko przy tych rzeczach, które są najważniejsze. Twierdzi, iż dzięki temu możemy osiągnąć wewnętrzną harmonię, spokój, jasność umysłu i pogodę ducha.

Minimalizm w modzie
Dziś w architekturze czy naszych wnętrzach dominuje minimalizm, a zarazem praktyczność. Dostrzegalne jest to w modzie. Coraz częściej cenimy sobie naturalność tkanin i przede wszystkim praktyczność stroju. Najczęściej to wszystko znajdziemy w firmach produkujących minimalistyczne rzeczy. Minimalistyczna forma stroju to ograniczenie się do totalnego minimum, jeśli chodzi o formę, kolorystykę oraz dodatki.

Minimalistyczna stylizacja
Według mnie minimalizm to prosty, a zarazem praktyczny, ponadczasowy i funkcjonalny krój. Może być uzupełniony o jakiś detal. Zazwyczaj taki, który również stanowi część praktyczną, czyli kieszenie (dodaję je w większości swoich kolekcji, bo wiem jakie są ważne nie tylko dla mnie, ale i dla moich klientek). Całość stroju uzupełniam butami o prostym kształcie oraz prostą torbą, zazwyczaj większą np. typu bag.

Dodatki w minimalistycznym stylu
Z kolei jeśli chodzi o dodatki, to preferuję prostą, skórzaną biżuterię bądź delikatne, naturalne kamyki. Do minimalistycznej formy idealnie pasuje także złoto lub srebro.

Minimalizm w kolorach natury
Co do kolorystyki, to dla mnie minimalizm jest w kolorach natury bądź podstawowych tj. czerń, biel i wszystkie odcienie szarości.

Czy tuniki są tylko dla kobiet?

Tunika to jeden z najbardziej wygodnych elementów stroju na co dzień i nie tylko.
Dlaczego współcześnie kobiety je uwielbiają i doceniają?

CHERRY sukienko-tunika

Zalety tuniki
Tunika przede wszystkim zapewnia wygodę, a co najważniejsze – tuszuje niedoskonałości figury. Współcześnie kojarzona jest ze strojem typowo kobiecym.

Początki popularności tuniki sięgają czasów starożytnych
Wnikając w historię tej części stroju okazuję się, że jej początki sięgają aż do czasów starożytnych. Noszona była zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Owszem, można było zaobserwować różnice – w starożytnym Rzymie tunika szyta dla mężczyzn była wąska i sięgała do kolan. Natomiast kobiety nosiły wersję sięgającą do kostek oraz luźną. Szyto je zazwyczaj z dwóch kawałków materiału, a spinane były klamrami.

W tych czasach były tylko tkaniny naturalne, takie jak len czy wełna i z nich właśnie je wykonywano.
Jeśli chodzi o samą modę – w znaczeniu panujących trendów – to nie ulegała ona takim szybkim zmianom jak współcześnie.

Jeszcze w roku 20. p.n.e. w Cesarstwie Rzymskim owa tunika uległa zmianie, ponieważ zaczęto uzupełniać ten element garderoby o rękawy. Na zmieniającą się modę w tamtych czasach miały wpływy znacznej części Cesarstwa Rzymskiego opanowanego przez Arabów i Słowian.
Mimo, iż tunika pozostawała nadal głównym strojem, to niezwykła kultura wschodu wzbogaciła ją o przeróżne zdobienia i hafty. Dodawano również lamówki ze szlachetnymi kamieniami. Wówczas strój zaczął pokazywać pozycję społeczną i status majątkowy.

Tunika w średniowieczu
W czasach średniowiecza tunika nadal górowała wśród strojów. Co prawda zmieniła ona nieco swój
kształt, który przypominał literę T i szyto ją z lnu, lecz zamożni mogli sobie pozwolić również na tunikę wykonaną z jedwabiu.
Była dłuższa krojem i posiadała hafty na brzegach oraz nadgarstkach, stanowiła strój wierzchni.

Na początku XIX w. tunika była popularna wśród mężczyzn. Noszono ją w zestawieniu ze spodniami. Nawet wśród żołnierzy tunika była strojem ochronnym – służyła do walki w mroźnych warunkach jako ochrona zapewniająca ciepło.

Renesansem tego stroju były lata 60. XX w., kiedy to hipisi zaczęli nosić je do jeansów typu dzwony.
Barwne, z mnóstwem zdobień nie przypominały pierwszych tunik z czasów odległych.
Były wyrazem buntu przeciwko establishmentowi i wojnie w Wietnamie. Noszone były zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn.

MOJRY sukienko-tunika

Tunika obecnie
Dziś wciąż jest na topie, ale niestety najbardziej doceniana jest pośród kobiet. Tuniki
współczesne szyte są niemal z każdego materiału i wyglądają przeróżnie, trudno przypisać jednoznaczne cechy, jakie aktualnie posiada. Uwielbiają ja szczególnie panie o sylwetce plus size – idealnie tuszuje drobne mankamenty sylwetki.
Ostatnio zauważam trend noszenia tunik u mężczyzn, do czego ich zachęcam. Są wygodne i dobrze wyglądają zestawione z jeansami czy nieco luźnymi dzianinowymi spodniami. Każda tunika dobrze wygląda obojętnie czy nosi ją kobieta, czy mężczyzna – to zależy tylko od sposobu zestawienia i odpowiedniego dopasowania do swojej sylwetki.

Ja osobiście zachęca mężczyzn do podjęcia próby noszenia tego elementu garderoby w codziennych stylizacjach. Jeśli mowa o paniach – w tym przypadku namowy są zbędne. Kobiety je uwielbiają, co wiąże się z tym, że chętnie uwzględniają je w swoich stylizacjach.

 

Suknie ślubne – 3 TOP trendy

Jednym z najważniejszych elementów ślubnych przygotowań jest wybór idealnej sukni ślubnej. Wyborów jest wiele, dlatego panny młode często czują się zagubione. Jaki fason wybrać? Który kolor będzie królował w tym sezonie? Wybrać długi rękaw czy może krótki? Koronki, brokaty czy może gładkie i zwiewne tkaniny?

Poniżej znajdziesz kilka podpowiedzi!

Trzy najczęściej wybierane w ostatnim roku trendy

Styl boho, czyli romantyczne suknie ślubne. To bardzo częsty  kierunek wybierany przez panny młode. Tu sprawdzą się wszelkie koronki, rozszerzane rękawy, frędzle, hiszpańskie dekolty. Suknie w odcieniach złamanej bieli. Delikatne, cudownie łączące estetykę vintage z nowoczesnymi rozwiązaniami. Posiadające wycięte plecy czy rozporki w spódnicach. Suknie te bardzo sprawdzają się na ślubach, które odbywają się poza murami wszelkich instytucji. Mowa o ślubach plenerowych przypadających głównie w miesiącach wiosenno-letnich. Często są to sukienki dziewczęce i naturalne, a połączenie ich np. z głębokim dekoltem z pewnością będzie wyglądało zjawiskowo!

 

 

Bardzo mocnym trendem jest również minimalizm. Klasyczna prostota, materiały gładkie, gdzie najważniejszy jest fason sukni, a nie jej zdobienia. Kierunek bardzo często obierany przez gwiazdy z czerwonych dywanów. Jej prostota jest ponad sezonową. Idealnie sprawdza się w każdym wydaniu – spektakularnej sukni maxi, midi oraz eleganckiej mini. Suknie odkrywające ramiona, plecy bądź zabudowane z długim rękawem. Materiały takie jak satyna, mikado czy krepa to te, na które panny młode często będą zwracały uwagę. A element, który ucieszy niejedną z Was to ukryte kieszenie dodające lekkiego luzu w tak eleganckiej sukni ślubnej.

 

 

Suknia w stylu Princess
To trend który nie ustaje, a wręcz z roku na rok nabiera rozmachu! Suknie bajeczne, prosto jak z Dinseya. Szerokie, zamaszyste tiulowe spódnice z brokatem lub obszyte taśmą koronki. Suknia okazała, często z trenem (który może być odczepiany), katedralne długie welony. Bardzo często jest to suknia zdobiona rozmaitymi koralikami, cekinami, kryształkami czy haftami. Decydując się na okazałą suknię ślubną postaraj się zwrócić uwagę na jakość jej wykonania. Zobacz, czy jest wykonana z dobrej jakości tiulu, a jej zdobienia wyglądają szlachetnie.