Skip to main content

Jak okiełznać pyłki?

Pyłki, pyłeczki, unicorny, aurory, chromy, kameleony – za sprawą tych niepozornych pyłków jesteśmy w stanie w ciągu kilku minut zmienić wygląd klasycznego lakieru hybrydowego bądź żelu. Bez najmniejszego problemu możemy uzyskać efekt bajkowej małej syrenki, kosmiczny look chromu czy bogaty, barokowy styl. Tej jesieni wszystko się mieni i lśni, a my w ciągu kilku chwil możemy przepięknie przyozdobić paznokcie naszych klientek, nawet jeśli nie posiadamy zdolności manualnych, a nail art nie jest naszą mocną stroną. Na pierwszy rzut oka aplikacja pyłków wydawać się może niezwykle prosta, wręcz prozaiczna, niestety w praktyce tego typu ozdoby potrafią być kłopotliwe. Poniżej kilka rad i trików, które przydadzą się w stosowaniu pyłków.

1. Aby pyłek idealnie się wtarł w powierzchnie paznokcia bardzo istotny jest czas utwardzania suchego topu, nie może być on ani zbyt krótki ani zbyt długi. Każdy top no wipe ( top bez warstwy dyspersyjnej) może potrzebować innego czasu utwardzania, nawet  różne modele lamp mogą utwardzać ten sam produkt w innym tempie. Zawsze sprawdzaj na stronie producenta jaka moc lampy uv lub led jest najlepsza do utwardzenia danego produktu.

2.  Pamiętaj nigdy nie dotykaj powierzchni topu przed wtarciem pyłku, zostawisz na powierzchni tłusty film, przez co pyłek może nie wetrzeć się w tym miejscu.

3. Częstym problemem jest odpryskiwanie topu z wolnego brzegu paznokcia. Każdy Top hybrydowy bądź żelowy najlepiej wiąże się z powierzchnią matową lub lepką warstwą dyspersyjną. Gładka, wręcz lustrzana powierzchnia pyłku negatywnie wpływa na przyczepność warstw nabłyszczających. Aby top nie odpryskiwał z gładkiej powierzchni pokrytej pyłem zastosuj primer bezkwasowy ( top no wipe, wcieramy pyłek, aplikujemy primer bezkwasowy, zabezpieczamy topem). Jego lepka warstwa niczym dwustronna taśma klejąca idealnie będzie łączyć pyłek i top.

4. Tylko równa powierzchnia paznokcia pozwoli uzyskać nam efekt tafli, pamiętaj o tym podczas opracowywania powierzchni paznokcia, a także podczas nakładania lakieru hybrydowego. Każde niedokładne wypiłowanie masy akrylowej czy żelowej, a także niestaranne położenie bazy hybrydowej lub koloru spowoduje nieestetyczne górki i grudki, które popsują wygląd tafli.

5. Przy wcieraniu pyłku uważaj, aby nie porysować jego powierzchni swoim paznokciem. Nie zabezpieczony pyłek jest bardzo delikatny i każde niekontrolowane zadrapanie, będzie skutkować usunięciem go z powierzchnia płytki.

6. Im dłużej będziesz wcierać pyłek, tym gładszą powierzchnię uzyskasz.

7. Czy wiesz, że pyłki możesz mieszać ze sobą w celu stworzenia nowych kolorów? Np. kolor PLATYNY łatwo uzyskasz mieszając ze sobą pyłek chrom/mirror i gold.

8. Ombre pyłkami to bardzo fajny sposób na szybkie i niecodzienne zdobienie. Granicę między dwoma kolorami pyłków w bardzo łatwy sposób zblendujesz za pomocą pacynki.

9. Pyłki najlepiej sprawdzają się na dość twardych powierzchniach (akryl, żel, naturalna płytka wzmocniona bazą hybrydową ). Miękka, wręcz papierowa naturalna płytka bez wzmocnienia bazą hybrydową może zbyt intensywnie pracować, wyginać się w trakcie codziennych czynności, drobne pęknięcia na powierzchni hybrydy mogą sprzyjać odpryskiwaniu pyłków.

10. Po upływie 3-4 tygodni pyłki mogą się utleniać i tym samym delikatnie zmienić swój kolor lub utracić wygląd idealnej tafli.

11. Chcesz  uzyskać efekt niepowtarzalnej perły, zabezpiecz pyłek matowym topem. Efekt WOW murowany!

3 cechy zepsutego lakieru hybrydowego

Bez wątpienia lakiery hybrydowe są najpopularniejszym kosmetykiem do stylizacji paznokci, stanowią największą grupę produktową. Można je kupić nie tylko w hurtowniach kosmetycznych, ale również w drogeriach czy supermarketach. Przedstawię Ci krótką historyjkę z życia wziętą!

Na rynku jest mnóstwo marek “hybrydowych” i wciąż powstają nowe. W przypływie emocji kupujesz kolejny kolor, którego nie masz przecież, bo ten który już masz jest o pół tonu jaśniejszy.  Ulegasz pokusie i jesteś szczęśliwą posiadaczką 24-go pudrowego różu, tym sposobem szybko zapominasz o wcześniejszych różach. Czy aby nie lądują one głębiej w szufladzie i samotnie przechodzą powoli na „emeryturę”? Ale po pewnym czasie stwierdzasz, że ten dziewiąty róż pasowałby idealnie do Twojej stylizacji, jednak okazuje się, że jest on jakiś inny niż w dniu zakupu, ma podejrzany zapach czy też jest jakby gęstszy? A może pigment zaczyna się oddzielać?

Znajoma sytuacja? Czy wiesz, co konkretnie miało wpływ na taki stan rzeczy? Czy według Ciebie w ogóle taka sytuacja jest możliwa?

Używając lakierów hybrydowych oczekujesz standardów w postaci:
– jednolitego pigmentu,
– zapachu,
– konsystencji.

1. PIGMENT

Musisz wiedzieć, że lakier hybrydowy – w wielkim skrócie – to zawiesina (pigment rozproszony w nośniku), która ma prawo czasem się rozwarstwić, ale po wymieszaniu powinna powrócić do poprzedniego stanu, więc nie jest to nic niepokojącego, oczywiście do czasu.

Na rozwarstwianie produktu ma wpływ wiele czynników, począwszy od etapu produkcyjnego:
– zbyt małe/duże obroty w mieszalniku;
– stare komponenty;
– wpuszczone powietrze, które zanim ucieknie zdąży narobić szkód;
– zbyt duże cząsteczki pigmentu powodujące osiadanie się jego na dnie buteleczki. Gdy zakupiony lakier będzie wykazywał takie właściwości, należy potrząsnąć buteleczką lub włożyć ją do ciepłej wody (nie do gorącej!) – wtedy pigment równomiernie się rozłoży.

Jeżeli powyższe działania nie dadzą efektu, musisz pożegnać się z lakierem. Niestety proces polimeryzacji nie przebiegnie prawidłowo, co skutkuje niepoprawnie utwardzonym produktem, a taka sytuacja może przyczynić się do powstawania wyprysku kontaktowego lub podrażnienia.

2. ZAPACH

Każdy lakier to związki chemiczne, nie olejki eteryczne i nawet kiedy Twoim zdaniem produkt nie „pachnie”, to ma swoją specyficzną woń. Warto jest zaznajomić się z tą specyfiką. Po pewnym czasie, zazwyczaj gdy produkt jest po terminie przydatności, zaczyna ostro i intensywnie pachnieć – oznacza to, że produkt nie nadaje się już do użytku i należy pożegnać się z nim na dobre. Oczywiście możesz zadać pytanie – dlaczego? Przecież wszystko jest w porządku, brak uwag do konsystencji i pigmentu. Otóż takie opary mogą przyczynić się do podrażnienia oczu i nosa. Mimo, iż na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się bezpieczne, w rzeczywistości jest bardzo szkodliwe.

3. KONSYSTENCJA

Kolejną ważną cechą jest konsystencja produktu. Często to właśnie od gęstości uzależniasz zakup konkretnego lakieru. Każda firma pracuje nad swoją formułą i dodaje więcej lub mniej pigmentu czy rozpuszczalnika, dlatego też produkty poszczególnych producentów różnią się od siebie. Na gęstość ma również wpływ temperatura, w jakiej przechowywany jest produkt. Należy uważać, by nie był narażony na zbyt duże różnice temperatur. Gdy kurier przywiezie Ci w wielkim mrozie Twoje zamówienie, nie otwieraj go od razu i nie zaglądaj do pojemnika, odczekaj aż nabierze temperatury pokojowej. Ważną rzeczą jest prawidłowe użytkowanie lakierów żelowych, nie należy nabierać produktu wtłaczając powietrze do butelki, staraj się przechylać lekko opakowanie i bokiem  ruchem kolistym wydobywać kolor. Tlen przyspiesza procesy chemiczne odpowiadające za gęstnienie produktu (utlenianie), dlatego staraj się ograniczać do minimum jego dostęp do opakowania.

Kiedy produkt NIE NADAJE SIĘ do użycia?

W momencie kiedy:
– zgęstnieje (pojawią się swoiste „gluty”),
– zważy się,
– drastycznie zmieni kolor,
– zaczyna inaczej pachnieć niż na początku, gdy został kupiony,
– rozwarstwiony pigment nie da się wymieszać.

Jeżeli zauważysz  którąś z powyższych anomalii, zrezygnuj z użycia produktu na paznokcie ze względów bezpieczeństwa oraz poprawności technicznej wykonywanego zabiegu.

JAK DBAĆ O PRODUKT, BY CIESZYĆ SIĘ NIM JAK NAJDŁUŻEJ?
– nie wpompowywać do niego powietrza (tak jak przy tuszach do rzęs), by uniknąć utleniania się produktu;
– przechowywać w ciemnym miejscu o stabilnej temperaturze;
– unikać naświetlania światłem nie tylko słonecznym, ale też tym emitowanym przez nasze lampki.

Jaki gryzak wybrać dla dziecka?

Ząbkowanie to bolesny czas dla każdego maluszka, często dziecko bywa wtedy bardziej płaczliwe i niespokojne. Wśród pierwszych symptomów ząbkowania najczęściej można zaobserwować intensywne ślinienie się niemowlaka oraz częste branie do buzi wszystkiego, co ma pod ręką. Może występować również podwyższona temperatura, czy problemy ze snem. Wyrzynanie mleczaków wiąże się także z opuchniętymi i zaczerwienionymi dziąsłami. Rodzice szukają w tym momencie sposobów na uśmierzenie bólu i złagodzenie objawów ząbkowania. Poza otoczeniem maleństwa większą troską, cierpliwością i zrozumieniem, możemy pomóc dziecku dostępnymi w aptece preparatami – płynami, żelami lub kroplami, które działają przeciwbólowo i pomagają złagodzić objawy ząbkowania.

Wśród sposobów złagodzenie objawów ząbkowania można znaleźć:
– użycie ściereczki tetrowej, która jest nasączona rumiankiem (babciny, ale dość skuteczny sposób),
– pocieranie swędzących dziąseł za pomocą silikonowej osłonki na palec lub silikonowej szczoteczki,
– warto skorzystać z gryzaka, który będzie skutecznie masować obolałe dziąsła.

Biorąc pod uwagę, że etap ząbkowania jest długotrwały, gryzaki dla niemowląt w tym momencie okażą się wręcz niezbędne. Warto zaopatrzyć się w dziecięce zabawki, które będą zawierać elementy do gryzienia wykonane z silikonu czy naturalnego kauczuku. Z czasem takie gadżety stają się nieodłącznym towarzyszem malucha, podobnie jak smoczek. Podczas gryzienia są niczym kompres na obolałe i opuchnięte dziąsła..

Od którego miesiąca stosować powyższe metody?

Ząbkowanie u niemowląt może się rozpocząć w czwartym miesiącu życia, jednak jest to sprawa indywidualna. Istnieją dzieci, u których dopiero w ósmym miesiącu pojawiają się pierwsze oznaki. Zazwyczaj im później zaczyna się ząbkowanie u dziecka, tym szybciej się kończy, bo ząbki często wyrzynają się jeden po drugim, a w innym przypadku występują dłuższe odstępy czasowe. Co nie zmienia faktu, że przygotowania do ząbkowania można rozpocząć wcześniej, zaopatrując się w “gryzakowe” wsparcie.

Funkcja gryzaka

Wybierając gryzak, warto zwrócić uwagę na kształt i kolor przedmiotu, który będzie dodatkowo wspomagał rozwój psychomotoryczny dziecka. Spełni rolę inspirującej zabawki, która przyciągnie uwagę małego szkraba oraz zachęci go do odkrywania i poznawania świata.

Rodzaje gryzaków

Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów gryzaków. Można je podzielić ze względu na twardość – miękkie i twarde oraz materiał, z którego zostały wykonane. Biorąc pod uwagę, że gryzaki z reguły nie są drogie, warto zaopatrzyć się w różne ich opcje. Z uwagi na różne potrzeby dziecka, jednego razu sięgnie po twardy gryzak, innym razem zaś nie będzie rozstawać się z tym wykonanym z miękkiego materiału. Najlepiej jest sprawdzić, jakie gryzaki cieszą się największym zainteresowaniem naszego dziecka.

Smoczek gryzak, gryzak silikonowy, gryzak wodny, gryzak grzechotka to tylko część możliwych opcji dostępnych na rynku. Wybierając gryzak, należy przede wszystkim zwrócić uwagę czy będzie bezpieczny dla pociechy. Wykluczamy małe elementy, które mogą odczepić się w trakcie gryzienia. Gryzak powinien być wykonany z naturalnego materiału, który łatwo utrzymać w czystości.

Gryzaki z wodnym lub żelowym wypełnieniem

Wykonane z miękkiego silikonu lub kauczuku, które są odporne na przegryzienie, cieszą się największym zainteresowaniem wśród niemowlaków. Wewnątrz możemy znaleźć wodę destylowaną lub żywicę silikonową, która nie stanowi zagrożenia dla zdrowia dziecka przy przypadkowym połknięciu małej ilości. Warto takie gryzaki trzymać w lodówce, schłodzone przyniosą maluchowi większą ulgę na obolałe dziąsła.

Gryzaki ze specjalnymi wypustkami

Gryzak posiada specjalne wypustki masujące i łagodzące ból dziąseł. Wykonany z miękkiego, elastycznego, bezpiecznego dla dziecka silikonu spożywczego. Istnieje również wariant przypominający smoczek, do którego można wlać łagodzący żel lub krople, które podczas nagryzania zmniejszą odczuwalny ból.

Gryzaki z tkanin

Alternatywą dla gryzaków wykonanych z tworzywa są różnego rodzaju miękkie tkaniny. Jest to wersja dla dzieci wyjątkowo wrażliwych, które ząbkowanie przechodzą szczególnie boleśnie. Sięgają wtedy za różnego rodzaju przytulanki czy książeczki, których gryzienie przynosi ukojenie.

Gryzaki drewniane

Gryzaki wykonane z drewna są przede wszystkim ekologiczne, a z dnia na dzień stają się coraz bardziej popularne. Drewno jest twarde, a prostota wyglądu sprawia, że najmłodsi darzą go sympatią. Najczęściej gryzaki wykonane są z drewna jesionowego lub klonowego. Posiadają naturalne właściwości antybakteryjne i są pozbawione sztucznych dodatków. Są impregnowane naturalnymi olejami lub malowane farbami spożywczymi.

Gryzaki z zawieszką

Wybierając gryzak, warto zwrócić uwagę na jego praktyczność. Wykonane z naturalnego kauczuku zabawki z zawieszką będą zawsze w zasięgu ręki dziecka i świetnie sprawdzą się podczas spacerów. Zawieszka będzie chroniła gadżet przed wypadnięciem z wózka i zabrudzeniem.

Każdy gryzak powinien być utrzymany w czystości, a odpowiednia higiena, sposób mycia i konserwacja są uzależnione od tego, z czego gryzak został wykonany. Warto zapoznać się z instrukcją dołączoną przez producenta. Zazwyczaj gryzaki silikonowe i kauczukowe można myć w zmywarce i powinny być wyparzone gorącą wodą, natomiast ekologiczne (drewniane) możemy czyścić wodą z dodatkiem mydła, by zmyć brud, lecz nie pozbawić drewna jego naturalnych walorów. Natomiast gryzaki z tkanin wystarczy wyprać w delikatnych środkach do prania.

Budowanie relacji w salonie

Praca to miejsce, w którym spędzamy większość naszego dnia, dlatego tak ważne jest budowanie relacji. Jest to czas, który powinien być okraszony samymi pozytywnymi emocjami, ale wpływa na to wiele czynników. Nie jest tajemnicą, że relacje między współpracownikami są niezwykle ważne w salonie. Zarówno z koleżankami z pracy, jak i z pracodawcą, nikt nie chciałby się źle czuć, dlatego bardzo ważne jest dbanie o relacje od samego początku.

Koleżanki

W każdej społeczności relacje tworzą się naturalnie z dnia na dzień, czasami potrzeba czasu na nawiązanie kontaktu, a innym razem od samego początku czujemy się ze sobą dobrze. Pracujemy obok siebie, spędzamy wspólnie czas, wymieniamy się doświadczeniami, to wszystko pozwala nam na tworzenie nowych znajomości, często na lata. Jako że każdy ma swoje lepsze i gorsze strony, cenię sobie wzajemną pomoc. „Nie wiesz jak namalować kwiatka? Ja Ci pokażę, a Ty mi pokażesz jak podłożyć formę pod kwadrat.” – taka wymiana doświadczeń jest niezwykle ważna, ponieważ wyrównujemy w ten sposób poziom pracowników. Styliści w jednym salonie powinni prezentować podobny poziom, aby nie było dyskryminacji z powodu umiejętności. Kolejną kwestią jest atmosfera w pracy, która w oczach klientów zawsze powinna być pozytywna. Każde relacje wpływają na pracowników i na klientki, dlatego nawet w czasie wystąpienia konfliktowych sytuacji starajmy się ich nie okazywać przy gościach.

Pracownik – pracodawca

Z doświadczenia wiem, że tego typu relacje są bardzo ważne, jednak z punktu widzenia pracodawcy są nieco trudniejsze z racji pozycji. Latami pracowałam, aby mieć fajne kontakty ze swoimi pracownikami i aktualnie mogę się pochwalić wspaniałym teamem, który murem za sobą stoi. Dziewczyny oprócz tego, że są niezwykle zdolnymi stylistkami, na co dzień są fajnymi kompanami do rozmów i lubią spędzać wspólnie czas. Na pewno popełniłam po drodze wiele błędów, jednak każdy pracownik nauczył mnie czegoś nowego i wzbogacił w doświadczenie. Ciężko powiedzieć, czy jest na to jakaś złota recepta.

Sposób w jaki buduję relacje ze swoimi współpracownikami jest dla mnie dość naturalny. Posiadam wiele cech charakteru, które ułatwiają nawiązywanie kontaktu, wiele kwestii rozwiązuje się sama bez żadnych problemów. W salonie panują bardzo koleżeńskie relacje, staram się nie wykorzystywać swojej pozycji, spotykamy się i spędzamy wspólnie czas w rożnej formie również poza pracą. Myślę, że jest to ważna kwestia, chociażby po to, by się lepiej poznać i swobodniej czuć się w pracy. Na pewne rzeczy nie ma czasu w pracy.

Zdaję sobie sprawę z tego, że wiele osób nie pochwala takiego układu i uzna za zbytnie spoufalanie się z pracownikami, jednak każdy dokonuje swojego wyboru. Spotkania integracyjne i dbanie o relacje to stałe punkty programu naszej ekipy. Dziewczyny wiedzą, że z każdym problemem mogą do mnie przyjść i porozmawiać. Mamy na tyle otwarte i luźne relacje, że nawet najtrudniejsze rozmowy potrafimy przeprowadzić. Oprócz atmosfery, jaka panuje w salonie, niezwykle ważny jest poziom usług jaki reprezentujemy, to on głównie przyciąga do nas klientów. Jak mamy pozytywne nastawienie to częściej osiągamy sukces, co za tym idzie mamy lepsze samopoczucie.

Na wysoki poziom usług trzeba samemu zapracować. Należy zapewnić pracownikom stały dostęp do szkoleń i regularnie podwyższać ich kwalifikacje. W moim przypadku mam to szczęście, że sama jestem instruktorem stylizacji paznokci, więc moje stylistki biorą udział głównie w moich szkoleniach. Zdarza się również, że opłacam pracownikom szkolenia u innych instruktorów, żeby stali się bardziej wszechstronni. Każdy instruktor ma inny sposób prowadzenia szkoleń. Może trudno w to wierzyć, ale jestem dumna, że moje dziewczyny w jakimś zakresie przewyższają mnie swoimi umiejętnościami.

Wynagrodzenie

Nie samą miłą atmosferą i umiejętnościami człowiek żyje. Kwestia pensji stylistki paznokci jest równie istotna. Każdy pracodawca ma swój system wynagradzania pracowników, wiec nie ma tutaj absolutnie stałej i sprawdzonej reguły. Są trzy możliwości: stała pensja, pensja na tzw. procent oraz stała pensja plus procent. Osobiście w większości przypadków daję pracownikom wybór i nie narzucam sposobu rozliczania. Mam jedynie stałe ustalenia dotyczące kwot, bo chcę, aby każdy był jednolicie traktowany, nie ma lepszych i gorszych. Jeśli pracujemy na tym samym poziomie, zarabiamy tyle samo. Jakiekolwiek różnice rodziłyby pewne napięcia w salonie. Jeśli jednak takie się pojawiają, staram się wyjaśniać to od razu, bo czekanie wzmaga tylko napięcie i możliwość powstania konfliktu.

W naszym zawodzie najczęściej pracują kobiety i fajnie jest pracować w kobiecym gronie, jednak ma to również swoje minusy. Kobiety nie maja łatwego temperamentu i w momencie zwiększonego napięcia dochodzi do wybuchu tzw. bomby atomowej, co zawsze kończy się wymianą zdań, których później możemy żałować. Nauczmy się więc szczerze o wszystkim rozmawiać, bo dobre relacje to skarb. W pracy spędzamy większość dnia i lepiej jest spędzić ten czas z uśmiechem na ustach niż za karę. Powodzenia!

Dobroczynny wpływ snu

W dzisiejszych czasach coraz więcej osób narzeka na zmęczenie, które często jest spowodowane niską jakością snu. Daje nam on energię i wpływa korzystnie na działanie całego organizmu. Ponadto, pomaga zachować prawidłowy metabolizm oraz wpływa na pamięć i koncentrację. Systematyczny i odpowiednio długi odpoczynek wpływa pozytywnie na nasze funkcjonowanie, a dodatkowo produktywny sen jest sprzymierzeńcem w walce ze stresem. Higiena i zdrowy sen to określenia, które pomogą nam sprawić, że sen będzie wydajny i polepszy się funkcjonowanie organizmu.

Higiena snu to termin odnoszący się do prowadzonego trybu życia. Polega na wprowadzeniu w życie działań, które spowodują poprawę jakości snu. Do jej najważniejszych zasad należą:

  • systematyczny tryb życia – odnosi się do czynności, które wykonujemy w ciągu dnia –  stałe pory chodzenia spać oraz wstawania, a także spożywania regularnych posiłków o wyznaczonych godzinach i unikanie wieczornego podjadania,
  • przebywanie w pomieszczeniach z ograniczonym natężeniem światła – w ten sposób dajemy organizmowi odpowiednie warunki, by mógł się wyciszyć,
  • regularna aktywność fizyczna, która spowoduje dotlenienia organizmu,
  • wykonywanie wieczornych ćwiczeń oddechowych i relaks przy subtelnej muzyce.

Dbając o każdy z aspektów, można cieszyć się niczym niezmąconym snem. Natomiast konsekwencje niezdrowego snu mogą się wiązać ze zwiększonym ryzykiem zachorowania na schorzenia układu krążenia, podwyższonym ryzykiem problemów z nadciśnieniem, cukrzycą, częste bóle głowy czy migreną, aż po zwiększone ryzyko łączące się z zaburzeniami psychicznymi – depresją czy bezsennością.

Wiedza na temat tego, jak spać zdrowo, pozwoli wyraźnie poprawić jakość życia, a do skutecznych sposobów zdrowego snu można zaliczyć następujące zalecenia:

  • chodzenie spać o stałej, wyznaczonej porze,
  • wietrzenie sypialni i utrzymanie w temperaturze pokojowej (ok. 21°C),
  • korzystanie z ortopedycznej poduszki, która zachowuje zdrowe ułożenie kręgosłupa,
  • unikanie wpatrywania się przed snem w ekran telewizora, laptopa czy smartfona,
  • wykonywanie relaksujących ćwiczeń, które wyciszą organizm przed snem, np. joga,
  • spożycie lekkiej kolacji najpóźniej dwie godziny przed snem.

Można wprowadzić do wieczornych rytuałów takie rozwiązania jak aromaterapia czy medytacja. Po intensywnym dniu, gdzie wszystko toczyło się w biegu i stresie, nadchodzi pora na odprężenie.

Do korzyści zdrowego snu możemy zaliczyć regenerację organizmu, zmniejszenie poziomu stresu, zwalczanie bakterii czy wirusów chorobotwórczych, leczenie stanów zapalnych.

Jeżeli przez dłuższy czas mamy do czynienia ze zmęczeniem, sennością, a nawet lękami, należy zadbać o jakość swojego życia, zdrowie oraz kondycję fizyczną. Natomiast w przypadku długotrwałego występowania bezsenności, należy zwrócić się o pomoc do specjalisty, ponieważ może się okazać, że mamy do czynienia z objawem choroby współistniejącej. W takim przypadku konieczne będzie wdrożenie specjalistycznego leczenia, które może opierać się o farmakologię czy też psychoterapię.

Szkolenia online

Jesień sprzyja nadrobieniu zaległości szkoleniowych. Po pracowitym sezonie letnim należy się czas na własny rozwój!

W ostatnim czasie szkolenia online mnożyły się w zastraszającym tempie, jednak przy ogromie dostępnych możliwości ciężko się zdecydować jaką opcję najlepiej wybrać. Szukając szkolenia dla siebie mocno selekcjonuję oferty pod kątem konkretnych czynników. Jako osoba prowadząca szkolenia wiem, jakie niuanse są ważne i w poniższym artykule na nie właśnie zwrócę szczególną uwagę.

Dla kogo szkolenia stylizacji paznokci w trybie online będę dobre, a kto z nich w pełni nie skorzysta?
Osoby początkujące mogą uczestniczyć w szkoleniach online – ale nie we wszystkich. Najlepiej bowiem gdy uczestnik tego typu szkolenia ma przynajmniej podstawowe przygotowanie techniczne. Dla osób, które dopiero zaczynają przygodę ze stylizacją paznokci szkolenia techniczne, podczas których uczy się na przykład pracy z frezarką, nie są dobrym pomysłem. Niejednokrotnie mam do czynienia z osobami, które gdzieś tam coś oglądały, nie do końca rozumiały, złapały złe nawyki, które ciężko potem wyplenić. Dużo mówi na przykład ocena stanu płytki paznokcia po usunięciu nabłonka. Czy jest równomiernie zmatowiona? Czy nie powstały wgłębienia sugerujące uszkodzenie pytki z którejś strony? U praworęcznych osób często lewa strona kuleje, a u leworęcznych odwrotnie. Dlaczego tak się dzieje? Osobie początkującej wydaje się, że nabłonka do usunięcia jest ogromna ilość, więc szoruje bez końca. I tu pojawia się problem, że nie ma przy kursancie instruktora, który w razie czego podpowie do jakiego momentu można sobie pozwolić na frezowanie. Osobom początkującym polecam natomiast szkolenia online z różnego rodzaju zdobień. W tym wypadku na spokojnie można dopracować techniki zdobienia i przygotować piękne wzorniki dla przyszłych klientek.

Osoby, które mają opanowane podstawy techniczne mają praktycznie nieograniczone możliwości i mogą szaleć dokształcając się online. Uważam, że jest to forma naprawdę warta uwagi chociażby dlatego, że nie ogranicza nas czasowo, daje dłuższy dostęp do materiałów szkoleniowych i możliwość spokojnego dopracowania wszystkich elementów stylizacji. Szkolenia online są dobre również dla osób, które potrzebują więcej czasu na przetrawienie i przyswojenie nowych informacji. Jeżeli jesteś jedną z nich, to szkolenie online odtwarzasz do woli, za każdym razem wychwytując coś dodatkowego.

Kolejną ważną kwestią jest dopasowanie formy kursu do sposobu w jaki lubisz się uczyć i do tego, co najbardziej motywuje do opanowania zagadnienia (np. deadline).

Jakie formy szkoleń online można spotkać:

  • szkolenia nagrane na platformę online – płacimy za szkolenie, dostajemy dostęp mailowo, logujemy się przez stronę i korzystamy w dowolnej chwili. To jest ogromny plus dla osób, którym ciężko podporządkować swój grafik pod konkretny termin, kursanci mogą szkolić się i ćwiczyć wtedy, kiedy mają czas. Minusem jest to, że często kupujemy kurs przy jakiś akcjach promocyjnych z myślą: „fajne, może się przydać” i tak czekamy do ostatniej chwili, aż skończy się okres dostępu do kursu. Szkolenie często dostępne jest przez miesiąc lub rok, co powoduje, że mamy poczucie strasznie dużej ilości czasu by z niego skorzystać. Tutaj jest ryzyko, że osoby, które mają problem z samodyscypliną, czekając do ostatniej chwili mogą nie wyciągnąć maksimum wiedzy z tego szkolenia. Druga sytuacja, podczas której nie w pełni korzysta się z materiału zawartego w szkoleniu, to gdy rozpoczynamy szkolenie zaciekawieni co oferuje i go nie kończymy. Dlatego w takiej sytuacji proponuję otworzyć swój kalendarz, zaplanować czas na przerobienie szkolenia i się go sztywno trzymać.
  • mastermind – forma, w której szkolenie trwa kilka/kilkanaście dni. Szkolenie jest podzielone na części tak, aby małymi partiami przyswajać informacje w komfortowy sposób. Zaczyna się od części na żywo, w czasie której zagadnienie jest tłumaczone, następnie jest zadanie do wykonania w ciągu najbliższych kilku dni. Rezultaty w formie zdjęć publikujemy na zamkniętej grupie i wtedy odbywa się kolejne spotkanie. Cykl może się powtarzać kilka razy, w zależności od długości kursu. Uwielbiam tę formę, ponieważ osoby, które biorą w nim udział czują „presję czasu” szkolenia online, mają możliwość skorzystania ze wsparcia grupy, bo zawsze im więcej osób tym więcej różnych spojrzeń na dany temat. Śledzenie postępów u innych kursantów motywuje do wykonania zadania w czasie. Dla mnie taka forma jest najskuteczniejsza, bo muszę czuć „deadline” i choćby różne rzeczy się działy łatwiej jest się zmotywować, by małymi partiami przyswajać materiał i brnąć do przodu. Nie jest to przytłaczający ogrom wiedzy rzucony od razu na głowę, tylko delikatne przejście od łatwiejszych po trudniejsze ćwiczenia. Ja taką formę rozszerzyłam jeszcze o dodatkowe profesjonalne nagrania do łatwiejszego odtwarzania po „live’ach”.
  • maratony edukacyjne, zazwyczaj ciut krótsze niż mastermind i bardziej intensywne. Dzień po dniu w formie „live” przyswaja się wiedzę. Często  rozpoczyna się szkolenie z dużą energią, jednak długość „live’u” 3-4h może być przytłaczająca, wymaga od uczestnika większej ilości ćwiczeń i zaangażowania. Dobrze, bo daje dużo informacji na raz, natomiast trzeba też dużo czasu poświęcić na efekty.
  • ogólnodostępne bezpłatne live’y – być może niewiele osób zdaje sobie sprawę do czego służą. Dla osoby prowadzącej ta forma szkolenia daje dużą możliwość zbudowania społeczności, dla której można tworzyć. Natomiast osoba, która trafia na  bezpłatną prezentację na żywo, może zobaczyć czy sposób w jaki szkoleniowiec prowadzi wykład do niej przemawia i czy ma odpowiedni poziom energetyczny. Na bezpłatnych live’ach otrzymuje się przeważnie tylko rąbek wiedzy na dany temat, gdyż nikt nie dzieli się całą swoją wiedzą bezpłatnie. Natomiast jeśli podobają nam się bezpłatne prezentacje bez obaw inwestujemy w płatne szkolenia danego specjalisty, podczas których zawsze otrzyma się więcej wiedzy i szybciej zrobi się postępy.

To, jaką formę szkolenia online wybierzesz zależy od Ciebie. Po pierwsze zadaj sobie pytanie: czy potrzebujesz tak zwanego bata nad sobą? Musisz mieć deadline i  jest to dobra forma motywacji?  Jeżeli tak – to prawdopodobnie mastermind będzie najlepszy. Jeśli jednak wolisz sama nad czymś pracować, kilkukrotnie odtwarzać, robisz skrupulatne notatki, to kursy z długotrwałym dostępem będą lepszym wyborem.

Pomysły na spersonalizowane upominki i gadżety

Szukasz pomysłu na oryginalny prezent lub ozdobę do domu? Poznaj nieograniczone możliwości drukarki 3D, dzięki której można stworzyć wiele ciekawych, spersonalizowanych upominków i gadżetów.

Toppery

Toppery są ciekawą formą na przystrojenie tortu na każdą okazję. Jest to dekoracja, dzięki której można przedstawić historię związku, pasję pary, ulubioną postać dziecka, zainteresowania solenizanta, czyli praktycznie wszystko, co skojarzy nam się z konkretną osobą. W porównaniu z ozdobą wykonaną przy pomocy wyrobów cukierniczych, topper jest dużo trwalszy i może być pamiątką na długie lata. Każdy topper projektowany jest i wykonywany indywidualnie, pod konkretną okoliczność.

 

Spersonalizowane upominki

Zastanawiając się nad oryginalnym prezentem, często szukamy spersonalizowanych upominków, które będą stworzone specjalnie dla osoby obdarowywanej. Zbliżający się Dzień Chłopaka czy Dzień Nauczyciela to jedne z tych okazji, kiedy możemy skorzystać z takiego pomysłu. Można zaproponować zakładkę do książki, brelok do kluczy, szkatułkę czy łapacz snów, które będą stworzone z myślą właśnie o nich.

 

Pozostając w temacie spersonalizowanych upominków dla najbliższych – również dla babci, dziadka, czy mamy – możemy znaleźć oryginalny prezent. Ciekawą propozycją są puzzle z dedykacją, grafiki z napisami, czy specjalnie stworzona zakładka, która przypomni o ukochanej osobie w trakcie czytania książki. Każda z zaproponowanych wcześniej opcji może być wykorzystana na różne okazje, wystarczy odpowiednio dopasować tekst i staje się idealnym prezentem dla każdego i na każdą okazję.

 

Podziękowania

Coraz częściej zdarza się, że za udział w organizowanych przez nas wydarzeniach, czy imprezach okolicznościowych chcemy gościom podziękować w szczególny sposób, który będzie jednocześnie pamiątką z wydarzenia. I tu możemy przygotować drobiazg w postaci obrazka z podpisem, stojącej figurki, zawieszki czy małej dekoracji.

Foremki

Spersonalizowane foremki to fajny pomysł dla najmłodszych. Zabawy z modeliną czy też pieczenie babeczek można urozmaicić własnymi foremkami przedstawiającymi ulubioną postać z bajki dziecka, czy też ulubione wzory. Wszystkie prezenty, które przygotowane są prosto z serca, przynoszą najwięcej radości.

Dekoracje do wnętrza

Dekoracje do wnętrza to ciekawa propozycja nie tylko na podarunek. Nieograniczone możliwości grafik sprawiają, że możemy przygotować niepowtarzalny decor wiszący bądź stojący, którego nie znajdziemy nigdzie indziej. Literki, latarenki z nadrukowanym zdjęciem, graficzne zwierzęta, postać czy bryła będąca doniczką, szkatułka, wiszące ozdoby graficzne i wszystko, co nam się tylko zamarzy, może powstać przy pomocy drukarki 3D.

Dla dzieci

Oryginalna zabawka dla dziecka to pomysł, obok którego żaden rodzic nie przejdzie obojętnie. Spersonalizowane puzzle składające się z ulubionych zwierzątek, ruchome figurki czy imię 3D z ulubioną postacią z bajki na pewno sprawią radość każdemu dziecku. 

Breloki i zawieszki w każdej postaci, mogą być miłym urozmaiceniem kluczy czy też spełniać rolę wisiorka.

 

Szukając inspiracji na niecodzienny prezenty zajrzyj na profil DrukoveLove na Instagramie i Facebooku.

Dlaczego warto się szkolić?

Zastanawiałaś/eś się kiedyś dlaczego warto się szkolić? Czy to nie jest strata czasu i pieniędzy? Pomogę w odpowiedzi na te pytania.

1. WIEDZA

Pierwszym z ważnych powodów, dla którego warto się szkolić, jest zdobywanie wiedzy, której nie znajdziemy nigdzie indziej, ani w internecie, ani na facebook’u czy w książkach. Doświadczenie wykwalifikowanego szkoleniowca jest dla nas skarbnicą wyjątkowo wartościowej wiedzy. Szkolenie dostarcza nam informacji nie tylko teoretycznych, ale też praktycznych, daje możliwość korygowania błędów, odpowiadania na bieżące pytania, których zawsze jest bardzo dużo. Teoria podparta przykładami to gwarancja najbardziej efektywnej nauki. Nie da się ukryć, że żyjemy w czasach, w których wiedza to potęga. A wiecie, że wiedza też ulega przedawnieniu? Tak, tak to prawda, a zmiany są na porządku dziennym. Branża „paznokciowa” zmienia się i to w zawrotnym tempie. Pojawiają się nowinki, za którymi czasami trudno nadążyć, nowe techniki dają szersze możliwości. Jeżeli ktoś uważa, że wystarczy się wykształcić i później można wykonywać swój zawód aż do emerytury bez podnoszenia swoich kwalifikacji, to jest w błędzie. Człowiek uczy się całe życie i nie powinien popadać w rutynę. Specjaliści w swoich badaniach twierdzą, że wiedza zawodowa ulega przedawnieniu już w ciągu dwóch lat od jej zdobycia.

2. ZDOBYWANIE NOWYCH UMIEJĘTNOŚCI PRAKTYCZNYCH

Dobrze jest od czasu do czasu „odkurzyć” to, czego się kiedyś nauczyliśmy. Nauka idzie do przodu. Obecnie – porównując stan sprzed 10 lat – wiemy o wiele więcej na temat technik pracy i chemii produktów, a wiedza ta jest cały czas uaktualniania. Jeśli chcemy poszerzać zakres świadczonych usług, musimy się doszkalać, nie tylko z zakresu wiedzy teoretycznej, ale również praktycznej. Pamiętajmy, że ten kto się nie rozwija to się cofa, dlatego nie można stać w miejscu. Umiejętności i wiedza przydadzą nam się nie tylko jako źródło nowych możliwości, ale także dla siebie – jako element pracy nad sobą, niezbędny by się rozwijać.

3. WYMIANA DOŚWIADCZEŃ Z LUDŹMI Z BRANŻY

Na szkoleniach możemy poznać wiele osób, zarówno z dużym doświadczeniem w branży, jak też i początkujących czy hobbistycznie zajmujących się stylizacją paznokci. Od każdej z nich możemy czerpać wiedzę przydatną na każdym etapie naszego rozwoju. Przy okazji możemy nawiązać ciekawe kontakty. Ktoś mi kiedyś powiedział „przebywaj z ludźmi mądrzejszymi i bardziej doświadczonymi od siebie, jak chcesz osiągnąć sukces”. Podążaj za tymi, którzy są na szczycie! Poznawaj osoby z otoczenia, wymieniaj się doświadczeniem i słuchaj tego, co mają do powiedzenia. Mówi się, że powinno się uczyć na swoich błędach, ale możemy również uczyć się na błędach już popełnionych przez kogoś innego.

4. SILNA POZYCJA NA RYNKU

Inwestowanie w swój rozwój, poszerzanie wiedzy o kolejne umiejętności, zwiększanie swoich kompetencji jednocześnie podnosi naszą pozycję na rynku zarówno jako specjalisty, jak też pracownika. Korzyści płynące ze szkoleń mają zatem duży wpływ na funkcjonowanie firmy. Podniesienie kwalifikacji pracowników zwiększa konkurencyjność firmy na rynku. W dzisiejszych czasach jest to niezwykle ważne,  niełatwo być liderem, a wiecie, że my, podobnie jak pracownik, którego zatrudniamy,  jesteśmy wizytówką naszej firmy.

5. WZROST PEWNOŚCI SIEBIE I POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI

Szkolenia pobudzają kreatywność, chęć poszukiwania nowych rozwiązań, powodują wzrost zaangażowania pracowników w rozwój firmy, świadczą o profesjonalizmie. Nowe umiejętności pozwalają spojrzeć na dotychczasową pracę w zupełnie inny sposób. Kiedy doszkalamy się, mamy więcej odwagi do podejmowania nowych wyzwań, realizacji nowych celów. Rozwijanie samego siebie i swoich pasji powinno być priorytetem. Rozwój osobisty wpływa na nasz umysł – jak uprawianie sportu na nasze ciało. Z upływem czasu, gdy dzięki umiejętnościom zdobytym na szkoleniach wzrasta nasze doświadczenie, zwiększa się również pewność siebie. Stajemy się bardziej otwarci na nowości.

6. WZROST JAKOŚCI WYKONYWANEJ USŁUGI

Branża „paznokciowa” cały czas idzie wielkimi krokami naprzód. Jeżeli nie chcesz, by Twoje usługi stały w miejscu, a nowo powstałe salony zabierały Ci Twoich klientów, dbaj by to, co oferujesz było z najwyższej półki. Nie pozostawaj w miejscu. Idąc z tzw. duchem czasu i podnosząc swoje kompetencje, podnosisz również jakość usług, co zaowocuje większym zainteresowaniem klientów, a w konsekwencji większym zyskiem dla firmy.

7. KONSEKWENCJE BRAKU SZKOLEŃ

Wiele osób myśli, że obecna praca jest stabilna i bezpieczna, więc po co się szkolić. Ale to jest błędne myślenie. Po pewnym czasie takie osoby popadają w rutynę i zaczynają się cofać. Gdy niespodziewanie tracą pracę, zamykają działalność z powodu braku klientów dopiero zaczynają się zastanawiać, co się stało i co teraz będą robić? Ich obecna praca to coś, co robili przez całe życie, nierzadko to jedyna praca, którą potrafią  wykonywać. Dlatego tak ważne jest to, by nie zamykać się wyłącznie w obrębie swoich codziennych, rutynowych czynności, a uczęszczać na różnego rodzaju warsztaty, szkolenia i kursy. Dzięki takim aktywnościom cały czas powiększamy swój zasób wiedzy, rozwijamy umiejętności i możemy osiągnąć coś więcej w przyszłości. Nie można bać się szkoleń. Każdy z nas ma braki wiedzy i nie jest to powód do wstydu.

8. CZY SZKOLENIE TO WYRZUCENIE PIENIĘDZY CZY INWESTYCJA

Niektórym może się wydawać, że kursy i szkolenia to strata pieniędzy, jednak w praktyce to tak naprawdę inwestycja. Niektóre osoby może przerażać fakt, że na początku musimy ponieść koszty, ale wierzcie mi, w przyszłości to nam się zwróci – wiem to z własnego doświadczenia. Oszczędzanie na szkoleniach w rzeczywistości nie jest żadną oszczędnością. Inicjatywa z naszej strony w kierunku rozwoju osobistego jest inwestycją w nas samych, której nikt nam nie odbierze.

9. ZACZYNA SIĘ OD ZABAWY

Wielu stylistów paznokci zaczynało tak samo, od malowania paznokci koleżankom i rodzinie. Tak było też ze mną. Zabawa, hobby, a później profesjonalne zajęcie. Każdy z nas staje na pewnym etapie swojego życia przed wyborem swojej ścieżki rozwoju. Wiele z nas już wie, że droga na szczyt bywa kręta i wyboista, ale ciężką pracą każdy może sięgnąć gwiazd.

Bez względu na to czy zaczynasz dopiero swoją przygodę ze stylizacją paznokci, czy jesteś stylistką z wieloletnim doświadczeniem, inwestycja w siebie jest bardzo ważna. Każde szkolenie to krok do perfekcji i doskonałości. Twój sukces jest w Twoich rękach!

Czy kobiety interesują się sportem?

Uwarunkowania związane z zainteresowaniem sportem kobiet są rzadko poruszanym zagadnieniem. Statystycznie kobiety będące w związkach częściej mają do czynienia ze śledzeniem zmagań sportowych, jednak nie jest to żadna norma, bo niektórzy mężczyźni nie czują potrzeby kierowania swojej uwagi właśnie w tym kierunku.

Biorąc pod uwagę, że sport jest stworzony przez mężczyzn i głównie dla mężczyzn, udział kobiet w jego śledzeniu jest często formą relacji płci. Sport jako budowanie wspólnoty czy forma rywalizacji jest ważny zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn. Panie często uważają, że jest to dowód zdrowia i sprawności. Natomiast mężczyźni uznają go za idealny pretekst do dyskusji czy sporów. Jednak zdarza się, że zainteresowania jednego z partnerów stają się pasją obojga.

W ostatnim czasie widoczne jest rosnące zainteresowanie kobiet braniem udziału w wydarzeniach sportowych na żywo, jak również śledzeniem imprez sportowych przy użyciu środków masowego przekazu. Jednak motywy, ograniczenia i model uczestnictwa kobiet, to często kwestia osobistych preferencji. W domach, gdzie pojawia się sport i zwyczajnie się o nim rozmawia, takie zainteresowania są przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zaczyna się od wspólnego oglądania turnieju z rodzicami, później dzieci posiadające swoją rodzinę kontynuują tradycję.

Zbliżają się Mistrzostwa świata piłki nożnej w Katarze – będzie to czas kiedy mężczyźni będą rozmawiać i myśleć głównie o piłce nożnej. Ciekawostką jest, że mundial po raz pierwszy w historii nie zostanie rozegrany latem. Start turnieju został przesunięty z powodu wysokich temperatur, panujących latem na Półwyspie Arabskim. Otwarcie i pierwszy mecz mundialu zaplanowano na 21 listopada 2022 roku.

Można przypuszczać, że w okresie jesienno-zimowych wiele związków może mieć wyciszone relacje, z racji zainteresowania mężczyzn meczami. W takich sytuacjach mężczyźni często umawiają się na spotkania z innymi pasjonatami, by móc wspólnie rozmawiać o przebiegu wydarzeń sportowych, czy też świętować sukcesy wspólnymi okrzykami.

Czy można interesować się sportem na siłę? Niestety nie. Jednak czas, gdy odbywają się mecze może być odpowiednim momentem na odkrycie w sobie nowego zainteresowania. Może taka nowa forma spędzania czasu z partnerem będzie czymś przełomowym w związku? Jeśli jednak okaże się, że płeć piękna woli w tym czasie spotkać się z koleżankami bądź realizować swoją pasję – też świetnie!

Frezy „must have” w pracy stylisty paznokci

Dla stylisty paznokci liczy się nie tylko jakość, ale także czas wykonania usługi i tutaj pojawia się oczywista potrzeba wykorzystania w pracy frezarki. Jednak tempo i komfort pracy nie jest zależne tylko od jakości frezarki, równie ważny jest odpowiedni do typu wykonywanej pracy dobór frezów. Zatem pojawia się pytanie: które z nich powinniśmy uznać za totalny „must have”?

Na początku, kiedy pracujemy jedynie z naturalną płytką i nie wykonujemy przedłużeń, niezbędne będą frezy do opracowywania skórek, najlepiej wybierać  te wysokiej jakości, gdyż to słabej jakości frezy mogą być przyczyną uszkodzenia  skóry w czasie zabiegu np. kiedy są niesymetryczne lub trzon lekko skręca. Do manicure polecam frezy z nasypem diamentowym, dostępne są one w dowolnych kształtach i wielkościach oraz o zróżnicowanym poziomie ostrości. Ponadto frezy te świetnie nadają się do sterylizacji, posłużą nam nawet kilka lat. Najczęściej stosowane kształty to: ścięty stożek, walec, łezka, kulka bądź tzw. „zapałka”. Ostrość frezu oznaczana jest kolorową obwódką na trzpieniach.  Niezbędne będą tutaj 2 typy: czerwony, łagodny – do wygładzania oraz niebieski, średnio ostry – do usuwania skórek i nabłonków z płytki, matowienia jej oraz oczyszczania wałów z martwego naskórka. „Frezy diamentowe” nadają się do pracy zarówno dla osób prawo, jak i leworęcznych.

Pracując z naturalną płytką warto wspomnieć o nakładkach na mandrel – są to jednorazowe rolki z papierem ściernym o różnej gradacji, które nasuwane są na metalowy lub gumowy trzpień, czyli frez mandrel. Do opracowywania skórek i matowienia płytki polecam gradację 240, natomiast  do opracowywania hybrydowej lub żelowej masy – gradację 180. Mandrel jest tym, bez którego ja nigdy nie zaczynam pracy. Śmiało zastępuje pilnik czy buffer – zatem czas, aby Ci którzy nie pracowali nim wcześniej, w końcu wypróbowali możliwości tego „małego pomocnika”.

Ostatnimi typami frezów, które każda stylistka powinna posiadać to te do usuwania masy. Również polecam tutaj frezy o wysokiej jakości zarówno jeśli chodzi o materiał, z którego jest wykonany, jak i idealnie wykończony kształt. Trwałe i mocne frezy, które posłużą nam na lata, to frezy karbidowe, wykonane z węglika spiekanego. Są trwałe i dostępne w dowolnych kształtach, jednak na początek warto wyposażyć się w tzw. „kształty bezpieczne” np. zaokrąglony walec lub stożek z zaokrąglonym czubkiem. Producenci zwykle oznaczają ostrość kolorami na trzonku lub opisują je własną skalą ostrości. Jednakże najczęściej wybierane frezy to te średnio ostre (niebieska opaska) – do skracania i usuwania nadmiaru produktu lub ostre (zielona opaska) – do szybkiego skracania i usuwania przedłużeń. Tutaj należy dokładnie zapoznać się z opisem frezu, ponieważ szlif frezu może być dedykowany dla praworęcznych, leworęcznych bądź dla obu grup.

Rozmawiając o frezach nie sposób nie poruszyć tematu dotyczącego dbania o ich czystość. Pamiętajmy, że nawet w doświadczonych rękach, frez to narzędzie potencjalnie naruszające ciągłość skóry, zatem należy je sterylizować uprzednio przeprowadzając proces dezynfekcji. W pielęgnacji frezów ważne jest ich oczyszczenie, do tego celu polecam stosowanie myjek ultradźwiękowych. Przestrzegam przed zbyt długim czasem namaczania w płynach dezynfekcyjnych – może to spowodować ich uszkodzenie: frezy przestaną być ostre, zaczną korodować, stracą powłoki ochronne lub zmienią kolor.

Warto również podkreślić, iż wspomniane wcześniej papierowe nakładki oraz frezy kamienne, które możecie spotkać to frezy jednorazowe – ich ścierniwo wykrusza się, a materiał nie nadaje się do przeprowadzenia poprawnego procesu dezynfekcji i sterylizacji.

Motywacja do pracy

Jeśli zatrudniasz pracowników z pewnością prędzej czy później spotkasz się z problemem wydajności pracy Twojej obsady. Jeśli nie wynika to z problemów osobistych ani stanu zdrowia, warto przyjrzeć się warunkom pracy, jakie zapewniamy. Najłatwiej motywować pracownika podwyżką, ale to nie zawsze jest wystarczające lub w ogóle skuteczne. Kwestia pieniędzy powinna być poruszona na samym końcu, bo co zrobić kiedy brakuje nam na to budżetu?

Jak mawiał mój tata „z niewolnika nie ma pracownika„, a człowiek większość swojego życia spędza w pracy i warto, żeby pracowało się nam wszystkim po prostu dobrze. Zatrudnienie w branży beauty to w dużej mierze partnerstwo i współpraca, a nie sztywno narzucone normy. Przedstawię Ci metody, które nie uszczuplą twojej kieszeni, a skutecznie zmotywują pracownika do pracy.

Obecność pracodawcy

To dość ważny aspekt. Są salony, w których pracodawca jest przez cały czas na miejscu wraz z pracownikami, w innym przypadku wymienia się zmianami albo przyjeżdża otworzyć i/lub zamknąć drzwi. Znam każdy z tych układów i w każdym przypadku najwięcej zależy od samego pracownika, czy jest osobą odpowiedzialną i stawi czoło wszystkim obowiązkom samodzielnie. Duże zaufanie do pracownika nie zawsze dobrze się sprawdza, a często podczas nieobecności przełożonego wydajność pracy spada. Pracownik wykorzystuje brak nadzoru i wyszukuje wiele czynników, które zwyczajnie odrywają go od pracy. Powierzanie pracownikowi zbyt wielu obowiązków, zamiast zmotywować spowoduje zniechęcenie, a niestety za zaniedbania odpowiada przede wszystkim pracodawca. Aby zapewnić odpowiednie wsparcie staraj się być jak najczęściej w salonie, bo nikt nie przypilnuje lepiej Twojego interesu niż Ty.

Kontakt z przełożonym

Dobra komunikacja jest kluczowym elementem dobrej współpracy. Otwartość i empatia bardzo nam pomaga w życiu społecznym, a tym bardziej w relacji z pracownikiem. Podwyżki nie daje się codziennie, a wsparcie na co dzień jest warte naprawdę wiele. Szczere pochwały, konstruktywne uwagi, miła atmosfera to nieodzowny element codziennej pracy w jednym salonie, który klientki naprawdę bacznie obserwują. Dobre relacje z pracownikami przekładają się na dobre samopoczucie klientek w naszym salonie.

Kariera

Myślę, że każdego motywuje osiąganie kolejnych etapów rozwoju. Wyznaczmy cele na samym początku współpracy. Zaplanujmy wspólnie drogę szkoleń, wyłapmy elementy nad którymi trzeba szczególnie popracować. Kolejne etapy zdobywania umiejętności czy podnoszenia poziomu umiejętności jakimi dysponuje pracownik, mogą wiązać się ze zmianą nazwy stanowiska, od najmniej do najbardziej doświadczonych, np. Junior Stylistka, Stylistka, Top Stylistka. Przechodzenie tych etapów możesz oprzeć o umiejętności, czas pracy, ilość szkoleń czy ilość klientek. Opcji jest wiele, a dla osób które lubią wyzwania to dobra motywacja.

Presja

Postaraj się nie wywierać presji, że wszystko od razu i zawsze ma być doskonale, bo tak się po prostu nie da. Jak wiesz, „tylko Ci, którzy nic nie robią, nie popełniają błędów”, a więc dopuść możliwość popełniania błędów i pozwól na wyciągnięcie z nich nauki, to umożliwi dalszy rozwój. Ani my, ani pracownicy nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć i nie zawsze działania, które podejmujemy przynoszą oczekiwany efekt, ale pozwólmy sobie próbować. A w razie niepowodzenia dobrze wiedzieć, że jako przełożony udzielisz wsparcia i pomocy – to naprawdę bardzo motywuje do działania.

Podejmowanie decyzji

Brak decyzyjności to jeden z czynników, który najbardziej demotywuje pracowników. Jeśli Twój pracownik nie ma możliwości podjąć samodzielnie decyzji i o wszystko musi Cię pytać lub czekać na akceptacje jakiegoś pomysłu, nie działa to na niego budująco. Z drugiej strony nie sprawi to, że będziesz ważniejsza dla niego, a wręcz przeciwnie tylko dostarczy Ci obowiązków. Pozwól na większą swobodę działań swoim pracownikom. Dając pracownikowi większą „moc sprawczą”, bardziej angażuje się on w wykonywanie swojej pracy, jest chętny do podejmowania nowych wyzwań.

Klimat

I w cale nie chodzi tu o warunki pogodowe. Każdy z nas powinien dobrze się czuć w swoim miejscu pracy. Może się to wydawać banalne, ale miejsce pracy, które jest dla nas przyjazne, działa bardzo pozytywnie. Ważne jest, aby każdy miał swoją przestrzeń, którą może w jakiś sposób spersonalizować, np. ustawić sobie mała doniczkę z kaktusikiem albo trzymać w szufladzie ulubione czekoladki. Zachowaj strefę prywatności, w której pracownicy mieliby możliwość w spokoju wykonać ważny telefon i oderwać się na chwilę od pracy.

Podsumowując podwyżka nie musi być jedynym sposobem na to, aby zmotywować kogoś do działania. Przedstawione „bezpłatne” sposoby motywacji pracowników przyniosą znacznie większe i długofalowe korzyści. Co za tym idzie wzrośnie wydajność pracy pracownika, dochody salonu wzrosną, a my możemy wynagrodzić ciężką pracę pod względem finansowym.

Floral Spider Gel

 

 

  1. Na przygotowaną wcześniej płytkę paznokciową nakładamy jasny odcień lakieru hybrydowego, który będzie stanowił idealną bazę pod nasze zdobienie. Po utwardzeniu, wybranymi pastelowymi odcieniami hybrydy malujemy kontur i wypełnienie kwiatka oraz listka.
  2. Po utwardzeniu pierwszego zarysu, żółtą hybrydą malujemy środek kwiatka. W tej stylizacji nie skupiamy się na symetryczności naszego zdobienia. Pręciki mogą być rozsiane po całości płatków. Utwardzamy.
  3. Następnie, na środek kwiatka nanosimy większą kroplę hybrydy w intensywnie różowym odcieniu i rozcieramy ją po całości płatków. Po utwardzeniu dodajemy kropki w różnych wielkościach, tym samym kolorem, po całości płatków kwiatka.
  4. Całość kompozycji pokrywamy matowym topem i utwardzamy. Przechodzimy do dopełnienia naszej stylizacji. Czarnym spider gelem i małym pędzelkiem tworzymy obrys kwiatka oraz listków. Dotykając pędzelkiem w strategicznych punktach kwiatka, przeciągamy żel w powietrzu, tworząc cienki kontur. Całość stylizacji utwardzamy.

 

Laura Pogorzelska

Certyfikowany Instruktor Modena Nails

Nail Artist, Warszawa

Fb: Lunia Nails

Ig: @laura_modenanails

Zdrowy styl życia, który wspomaga umysł, ciało i skórę

Od kilku lat większą wagę przykładam do zdrowego odżywiania. Oznacza to, że zanim kupię jakikolwiek produkt, sprawdzam jego etykietę ze składnikami. Oczywiście, zdarzają się potknięcia – żelki, ciastka z cukierni czy gorzka czekolada. Jednak dbam o to, by w domu pojawiały się jak najmniej przetworzone produkty. Poznaj moją drogę do zdrowego trybu życia – może odnajdziesz i swoją?

Czego kiedyś brakowało w mojej diecie:

  • owoców i warzyw – czasami było tak, że nie jadłam żadnych przez cały dzień,
  • dobrych tłuszczy – nie jadłam ich zbyt często,
  • błonnika – czyli wracając do owoców i warzyw oraz nasion, ziaren, suszonych owoców, a błonnik hamuje wchłanianie metali ciężkich i toksyn, a także przyspiesza ich usuwanie z organizmu,
  • protein – unikałam jedzenia mięsa, które zawiera – niestety – dużo antybiotyków; nie umiałam bez mięsa wymyślać innych dań. Teraz mam świetny zamiennik,
  • wody – mało piłam, nie wystarczająco dużo do mojego aktywnego trybu życia.

A czego było za dużo:

  • aktywności fizycznej – codzienne treningi fitnessowe bez dostarczania odpowiednich weglowodanów, suplementów, protein i wody. Nie nadążałam prawidłowo się odżywiać. Czasu brakowało na odpoczynek i regenerację. Teraz mam wystarczającą ilość zajęć, aby móc zadbać o siebie właściwie.
  • posiłków z białej mąki pszennej – mąka to produkt wysoko przetworzony, poddawany modyfikacjom genetycznym. Do tego ma wysoki wskaźnik glikemiczny. Biała mąka podwyższa poziom cukru we krwi, pobudza apetyt, ma negatywny wpływ na układ kostny i immunologiczny, powoduje powstawanie stanów zapalnych w organizmie.

A jak wygląda teraz mój zdrowy styl życia?

1.Wyeliminowałam z diety popularne alergeny i ograniczyłam następujące pokarmy:

  • pszenica/gluten,
  • nabiał – chociaż tego nigdy u mnie nie było dużo,
  • cukier/sztuczne słodziki,
  • kawa – mam swój zamiennik,
  • ocet –  w dzieciństwie uwielbiałam dodać go do galarety wieprzowej,
  • soja – nigdy nie stosowałam (może 2 razy w życiu zjadłam),
  • kukurydza – na szczęście za nią nie przepadałam,
  • mięso (prawie) – zostałam przy rybach i indyku (jednakże codziennie nie jem, tak z 2 razy w tygodniu 1 x ryba i 1 x indyk).

2.Zjadam posiłki w odstępach co 4-6 h, jednakże staram się nie podjadając między posiłkami.

3.Przygotowuję główny posiłek w odpowiednich proporcjach na ‘”zdrowym talerzu” jak poniżej:

  • 1/2 warzywa,
  • 1/4 białko,
  • 1/8 węglowodany,
  • 1/8 zdrowe tłuszcze.

Zdrowy talerz, źródło: Arbonne

Kruche paznokcie – przyczyny i sposoby na wzmocnienie

Balans. Słowo klucz dla wszystkich zamków różnych dziedzin życia, prawda? Równowaga jest stanem pożądanym, również w sferze stylizacji paznokci. Zacznijmy jednak nie od balansu, a od bilansu. Do stylizacji paznokci należy podejść kompleksowo, holistycznie. I absolutnie nie jest to przesada. Świadoma i odpowiadająca indywidualnym potrzebom stylizacja powoli wkracza na rynek i ma za zadanie sprostać wymaganiom różnych kobiet o różnych typach płytek paznokci. Z jakimi przypadkami spotykasz się w pracy najczęściej?

Klientka przychodząc do salonu oczekuje trwałej i estetycznej stylizacji, nie rozwijając kwestii relaksu. Bardzo rzadko spotykamy płytkę z natury idealną, ponieważ najczęściej do wizyty w salonie klientki skłania potrzeba poprawy natury. Zawsze mówię moim kursantkom, że klientka przychodzi do salonu dlatego, że nie umie albo nie chce samodzielnie o swoje dłonie zadbać i my jesteśmy po to, żeby spełnić jej oczekiwania.

Ja, siedząc za biurkiem, najczęściej słyszałam, że naturalne paznokcie klientek łamią się, kruszą, rozdwajają, nie mogą im te paznokcie odrosnąć, a chciałyby cieszyć się długą i kształtną płytką. Jak odpowiedzieć na tą potrzebę, kiedy naturalna płytka jest krucha i łamliwa? Trzeba znaleźć balans.

Przyczyny łamliwości paznokci

Anatomiczna budowa płytki jest zapisana już w naszym kodzie genetycznym. Wiadomo jednak, że ogólny stan organizmu determinuje kondycję płytki paznokcia. W przypadku przebiegu wielu chorób, czasem nawet z pozoru niewinnych, np. objawiających się pojedynczym epizodem podwyższenia temperatury – mogą być już widoczne na płytce. Nie od razu, ale za kilka tygodni odkryje te zmiany odrost, ponieważ pojawiają się one podczas podziałów komórkowych i właśnie te najszybciej dzielące się komórki w naszym organizmie, jak komórki skóry i jej przydatków, są odzwierciedleniem aktualnego stanu zdrowia.

Brak witamin, minerałów oraz zły stan nawodnienia uwidocznią się w postaci kruchej i łamliwej płytki paznokcia. Łamliwość paznokci może wynikać z natury, ale może być również nabyte w wyniku narażania płytki na długotrwały kontakt z ostrymi środkami czyszczącymi i rozpuszczalnikami. Dochodzi wtedy do zerwania wiązań pomiędzy kolejnymi małymi łuskami kreatyny na płytce, co przekłada się na jej kruchość i brak elastyczności.

Kruchość paznokci występuje w przebiegu niedoczynności tarczycy, choroby Reynauda czy tocznia rumieniowatowego układowego. Zły stan płytki może być wynikiem m.in. zaburzenia gospodarki hormonalnej, słabego wchłaniania się składników mineralnych i witamin czy zaburzeń krążenia. Zaburzenia metaboliczne przekładają się na niedobory siarki, żelaza i cynku, magnezu, jodu, które są składową keratyny, z której to paznokcie są zbudowane.

Sposoby na wzmocnienie kruchych paznokci

Zbilansowana dieta ma naprawdę istotny wpływ na nasze zdrowie, a więc dbanie o stan naszych paznokci powinien zaczynać się wewnątrz. Ale, czy możemy pomóc z zewnątrz? Tak, ale nie można wyciągnąć najmocniejszego działa, bo skutek może być odwrotny. Logicznym przecież byłoby zastosowanie zasady, że płytka jest łamliwa i krucha, połóżmy coś bardzo twardego, tak żeby się na pewno nie złamało. No niestety, ale tak to nie zagra. Produkt musi być dopasowany do potrzeb płytki, a wiedza na temat dopasowania najlepszego produktu do określonego typu paznokci realnie pomoże klientkom utrzymać paznokcie w dobrej kondycji, a nam zaoszczędzi czas na naprawy.

O łamliwości płytki mówimy wtedy, kiedy osłabiona jest jej wytrzymałość, czyli równowaga między twardością i elastycznością. Zarówno w przypadku płytki zbyt twardej i nieelastycznej będzie dochodzić do kruszenia się płytki, jak i w przypadku zbyt dużej elastyczności i miękkości płytki również będzie dochodzić do jej niszczenia pod wpływem urazów mechanicznych. Naprzeciw kruchości powinna stać siła, która będzie pomagała oprzeć się łamaniu i obciążeniom. Co zapewnia tę siłę? Odpowiedni produkt. Produkt, który będzie miał kilka ważnych cech. Między innymi twardość powierzchni, która uchroni płytkę przed zarysowaniami, wgnieceniami, ustabilizuje ją chroniąc przed jej dalszym rozwarstwianiem się.

Elastyczność to kolejna z cech produktu przeznaczonego do kruchej płytki paznokcia, ponieważ pomaga znosić naprężenia, urazy i uszkodzenia zachowując pełną przyczepność do płytki – przyczepność, która odgrywa w tym przypadku naprawdę ważną rolę. Kolejny ważny aspekt to odporność na tarcie i ścieranie, która zapewni trwałość stylizacji. Nie może być to produkt zbyt miękki.

Dbając o kruchą płytkę z myślą o jej regeneracji trzeba dostosować również odpowiednią długość paznokcia, która moim zdaniem w przypadku długości wolnego brzegu nie powinna przekraczać połowy długości płytki, dzięki temu unikniemy przeciążenia i naprężeń w strefie stresu, które na delikatnej płytce mogą skończyć się bolesnym złamaniem.

Podsumowując wszystkie cechy idealnego dla kruchej płytki produktu postawiłabym na dwa produkty. Po pierwsze budująca baza hybrydowa, ponieważ posiada wszystkie z pożądanych cech, z dodatkowymi atutem w postaci łatwości aplikacji na krótkich paznokciach. Idealnie spisze się tu baza przezroczysta bez wypełniaczy w postaci włókien szklanych, silikonu czy kauczuku, w tym przypadku najlepiej polegać po prostu na oligomerze. Baza typu „Repair” jest bardzo plastyczna, a jednocześnie twarda i odpowiednio odporna na uszkodzenia w porównaniu do tradycyjnej bazy hybrydowej. Cechuje się doskonałą przyczepnością i bardzo dobrze chroni paznokcie przed wszelkimi urazami. Jest wprost idealna dla delikatnych i łamliwych paznokci. Polecam wypróbować ten produkt w pierwszej kolejności.

Produktem drugiego wyboru jest elastyczny żel. I dobrze czytasz: elastyczny, bo zbyt twardy – nie współpracując z giętką płytką – powodowałby powstawanie zapowietrzeń, a zrywające się z powierzchnią płytki kolejne warstwy keratyny z pewnością nie poprawiłyby stanu paznokci, dodatkowo niosąc ryzyko bolesnych złamań.

Jak sprawdzić z jakim produktami mamy do czynienia? Wystarczy prosta próba utwardzenia małego kwadracika posiadanych już w twoim asortymencie baz i żeli i poddanie ich próbom uginania, w ten sposób można spróbować je sklasyfikować, żeby wybrać najlepszą z opcji.

Dobór koloru paznokci do karnacji skóry

Dostępna gama kolorów do stylizacji paznokci jest imponująca, przez co mamy dylemat. Jak znaleźć ten idealny kolor, w którym nasze klientki będą się dobrze czuć przez cały czas noszenia manicure? Podpowiedzią może być odpowiedni dobór koloru lakieru do naszej karnacji według analizy kolorystycznej.

W perfekcyjnym manicure bardzo dużą rolę odgrywa właściwie dobrany kolor. Analiza kolorystyczna pozwala wybrać odcień, który będzie idealnie pasować do danego typu karnacji. Sprawdzi się on przy doborze ubrań, makijażu czy też manicure. Carole Jackson, amerykańska wizażystka, stworzyła podział na cztery kolorystyczne typy urody w oparciu o pory roku (wiosna, lato, jesień , zima) i przyporządkowała im odpowiadające zestawy kolorów. Z czasem zakwalifikowanie wszystkich karnacji na cztery kategorie okazało się być zbyt ogólne i dodano do każdej z pór roku jeszcze podziały na odcienie chłodne i ciepłe.

Podział na cztery pory roku:

WIOSNA

Osoby o typie urody wiosny charakteryzują się delikatną karnacją. Skóra jest blada, „przezroczysta”, porcelanowa dodatkowo wpada w odcienie żółtawe i brzoskwiniowe. W ciepłej wiośnie cera może być natomiast w bardziej złocistym tonie. Włosy zazwyczaj jasnego, słomianego lub miodowego blondu.

Zalecane kolory do tego typu urody to: odcienie bieli – waniliowej lub kości słoniowej, żółty – morelowy, miodowy, mandarynkowy, bananowy, szary – jasny, pastelowy, fiolet – jasny, pastelowy, liliowy, czerwień makowa, koralowa, łososiowa, ciepły pastelowy róż, zieleń pistacjowa.

Najlepiej unikać odcieni zimnych: ciemnych brązów i błękitów, czarnego, grafitowego.

 

LATO

Uroda z jasną cerą, delikatnie mleczna, która posiada odcień szary, chłodny, błękitny lub różowy. Zazwyczaj są to jasne platynowe blondynki, szatynki, brunetki w tonacji szarości.

Zalecane kolory to: pastelowy żółty, pudrowy róż, kawa z mlekiem, jasny błękit, popielaty, grafit, pomarańcz, srebrny, miętowy, czerwień winna, lawendowy, pistacjowy, łososiowy, malinowy, zieleń morska.

Najlepiej unikać: intensywnej zieleni, jaskrawej czerwieni, czarnego, bladych i jasnych brązów.

 

 

 

JESIEŃ

Charakterystyczna dla jesieni jest ciepła tonacja beżu i złota oraz występowanie piegów. W ciepłej jesieni karnacja bardziej zarumieniona, złotawa. Włosy zazwyczaj rude lub ciepły blond, brąz ze złotymi refleksami.

Zalecane kolory to: ecru, delikatne miedziane odcienie takie jak czerwień ceglasta lub cynamonowa, mahoń, złoty, oliwkowy lub zgniła zieleń, ciemna śliwka, ciepłe odcienie brązu.

Najmniej korzystnie będzie wyglądać w odcieniach zimnego błękitu, intensywnej neonowej zieleni, piaskowego beżu.

 

 

ZIMA

Jasna porcelanowa lub oliwkowa cera w odcieniach kamiennego beżu lub złamanego różu. W typie ciepłej zimy występuje również ciemna karnacja w cieplejszych tonach. Włosy zazwyczaj ciemne, granatowo-czarne, ciemnobrązowe.

Pasujące kolory do tego typu karnacji to głęboka wiśnia, bordo, śliwka, granat, krwista czerwień, intensywny róż, fuksja, indygo, czysta biel.

Najlepiej unikać bladych fioletów, stłumionych szarości, przygaszonych pasteli.

 

 

 

 

Odpowiednio dobrany kolor na paznokciach na pewno sprawi, że do następnej wizyty u stylistki klientka będzie się świetnie czuła w swoim manicure. Oczywiście stylizacja nie musi być wykonana tylko w jednym kolorze, bardzo modne są różne odcienie tego samego koloru i multichromy. Aby odpowiednio dobrać do siebie kolory można skorzystać z koła barw, które podpowie nam, jakie kolory do siebie najbardziej pasują przy takiej stylizacji.

Koło barw jest to graficzne zestawienie kolorów, dzięki któremu w łatwy sposób dopasujemy pasujące do siebie kolory. Barwy analogowe są to kolory, które w kole barw zestawione są obok siebie. Są one w jednej tonacji przez co pomalowanie paznokci od jasnego do ciemnego wybranego koloru wygląda bardzo efektownie, a przy tym jest bardzo estetyczne.

Barwy znajdujące się po przeciwnych stronach koła barw są to barwy dopełniające. Kolory te kontrastują ze sobą dając nam efekt mocno zwracający uwagę. Jeżeli klientce zależy na właśnie takim efekcie, możemy w łatwy sposób dobrać kolory i wykonać wspomniany wcześniej multichrom.

Przedstawione odpowiednie zestawy kolorów formułują zasadę, które kolory są odpowiednie do danego typu karnacji. Stosując się to tych zasad, dłonie klientki będą wyglądać zdrowo i atrakcyjnie.

Reklamacja i jej polubowne rozwiązanie

W gabinecie kosmetycznym najważniejszym elementem każdej usługi jest klient. Bez niego nie sprzedamy usług i produktów. Czy jednak bycie najważniejszym ogniwem czyni go na tyle wyjątkowym, aby zarządzał naszym czasem, a reklamacje rozpatrywane były zawsze pozytywnie? Nie powinien, ale żeby to udowodnić musimy wykazać się asertywnością oraz merytoryczną wiedzą z zakresu usług, jakie świadczymy.

Każdy klient powinien być poinformowany o procedurach dotyczących wykonywanej usługi, które zazwyczaj obejmują:

– dostępności czasu w podanym przedziale,

– co obejmuje i z czego się składa usługa,

– jakich efektów może się spodziewać,

– ile będzie kosztować,

– w jakim odstępie czasu powinna zostać wykonywana kolejna usługa,

– jak pielęgnować i utrwalić efekt wykonanej usługi,

– czego nie robić,

– uwzględnienie ewentualnych reklamacji.

Dzięki jasnemu ustaleniu panujących reguł stajemy się profesjonalistami w oczach klienta.

 

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, czyli REKLAMACJA 

Klient reklamuje usługę i oczekuje rekompensaty w postaci zwrotu środków bądź ponownego wykonania usługi. Jak się z tym zmierzyć? Jeżeli znamy się na swojej pracy i nie mamy sobie nic do zarzucenia, posiadamy wiedzę dotyczącą procedur zabiegowych oraz specyfikacje użytych produktów, to nie ma opcji żeby wmówić nam, że kwadrat to prawie koło. W takich sytuacjach najlepiej spotkać się z klientką i poddać analizie reklamację. Możemy zmierzyć się z własnym błędem i go naprawić albo merytorycznie wytłumaczyć, że usługa została wykonana prawidłowo, zgodnie z zaleceniami producenta i problemem jest przykładowo mechaniczne uszkodzenie. Jeżeli klient uważa inaczej, a my jesteśmy pewni swojego zdania, najlepiej jest udowodnić, że zależy nam na komforcie naszych klientów. Możemy również postawić sprawę jasno, że jeżeli wychodząc z salonu będzie odczuwać niezadowolenie z usług, może być to moment do zakończenia współpracy. Kiedy nie mamy pewności, jaką podjąć decyzję, możemy skonsultować przypadek z inną stylistką paznokci. W takim przypadku spisujemy formularz reklamacyjny i informujemy, że reklamacja zostanie rozpatrzona w ciągu – przykładowo – 24 godzin. Mamy czas, aby zajrzeć na grupy bądź fora internetowe dla stylistów paznokci i poprosić bardziej doświadczone koleżanki o pomoc w rozwiązaniu problemu. Pamiętajmy, aby zrobić zdjęcia, najlepiej kilka ujęć z różnej perspektywy oraz zebrać odpowiedni wywiad. Można zadać przykładowe pytania:

– jak długo występuje problem,

– określenie zachodzących zmian,

– jakie kroki zostały podjęte by problem załagodzić,

– jak często występowały podobne sytuacje,

– co niepokoi klienta,

– ile minęło czasu od momentu zgłoszenia reklamacji i wystąpienia problemu.

Najlepiej formułować pytania otwarte, aby klient miał szansę podać jak najwięcej szczegółów, które pomogą nam zweryfikować czy nie mamy do czynienia z próbą wyłudzania.

Mając do czynienia z konfliktową sytuacją, za każdym razem musimy dbać o dobry wizerunek salonu. Podczas rozmowy musi cechować nas opanowanie i wysoka kultura osobista. Jeśli w danym momencie nie jesteśmy w stanie podjąć jednoznacznej decyzji, prosimy klienta o dłuższą bądź krótszą chwilę przerwy, aby na spokojnie ułożyć w głowie dialog. Każdy klient to nowe doświadczenie, dzięki czemu czujemy się pewni siebie i asertywni w kwestii rozwiązywania problemów dotyczących reklamacji.

Krucha płytka paznokciowa w salonie stylizacji

Kruche paznokcie możemy, a nawet powinniśmy odpowiednio stylizować, aby wzmocnić płytkę i zabezpieczyć łożysko paznokcia, które znajduje się pod nią.

Jednym ze sposobów stylizacji kruchej płytki jest manicure japoński. To bardzo estetyczna, ale całkowicie naturalna stylizacja biorąc pod uwagę wygląd i składniki oraz sposób wykonania. Manicure japoński polega na wcieraniu dwóch past bogatych w keratynę, pyłek pszczeli, A, H, E, B5 oraz krzemionkę z Morza Japońskiego. Po aplikacji obu past, paznokcie stają się wygładzone, wyglądają zdrowo oraz pięknie błyszczą jak różowa perła. Jest to stylizacja dla Pań, które lubią naturalny wygląd swoich paznokci. Musimy jednak pamiętać, aby nie wykonywać manicure japońskiego bezpośrednio po ściąganiu żelu czy hybrydy oraz na bardzo cienkiej płytce, aby jej nie przegrzać i nie uszkodzić łożyska. Manicure japoński najlepiej wykonywać w serii 3-6 zabiegów co 2 tygodnie. Płytki nie malujemy już żadnymi lakierami, ponieważ nie będą one się trzymać błyszczącej powierzchni.

Kolejną pomocą w stylizacji paznokci kruchych jest system IBX. Jest to dwuczęściowy produkt, który penetrując płytkę od środka, tworzy wzmacniającą powłokę ochronną paznokci. System IBX stosuje się do naprawy uszkodzeń płytki, bruzd, pęknięć, rozdwajających się paznokci. Spaja uszkodzone obszary, po kilku zabiegach wypełnia bruzdy, a paznokcie stają się gładkie i lśniące. Innowacyjność systemu polega na tym, że może być stosowany w celu wzmocnienia naturalnych paznokci, ale również można go stosować pod stylizację żelową i hybrydową. Zabiegi wykonujemy nie częściej niż co 2-3 tygodnie, widząc poprawę zmniejszamy częstotliwość.

Fot. Karolina Bugajska

Kolejnym świetnym produktem do stylizacji kruchych paznokci są hybrydowe bazy witaminowe. Zastosowanie bazy witaminowej pozwala nam uzyskać wymarzony manicure dla naszej klientki. Baza witaminowa tworzy ochronną warstwę, która wzmacnia, zapobiega rozdwajaniu i łamliwości paznokci, a także zwiększa odporność na uszkodzenia mechaniczne. Produkt może być stosowany samodzielnie – bez topu, ponieważ po zmyciu warstwy dyspersji błyszczy, a także wraz z kolorem i topem jak klasyczna baza hybrydowa. Bazy witaminowe w swoim składzie zawierają keratynę, witaminę B5, biotynę, witaminę E, włókna nylonowe, które wypełniają płytkę paznokcia. Taką bazą możemy nadbudować krzywą C, a także przedłużyć paznokieć, ale nie więcej niż 3 mm, jeżeli chcemy żeby stylizacja była trwała.

Musimy pamiętać, że w przypadku stylizowania kruchych paznokci żelem, nie możemy obciążać ich nadmierną długością produktu. W tym przypadku bardzo ważna jest prawidłowa technika przedłużenia, aby paznokcie były mocne i trwałe.

Tropikalne kwiatki

Zdobienia kwiatowe, szczególnie latem są motywem, który klientki często wybierają na swoje paznokcie. Świetnie pasują do letnich, zwiewnych kwiatowych sukienek, kolorowych stylizacji i znakomicie się prezentują łączone z różnymi kolorami lakieru hybrydowego.

 

1. Na wcześniej przygotowanym i pomalowanym na biało paznokciu narysuj jasnym różem gwiazdkę, będzie ona pomocna przy tworzeniu pięciopłatkowego kwiatka.

2. Teraz można bez większej trudności stworzyć pięć płatków, umieszczając kolor między ramionami gwiazdki, delikatnie wyostrzonych na końcach i lekko zawiniętych. Utwardzamy.

3. Kolejny etap to zbudowanie kompozycji, w tym celu możemy domalować rożnego rodzaju liście, które pięknie urozmaicą zdobienie. Utwardzamy.

4. Nasycamy zewnętrzne części płatków ciemniejszym różem wymieszanym z rzadką bazą hybrydową w proporcji 1:1. Można użyć jednego koloru lub kilku, w zależności od tego, jaki efekt chcemy uzyskać. Użycie rzadkiej bazy do cieniowania sprawi, że zdobienie będzie można konturować przed położeniem topu, dzięki czemu nie budujemy grubości paznokci. Aby dopełnić kompozycję można namalować małe kwiatki w innym kolorze i rozmieścić je w różnych miejscach na paznokciu. Utwardzamy.

5. Rozświetlamy środkowe części płatków poprzez naniesienie odrobiny koloru białego wymieszanego z rzadką bazą, środek przyciemniamy. To samo robimy na liściach i małych kwiatkach. Utwardzamy.

6. Przy pomocy czarnego żelu i pędzelka z długim, cienkim włosiem wykonujemy kontur całego zdobienia. Utwardzamy. Następnie całość zabezpieczamy topem, delikatnie wyrównując powierzchnię paznokcia i utwardzamy.

7. Całość wzbogacamy o biały, delikatny kontur, który sprawi, że zdobienie wyda się lżejsze i jaśniejsze. Utwardzamy.

 

Agnieszka Ściepura

Instruktor Akademii Semilac

Poznań

Kolory lata – przegląd lakierów do paznokci

Lato to czas wypoczynku, zabawy i eksplozji kolorów, nic zatem dziwnego, że to właśnie o tej porze roku najczęściej eksperymentujemy z kolorowym manicure. Na jakie odcienie warto zwrócić uwagę w tym sezonie? Zobaczcie przegląd letnich kolekcji lakierów klasycznych i hybrydowych od profesjonalnych firm paznokciowych dostępnych na rynku Polskim!

 

 

 

 

Jak wzmocnić naturalną płytkę paznokcia?

Zastanawiasz się, jaki zabieg zastosować w przypadku osłabionych i łamliwych paznokci? Czy na rynku dostępne są produkty naprawcze, które skutecznie wzmocnią płytkę paznokcia? Nasza redakcja podpowiada. Dostępny jest 3-stopniowy zabieg opracowany przez polską markę Yokaba. Kuracja nazywa się Bye Bye Repair System i powstała z myślą o stylistkach i stylistach paznokci.  Przeczytaj nasz artykuł, aby dowiedzieć się dlaczego warto wprowadzić zabieg u siebie w salonie kosmetycznym.

Sposób na miękkie i łamliwe paznokcie

Twoje Klientki chciałyby regularnie stosować manicure hybrydowy, ale widzisz, że ich płytka wyraźnie potrzebuje regeneracji i wzmocnienia. Co zaproponować w takiej sytuacji? Zabieg z użyciem profesjonalnych produktów o odpowiednim składzie. Krzemionka to wartościowa substancja mineralna znana ze swoich dobroczynnych właściwości na kondycję skóry czy włosów, ale także paznokci. Zmniejsza ich łamliwość oraz kruchość. Ogólnie rola krzemu w organizmie człowieka jest bardzo ważna, buduje tkankę łączną, ściany naczyń krwionośnych, ścięgna, skórę, cały układ kostno-stawowy. Chroni także organizm przed wczesnym starzeniem się. Nic więc dziwnego, że określany jest mianem pierwiastka życia.

Produkty, które posiadają w swoim składzie krzemionkę zmniejszają ich miękkości oraz kruchość, działają budująco na paznokcie. Preparat BYE 1 zawarty w całym systemie BYE BYE Repair System marki Yokaba zawiera wspomnianą krzemionkę, tak bardzo kluczową dla prawidłowej kondycji paznokci. Aplikując BYE 1 intensywnie odżywisz grzbietową warstwę płytki paznokcia, wygładzisz ją, ale także zapobiegniesz rozdwajaniu. Również ciekawym składnikiem jest SENKYUNOLID obecny w ekstrakcie z selera. Naturalne składniki głęboko wnikają w strukturę płytki, dzięki czemu paznokcie rosną mocniejsze. Co ważne, odżywiają macierz paznokcia, unerwioną część ukrytą pod wałem paznokciowym, czyli miejsce, z którego wyrasta paznokieć.

Podejmując kolejny krok, czyli aplikując preparat BYE 2 stworzysz tzw. barierę ochronną przed utratą wody oraz składników aktywnych zaaplikowanych w produkcie Bye 1. Jest to bardzo ważny produkt wspierający działanie BYE 1. Na końcu zabiegu, dla pięknego wykończenia i nadania połysku zaaplikuj odżywkę Orgin Conditioner. Wszystkie produkty znajdziesz w gotowym zestawie BYE BYE Repair System. Wzmocnisz paznokcie swojej klientki już od pierwszego zabiegu. Zalecana jest regularność w stosowaniu. Już po 4 tygodniach (stosowania 1 raz w tyg.) zauważa się przyrost grubości płytki odrastającego paznokcia.

Zabieg wzmacniający płytkę paznokcia w salonie kosmetycznym

Manicure hybrydowy to najczęściej wybierany sposób stylizacji paznokci. Służy przez długi okres czasu, aż do momentu wyraźnych odrostów. Jest uwielbiany na tyle, że po zdjęciu hybrydy na jednej wizycie wykonywany jest kolejny. Klientki przyzwyczajone do pięknego manicure hybrydowego nie koniecznie chciałyby z niego rezygnować, nawet w momencie osłabionym paznokci. Rekomendacja tzw. ‘odpoczynku od hybrydy’, bez podjęcia żadnych kroków i zabiegów naprawczych nie poprawi kondycji płytki. Dlatego w takiej sytuacji warto zastosować kurację, która będzie zarówno skuteczna, jak i w szybki sposób pozwoli powrócić klientce do wykonania manicure hybrydowego.

Stylistki najczęściej spotykają się z manicure japońskim celem wzmocnienia płytki. W tym przypadku jednak często należy odczekać, aż pół roku do zrostu płytki paznokciowej. Jest to długi okres czasu zanim wykonasz u klientki manicure hybrydowy. Oczywiście czas regeneracji zależy także od samej kondycji paznokci w momencie startu kuracji. Natomiast, jako alternatywę zespół polskich specjalistów opracował formułę, która pozwala na wykonanie manicure w krótszym czasie.

  • Bye Bye Repair System to specjalnie opracowany 3-stopniowy zabieg. Zdecydowaliśmy się na jego wdrożenie, ponieważ brakowało takiego typu produktu na rynku, który byłby zgodny z oczekiwaniami stylistów, z którymi współpracujemy na co dzień. Styliści poszukują skutecznych i bezpiecznych rozwiązań. Oprócz tego, jako technolog opracowując nową formułę biorę pod uwagę także filozofię marki oraz spójność z całym asortymentem Yokaba. Nasze produkty są odpowiednie dla osób, które kierują się w życiu zasadą weganizmu oraz zwracają uwagę na produkcję produktów minimalizujących zanieczyszczenie naszej zielonej planety, przez mniejsze zużycie plastiku czy sposób pakowania – komentuje Katarzyna Stułka, główny technolog Yokaba.

Rozwój salonu kosmetycznego

Prowadzenie salonu kosmetycznego wymaga nie tylko znajomości branży pod kątem trendów, ale także wyczucia, co warto wprowadzić nowego, tak aby poczynić kolejny krok w rozwoju salonu. Poszerzanie oferty jest naturalną koleją rzeczy, zwłaszcza wraz z upływem miesięcy czy lat prowadzenia salonu kosmetycznego. Z pewnością nieraz kierujesz się zarówno ceną rynkową, ale także swoją intuicją, czym zaskarbić serca swoich klientek. Biznes nie lubi stagnacji, dlatego bardzo dobrze, że myślisz o poszerzaniu oferty. Zmieniasz swój styl prowadzenia salonu, udoskonalasz go, dbasz, aby klientki czuły się w nim jak u siebie. Wkładasz dużo pasji w to co robisz, dlatego produkty, które wybierasz również powinny pochodzić od tych, którzy znają rynek od podszewki i testują dla Ciebie nowości i opracowują autorskie formuły.

Magnolie

1. Malujemy paznokcie białą i różową hybrydą, utwardzamy. Na białej części malujemy marmurek czarnym paint gelem i utwardzamy.

2. Pokrywamy topem matowym. Utwardzamy. Żelem w kolorze różowego złota malujemy obwódkę marmurka, utwardzamy.

3. Białą pastą i odrobiną różowego żelu dodajemy kwiatki. Utwardzamy.

4. Malujemy gałązki i liski w kolorze różowego złota, utwardzamy. Białym żelem 3d tworzymy wypukle elementy i utwardzamy. Zdobienie jest gotowe.

Tajniki zdobienia Zhostovo

W zdobieniu paznokci ciągle poszukujemy nowych inspiracji. Czerpiemy je z otoczenia, przyrody, inspirują nas klasyczne wzory, jak i zupełnie niesamowite, pobudzone wyobraźnią tzw. kosmiczne motywy. Bardzo wiele osób zachwyca manufaktura starego typu, z ręcznie malowanymi dekoracjami. Technika wykorzystywana dawniej do malowania porcelany czy emalii, dziś wykorzystywana jest w zdobieniu paznokci. Mowa jest o stylu ZHOSTOVO w całości malowanym techniką maźnięć.

Co jest najważniejsze w technice ZHOSTOWO?

W technice ZHOSTOVO najistotniejsze jest nauczenie się poprawnej techniki maźnięcia. Aby ją dobrze wykonać bardzo ważny jest odpowiedni dobór produktów. Wykorzystywany do zdobień ZHOSTOVO produkt musi być bardzo dobrze napigmentowany i posiadać odpowiednią konsystencję. Istotne jest to, aby wykonywane maźnięcia płynnie przechodziły z barwy jasnej w ciemną, nie powinno być widać przy tym absolutnie żadnych smug. Taki efekt możliwy jest tylko przy użyciu bardzo małej ilości produktu oraz odpowiednim dociśnięciu pędzla. Polecam stosowanie pigmentów lub mocno napigmentowanych Paint Geli.

O czym warto pamiętać tworząc zdobienia ZHOSTOWO?

W tworzeniu zdobień ZHOSTOVO warto pamiętać o poprawnym budowaniu kompozycji oraz różnicowaniu natężenia światła i eksponowaniu jego kontrastów.  W tym stylu odpowiednią budowę posiada każdy kwiat, pączek, liść, łodyga itd… Bardzo ważny jest schemat i szkic zdobienia, a przede wszystkim –  proporcje. Do malowania potrzebne są dobre pędzle. Ich włosie powinno być miękkie i sprężyste o kształcie płaskim lub okrągłym, ważne by miał równy, wyciągnięty czubek, a włosie nie otwierało się podczas pracy. Należy zwrócić uwagę, aby powierzchnia na której malujemy była równa i matowa (możliwe gładka). Osobiście do malowania preferuję podkład w ciemnym kolorze.

Zdobienie ZHOSTOVO krok po kroku

1. Na przygotowanym tle, kolorem ciemnofioletowym (pigment fiolet + czarny + top mat) malujemy górną część kielicha na środku paznokcia .
2. Pędzelkiem w kształcie „koci język” na mokrym elemencie tworzymy maźnięcia w pastelowo fioletowym kolorze (fioletowy pigment + biały pigment + top mat) imitujące płatki kwiatka.
3. Jaśniejszym fioletem (fioletowy pigment + biały pigment + top mat) malujemy dolną część kielicha.
4. Podobnie jak wcześniej, na mokrej plamie dolnej części kielicha wykonujemy maźnięcia pastelowym fioletem, tworząc różne odcienie fioletu na płatkach.


5. Ciemnym fioletem (fioletowy pigment + top mat) malujemy tło dla kolejnych płatków kwiatka.
6. Techniką “mokre na mokre” malujemy dolne płatki kwiatka, pamiętając o zmianie tonu koloru pastelowego (płatki z przodu są jaśniejsze – płatki z tyłu ciemniejsze).
7. Kolorem czerwono-pomarańczowym (czerwony pigment + żółty pigment + top mat) malujemy płatki kolejnego kwiatka. Nie może on być za duży, powinien stanowić element drugorzędny kompozycji.
8. Pastelowym, jasnożółtym kolorem (pigment żółty + biały pigment) robimy maźnięcia tworząc płatki kwiatka o różnej tonacji. Żółtym kolorem dodajemy kropki, tworzące pączek.


9. Zielonym kolorem (zielony pigment + żółty pigment + czarny pigment + top mat) malujemy plamki w kształcie listków.
10. Na mokrych częściach tworzymy jasne maźnięcia listków pastelowo żółtym kolorem.
11. Całość utwardzamy i wybieramy elementy, które obrysowujemy cienką, białą linią. Utwardzamy.

ZHOSTOVO to styl ponadczasowy zawsze modny, który po wyćwiczeniu staje się bardzo szybkim i wdzięcznym zdobieniem.

Wady i zalety produktów do zdobień

Produkty do nail art, które chwili obecnej dostępne są na rynku dają nam nieograniczone możliwości. Ornamenty, ultracienkie linie, kwiaty 3d, one stroke, to wszystko dzięki paint gel’om, pastom nail art., farbom akrylowym nie stanowi żadnego problemu. Jednak, aby móc wykrzesać 100% możliwości produktu należy znać jego właściwości. W poniższym artykule postaram się przybliżyć Wam wady i zalety najbardziej popularnych produktów do nail art’u.

LAKIERY HYBRYDOWE

Zalety:

• ogromna paleta kolorystyczna, która wraz z możliwością miksowania kolorów daje nam nieograniczone możliwości;

• uniwersalność – produkty te możemy wykorzystać do nail art’u, pokrycia naturalnych paznokci czy stylizacji akrylowych/żelowych;

• dzięki samopoziomującym właściwościom produktu z powodzeniem możemy wypełnić nim nawet duże elementy bez obawy o powstanie „gór i dolin”;

• lakiery hybrydowe nie wysychają na powietrzu, dlatego też mamy bardzo długi czas na stworzenie zdobienia bez obawy o zmianę konsystencji produktu;

Wady:

• ze względu na samopoziomujące właściwości hybryd, produkt ten nie sprawdzi się przy tworzeniu cienkich linii o wyraźnych granicach.


PAINT GEL

Zalety:

• ze względu na swoją konsystencje painty idealnie „trzymają” kontury cienkich linii, dlatego są idealne do ornamentów i zdobień geometrycznych;

• dzięki intensywnym pigmentom i konsystencji „trzymającej” linie, painty są niezwykle „precyzyjne”, a wykonanie cienkiego konturu nie jest problemem;

• z powodzenie możemy mieszać je z lakierami hybrydowymi, uzyskamy dzięki temu nowe kolory i konsystencje;

• podobnie jak hybrydy, nie wysychają na powietrzu, dzięki temu mamy naprawdę sporo czasu na dopracowanie zdobienia.

Wady:

• w porównaniu z lakierami hybrydowymi gama kolorystyczna paint geli jest dość uboga.


PASTY

Zalety:

• dzięki swojej gęstej, puszystej konsystencji, idealnie się sprawdzą w technikach one stroke, zhostowo czy portretach;

• bardzo wysoka pigmentacja;

• możliwość mieszania past między sobą, a także z paint gel’ami czy hybrydami w celu tworzenia nowych barw.

Wady:

• w porównaniu z lakierami hybrydowymi gama kolorystyczna past jest dość uboga.


FARBY AKRYLOWE

Zalety:

• nie wymagają zastosowania światła UV;

• dobierając odpowiednie proporcje między farbką a wodą, możemy tworzyć dowolną konsystencję i stopień krycia produktu;

• możliwość tworzenia nowych odcieni;

• bogata gama kolorystyczna.

Wady:

• farby akrylowe wysychają na powietrzu, dlatego też musimy pracować szybko i pamiętać o odpowiedniej proporcji między farbą a wodą;

• dobór proporcji między farbką a wodą może stanowić problem dla mniej doświadczonych stylistów.


AKRYL

Zalety:

• możliwość stworzenia elementów 3d takich jak kwiaty, pikowania, postacie fantazy, których nie uzyskamy żadnymi innymi produktami;

• akryl daje nam nieograniczone możliwości cieniowania, a ciekawostką jest, że wiele lat temu to akrylem tworzone było pierwsze ombre;

• płynna kulka idealna do cieniowania czy ścisła do tworzenia płatków kwiatów? To Ty decydujesz jaką kulkę chcesz stworzyć i potrzebujesz do uzyskania oczekiwanego efektu.

Wady:

• dość szybki czas schnięcia masy narzuca nam intensywne tempo pracy;

• dobór odpowiedniej proporcji między pudrem a liquidem może być problemem dla osób początkujących.

BARS – terapia szczęścia

BARS® został zatwierdzony i otrzymał Certyfikat Terapii Manualnych Ciała przyznawany w Stanach Zjednoczonych (National Certification Board for Therapeutic Massage and Bodywork). Jest to sesja delikatnego głaskania, uciskania lub dotykania określonych miejsc na ciele człowieka i pobudzenia energetycznego 32 punktów na głowie, które odpowiadają za różne aspekty naszego funkcjonowania w tej rzeczywistości. Dla przykładu, są to punkty dotyczące: pieniędzy, własnego potencjału, nastroju, zdrowia, procesu starzenia się, seksualności, kontroli, wdzięczności i spokoju. Nazywa się je barsami (z ang. pręt), ponieważ są one liniami energetycznymi, które przebiegają z jednej strony głowy na drugą.

Trzymając palce na punktach BARS® uwalniamy nagromadzone myśli, nastawienia, uczucia, emocje i oceny, które każdy z nas kumuluje w sobie. Specjaliści neurobiologii zarejestrowali zmiany w falach mózgowych, które przechodzą ze stanu beta do alpha w ciągu sesji trwającej półtorej godziny. Bez wysiłku osiągamy stan umysłu, w którym jedynie sporadycznie znajdujemy się podczas sesji głębokiej medytacji. Uczucie, które temu towarzyszy jest trudne do opisania. Można jedynie powiedzieć, że człowiek wstaje rano o wiele lżejszy.

Sesja BARS® jest bezingerencyjnym rozładowaniem nagromadzonych podświadomie napięć. Dzięki niej wzrasta nasz wewnętrzny spokój, stajemy się mniej reaktywni w sytuacjach, którym do tej pory towarzyszył niekontrolowany wybuch emocji. Terapia szczęścia w wielu przypadkach leczy ze stanów głębokiej depresji, nadpobudliwości, przewlekłego stresu, uzależnień oraz w znacznym stopniu pobudza kreatywność.

Odczuwalne efekty są widoczne po 3-4 tygodniach od pierwszej sesji. To właśnie ten czas, kiedy osoba poddająca się BARS® zyskuje dostęp do większych pokładów własnej świadomości. Dodatkowo, warto podkreślić, że owa sesja polecana jest ludziom, którzy żyją w permanentnym stresie i wiecznym napięciu, są znerwicowani, zmagają się ze stanami depresyjnymi, chorują na epilepsję oraz tym, którzy niebawem staną przed ważnymi wydarzeniami życiowymi, takimi jak egzaminy czy poród. W przypadku dzieci sesja trwa około 45 minut, a jedynym przeciwwskazaniem do stosowania terapii Access Conscioucness® jest niechęć jej przyjęcia.

Integracja sensoryczna dzieci

  1. Czym jest integracja sensoryczna?
    Jest to prawidłowa organizacja bodźców (wrażeń sensorycznych), które napływają przez receptory. Oznacza to rozpoznawanie przez mózg informacji napływających do niego ze zmysłów, takich jak: równowaga, słuch, wzrok, dotyk i czucie ruchu oraz segregowanie ich, interpretowanie i integrowanie z odpowiednimi, wcześniejszymi doświadczeniami. Mózg wytwarza właściwą reakcję, zwaną adaptacyjną. Nie jest ona niczym innym niż efektywnym reagowaniem na wymogi otoczenia.

Kiedy rozpoczyna się integracja sensoryczna?
Rozpoczyna się ona wcześnie, bo już w okresie płodowym i trwa do około 7 roku życia.

Czym jest zaburzona integracja sensoryczna?
Zaburzona integracja sensoryczna to taka, która przejawia się dysfunkcjami. Są one wynikiem niewłaściwego organizowania bodźców zmysłowych przez układ nerwowy. Nie są one jednak związane z uszkodzeniem narządów zmysłów (np. krótkowzroczność/dalekowzroczność czy niedosłuch). Zaburzenia integracji sensorycznej dotyczą nieprawidłowości, które związane są z przetwarzaniem bodźców sensorycznych i występują w obrębie 6 systemów.
Jest to system: smakowy, wzrokowy, węchowy, słuchowy, przedsionkowy oraz czuciowy.

Jakie są objawy zaburzonej integracji sensorycznej?
Objawy zaburzonej integracji sensorycznej mogą się uwidaczniać poprzez:

  • nadwrażliwość na bodźce,
  • znacznie obniżoną reakcję na bodźce,
  • znacznie obniżony poziom koordynacji ruchowej,
  • nieprawidłowy poziom aktywności ruchowej,
  • opóźniony rozwój mowy,
  • złe tolerowanie wykonywania przy dziecku czynności higienicznych i pielęgnacyjnych, np. obcinanie włosów, paznokci lub smarowanie kremem i czesanie,
  • brak równowagi, częste potykanie się,
  • niepokój, płaczliwość i problemy z zasypianiem,
  • mylenie prawej strony z lewą,
  • brak dominacji jednej z rąk,
  • uczucie zagubienia i dezorientacji w nowym miejscu,
  • trudności związane z czytaniem i pisaniem,
  • trudności związane z rysowaniem po śladzie, kalkowaniem itp.,
  • nadmierna upartość,
  • kłopoty w koncentracji, ciągłe rozproszenie,
  • nadpobudliwość,
  • problemy z nauką,
  • zaniżenie samooceny,
  • kłopoty z dobrą organizacją,
  • kłopoty z zachowaniem.

Które z objawów zaburzenia integracji sensorycznej występują najczęściej?
Wśród najczęściej występujących objawów zaburzenia integracji sensorycznej możemy wyróżnić nadwrażliwość oralną, która powiązana jest z okolicami buzi; nadwrażliwość dotykową, związaną z nadmierną reakcją na bodźce; trudności związane z planowaniem i wykonywaniem czynności ruchowych oraz lęk przed nagłą zmianą pozycji, w której ma znajdować się ciało.

Trendy w paznokciach ślubnych 2022

Dla każdej kobiety ślub to wielkie wydarzenie, które często planuje miesiącami, by wszystko było dopięte na tzw. „ostatni guzik”. Suknia ślubna przeważnie wybierana jest w pierwszej kolejności, później sala, orkiestra, fryzjer, wizażystka oraz ślubny manicure i pedicure. Terminy na ślubną stylizację paznokci rezerwowane są często z półrocznym wyprzedzeniem, a nawet jeszcze szybciej. Tylko po to, by to właśnie ulubiona stylistka zadbała o detale na paznokciach w tak ważny dzień.

Jeśli chodzi o ślubne trendy to w gustach naszych klientek nie zmieniło się zbyt wiele, ale branża beauty bardzo prężnie się rozwija i co roku wprowadza nowinki, które kuszą przyszłe panny młode. Social media, takie jak Instagram, Facebook czy Pinterest, są wprost przepełnione ślubnymi inspiracjami. Jednak jak odpowiednio dobrać tę jedyną, wyjątkową stylizację? To właśnie stylista paznokci musi pomóc wybrać opcję idealną dla swojej klientki, doradzić w kwestii długości, kształtu, koloru oraz ewentualnego zdobienia. Jest wiele aspektów, na które musimy zwrócić w tym momencie uwagę.

Planując ślubne paznokcie zaczynamy od wyboru koloru. Sugerujemy się w tym przypadku dodatkami np. kolorystką bukietu, bądź samą sukienką. Bardzo często przyszłe panny młode stawiają na subtelność, delikatność i minimalizm, by paznokcie nie były zbyt krzykliwym dodatkiem.

W rankingu najczęściej wybieranych stylizacji niezmiennie króluje french, który jest ponadczasowy. Ostatnio daje się zauważyć, że popularne stały się „krótkie kwadraty” z zatopioną drobinką w strefie skórek, a do tego paznokcie u stóp zachowujące taką samą stylistykę.

Z mody nie wyjdzie jeszcze przez długi czas babyboomer, zdarza się z dodatkiem koronki inspirowanej fragmentem sukienki bądź z ornamentem.

Do trendów ślubnych dołączyły mleczne paznokcie, które cieszą się w tym roku dużym zainteresowaniem. Sama osobiście wykonałam wiele takich paznokci z dodatkiem kamieni.

Nie zapominajmy jednak, że wśród panien młodych są fanki bardziej wyrazistych stylizacji. Proponuję w takich przypadkach motywy kwiatowe. Delikatne i zwiewne wykonane akwarelą lub akcenty kwiatowe korespondujące z wiązanką ślubną – usytuowane na wybranych paznokciach. W tym roku koniecznie z połyskującymi elementami znajdującymi się w okolicach skórek.

Jako stylistki paznokci musimy stanąć na wysokości zadania i pomóc sprawić, aby dzień ślubu był dla naszych klientek idealny. Podczas usługi starajmy się, by klientka czuła się wyjątkowo. Niech przyszła panna młoda ma poczucie, że nawet najdrobniejsze szczegóły jej wyglądu są perfekcyjnie dopracowane.

Jak wykonać perfekcyjne zdjęcie paznokci?

Fotografia jest nieodłącznym elementem branży beauty, stanowi Twoją wizytówkę oraz idealną reklamę. O ile samo cyknięcie fotki nie jest czymś arcytrudnym, to wiedza jak to zrobić sprawia niektórym już mały kłopot. Możesz wykonać przepiękną stylizację, ale koncertowo ją zepsuć właśnie zdjęciem. Na moich szkoleniach od kilku lat na dobre zagościły lekcje nie tylko fotografii, ale marketingu w social mediach. Niejednokrotnie słyszałam: „Monia, to Ty zrób zdjęcie, ja nie umiem” i tu zatrzymam się na dłużej. Fotografowanie to nie umiejętność a wiedza, to nie talent a znajomość kilku zasad i ich przestrzegania.

Co to jest fotografia?

W wielkim skrócie, to rejestracja rzeczywistości przy pomocy światła. Jest uchwyceniem szczegółów i umiejętnym ich wyeksponowaniem, dzięki odpowiednio dobranej oprawie świetlnej. Musimy pamiętać, że bez światła nie ma zdjęcia! Jakie powinno być? Jak najbardziej naturalne, takie by nie przekłamywało kolorów, czyli od 5500-6500 K i 1055-1521 lm. Warto światłem się trochę pobawić, ustawiać go z różnych kierunków, zainwestować w dwa źródła światła, możesz wygospodarować sobie malutki kącik i w nim zrobić miejsce do zdjęć, ustawić światło na stałe. Polecam bardzo proste ćwiczenie: połóż 2-3 tipsy, weź telefon do ręki, a drugą ręką ustawiaj światło, obserwuj jak wpływa ono na fotografowany obiekt, zrób kilka testowych zdjęć, szybko zobaczysz różnicę.

Kiedy już zaprzyjaźnisz się ze światłem kolejnym ważnym aspektem jest tło, które tak naprawdę gra obok światła najważniejszą rolę i decyduje o ogólnym wrażeniu. Znajomość koła barw bardzo Ci się przyda nie tylko podczas zdobienia paznokci, ale i tutaj. O czym musisz pamiętać? Aparat „nie lubi” połysku, co widać na zdj. 1, dlatego wybieraj matowe, satynowe tło. Kolorystyka tła powinna być spójna z całością, np. na zdj. 2 kiepsko będzie wyglądał mistrzowski french na białym tle, tak jak czerwone paznokcie na tle czerwonej sukienki. Dobieraj neutralne, ale spójne z paznokciami tło. Jeżeli chcesz ożywić lekko swoją pracę, możesz wówczas wybrać kolor kontrastowy tła (zdj. 3). To samo tyczy się aranżacji tła, jeżeli wykonałaś paznokcie z kwiatowym zdobieniem, to zrezygnuj z wzorzystej, kwiatowej oprawy (zdj. 4 i 5). Możesz pobawić się w ustawienie dodatkowych przedmiotów do zdjęcia, ale pamiętaj o zachowaniu tonacji kolorystycznej, aby wszystko było spójne i harmonijne.

Oprócz samego tła ważna jest fotografowana dłoń (inna kwestia jest w przypadku wzornika). Dłoń ma być czysta, bez pyłu po piłowaniu (zwłaszcza pod paznokciem) czy pozostałości brokatu przy skórkach, bo akurat klientka chciała efekt lustra czy inny połyskujący Nail Art. Kolejna rzecz skórki i na nich ZERO oliwki czy wszelakiej połyskującej tłustej otoczki – nie ma nic gorszego niż skórki ociekające oliwką. Aparat „nie lubi” połysku, światło odbija się od takich powierzchni i ostrość automatycznie się gubi. Możesz wylać na klientkę nawet 2 litry oliwki, ale po wykonaniu zdjęcia. Jeżeli chcesz by skóra wyglądała idealnie, to poproś klientkę o umycie dłoni, a następnie przemyj skórki cleanerem z oliwką. W przypadku braku wspomnianego produktu daj 3-4 krople oliwki na wacik, a następnie nasącz wacik cleanerem. Uzyskasz w ten sposób wygląd zdrowych skórek, które pięknie będą prezentowały się na zdjęciu.

A co z rozmytym tłem? Możesz je rozmyć w aplikacji lub po prostu oddalić od tła paznokcie i ostrość nastawić na dłoń lub po prostu zbliżyć obiektyw do dłoni, autofokus sam ustawi odpowiednio ostrość.

Pozycja dłoni, to kolejny ważny element Twojego zdjęcia – pierwsza i na pewno już Tobie znana zasada, to „luźno ręka”! Tak, w fotografii nie ma nic gorszego niż napięte jak struna palce lub rozsunięte na boki jak u kurki kokoszki. O ile tipsy czy wzornik możesz ułożyć dowolnie jak tylko fantazja podpowiada, to z dłonią już nie idzie tak łatwo. Jeżeli ciężko jest ustawić dłoń opartą na łokciu, to poproś Panią o położenie jej luźno na stoliku, dużo łatwiej będzie Ci ustawić aparat i tym samym unikniesz drżącej ręki. W internecie znajdziesz mnóstwo grafik ukazujących ułożenie dłoni do zdjęcia, warto poszperać i trochę się zainspirować. Jeżeli klientka ma trzymać jakiś przedmiot w dłoni, niech to będzie trzymanie, a nie ściskanie.

Jak nie układać tipsów idealnie pokazuje zdj.7.

Kiedy już okiełznasz swoją klientkę/modelkę możesz zadbać o kompozycję zdjęcia, to dzięki niej jest ono atrakcyjne i przyciąga uwagę. Ta uwaga skupia się właśnie w mocnym punkcie lub punktach. Jak je wyznaczyć ? Jest kilka zasad, którymi kierujemy się fotografując obiekt. Skupię się na tych najbardziej przydatnych w fotografii paznokci:

Zasada trójpodziału. Podziel zdjęcie na równe części 2 liniami pionowymi i 2 poziomymi, miejsca przecięcia się tych linii to MOCNE punkty, w których powinien znajdować się fotografowany przedmiot. Może zahaczać on o 2 jak i 3 czy 4 punkty.

Podział centralny. Podziel zdjęcie na pół 1 linią pionową i 1 poziomą – otrzymasz 1 mocny punkt. To jest to miejsce, w którym powinien znajdować się Twój obiekt, czyli na samym środku.

Podział po przekątnej. Podobnie jak przy podziale centralnym, ale tym razem prowadzisz linie o przekątnej.

Złoty trójkąt. Polega na podziale prostokątnego kadru przekątną i poprowadzeniu od niej dwóch prostych prostopadłych do pozostałych wierzchołków. Mocne punkty są tam, gdzie małe odcinki są styczne do przekątnej.

Już wiesz jak robić zdjęcia, nie pozostaje Ci nic innego jak szybciutko wziąć telefon do ręki i działać, Otóż STOP! Zanim zaczniesz strzelać piękne fotki weź pod uwagę kilka cennych rad:
• ustawiaj telefon równolegle do fotografowanej powierzchni, zbyt ostry kąt może spowodować zniekształcenie paznokci, pogrubienie lub poszerzenie, może dojść do sytuacji, gdzie zdjęcie będzie bardzo atrakcyjne dla oka, ale połowa zdobienia niestety nie będzie widoczna – przykład zdj. 6. Zdj. 4 ma poprawną kompozycję, ale niestety kąt obiektywu do powierzchni fotografowanej jest niepoprawny i dlatego mamy wrażenie, że fotografia lekko się przechyla, zamiast skupiać się na zdobieniu „szukamy” równowagi;
• nie używaj zoom’u (zawsze możesz po wykonaniu zdjęcia wykadrować go – efekt będzie identyczny), jeżeli już bardzo chcesz, to musisz ustabilizować telefon – zoom nienawidzi żadnych drgań, ani jednego drgania. Robiąc zdjęcie z ręki niestety nie unikniesz tego, potrzebna będzie stabilizacja;
• rób zdjęcie z zapasem, tak by mieć z czego wyciąć i wykadrować, nie ustawiaj za blisko telefonu, oddal go o kilka centymetrów;
• światło ustawiaj zawsze przed obiektywem w kolejności: modelka, światło, obiektyw;
• telefony ostrzą obraz automatycznie, ale potrzebują chwili, dlatego nie cykaj fotek od razu jak szalona. Poczekaj aż aparat wyostrzy widok i dopiero wtedy zrób 2-3 zdjęcia. Zawsze będziesz miała z czego wybrać;
• zdjęcia typu „flat lay” absolutnie wymagają stabilizacji;
• tłem może być wszystko, zaczynając od tła fotograficznego czy kolorowego papieru, aż po spinkę do włosów czy zabawkę syna, np. samochodzik. Nie wyrzucaj drobnych przedmiotów, to one zazwyczaj dodają smaczku zdjęciom, czasami stanowią inspirację na konkretny Nail Art;
Jeżeli chcesz więcej, chcesz wyróżniać się spośród całej masy zdjęć na IG czy fb, chcesz robić profesjonalne zdjęcia, to zostań ze mną jeszcze chwilę.

Gadżety – tak określam dodatkowy sprzęt, dzięki któremu robienie zdjęć staje się niesamowitą frajdą i przyjemnością!

• Obiektyw makro w formie nakładki na telefon pozwoli Ci na idealne zbliżenie, np. skórek czy brokatu połyskującego w lakierze.

• Statyw pozwoli Ci na stabilizację obrazu i idealne wyostrzenie fotografowanego obiektu.

• Pilot widoczny na zdjęciu obok nie jest niezbędny, ale przydaje się podczas fotografowania ze statywu, pamiątkowego zdjęcia z kursantką czy sesji, w której fotografujesz swoje dłonie gdzie byłaś swoją osobistą modelką – klientką.

• Softbox, dodatkowe oświetlenie, które daje Ci światło miękkie i rozproszone, doświetla obiekt i redukuje cienie na zdjęciach. Ustawienie takich softboxów jest łatwe, są regulowane z wysokości i kąta nachylenia, lekkie, dzięki czemu można je łatwo i szybko przestawić.

PERFEKCYJNE ZDJĘCIE

Jak widzisz fotografowanie nie jest takie trudne, wymaga tylko kilku ćwiczeń. Potraktuj to jako dobrą zabawę, a zobaczysz, że Ci się spodoba. Życzę Ci mnóstwa dobrego światła i idealnej stabilizacji.

Mleczne ombre na paznokciach

Będąc w branży od prawie 11 lat, śledzę na bieżąco wszystkie nowości i trendy. Co sezon pojawiają się nowe trendy. Zarówno techniczne, jak i artystyczne. Ostatnim hitem Nail Artu, który wpadł mi w oko, to ombre z lekko rozmytym wykończeniem. To zainspirowało mnie do stworzenia właśnie tej stylizacji.

Mleczne ombre (myślę, że to idealna nazwa dla tej techniki!) tworzy się przy użyciu klasycznych produktów – hybryd, żeli, past. Z jedną różnicą – wykańczamy ombre mleczną, półtransparetną warstwą. Jej ulokowanie można dowolnie interpretować, przez całą powierzchnie paznokcia, co daje zamglone, mniej intensywne zabarwienie. W jego centralnej części, co powoduje ombre zbudowane z 3 kolorów, podstawowy-mleczny-podstawowy lub w taki sposób jak ja. Dzięki temu możemy stworzyć tysiące lub nawet miliony połączeń kolorystycznych z różnie nasyconym efektem końcowym.

Jakiego produktu najlepiej użyć do stworzenia mlecznego ombre? Myślę, że najlepiej sprawdzi się tutaj biała baza budująca z kryciem na poziomie ok. 70%. Będzie odpowiednio nasycona, dla stworzenia kolejnego koloru w naszej stylizacji oraz idealnie transparentna, dla ułatwienia pracy bez odcięć i niechcianych plam.

Jak więc wykonać ombre z absolutnie najgorętszym wykończeniem tego sezonu?

Poza dobrze dobranymi kolorami, liczy się przede wszystkim technika oraz produkty, jakich używa się do jego wykonania. Najważniejsza jest pigmentacja produktu. W przeciwieństwie do tworzenia ombre przy użyciu gąbki, tutaj potrzebne jest różne napigmentowanie. Oczywiście, można używać klasycznie gąbki, jednak przy mocno nasyconych kolorach dla uzyskania mleczno-rozbielonego centrum paznokcia, ilość białej bazy będzie musiała być znacznie większa dla przykrycia mocnego gradientu – co negatywnie wpłynie na końcową estetykę i architekturę paznokcia. Dlatego polecam użycie półtransparentnych produktów w miejscu, gdzie zamierzamy stworzyć przejście na mleczną część. Będzie łatwiej uzyskać płynność i czystość gradientu, nawet przy minimalnej ilości białej bazy.

Przyjęłam technikę tworzenia nasycenia warstwowo. Zaczynając od półtransparentnego – u mnie kolor błękitny został wymieszany z topem, przechodząc przy kolejnej warstwie pod same skórki, gotowym produktem bez jego rozcieńczania. Każdą z warstw rozciągałam pionowymi pociągnięciami w środek paznokcia długim pędzelkiem tak, by przejście było najbardziej płynne. To dało mi gwarancję, że niezależnie od ilości białej bazy, uzyskam łagodny gradient bez prześwitów i plam z niebieskiego na mleczny. Dodatkowo dla ułatwienia możemy stworzyć babyboomer, dosyć wysoko cieniując gąbką. Dzięki temu bez trudu uzyskamy krycie półtransparetną bazą w okolicach wolnego brzegu paznokcia. Mleczną bazę nałożyłam ok. 1mm od skórek, pokrywając równomiernie całą powierzchnię paznokcia, następnie nie utwardzając dodałam odrobinę produktu w centralnej części paznokcia. Przy pomocy cienkiego pędzelka poprawiłam ułożenie produktu, kontrolując jego architekturę oraz nasycenie w miejscach najważniejszych (przejście pomiędzy kolorem niebieskim i bazą). Całość pokryłam matowym topem.

Jak przedłużyć trwałość manicure hybrydowego?

Manicure hybrydowy to z pewnością jedna z najbardziej popularnych usług wykonywanych w gabinetach stylizacji paznokci. Z pozoru banalna usługa potrafi spędzić sen z powiek wielu stylistkom paznokci. Odchodzenie materiału hybrydowego to z pewnością jeden z najczęściej spotykanych problemów. Czy zawsze wynika on z nieodpowiedniej techniki pracy? W jaki sposób możemy wyeliminować błędy?

Jednym z podstawowych błędów, który  jest przyczyną liftowania masy, jest niedostateczne lub niedokładne przygotowanie podłoża. Pamiętaj! Dokładne, ale delikatne zmatowienie płytki, usunięcie błonek, skuteczne odtłuszczenie naturalnej płytki zapewni nam dobrą przyczepność produktu. Przed przystąpieniem do zabiegu warto przyjrzeć się kondycji naturalnego paznokcia, gdyż jego wygląd może dużo nam powiedzieć o przyczynach odchodzenia masy. Jeśli po zmatowieniu i odtłuszczeniu płytki po kilku minutach jej wygląd powraca do normy, czyli płytka po chwili staje się delikatnie błyszcząca, a po kilku dniach od wolnego brzegu i w okolicy wałów okołopaznokciowych pojawia się lifting – prawdopodobnie mamy do czynienia z „wilgotna płytką” (jest to określenie potoczne). Skład pytki paznokciowej (np. zawartość lipidów, minerałów) poszczególnych osób nieznacznie różni się od siebie, w skali całego organizmu są to niewielkie różnice, wystarczające jednak by wpłynąć na przyczepność materiału.  W takim przypadku warto dokładnie, nawet kilkukrotnie, odtłuścić powierzchnię naturalnego paznokcia. Z kolei jeśli widzimy na paznokciu liczne białe plamy, wolny brzeg zaczyna mocno zwijać się do środka – mamy do czynienia z nadmiernie przesuszoną płytką. W takiej sytuacji warto edukować klientki na temat prawidłowej pielęgnacji paznokci. Codzienne nawilżanie oliwką sprawi, że skórki będą estetyczne, a płytki paznokcia nawilżone. Pamiętajmy, że usuwanie lakieru acetonem i remowerami powoduje przesuszenie płytki paznokcia, a czasem również jej mikrouszkodzenia.

Dobrze utwardzony = mocny materiał. Ta zasada obowiązuje przy pracy z każdym materiałem uv-utwardzalnym. Częstym błędem, który popełniają stylistki, jest zbyt krótka ekspozycja produktu na promienie uv, a także praca zbyt słabą lampą.

Każda z naszych klientek ma inny rodzaj płytki, inny tryb życia. Wybierając rodzaj bazy musimy brać ten fakt pod uwagę. Klasyczne, rzadkie bazy hybrydowe super sprawdzą się w przypadku mocnych i kształtnych płytek paznokciowych, natomiast u właścicielek bardzo wątłych, delikatnych paznokci taki wybór będzie fatalny. Prawdopodobnie po kilku dniach lakier hybrydowy zejdzie z płytki niczym plasterek. Bazy budujące będą z pewnością dużo lepszym wyborem. Musimy jednak pamiętać, że różnią się one między sobą stopniem twardości i elastyczności.  Jeśli po upływie 2-3 tygodni obserwujemy zapowietrzenia od strony wolnego brzegu i/lub na centralnej części paznokcia, a także wykruszenia masy – prawdopodobnie baza, którą pracujemy jest zbyt twarda dla tej płytki. Jeśli po kilku tygodniach widzimy załamania na powierzchni paznokcia, tak jakby paznokieć wraz z materiałem intensywnie pracował w punkcie stresu, może to świadczyć o zbyt dużej miękkości danego produktu lub jego nieprawidłowym utwardzeniu.

Podczas codziennej pracy w gabinecie musimy pamiętać  o jednej bardzo ważnej zasadzie: nie ma idealnego produktu/techniki sprawdzającego się u każdej z klientek. Manicure hybrydowy, pomimo swojej popularności, nie jest usługą idealną dla każdego.

3 najczęstsze błędy w domowej pielęgnacji stóp

Czas pandemii spowodował wiele zmian w branży podologicznej, związanych z wieloma obostrzeniami i utrudnieniami w codziennym funkcjonowaniu. Zmiany te dotyczą zarówno funkcjonowania gabinetów usługowych, jak i bezpośrednio ich klientów, którzy zmuszeni zostali radzić sobie sami ze swoimi problemami. Ale czy na pewno robią to prawidłowo?

Wielu klientów cierpi z powodu rzeczywistych nieprawidłowości stóp, do których przyczynili się sami poprzez nieprawidłową lub też nadmierną pielęgnację. Samodzielna praca w domu z takimi problemami wymaga przestrzegania pewnych reguł aby mogła przynieść pożądany efekt lub przynajmniej nie zaszkodzić do czasu pojawienia się u podologa. Niestety bardzo często my jako specjaliści „walczymy” ze stereotypami oraz wręcz „pokoleniowymi” nawykami, które nie zawsze pomagają, a często pogłębiają istotę problemu.

Najwięcej problemów stóp klienci tworzą sobie sami w zaciszu domowym, mając przeświadczenie, że „bardziej i więcej – znaczy lepiej”. Niestety. Jest zupełnie odwrotnie. A w wielu przypadkach zupełnie zaburzona biomechanika nie pomaga w tym temacie.

A jakie są najważniejsze błędy? Według mnie trzy.

1. MOCZENIE STÓP TRWAJĄCE NAWET 30-40 MINUT

Bardzo często moczenie wykonywane jest z dodatkiem soli kuchennej lub tej zakupionej w drogeriach. Taki zabieg jest niestety szkodliwy dla osób ze skórą cienką, pergaminową a także suchą, gdyż sól ma właściwości pochłaniające wilgoć co obniża właściwości ochronne naskórka. Przy tak długim moczeniu, skóra będzie zbyt słaba, miękka, absolutnie nie nadająca się na kolejne zabiegi związane ze tarciem naskórka. Jest wtedy wielokrotnie bardziej narażona na skaleczenia i otarcia. Nawet na przegrzanie.

Zalecenie – stopy powinno się po prostu umyć i całe bardzo dokładnie osuszyć, a najdokładniej przestrzenie międzypalcowe. Jeżeli już jest to konieczne dla komfortu – stopy moczymy maksymalnie 3-4 minuty w letniej wodzie. Po wszystkim używamy kremu nawilżającego z witaminami, który szybko się wchłania. Nigdy nie smarujemy skóry pomiędzy palcami!

 

 

 

 

2. KORZYSTANIE Z PRODUKTÓW TYPU – SKARPETA ZŁUSZCZAJĄCA

Zazwyczaj skarpetki złuszczające zawierają w swoim „bogatym” składzie bardzo duże stężenia różnych kwasów. Jednakże przecież my nie potrzebujemy złuszczać całej powierzchni skóry na stopach. Zarówno grzbietowa strona stopy, jak i na przykład podeszwowa w miejscu śródstopia czy też przestrzenie pomiędzy palcami to rejony bardziej delikatne i nie wolno ich inaczej traktować. Stanowią miejsca, które absolutnie nie potrzebują złuszczania, bo po prostu skóra tam prawie nigdy nie rogowacieje. Działanie składników tego produktu na te delikatne miejsca jest dość drastyczne gdyż pozbawiamy jej naturalnych, ochronnych warstw, które chronią ją przed urazami mechanicznymi, uciskiem ciasnego obuwia czy nawet wysoką temperaturą. Nieraz zajmuje kilka miesięcy, aby odbudować skórę do normalnego stanu i przywrócić jej naturalne, zdrowe właściwości.

Zalecenie – całkowicie zrezygnować ze skarpet złuszczających głównie przez osoby z cukrzycą, miażdżycą lub w ciąży. Dużo lepszą opcją jest wybór dobrego gabinetu podologicznego lub kosmetycznego z profesjonalną usługą pedicure, gdzie przy okazji zabiegu zostaniemy poinformowani o profilaktyce pielęgnacyjnej stóp, aby nasz problem przynajmniej pojawiał się w wydłużonym okresie czasu. Jeżeli jednak nie możemy się powstrzymać – skarpet złuszczających nigdy nie stosujemy inaczej niż w instrukcji, również w najdrobniejszych szczegółach.

3. USUWANIE ZROGOWACEŃ FREZARKĄ, PUMEKSEM LUB TARKĄ

Wszystkie produkty takie jak różnego rodzaju pilniki, tarki, czy też pumeksy mają powierzchnię o strukturze dostosowanej do końcowego, delikatnego wygładzania naskórka, nie natomiast do mocnego usuwania go. Nieprawidłowe używanie tych produktów prowadzi często do  przegrzania skóry, która chcąc się natychmiast bronić – zaczyna jeszcze bardziej i mocniej rogowacieć. Małe, nieprofesjonalne frezarki nabywane przez wiele osób w internecie są tak samo niebezpieczne dla naszych stóp. Ich słaba moc powoduje, że odruchowo frezy są bardziej dociskane do skóry powodując identyczne, złe następstwa – jak w przypadku produktów opisanych powyżej.

Jakby na złość nam i naszym stopom, w aptekach bez żadnego wywiadu, gorąco polecają specjalistyczne kremy i maści z ogromną zawartością mocznika nawet powyżej 30-40%. Niestety w wielu przypadkach użycie takiego produktu jest po prostu niedopuszczalne i długotrwale, głęboko szkodzące. Taka wysoka zawartość mocznika działa silnie keratolitycznie i może prowadzić do czasowych lub trwałych nieprawidłowości w produkcji zdrowych komórek skóry stóp.

Zalecenie – koniecznie przynajmniej przez kilka pierwszych wizyt skorzystać z profesjonalnego gabinetu podologicznego, gdzie specjalista doradzi domową pielęgnację w oparciu o swoją najlepszą wiedzę dopasowaną do konkretnego problemu. Jeśli ewentualnie użycie tarki czy podobnych narzędzi jest konieczne, skórę należy pocierać bardzo delikatnie, sprawić, aby to była czynność przypominająca peeling stóp. Jeżeli  wybierzemy pumeks, starajmy się używać takich, aby było najłatwiej je utrzymywać w czystości lub wymieniać na nowy po każdym użyciu, gdyż porowatość materiału sprzyja rozwojom „niepotrzebnych mikroorganizmów”. Produkty pielęgnacyjne z użyciem mocznika w stężeniu najwyżej 10-15-20% , ponieważ tylko w tych wartościach produkt ten ma właściwości nawilżające.

Pamiętajmy, że prawidłowa pielęgnacja stóp powinna się składać z czynności:

– prawidłowego skrócenia paznokci poprzez opiłowanie pilnikiem jednorazowym;

– lekkiego wygładzenia skóry pięt i ewentualnie naskórka przodostopia;

– zaaplikowaniu odżywki lub olejku na paznokcie i wały okołopaznokciowe;

– posmarowanie stóp kremem nawilżającym – dobrze wchłanialnym.

W przypadku jakichkolwiek zauważonych nieprawidłowości, które są większe niż standardowe, klienci nie powinni diagnozować ich sami, a poza ewentualną wizytą u lekarza, warto udać się też na konsultację podologiczną. Celność diagnozy i wdrożenie terapii oraz zaleceń domowych będzie na pewno o wiele dokładniejsza niż własna.

Biznesowe macierzyństwo w branży beauty

Jako małe dziewczynki wiele z nas bawiło się w „dom”, najczęściej był to dom pełen miłości, mama (czyli kilkuletnia Ty) gotowała obiad, dzieci – w tym przypadku lalki i misie, grzecznie leżały w wózeczku, a zmyślony tata zarabiał w tym czasie pieniądze na ten nasz „szczęśliwy dom”.

Niestety dorosłyśmy, a prawdziwe życie nie zawsze jest bajką. Dziecko? Ciąża? Jasne! Ale najpierw znajdę mieszkanie, wynajmę większy lokal, zatrudnię pracowników, podszkolę się trochę, wprowadzę nowe usługi, odłożę pieniądze. I tak planowanie w nieskończoność. Nigdy nie będzie odpowiedniego momentu, chociaż fakt – przygotować się trzeba! Jak? O tym w dalszej części artykułu.

Wiele z nas bardzo chce założyć rodzinę, nie rezygnując przy tym z rozwoju swojej kariery zawodowej. Kochamy swoją pracę, która zrodziła się z pasji. Podczas wykonywania usług czujemy się spełnione. Upiększanie i rozmowy z klientkami, klimat salonu, który same wypracowałyśmy jest dla nas jak tlen.

Druga strona medalu – doskonale zdajemy sobie sprawę, że zarabiamy wtedy, gdy fizycznie wykonujemy usługi. Dlatego często między uszami wybrzmiewa nam jedno: Jak nagle mam dostosować swoje życie do potrzeb szefa/szefowej?!

Jako mama kilkulatki, która w 3 miesiącu ciąży otworzyła swój pierwszy salon, chcę Ci kobieto powiedzieć jedno – dasz radę! Ale myśl realnie.

Niestety moja historia nie będzie tą owianą słodkim zapachem małego bobaska, a wonią akrylu, który szczególnie długo ulatniał się z lokalu umiejscowionego w podziemiach.

Spełniłam marzenie! Po 8 latach pracy w branży jako kosmetyczka i stylistka paznokci na etacie podjęłam decyzję o otwarciu własnego salonu, w międzyczasie robiąc kurs instruktorski. Miałam wszystko pięknie zaplanowane – ba! Zawsze chciałam mieć dziecko przed 30-stką, więc w „najlepszym momencie” zaplanowaliśmy z partnerem powiększenie rodziny.

Plan idealny – mam tyle klientek, że pracuję po 12-14h, zatrudnię dodatkową stylistkę i połowę klientek przejdzie do niej, następnie przed porodem na pewno będę już miała dwie pracownice. Jak urodzę –  to salon będzie na siebie pracował, a ja raz na jakiś czas wpadnę poprowadzić szkolenie.

Piękna wizja, która była tak prawdziwa jak zabawa w dom za dzieciaka. Nie przewidziałam jednak, że klientki będą wolały iść gdzie indziej, zamiast do mojej wyszkolonej pracownicy, a druga stylistka przed samym porodem po 3 miesiącach mojego doszkalania otworzy w pobliżu swój salon.

Czy było ciężko pogodzić zarządzanie salonu, przyjmowanie klientek, prowadzenie szkoleń i wychowanie kilkumiesięcznego dziecka? Tak i to bardzo. Szczególnie gdy czujesz, że jesteś w najlepszym życiowym momencie swojej kariery zawodowej.

Czy żałuję? Nie, niczego nie żałuję, to była świetna lekcja. Odkąd jestem mamą rozwinęłam jeszcze bardziej swój biznes, zbudowałam drugą opcję finansową i zaszłam w drugą ciążę – można? Tak, jeśli jesteś świadoma wszystkiego, co może się nie udać po drodze.

W moim przypadku wyciągnęłam lekcje i nauczyłam się pracować mądrze, a nie ciężko. Szansa, że zatrudnisz świetnych pracowników, którzy pod Twoją nieobecność poradzą sobie gdy Ty będziesz mogła skupić się na maleństwie, są zawsze 50 na 50%. Zawsze są dwie możliwości, uda się albo się nie uda. Co byś nie zrobiła, jakbyś nie wyszkoliła pracownika, zawsze może coś pójść nie po naszej myśli. Najważniejsze co musisz zrobić, to podjąć decyzję. Gdy działamy zgodnie z naszymi przekonaniami, wszystko zaczyna układać się po naszej myśli. Staraj się podchodzić świadomie do sprawy, warto zadać sobie pytanie „kiedy jak nie teraz i co muszę zrobić, aby teraz było już?”. Nastąpi w Tobie mobilizacja i będzie Ci łatwiej przejść przez to, co nieuniknione.

Przebieg ciąży ma to do siebie, że każdy ją przechodzi inaczej. Powinnaś wziąć pod uwagę, że swojego samopoczucia nie zaplanujesz, a nie wpiszesz w kalendarz: „między 9 a 18 nie wymiotuje, bo mam klientki”. Prowadząc salon wykonujesz usługi i zarabiasz w momencie jej wykonania, a jak Cię nie ma to niestety nie ma zarobku. W momencie kiedy masz pracowników, kto nimi zarządza pod Twoją nieobecność? Niestety nikt. Dobrze jak masz zaradnych pracowników, którzy będą wykonywać usługi, zrobią zamówienia, zajmą się fakturami, zadbają o porządek, marketing i najwyższą jakość obsługi klienta. Czy to możliwe?

W każdym biznesie potrzebne jest ustalenie hierarchii i zakresu obowiązków. Każdy musi wiedzieć co ma robić i za co odpowiada. Zazwyczaj jest szef, manager, kierownik zmiany i pracownicy. Szef powinien kontaktować się z managerem, manager z kierownikiem zmiany, kierownik zmiany odpowiada za ustaloną pracę pracowników. W ilu salonach, które znasz, wdrożony jest ten tradycyjny model pracy? Właśnie, w niewielu.

Boimy się delegować i dzielić obowiązkami, a już bardzo boimy się dzielić budżetem salonu. Zdarza się myślenie „Przecież ja sama ogarnę to wszystko!! Co to za problem.” I w taki oto świadomy sposób pozbawiasz się pierwszego kroku w kierunku upragnionego dziecka. Zmęczenia nie zmniejszysz, a obroty jakie były takie są. Doby nie wydłużysz, za to możesz mądrze nią zarządzać.

Czy masz świadomość jakie obroty robi Twój salon, jakie masz koszty stałe, a jakie pojawiają się cyklicznie co jakiś czas? Czy przed macierzyństwem sprawdziłaś czy koszty nie są zbyt wysokie, ceny za niskie, a gdy w salonie „zabraknie Ciebie” Twój biznes stanie się nierentowny?

Przeprowadziłam na swoim Instagramie ankiety, z których wynika, że aż 30% kobiet pracujących w branży beauty będzie szukać pracy online podczas ciąży, 55% zatrudni pracowników z nadzieją na utrzymanie biznesu, a aż 15% zamknie całkowicie swoją działalność. I to ma być stabilny biznes?

Mało osób zdaje sobie sprawę z tego, jak uzależnione są kobiety pracujące na swój rachunek w branży beauty. Zaczynając od klientów czy przyjdą, później od pracowników czy się nie zwolnią, następnie od partnera – czy utrzyma rodzinę, gdy my nie będziemy mogły zarabiać, kończąc na babciach, nianiach itp. – czy zaopiekują się naszymi dziećmi, gdy my będziemy walczyć o przetrwanie w zawodzie, który został zrodzony z pasji.

PO PIERWSZE

Rozdzielaj zadania! Nie musisz robić wszystkiego, ważne jest ustalenie planu pracy w salonie. Ustal obowiązki każdego pracownika, w tym swoje, podczas zebrania zespołu. Niech każdy wie za co odpowiada, a zobaczysz że każdemu będzie łatwiej. Ty jesteś głową Twojej salonowej rodziny, pracownicy szyją, ale to manager jest kręgosłupem! Świadomie podejmuj decyzje o zatrudnieniu wsparcia w postaci managera salonu i ustaleniu jego obowiązków. Przelicz jakie wynagrodzenie nie obciąży budżetu, a pozwoli na rozwój biznesu w innych aspektach, na które w końcu znajdziesz czas!

PO DRUGIE

Otwórz się na rozwiązania online! Czasy się zmieniają i należy dostosować się do trendów wdrażając nowe działania. Nie idąc w kierunku unowocześnień nie tylko nie zyskujesz, ale również tracisz. Posiadając bazę klientów i autorytet w ich oczach w bardzo prosty i nienachalny sposób jesteś w stanie zastosować sprzedaż przez rekomendację. W żaden sposób taka reklama nie wychodzi poza obszar twojej branży. Nie musisz w tym wypadku zakładać sklepu internetowego i dokładać sobie obowiązków.

Poszukaj firmę, która bez konieczności ogromnego wkładu własnego prowadzi sprzedaż jakościowych produktów kosmetycznych przez internet tak, abyś mogła podczas wizyty swoich klientów lub w firmowych social mediach dokonywać aktywnej sprzedaży.

W ten sposób budujesz drugie źródło dochodów dla salonu i wykorzystujesz w 100% swój potencjał.

PO TRZECIE

Stań się dumną hedonistką! Spełniona mama to szczęśliwe dziecko, a w salonie zadowolony szef to uśmiechnięty pracownik. Zapewniam, że takie zależności zawsze się sprawdzają. Twoje frustracje, brak snu, zdenerwowanie i zmęczenie przekłada się na cały twój team – ten domowy i ten salonowy. Jeśli nie będziesz spokojna i zorganizowana, nie będziesz mówić na głos co Ci nie pasuje i czego potrzebujesz, jak masz otrzymać pomoc? Milcząc nie licz na wsparcie, bo nikt nie czyta w Twoich myślach.

Znajdź czas dla siebie na małe przyjemności. Zachowaj balans w tym pędzie życia. Uwierz mi, że dom się nie zawali, dzieci się nie pozabijają, a salon nagle się nie zamknie jeśli np. raz w tygodniu wyznaczysz sobie wolny czas i przykładowo pójdziesz na masaż. Zwyczajnie bądź dla siebie dobra, a zobaczysz jak bardzo kochanie siebie przyniesie Ci korzyści w życiu!

Co zrobić, by lampa do utwardzania paznokci długo nam służyła?

Lampa do utwardzania żelu, hybrydy czy akrylożelu to obecnie jedno z najczęściej używanych przez stylistów paznokci urządzeń. Profesjonalna lampa UV/LED nie jest urządzeniem tanim, co zatem zrobić, by służyła nam jak najdłużej?

Na rynku mamy duży wybór lamp UV i LED, które różnią się mocą, rodzajem żarówek/diod, kształtem czy dnem białym, czarnym lub lustrzanym. Bez względu na to, jaką lampę wybierzemy, o każdą musimy dbać tak samo, żeby posłużyła nam jak najdłużej.

Czyszczenie

Zanim zabierzemy się do czyszczenia lampy, na początku musimy ocenić z jakiego materiału jest wykonana, zazwyczaj jest to plastik lub metal. Pamiętajmy, że nie możemy używać silnych detergentów czy środków chemicznych, ponieważ to spowoduje trwałe uszkodzenia. Oczywiste też jest to, że nie możemy urządzenia włożyć pod bieżącą wodę, ponieważ zamoczenie spowoduje uszkodzenie, tak jak to bywa w przypadku wszystkich sprzętów elektronicznych. Najczęstsze zabrudzenia z jakimi się spotkamy to plamy po lakierze hybrydowym lub żelu, niestety jest to zmora wszystkich stylistek. Na wszystkie zabrudzenia są sposoby. Aby usunąć tłuste plamy i zabrudzenia, możemy użyć wacika nasączonego cleanerem. Ten sposób nie zadziała niestety na lakier hybrydowy czy żel, który został już utwardzony. W celu usunięcia plam z utwardzonego produktu zalecam użyć drewnianego patyczka, a w przypadku oporniejszych zabrudzeń konieczne będzie użycie acetonu, jednak uważajmy na plastikowe powierzchnie, żeby nie uszkodzić urządzenia. Wskazane jest sprawdzenie przed zastosowaniem acetonu czy lampa posiada powłokę zabezpieczającą przed użyciem środków chemicznych – w przypadku jej braku, materiał po przetarciu zrobi się matowy.

Do zabrudzenia nie dojdzie jeżeli uczulimy klientki, aby starały się nie dotykać lampy przy wkładaniu ręki. W przypadku zauważenia plam, postarajmy się nie dopuścić do utwardzenia produktu. Utrzymując lampę w czystości mamy pewność, że urządzenie nam dłużej posłuży.

Użytkowanie

Na wydłużenie żywotności lampy możemy liczyć gdy:

· Zaczniemy używać timera. Najczęściej lampy posiadają dwa tryby pracy – pierwszy, w którym żarówki/diody świecą się bez przerwy i drugi, który włącza się na konkretny czas np. 10s, 30s czy 60s. Kiedy lampa pracuje na pierwszym trybie, nie kontrolujemy czasu i żarówki/diody szybciej się zużywają, co skraca poprawne działanie sprzętu;

· Wybierzemy produkty, które wymagają krótszego czasu utwardzania, ponieważ żarówki/diody będą wtedy krócej pracować;

· Będziemy pamiętać, aby odłączać zasilacz kiedy nie używamy bądź transportujemy lampę, gdyż może wtedy ulec uszkodzeniu. Zadbamy również o poprawne składanie kabla, aby nie był poplątany, ponieważ może się przełamać i przerwać. Ważne jest również, aby w czasie podróży odpowiednio zabezpieczyć lampę, żeby żarówki/diody nie ulegały wstrząsom.

· Urządzenie będziemy odłączać od prądu w odpowiedniej kolejności. Najpierw wyłączamy lampę przyciskiem off, następnie wyłączamy z prądu i na koniec wyjmujemy zasilacz z gniazda lampy. Nigdy nie wyłączajmy pracującej lampy z gniazda prądu!

· Odczekamy chwilę przed włączeniem lampy, w przypadku kiedy znajdowała się ona w wysokiej lub niskiej temperaturze, tak aby wróciła do temperatury pokojowej. Nigdy nie przechowujmy sprzętu w bardzo wilgotnych pomieszczeniach, ponieważ zawilgocenie spowodować może przepięcie i spalenie lampy.

· Zadbamy o czystość wbudowanego w lampę wentylatora, który chroni sprzęt przed nadmiarem pyłu i kurzu. Mocno zabrudzony wentylator będzie się przegrzewał i może doprowadzić do spalenia urządzenia, dlatego starajmy się go utrzymać w czystości.

Im bardziej będziemy dbać o nasze lampy, tym dłużej będą nam służyły.

Rozkwitnij na wiosnę z kwiatowymi stylizacjami!

Wiosna to idealny czas na zmiany i wprowadzenie kolorów do naszego życia. Za pomocą pięknych, kwiatowych wzorów możemy natchnąć się wiosennym klimatem i zakochać w tej porze roku. Niezależnie od tego czy jesteś miłośniczką subtelnego stylu i jasnych barw, czy połączeń wyrazistych i jaskrawych kolorów – z pewnością znajdziesz tutaj coś dla siebie.  Zachwyć wszystkich wokół niesamowitymi propozycjami zdobień z kwiatami w roli głównej.

Zachwycające i delikatne pastel flowers

Świeżość, energia i siła – synonimy kojarzące się z wiosną. Takie też jest pastel flowers, które składa się z bardzo rozbielonych wzorów kwiatowych. To idealna propozycja na obecną porę roku – skradła już serce nie jednej miłośniczki delikatnego stylu. Dzięki jasnym barwom i pięknym, dopracowanym kwiatom możemy uzyskać efekt świeżości na paznokciach.

 

Szaleństwo i One Stroke idą ze sobą w parze

Jeżeli masz chęć zaszaleć z kolorami, dodać sobie pewności siebie i nadać swojej stylizacji charakteru, to kwiaty wykonane techniką One Stroke są właśnie dla Ciebie! Te oszałamiające kwiatki powstają dzięki cieniowaniu. Zdobienia malowane są warstwowo za pomocą płaskiego pędzla, przeznaczonego do techniki One Stroke. Umiejętne rozłożenie warstw powoduje, że kilka płatków daje wrażenie efektownego trójwymiaru. Odpowiednie pędzle oraz napigmentowane produkty to klucz do sukcesu! Cieniowanie płatka powstaje już na pędzlu, jeszcze zanim dotkniemy paznokcia.

 

Żelowe, minimalistyczne kwiaty

Lubisz mikro zdobienia, delikatnie wyczuwalne pod palcem, dzięki wypukłej strukturze? Kolejna propozycja na pewno Cię zainteresuje! Kwiaty wykonane za pomocą żelu to prosty, a zarazem bardzo ciekawy sposób na uzyskanie fantastycznego efektu. Czy będą to stokrotki, czy też lawenda – za pomocą pędzla i żelu, jesteśmy w stanie stworzyć delikatny, lekko wypukły wzór, który będzie przyjemnie wyczuwalny pod palcami i jednocześnie nie przykryje całej powierzchni płytki paznokcia.

 

Zachwycające połączenie ombre i cienkiej linii

A może jesteś miłośniczką delikatnych, lecz niebanalnych zdobień? Technika “cienkiej linii” może okazać się wyborem idealnym dla Ciebie. Mimo, iż jest to bardzo minimalistyczne zdobienie, to wymaga od stylistki pewnej ręki i skupienia. Zdobienie wykonane tą techniką wspaniale prezentuje się na ombre pionowym lub poziomym, co dodatkowo urozmaica całą stylizację.

Bądź świadomą stylistką!

Branża paznokciowa rozwija się bardzo prężnie i dynamicznie. Na rynku wciąż pojawiają się nowe bądź ulepszone produkty mające poprawiać komfort i czas pracy stylistek paznokci. Ale czy sięgając po różnego rodzaju nowinki albo też trzymając się naszych ulubionych produktów znamy ich właściwości? Czy rozumiemy zastosowanie produktów pomocniczych, które mają kontakt z płytką i skórą klienta? Często niestety nie, a użycie ich jest mechaniczne, zgodne z tym czego nas nauczono, ale bez wyjaśnienia, dlaczego i kiedy powinnyśmy dany produkt zastosować. W dobie, kiedy wiedza jest na wyciągnięcie ręki, powinnyśmy z niej korzystać, edukować się i pracować świadomie. Dziś omówimy najczęściej wykorzystywane produkty przez stylistkę.

Zacznijmy od produktu, który ostatnio wrócił na salony. Jest nim keratolityk, czyli produkt, którego zadaniem jest rozpuszczenie warstwy rogowej naskórka. Najczęściej spotykany w postaci żelowej tzw. cuticule remover zawiera glicerynę, bądź lanolinę jako składniki pomocnicze i łagodzące. Gliceryna poprawia nawilżenie oraz elastyczność skóry, oprócz wymienionych składników często na pierwszym miejscu jest woda i wodorotlenek potasu, który silnie rozpuszcza naskórek, jednak w towarzystwie wyżej wymienionych składników jego działanie jest delikatniejsze. Tego rodzaju produkt najczęściej nie poradzi sobie jako główny keratolityk w np. manicure klasycznym. Ale z powodzeniem możemy go użyć przy mniej pracochłonnych skórkach, bądź jako eksfoliant pomocniczy w np. manicure frezarkowym, gdzie czas działania powinien być krótszy, niż w przypadku kiedy byłby głównym keratolitykiem. Dużo mocniejszym produktem jest ten, którego skład ogranicza się do wody i wodorotlenku potasu, tego rodzaju produkt ma mocniejsze działanie i należy uważniej go stosować, zaniechać jego użycia przy np. przerwanej ciągłości skóry. Tego rodzaju keratolityk z powodzeniem możemy zastosować jako główny eksfoliant, szybko i łatwo usunąć zrogowaciały naskórek w technice manicure klasycznego, a efekt nie będzie różnił się od tego, który będzie wykonamy frezami. Należy jednak pamiętać, że czas jego działania na skórze to ok. 10 sekund, po czym należy zneutralizować jego działanie wodą, która nadal pozwoli nam pracować i oczyszczać płytkę oraz wały. Keratolityki dzielimy na alkaiczne – na bazie wodorotlenku potasu, te są najmocniejsze w swym działaniu. Kwasowe, które są na bazie np. kwasu salicylowego oraz z mocznikiem mającym działanie nawilżające. Sięgając po produkt zmiękczający naskórek musimy zwrócić uwagę na typ skóry oraz technikę w jakiej wykonujemy manicure.

Niezbędnym produktem stylistki jest cleaner, najczęściej wykorzystujemy go w celu odtłuszczenia płytki paznokcia i przemycia warstwy inhibicyjnej żelu. Często widzę pytania na grupach, czym w sytuacji awaryjnej zastąpić ten produkt. Zwróćcie uwagę na jego skład. Jego głównym składnikiem jest alkohol oraz etyl acetale – ester etylowy kwasu octowego będący substancją drażniącą. Jest dobrym rozpuszczalnikiem organicznym, słabo rozpuszczalnym w wodzie. W składzie cleanera możemy również spotkać aromaty i olejki, na te musimy szczególnie uważać, ponieważ natłuszczą nam delikatnie płytkę paznokcia, powodując zmniejszenie przyczepności produktu. W tym płynie możemy również spotkać aceton, wtedy nasz cleaner ma mocne odtłuszczające działanie. Chcąc użyć tego płynu do odtłuszczenia płytki, zwracajmy uwagę na zawartość i eliminację substancji natłuszczających, które są już pożądane kiedy chcemy przemyć top. Zatem w sytuacji, gdy nie mamy pod ręką cleanera możemy sięgnąć po alkohol izopropylowy, bądź „zwykły” alkohol dostępny w domu.

Osobiście nie używam cleanera do odtłuszczania płytki paznokcia, zastępuje go jednym z dostępnych dehydratorów. Jak sama nazwa wskazuje produkty te odciągają przede wszystkim wodę z płytki paznokcia, jednak są też takie, które mocno odtłuszczają. Na rynku mamy kilka dostępnych wariantów, najpopularniejszy dostaniemy pod nazwą „nail prep” i taka nazwa często jest używana przez firmy. Zazwyczaj w jego skład wchodzi alcohol izopropylowy. To właśnie dzięki niemu produkt ma działanie odtłuszczające, jest też nośnikiem substancji aktywnych w kosmetyce. Ethyl acetate to ester kwasu octowego, używany jako rozpuszczalnik w lakierach czy zmywaczach do paznokci. Isobutyl acetate jest bardzo popularnym rozpuszczalnikiem lakierów. Mocniejsza wersja dehydratora zawiera w swoim składzie np. Acetic Acid Isobutyl Ester, bezbarwny składnik powstały w wyniku wzajemnego oddziaływania alkoholu izobutylowego z kwasem octowym. W dehydratorach mamy również aceton, który jest powszechnie stosowanym rozpuszczalnikiem mocno odtłuszczającym powierzchnię, w tym również płytkę paznokcia.

Będąc przy składniku jakim jest aceton, warto podkreślić, że ten stosowany w kosmetyce oczyszczony produkt, często jest wzbogacony przez dodatkowe substancje takie jak aromaty itp. Stylistki często wykorzystują ten produkt do przemywania płytki, czasem podsuszają skórę oraz usuwają hybrydową stylizację. Osobiście uważam, że nie powinien mieć on takiego zastosowania, a do wymienionych czynności powinnyśmy sięgać po produkty dedykowane konkretnie im, tak jak np. zamiast używać czystego acetonu do usuwania hybrydy, sięgnijmy po remover. Produkt przeznaczony do usuwania stylizacji hybrydowej jest wzbogacony o składniki pielęgnujące, przez co jest zdecydowanie łagodniejszy dla płytki i skóry, a nadal ma tak samo silne działanie.

Zwracaj uwagę na skład swoich produktów, nie ma potrzeby stosowania ich, jeśli działanie składników w nich zawartych jest takie samo. Jeśli używasz dehydratora, który w składzie ma np. aceton nie musisz sięgać wcześniej po cleaner, ponieważ tutaj jeden produkt doskonale spełni dwa zadania: odtłuści i odwodni płytkę. Pamiętaj też, aby zawsze wybierać możliwie jak najdelikatniejsze produkty.

Kolejnym produktem jaki stosujemy jest primer kwasowy, którego głównym składnikiem jest kwas metakrylowy mający różne stężenie. Jego głównym zadaniem jest wytrawienie płytki i zmiana jej ph. Powoduje mikro wgłębienia, dzięki czemu kolejny produkt ma większą przyczepność. Należy go aplikować punktowo i uważać, aby nie miał kontaktu ze skórą i unikać jego stosowania, gdy płytka paznokcia jest przepiłowana, ponieważ brak warstwy dorsalnej powoduje przenikanie substancji w głąb, a to może doprowadzić do poparzenia chemicznego. Na rynku mamy również primer bezkwasowy, który również nie jest całkowicie wolny od kwasu. Produkt ten należy nanieść na całą płytkę i odczekać chwilę przed dalszą pracą, do uzyskania tzw. lepkiej warstwy, którą zawdzięczamy takiemu składnikowi jak octan etylu. Jako ciekawostkę wspomnę, że primer bezkwasowy może posłużyć do odbicia foli transferowej. Zatem dobierając rodzaj primera należy zwrócić uwagę na rodzaj płytki klienta. Choć nadal w branży panuje pogląd, że dobieramy primer do rodzaju materiału z jakim pracujemy, osobiście uważam, że powinniśmy dobrać go do stanu i rodzaju paznokci. Nie jest to produkt, który musi mieć zastosowanie każdorazowo. Pamiętaj też, że produkty jakich używamy są kwasowe i tak np. baza pod stylizację hybrydową, kiedy ma wysoką kwasowość powinna nam wykluczyć obecność primera, ponieważ nie ma potrzeby używania dużej ilości kwasu. Stężenie możesz rozpoznać po samym zapachu produktu. Regularne stosowanie mocno kwasowych produktów może doprowadzić do zbyt dużego wytrawienia płytki paznokcia, mocnego przesuszenia i często onycholizy. U zdecydowanej większości klientek nie ma potrzeby stosowania primera.

Pamiętaj, aby świadomie pracować, czytać etykiety produktów i dobierać je do płytki klienta. Tylko w ten sposób nasza praca daje bezpieczeństwo i długotrwały efekt, w postaci pięknej i wytrzymałej stylizacji.

Uszkodzenia płytki paznokcia

Uszkodzenia płytki paznokcia są coraz bardziej powszechnym zjawiskiem. Z pewnością przyczyniają się do tego łatwy dostęp do produktów stylizacji paznokci i moda na głęboki manicure frezarkowy. Ani manicure kombinowany czy frezarkowy, ani produkty do stylizacji paznokci nie są groźne same w sobie, jednak w rękach osób bez podstawowej wiedzy technicznej, chemicznej i anatomii paznokcia potrafią zrobić niezłe spustoszenie. W poniższym artykule chciałabym choć trochę przybliżyć Wam anatomię aparatu paznokciowego, opisać najczęściej spotykane uszkodzenia oraz jak sobie z nimi radzić.

Płytka paznokcia jest martwym rogowym wytworem naszego organizmu. Nie oddycha, nie jest ukrwiona ani unerwiona, nie regeneruje się. Każde uszkodzenie, które poczynimy pozostanie na niej, aż do całkowitego jej zrośnięcia. Dlatego w pracy stylisty paznokcia tak ważna jest znajomość anatomii aparatu paznokciowego oraz zrozumienie procesów, które w nim zachodzą.

Głównym budulcem paznokcia jest keratyna. Ściśle przylegające do siebie blaszki keratynowe ułożone są jedna na drugiej, swoim wyglądem przypominając dach ułożony z dachówek. Obok keratyny w naszych paznokciach występuje także woda oraz tłuszcz (lipidy), to ich stężenie wypływa na elastyczność i nawilżenie płytki.

Paznokieć pokryty jest warstwą lipidową. To właśnie tę błyszczącą warstwę musimy usunąć podczas przygotowywania (zmatowienia) płytki paznokcia. Kolejną warstwą jest zbita warstwa keratynowa. W tej części paznokcia komórki keratyny są twarde i mocno zbite ze sobą, ta warstwa ma bardzo dobrą adhezję z miękkimi i twardymi polimerami. Idąc dalej w głąb paznokcia zauważymy, że kolejne głębsze warstwy keratyny są już dużo bardziej delikatne, a ich adhezja z żelem czy hybrydą jest dużo gorsza. Nadmierne usunięcie górnej warstwy paznokcia prowadzi do przepiłowania płytki. Paznokieć z takim uszkodzeniem jest bardzo delikatny, nadmiernie wrażliwy na dotyk czy temperaturę, wszelkiego rodzaju produkty (hybryda, żel, akryl itp.) nie trzymają się płytki, pojawiają się liczne zapowietrzenia. Jedyne co możemy zrobić w takim przypadku to czekać, aż paznokieć odrośnie, maksymalnie go skracać, polecić suplementację, która wpłynie na szybszy wzrost paznokcia.

Onycholiza, czyli odwarstwienie/odklejenie się płytki paznokcia od łożyska. Powstaje między innymi w wyniku urazów mechanicznych (poderwanie paznokcia), poparzeń chemicznych i termicznych. Paznokcie z onycholizą są dużo bardziej narażone na rozwój zakażeń bakteryjnych czy grzybicznych. Kieszonka, która powstaje w wyniku odklejenia się paznokcia od łożyska, jest idealnym miejsce do rozwoju wszelkiego rodzaju drobnoustrojów. Warto poinformować klientkę w jaki sposób może samodzielnie dbać o czystość i higienę takiego paznokcia.

Rozwarstwienie się paznokcia, czyli inaczej pozadzieranie się warstw keratynowych. Taki stan mogą powodować silne środki chemiczne, zbyt agresywne usuwanie lakierów hybrydowych za pomocą removerów czy acetonu, zrywanie masy hybrydowej/żelowej/akrylowej, nerwowe skubanie.

Mechaniczne uszkodzenie macierzy – często w wyniku mocnego uszkodzenia macierz zostaje zakłócona. Zaczyna ona wytwarzać paznokcia zniekształconego, słabszego, a czasem całkowicie zaprzestaje swojej pracy, w konsekwencji płytka nie rośnie. Często w takich sytuacjach towarzyszy zniekształcenie wału okołopaznokciowego. Niestety w takich przypadkach współczesna kosmetologia i medycyna jest bezsilna i nie jest w stanie pomóc w skuteczny sposób. Jeśli w wyniku urazu macierz całkowicie zaprzestała swojej pracy i paznokieć nie wzrasta, absolutnie nie możemy aplikować lakieru hybrydowego, żelu, akrylu itp. Jeśli naszym problemem jest tylko zniekształcenie paznokcia, wówczas spokojnie możemy pokryć go utwardzającym materiałem.

Uszkodzenia frezarką – frezarka jest niezbędnym narzędziem pracy każdej stylistki, a manicure frezarkowy czy kombinowany jest standardowym zabiegiem w każdym gabinecie. Niestety nieprawidłowa praca frezem, ze zbyt dużym naciskiem lub pod złym kątem, może spowodowaćznaczne uszkodzenia płytki. Pracując frezami omijaj punkty wzrostu, ich uszkodzenie spowoduje zniekształcenie linii bocznych naturalnego paznokcia, a nawet rozejście się tunelu. Pamiętajmy, że frezarką chcemy usunąć tylko błonki porastające płytkę, a nie wypiłować paznokcia. Manicure jest zabiegiem kosmetycznym/pielęgnacyjnym! Zbyt agresywna praca na skórze i płytce paznokciowej spowoduje więcej szkody niż pożytku. Jeśli dojdzie do uszkodzeń, jedyne co możemy zrobić to pozwolić płytce odrosnąć.

Grzybica paznokci u stóp

 

Problem grzybicy paznokci pojawia się stosunkowo często wśród klientów gabinetów podologicznych. Stanowi 50% wszystkich zmian paznokciowych co powoduje, że każdy specjalista zajmujący się stopami z pewnością nie raz będzie miał do czynienia z tego typu zmianą. Klienci bardzo często na początku, próbują samodzielnie radzić sobie z tym problemem, jednak po wielokrotnych, nieudanych próbach decydują się w końcu na skorzystanie z pomocy specjalisty. Niejednokrotnie paznokcie w momencie wizyty, są już mocno zajęte przez patogennego grzyba, dlatego likwidacja problemu rozciąga się na długie miesiące. W takiej sytuacji zadaniem specjalisty jest nie tylko prawidłowe przeprowadzenie terapii, ale również edukacja klienta, aby w przyszłości nie powtórzyła się zaistniała sytuacja. Oczywiście ważnym elementem jest tutaj odpowiednie przygotowanie, wiedza i umiejętność postępowania z chorobowo zmienionym paznokciem.

Co wywołuje grzybicę paznokci?

Grzybica płytki paznokciowej może być wywołana przez dermatofity, drożdże lub pleśnie i w zależności od tego, jaki rodzaj grzyba rozwija się na paznokciu, taki objaw można na nim zauważyć. Najbardziej charakterystycznymi symptomami są: zmiana zabarwienia oraz zmiana grubości i struktury płytki paznokciowej. Charakterystycznym kolorem, na zainfekowanej płytce jest kredowobiały, żółty, brązowy, brunatny czy butelkowozielony. W zależności od tego, jak długo paznokieć jest w procesie rozwoju choroby, może dojść także do jego pogrubienia, a im bardziej jest zajęta płytka, tym bardziej paznokieć może stawać się kruchy i odklejać się od łożyska, czyli pojawia się tzw. onycholiza. Z uwagi na fakt, że większość grzybiczych infekcji paznokciowych wywołanych jest przez dermatofity, a te z kolei doskonale metabolizują keratynę, czyli białko wypełniające komórki paznokciowe, to można zauważyć stosunkowo szybki rozwój tych patogenów, w krótkim czasie obejmujący coraz większą powierzchnię paznokcia. Dlatego im później zostanie zauważona zamiana, tym trudniej ją wyleczyć, gdyż może sięgać głębokich warstw paznokcia. I tutaj przychodzi z pomocą podolog, dzięki któremu stosowana równolegle terapia farmakologiczna zlecona przez dermatologa, może zostać zdecydowanie skrócona. Na czym polega leczenie grzybicy przez tych specjalistów?

Do kogo się udać, gdy zauważysz zmianę na paznokciu?

Pierwszym specjalistą, do którego powinno skierować się kroki z jakimkolwiek problemem ze stopami powinien być podolog. Dlaczego? Bo jest to specjalista posiadający wiedzę z zakresu wielu dziedzin medycyny, m.in. dermatologii i ma bezpośredni kontakt z wieloma problemami obejmującymi stopy i paznokcie, bardzo dobrze wie do kogo skierować klienta, który chce rozwiązać problem infekcji na stopach. Oczywiście w przypadku grzybicy paznokci, doświadczony podolog doskonale rozpozna zmianę i będzie wiedział, jakie kroki podjąć, aby się jej pozbyć.

Jak wygląda terapia?

Podczas pierwszej wizyty najważniejszym elementem jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu, aby dowiedzieć się, jaka jest przyczyna infekcji, tzn. gdzie i kiedy prawdopodobnie mogło dojść do kontaktu z zainfekowanym środowiskiem. Te informacje są niezbędne do ewentualnego wyeliminowania ponownego kontaktu z czynnikami zewnętrznymi, które mogłyby utrudnić leczenie.

Zwykle mogą to być czynniki takie, jak:

– basen,
– sauna,
– specjalistyczne obuwie robocze powodujące nadpotliwość,
– miejsce pracy, gdzie długo utrzymuje się wilgoć i wysoka temperatura, np kuchnia.

Oczywiście nie można zapominać tutaj o chorobach typu cukrzyca, niedoczynność, czy nadczynność tarczycy lub problemy krążeniowe mające wpływ na osłabienie układu odpornościowego, co z kolei może powodować spowolnienie procesu leczenia lub nawrót choroby w przypadku przerwania terapii. Po przeprowadzeniu wywiadu podolog przechodzi do pobrania materiału do badania mykologicznego, co jest bardzo ważnym elementem wizyty. Badanie laboratoryjne pozwala określić, jaki rodzaj grzyba zainfekował aparat paznokciowy, dzięki czemu łatwiej będzie wdrożyć celowaną terapię czyli taką, która jest skierowana na likwidację konkretnego typu grzyba. Ale zanim tak się stanie, to od momentu oddania materiału do badania do otrzymania wyniku musi upłynąć minimum 5-6 tygodni. Co dzieje się w tym czasie? Zanim klient otrzyma wyniki badania można już wdrożyć terapię wstępną, czyli dokładne oczyszczenie paznokcia polegające na usunięciu zajętych grzybicą fragmentów płytki, a następnie zalecenie zastosowania wybranego preparatu o działaniu grzybobójczym. Dzięki temu w okresie oczekiwania na wynik, na oczyszczoną powierzchnię już działają składniki blokujące dalszy rozwój infekcji.

Co się dzieje w momencie otrzymania wyniku?

Gdy po upływie 5 tygodni klient otrzyma wynik badania i jest on dodatni, wówczas podczas drugiej wizyty czeka go podjęcie decyzji o dalszym postępowaniu. Ma tutaj dwie opcje:

1. Po upływie 5-6 tygodni od pierwszej wizyty, może być zauważalna nieznaczna poprawa wyglądu paznokcia spowodowana działaniem preparatu zaleconego przez specjalistę, wówczas klient może zdecydować, że chce kontynuować terapię z użyciem tego preparatu. Wówczas powinien regularnie stawiać się na wizytach kontrolnych i stosować się do dalszych zaleceń.

2. Po otrzymaniu wyników z laboratorium może zdecydować, że chce skonsultować się z dermatologiem i wdrożyć konkretne leczenie farmakologiczne, bez względu na efekt działania preparatu zaleconego przez podologa. Wówczas zaleca się również regularne wizyty w gabinecie podologicznym, aby przyspieszyć proces leczenia. Zawsze jednak decyzję o leczeniu pozostawia się klientowi. Jedyne co można zrobić, to zasugerować konkretnego specjalistę, który skutecznie pomoże wyleczyć zmianę.

O czym powinien wiedzieć klient?

Klienci gabinetów podologicznych często z niecierpliwością oczekują likwidacji zmian chorobowych i – nie widząc w krótkim czasie efektów leczenia – przerywają je, co skutkuje powiększeniem się zmiany w niedługim czasie. Dlatego kolejnym zadaniem podologa jest edukacja osoby, która przyszła po pomoc do jego gabinetu. Polega ona na tym, że już na pierwszej wizycie podolog powinien poinformować klienta o tym czym jest grzybica, jak długo i trudno się ją leczy i przygotować go na to, że będzie musiał uzbroić się w cierpliwość i bezwzględnie stosować się do zaleceń specjalisty, zarówno lekarza dermatologa, jak i podologa.

Jakie są zalecenia specjalisty?

Poniżej wypisałam najważniejsze zalecenia, do których powinien stosować się klient w trakcie leczenia farmakologicznego jak i podologicznego grzybicy, aby móc cieszyć się oczekiwanymi efektami terapii:

– dezynfekcja obuwia zarówno prywatnego, jak i roboczego,

– wypranie skarpet, ręczników, pościeli i innych tekstyliów mających kontakt z zainfekowanymi paznokciami w temperaturze min. 60 stopni C,

– zaniechanie korzystania z basenów i saun – głównie parowych – na czas terapii,

– unikanie korzystania ze wspólnych łazienek/natrysków np. w miejscu pracy, a jeśli zajdzie taka potrzeba, to po przyjściu do domu koniecznie jeszcze raz się wykąpać, zdezynfekować skórę stóp i paznokcie i zastosować zalecone leki,

– regularne stosowanie zaleconych preparatów,

– systematyczne wizyty u podologa w określonych terminach,

– nie przerywanie terapii bez względu na efekty leczenia,

– dostosowanie diety do zaleceń m.in. ograniczenie spożywania słodyczy i mocno słodzonych produktów oraz nadmiaru białka,

– noszenie przewiewnego obuwia nie powodującego nadmiernego wydzielania postu na stopach.

Pamiętaj, że leczenie grzybicy to czasochłonny proces, ale dzięki cierpliwości, wytrwałości i stosowaniu się do zaleceń specjalistów możesz cieszyć się zdrowymi paznokciami i stopami przez długi czas.

Malowanie techniką One Stroke

 

Technika zdobienia paznokci o nazwie One Stroke wywodzi się z technik stosowanych w malarstwie. Głównie kojarzona jest z kwiecistymi zdobieniami, ale możemy nią również wyczarować inne motywy. W zależności od zastosowanej kolorystyki, możemy tą techniką tworzyć zachwycające liście, pióra, kolorowe motyle i wiele innych wzorów. Możliwości jest mnóstwo, a jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia.

Do stworzenia zdobień One Stroke używamy mocno napigmentowanych past, żeli lub farb akrylowych. Wielowarstwowe wzory tworzymy etapowo, pamiętając aby każdą warstwę utwardzić w lampie – jeśli pracujemy produktem światłoutwardzalnym. W przypadku, gdy używamy farby – wystarczy poczekać chwilę aż produkt wyschnie, a następnie można kontynuować pracę. Świetnie sprawdzi się ciemne podłoże, które pogłębi trójwymiarowy efekt zdobienia. Na koniec całość pokrywamy topem, który zabezpieczy wykonany wzór.

 

W przypadku gdy malujemy farbą – wystarczy poczekać chwilę, aż produkt wyschnie i możemy kontynuować naszą pracę. Tło zdobienia dobieramy w zależności od tego, co chcemy uzyskać. Świetnie sprawdza się ciemne podłoże, które pogłębia trójwymiarowy efekt zdobienia. Na zakończenie, całość naszej stylizacji pokrywamy topem, który zabezpieczy wykonany wzór.

Pędzelek do pracy z techniką One Stroke powinien być płaski. Może być ścięty bądź prosty, a jego szerokość dobierana jest w zależności od rozmiaru elementu, który chcemy namalować. Kupując narzędzia warto zaopatrzyć się w kilka rozmiarów pędzli – daje to możliwość tworzenia różnorodnych elementów, które sprawią, że nasza praca będzie jeszcze ciekawsza.

 

Płatek kwiatka krok po kroku

Jedną stronę pędzelka moczymy w jasnym odcieniu, natomiast drugą w ciemnym. Mieszamy na szkiełku lub tekturze obydwa kolory tak, by powstało ombre – proporcja kolorów powinna wynosić 70% ciemnego koloru do 30% jasnego.

Ciemniejszą częścią zaczynamy malować od wewnętrznej strony, tam gdzie będzie się znajdować przykładowo środek kwiatka. Malując kolejne płatki, dodajemy je warstwowo jeden na drugi, dzięki czemu tworzymy efekt głębi. Ważną kwestią jest, by nie pomylić stron pędzelka. Warto przygotować sobie farby i czarną kartkę z bloku technicznego, by w wolnej chwili między klientkami ćwiczyć warsztat. Każdą technikę Nail Artu musimy wypracować do momentu, aż nie dojdziemy do wprawy. Trening czyni mistrza!

Początkująca stylistka otwiera własny salon

 

Od czego zacząć, gdy chcemy otworzyć własny salon beauty?

Każdy z nas ma niewątpliwie mnóstwo marzeń zawodowych jednak, żeby marzenia stały się rzeczywistością potrzebny jest dobry plan oraz pełna świadomość, że łatwo nie będzie. Najbardziej bolesne bywa zderzenie z rzeczywistością. W naszej wizji wszystko wyglądało perfekcyjnie, każdy aspekt był dopracowany w najmniejszym szczególe, a mimo to okazało się później, jak wielka jest to pomyłka. Osoby, które dopiero myślą o założeniu własnego biznesu, najbardziej przeraża właśnie ten moment. Chwila, w której okaże się, że nie jest to wcale łatwe przedsięwzięcie.

Jak otworzyć własny salon?

Na początku, zanim przejdziesz do działania, warto przemyśleć kilka spraw. Zadaj sobie parę ważnych pytań. Otwierając swój własny gabinet kosmetyczny, musisz być pewna swej decyzji i usług, które będziesz oferować. Jeżeli czujesz, że Twoja praca wymaga jeszcze poprawek, może warto ukończyć dodatkowe kursy, nabrać więcej praktyki i za jakiś czas zastanowić się nad tak poważną decyzją?
Osoby otwierające biznes beauty dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to stylistki, które jeszcze nigdy nie pracowały w salonie kosmetycznym. Jeśli należysz właśnie do tej grupy, to na samym początku powinnaś wybadać rynek, jednocześnie szlifując cały czas swoje umiejętności. Możesz wykonywać paznokcie na osobach z rodziny, koleżankach, sąsiadkach, na modelkach, tak by móc zaobserwować, jakie są ich oczekiwania. Czy lubią jednolite paznokcie, dużo wzorów i dodatków, a może delikatne zadbane paznokcie? Musisz się dowiedzieć, czego będą oczekiwać od Ciebie Twoi klienci, czy warto wprowadzać, szereg usług pielęgnacyjnych, czy może ograniczyć się do tradycyjnej pielęgnacji? Czy prowadzić w swoim salonie sprzedaż produktów do paznokci, czy może jednak z tego zrezygnować? Pamiętaj, by nie przeinwestować już na samym początku, nie twórz zbyt szerokiej oferty jeżeli nie ma na nią popytu, a wymaga ona od Ciebie dodatkowych kosztów.
Drugą opcją jest podjęcie najpierw pracy w salonie stylizacji. Dać sobie czas, aby odkryć swoje mocne strony, poznać klientki, rynek i sposób działania salonu. Dzięki temu możesz, zobaczyć, co się sprawdza, a co nie i wyciągnąć wnioski na przyszłość. Mieć jasny obraz, jakie oczekiwania mają Twoje klientki. Dopiero później możesz myśleć o otworzeniu swojego salonu.
Jeśli już pracowałaś w salonie i zdobyłaś odpowiednią wiedzę oraz praktykę powinnaś pomyśleć o otwarciu swojego gabinetu niedaleko miejsca, w którym pracowałaś. Tak, by stałe klientki mogły nadal korzystać z Twoich usług. Klienci nie kochają salonu, tylko osobę, która wykonuje daną usługę. Dlatego tak wielu klientów podąża za swoimi stylistkami, mimo że te zmieniają miejsca swojej pracy. Najczęściej klienci są w stanie dojechać do swojej stylistki od 10 do 20 km. Wszystko zależy od wielkości miasta i możliwości komunikacyjnych. Staraj się znaleźć takie miejsce, do którego w łatwy i możliwie najszybszy sposób Twoje klientki będą mogły się dostać. Dzięki temu, będziesz już posiadać swoją pewną bazę klientów – nie będziesz musiała tworzyć jej od zera.

Wyróżniaj się pośród innych

To bardzo ważne, aby zastanowić się, co może Cię wyróżnić pośród innych stylistek i salonów. Oto kilka propozycji:
●  Idealny manicure dla każdej klientki. Jesteś perfekcjonistką, wszystko u Ciebie jest doszlifowane i zwracasz czujną uwagę na każdy szczegół. Skórki są pięknie zadbane i nie poszarpane, dzięki czemu klientki uwielbiają oddawać się w Twoje bezpieczne ręce. To właśnie może być Twój znak firmowy.
● Doskonały french. Wiesz, że jesteś w tym najlepsza, a niemalże 90% twoich klientek wybiera właśnie ten rodzaj manicure. To Cię wyróżnia!
● A może jesteś specjalistką od nakładania idealnej warstwy jednolitego koloru. Prostota, a zarazem elegancja, po którą chętnie zgłaszają się do Ciebie klientki. Pokaż, że jesteś w tym najlepsza.
● Przedłużanie paznokci, nie każdy może być w tym dobry. A może to właśnie jest Twój konik?
● Niezwykłe zdobienie paznokci to coś, czego wiele klientek szuka dla siebie. Uwielbiają szaleć i nosić ciekawe stylizacje, wiedzą, że Ty wykonasz dla nich najpiękniejsze artystyczne dzieło, dlatego z chęcią wracają i przyprowadzają swoje koleżanki.

Klientki dobrze wiedzą, po co przychodzą do stylistki i czego mogą się spodziewać po wykonaniu usługi. Ty robisz to, co uwielbiasz, a one dostają to, czego oczekują i dzięki temu obie strony są zadowolone. Pierwsza wizyta w nowo otwartym salonie zazwyczaj jest z ciekawości, żeby klient do nas wrócił, musi otrzymać coś, co go do nas przyciągnie.

Biznesplan

Własny salon kosmetyczny to nie ścieżka usłana różami. To ruchomy grunt, po którym trzeba stąpać zdecydowanie i pewnie. Wiąże się to z wieloma wyrzeczeniami, ciężką pracą, często o wiele dłuższą niż pełny etat u kogoś w firmie. Jesteś sobie sama szefem, więc musisz dobrze umieć zarządzać biznesem i zespołem, z którym pracujesz.
Odpowiednio skonstruowany biznesplan to klucz do sukcesu. Ma on pomóc w prowadzeniu działalności, określać kolejne kroki, które będziesz podejmować, ale także da Ci szansę na uzyskanie dofinansowania.
W biznesplanie m.in. powinnaś uwzględnić:
● głównie cele salonu,
● rozwój,
● plan finansowy,
● ewentualne niepowodzenia, jakie mogą się pojawić i plan na rozwiązanie ich.

Wpis do działalności gospodarczej

Własny biznes to nie tylko kupowanie kosmetyków, tworzenie ofert i ładny salon. W pierwszej kolejności trzeba wypełnić szereg formalności. Poza wpisem do CEIDG, czyli Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarcze należy zgłosić się do ZUS-u, podjąć decyzję w zakresie zwolnienia z VAT, a także uzyskaniem stosownych pozwoleń. Pamiętaj również, że od stycznia 2021 roku salony kosmetyczne muszą korzystać z obowiązkowych kas fiskalnych online.

Lokal i jego wyposażenie

Z jednej strony to przyjemniejsza część, w której tworzysz wygląd swojego, wymarzonego salonu, jednak etap ten wiąże się również ze sporymi wydatkami. Wyposażenie salonu, jeżeli chcemy by był na najwyższym poziomie, wymaga od nas dużej inwestycji i zadbania o profesjonalny sprzęt, który nie należy do najtańszych. Przed remontem warto udać się do Inspektora Sanitarnego w celu zapoznania się ze wszystkimi wymogami, jakie powinien spełniać profesjonalny gabinet. Aby pełnić usługi na najwyższym poziomie trzeba również bazować na takim sprzęcie i kosmetykach. Nie warto inwestować w tanie i okazyjne akcesoria, lakiery itd. To może się dla nas skończyć reklamacjami i niezadowolonymi klientkami, kiedy lakier zacznie odpryskiwać, mimo że został położony jak należy. Najlepiej wcześniej przetestować kosmetyki, na których chcemy pracować oraz znaleźć te, które spełniają nasze wymagania i najlepiej się sprawdzają.

Własny biznes beauty to wymagające wielu poświęceń i ciężkich decyzji przedsięwzięcie. Jednakże, żeby do czegoś dojść potrzeba dużo ciężkiej pracy i sporo cierpliwości. Dzięki miłości do swojej pasji, ciągłym szlifie swoich umiejętności i bieżącej wiedzy jesteś w stanie to osiągnąć. Ja również napotykałam na swej drodze przeszkody, ale nie poddałam się, walczyłam o marzenia i mimo porażek i błędów wierzyłam w swój talent, który doprowadził mnie do ogromnego sukcesu.

Lifting rzęs

 

Czy znacie już lifting rzęs? Podczas gdy stylistki rzęs prezentują nam coraz to nowe i imponujące techniki przedłużania i zagęszczania, pojawił się zabieg kosmetyczny, który jest w stanie usatysfakcjonować  zwolenniczki podkreślania naturalnych rzęs.

Lifting to przede wszystkim podkręcenie, uniesienie i optyczne wydłużenie naturalnych rzęs. W ten sposób bez pomocy chirurga plastycznego, możemy uzyskać również efekt podniesienia opadającej powieki i optycznego powiększenia oczu. Prawda, że brzmi to obiecująco?

Zabieg dedykowany jest głównie dla rzęs długich i prostych, ale świetnie sprawdza się również na rzęsach krótkich, sprawia, że wydają się dłuższe. Efekty utrzymują się średni 6-8 tygodni, w niektórych przypadkach nawet do 12 tygodni, wszystko zależy od tempa wzrostu włosa. Zabieg trwa ok. 60 minut, przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa i higieny.

Lifting rzęs wykonuje certyfikowana lashlifterka. Na wcześniej nawinięte rzęsy na silikonowe wałeczki, nakłada się preparaty, które powodują redukcje wiązań siarczykowych we włóknach włosa, a następnie ponowne ich utrwalenie. Dzięki temu rzęsy otrzymują nowy kształt. Do wyboru jest kilka rodzajów wałeczków, które bez problemu można dopasować do każdej długości rzęs, uzyskując pożądany efekt podkręcenia i uniesienia.

Nieodzownym elementem zabiegu jest koloryzacja rzęs, którą wykonuje się zaraz po liftingu. Dzięki temu rzęsy zostają równomiernie przyciemnione, a ich kolor zostaje odświeżony.

Kolejny etap, o który został wzbogacony zabieg to „botox rzęs”. Brzmi intrygująco? Jest to naturalna, bogata w składniki odżywcze kuracja, która regeneruje, nawilża oraz odbudowuje strukturę rzęs. Rzęsy stają się dodatkowo odżywione, pogrubione, miękkie i pełne blasku.

Na zakończenie całość zostaje utrwalona przy pomocy keratyny, którą laminuje się podkręcone, pofarbowane i odżywione rzęsy. Dzięki temu rzęsy zostają zabezpieczone, są silniejsze, lśniące i wyraźniej grubsze. Jest to keratynowa laminacja rzęs.

Jako certyfikowana lashlifterka często spotykam się z pytaniami:

Czy można zrezygnować z któregoś z etapów, np. farbowania rzęs?

Trzeba pamiętać o tym, że cały zabieg został tak skonstruowany, aby uzyskać jak najlepsze efekty. Są oczywiście wyjątki, ale jest to kwestia indywidualna.

Nie byłabym wiarygodna dla swoich klientek, gdybym nie wypróbowała liftingu na sobie. Muszę przyznać, że naprawdę skradł moje serce. Oczywiście uwielbiam go również wykonywać.

Jest wspaniałą alternatywą dla kobiet, które nie lubią, bądź nie mogą nosić sztucznych rzęs. Czasami efekty przypominają stylizacje rzęs 1:1. Na rynku kosmetycznym pojawiło się wiele firm, które wprowadziły zabieg liftingu rzęs do Polski i każdy może znaleźć coś dla siebie. Ceny samego zabiegu kształtują się różnie w zależności od regionu, zastosowanych produktów, konkurencji na rynku oraz od doświadczenia samej lashlifterki.

Lifting rzęs to wspaniały dodatek do oferty gabinetów kosmetycznych, stylistek rzęs oraz wizażystek. Cieszy się coraz większym zainteresowanie i uznaniem klientek.

Jak dbać o pochłaniacz, by dłużej nam służył?

 

Dzisiejsi producenci zasypują nas różnorodnymi propozycjami w wyglądzie i funkcjonalności pochłaniaczy jednak w jaki sposób dbać o nie, aby wybrany przez nas model służył nam długo i bezawaryjnie?

Przede wszystkim zależy czy pochłaniacz jest wolnostojący, czy montowany w blat, gdyż tutaj znacząco będzie się różniła wymiana i czyszczenie zbiornika na pył. W przypadku pochłaniaczy wolnostojących, najczęściej możemy spotkać te wyposażone w worek, który to należy regularnie opróżniać z zebranego pyłu i elementów stylizacji. Woreczek ten, w zależności od zastosowanego typu włókniny lub tkaniny, trzeba po pewnym czasie wyrzucić lub można go wyprać i po wysuszeniu ponownie założyć na tylnej ściance za wiatrakiem. Zabieg ten spowoduje, że zachowane będą funkcje filtracyjne woreczka oraz zapobiegniemy przegrzewaniu się silniczka. Jeśli mowa o sprzętach montowanych w blat, to tutaj popularne zbiorniki na pył znajdziemy w formie kasetki. Jej wypełnienie również zrobione jest z włókniny, jednak tutaj często pomiędzy wymianą zużytej kasetki na nową, wystarczy dobre oczyszczenie jej za pomocą sztywnego pędzelka lub szczoteczki.

Często stosowanym trikiem na wydłużenie żywotności, czystości i zachowanie większej higieny, jest położenie na pochłaniacz kawałka cieniutkiego podkładu włókninowego lub flizelinowego, który przepuszcza powietrze, ale jednocześnie zatrzymuje pył i drobiny jeszcze przed wiatraczkiem czy filtrem. Metoda ta nie dosyć, że jest wygodna i higieniczna, to pozwala na natychmiastowe pozbycie się drobinek bezpośrednio po każdej klientce, dlatego warto ją rozważyć.

Kolejnym aspektem jest czyszczenie i dezynfekcja – wiadomo, że w obu przypadkach będziemy stosować środki płynne bądź nasączone chusteczki, dlatego ważne jest aby preparatów w sprayu nie rozpylać bezpośrednio na kratkę/sito pochłaniacza. Po pierwsze nie jest to poprawny sposób wykonywania dezynfekcji sprzętów, a po drugie płyn może wywołać spięcie bądź uszkodzić wiatraczek pochłaniacza. Ponadto płyn, zaaplikowany na zakurzoną powierzchnię, dodatkowo tworzy niehigieniczny i nieestetyczny osad. Jeśli mowa o bezpieczeństwie – w obu przypadkach trzeba pamiętać o zabezpieczeniu kabla zasilającego, szczególnie w przypadku pochłaniaczy nablatowych. Niestety łatwo o spięcie, kiedy na stoliku znajduje się kawa lub herbata klientki.

Ostatnia porada dotyczy pochłaniaczy wolnostojących, których rama nie zawsze jest wykonana z mocnego materiału, który wytrzyma wielokrotne i długie opieranie się klientki. Warto przemyśleć dodatkowy zakup stabilnej i ciut wyższej niż pochłaniacz podpórki pod dłoń tzw. „mostka”, pod który możemy śmiało wsunąć pochłaniacz. Zapewni to nie tylko ochronę przed ewentualnym pęknięciem ramy, ale też dłoń klientki będzie odrobinę wyżej co sprawi, że nasza postawa w trakcie pracy zmieni się na korzyść dla kręgosłupa.

APEX – jego rola i umiejscowienie

Dłonie wykonują codziennie szereg rozmaitych czynności, czasem wyjątkowo intensywnych. Rolą paznokci jest nadawanie paliczkom chwytności oraz ich ochrona przed urazami. Bez nich nasze dłonie nie byłyby takimi skutecznymi narzędziami, jakimi są.

Apex na paznokciach naturalnych

Jeśli poczynisz drobne obserwacje i przyjrzysz się różnym paznokciom naturalnym, zauważysz, że zdecydowana większość z nich jest w mniejszym lub większym stopniu wybrzuszona pośrodku. Gdyby obejrzeć paznokieć ze wszystkich stron przypomina on wypukłe, nieco rozciągnięte wzdłuż szło zegarka – wypukłe od zewnątrz, wklęsłe od spodu. Owo wybrzuszenie nie jest przypadkowe, a o jego charakterystyczną strukturę starannie i zgodnie z zasadami fizyki zadbała ewolucja.

Wypukłość tworzą dwie krzyżujące się krzywe, z których jedna biegnie od skórek do krawędzi brzegu wolnego, a druga od boku do boku paznokcia. W punkcie ich skrzyżowania jest apex, który w wolnym tłumaczeniu znaczy szczyt, wierzchołek. Oba łuki i apex tworzą mocne sklepienie, osłabiając siłę naprężeń poprzez rozprowadzenie ich równomiernie na całej powierzchni. Dzięki temu naturalne paznokcie są w stanie dużo wytrzymać, mimo iż są stosunkowo cienkie.

Są też osoby, których paznokcie są płaskie, bez wybrzuszenia, bez apexu. Takie paznokcie są zdecydowanie słabsze i jeśli jakimś cudem urosną to ciężko tę długość utrzymać. Naprężenia skupiają się w jednym punkcie, czyli na linii stresu i przez to, że paznokcie są płaskie, działają kilka razy mocniej.

Apex na paznokciach stylizowanych

W przypadku utwardzania i przedłużania paznokci żelem lub innym materiałem, apex spełnia tę samą funkcję co w przypadku paznokci naturalnych. Jest po to, by paznokcie żelowe bez względu na długość wytrzymały większość codziennych naprężeń.
Apex działa synergistycznie z tunelem (inaczej „krzywą C”). Co to znaczy? Jeśli umieścisz apex w odpowiednim miejscu i dodatkowo, jak tylko się da, dociśniesz zaciskarką tunel na linii stresu, masz dzięki temu możliwość zrobienia paznokci trochę cieńszych i bardziej naturalnych. Paznokcie są wzmacniane podwójnie przez apex i łuk tunelu.
Jeśli nie masz takiej możliwości ze względu na twardość paznokcia lub inne czynniki, wtedy oprócz właściwego umiejscowienia apexu musisz dobrać odpowiednią grubość żelu (lub innego materiału) w tym miejscu, aby zachować stabilność.

Gdzie powinien być apex?
Wszystko zależy od:
1. długości planowanej stylizacji – krótkie/bardzo długie,
2. budowy paznokci naturalnych – rurkowate/płaskie,
3. stylu życia klientki pod kątem siły i ilości naprężeń działających na paznokcie na co dzień – sporty ekstremalne, praca obciążająca dłonie itp.
Mówiąc w skrócie i najprościej – niezależnie od długości apex powinien znajdować się odrobinę przed linią stresu, czyli tym miejscem w którym paznokcie najczęściej pękają. Dlaczego przed, a nie dokładnie na linii? Z tej przyczyny, że paznokcie rosną, a wraz z nimi materiał. Klientka przychodzi na korektę średnio co 3-4 tygodnie. Jeśli apex zostanie wymodelowany z uwzględnieniem tego wzrostu, to stylizacja zachowa odporność na złamania przez cały ten czas.

Szczegółowe zasady ustalania apexu
Poniżej zasada ustalania puntu szczytowego

1. Stylizacje krótkie — ok. 80% całej długości stanowi łożysko paznokcia.

Taka długość nie wymaga grubej warstwy żelu bez względu na styl życia klientki. Paznokcie będą stabilne i będą wyglądać naturalnie, jeśli apex umieścisz w połowie całej długości.

2. Stylizacje średnie – łożysko stanowi ok. 66% całej długości.

Brzeg wolny jest dłuższy i wymaga już nieco grubszej warstwy żelu. Podziel całą długość na pół i apex umieść cofając się ok. 1 mm w kierunku skórek.

3. Paznokcie długie – 50% całej długości stanowi brzeg wolny.

Przy tej długości trzeba już nieco pogrubić materiał, zwłaszcza jeśli dłonie klientki i paznokcie doznają sporych przeciążeń. Apex wyznacz dzieląc całą długość na trzy części. Idealnym wierzchołkiem wybrzuszenia będzie punkt bliżej skórek. Podczas piłowania zwróć uwagę, by profil zachował łagodny naturalny łuk, żeby ta linia nie była dziwnie spłaszczona.

4. Paznokcie bardzo długie – brzeg wolny jest zdecydowanie dłuższy niż łożysko paznokcia.

Apex ustal dzieląc paznokieć na 3 części i przesuń punkt szczytowy o 1-2 mm w kierunku skórek. Niezależnie od typu paznokci i stylu życia klientki taka długość wymaga też grubszej warstwy, żeby utrzymać stabilność dlatego zadbaj też o to.

Czy jesteś zadowolona z zysków, które generuje Twój biznes beauty?

 

Czy potrafisz skutecznie optymalizować koszty i wykorzystywać swoje atuty?

Każda branża rządzi się swoimi prawami, ale pewne mechanizmy pozostają niezmienne. Jeśli usługa nie będzie atrakcyjna i dopasowana do potrzeb klienta, to on będzie szukał opcji, która spełni jego oczekiwania.

Zmieniają się nie tylko trendy, ale także mentalność grupy odbiorców naszych usług.
W dzisiejszych czasach nie tylko musimy być fachowcami w swojej dziedzinie, ale także musimy dostosować nasz biznes do potrzeb rynku – czyli ery nowoczesnych kobiet.

„Obserwuję jak dynamicznie rozwija się branża beauty i widzę potrzebę, uporządkowania oraz  pogłębienia wiedzy na temat odpowiedniej polityki cenowej czy zarządzania zasobami ludzkimi. Identyfikacja konkretnych problemów i eliminacja popełnianych błędów, pozwolą zbudować przewagę konkurencyjną” – mówi Beauty Trainer Joanna Kuskowska.

Wysoki poziom usług i umiejętne zarządzanie biznesem to jednak tylko połowa sukcesu. Kolejnym krokiem jest inwestycja w reklamę. Zbudowanie skutecznej strategii sprzedażowo – marketingowej, która pozwoli na dalszy rozwój.

“Widzę tu przestrzeń do budowania świadomości marki czy ulepszenia procesów marketingowych, niektóre narzędzia do promocji ciągle nie są wykorzystywane w optymalny sposób – to stwarza ogromne możliwości” – ocenia Business Developement & Marketing Expert Ariadna Łuszczyńska.

 

Na co musisz zacząć zwracać uwagę chcąc osiągnąć sukces?

  1. Profesjonalizm – podstawą jest ciągłe doskonalenie umiejętności i śledzenie trendów na rynku.  Istotną kwestią jest też specjalizacja – skupienie się na konkretnej gałęzi usług i uczynienie z niej swojego wyróżnika na poziomie mistrzowskim.
  2. Strategia sprzedażowo – marketingowa – bez konkretnie określonych celów i sposobów ich realizacji nie sposób oczekiwać wymiernych efektów swoich działań. Należy opracować strategię i sukcesywnie ją realizować na wszystkich punktach styku z klientem m.in w social mediach.
  3. Polityka cenowa – to niezwykle ważny, ale trudny temat – nadal obserwuję tzw. syndrom oszusta[1], który ma swoje odzwierciedlenie przy ustalaniu cen. Polecam wdrożyć konkretne mechanizmy, które pozwolą obliczyć wartość usługi. Warto pomyśleć o promocjach czy systemach lojalnościowych, które budują przywiązanie klientów.
  4. Marka osobista – to istotny element uwierzytelnienia biznesu, możliwość podkreślenia kompetencji czy zaangażowania w relację z klientem. Ten potencjał bardzo często pozostaje niewykorzystany, mimo że są to najniżej zawieszone owoce – zasób, który mamy i możemy wykorzystać żeby wyróżnić się na tle konkurencji. Nie ma przecież drugiej takiej osoby jak Ty.
    To co prezentujemy swoją osobą jako makeover wizerunku kobiet, które do Nas przychodzą i powierzają nam swoje zaufanie to też nie wszystko – dodaje Joanna – istotne jest też atmosfera czy przestrzeń, w której się znajdujemy.
  5. Zarządzanie zasobami ludzkimi – pozyskanie dobrego specjalisty w swojej dziedzinie kosztuje mnóstwo energii, a ciągłe rotacje pracowników nie ułatwiają nam zadania. Żeby mieć zespół marzeń, należy zastanowić się najpierw nad formułą funkcjonowania biznesu – czy chcesz być liderką dla swoich pracowników, i co masz im do zaoferowania?

 

To są bardzo rozbudowane zagadnienia i nie ma niestety gotowego przepisu na sukces. Wszystkie działania należy dopasować do konkretnego biznesu, warto również przeprowadzić audyt, który będzie mógł zidentyfikować jego mocne i słabe strony.

[1] Syndrom oszusta – zjawisko psychologiczne powodujące brak wiary we własne osiągnięcia. Pomimo zewnętrznych dowodów własnej kompetencji osoby cierpiące z powodu tego syndromu pozostają przekonane, że są oszustami i nie zasługują na sukces, który osiągnęły. Przyczyn sukcesu upatrują w szczęściu, sprzyjających okolicznościach bądź w rezultacie bycia postrzeganym jako osoba bardziej inteligentna i kompetentna niż w rzeczywistości. Co warte odnotowania, syndrom oszusta dotychczas uważano za szczególnie powszechny wśród wysoko postawionych kobiet.
(Żródło wikipedia -> https://pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_oszusta)

Przede wszystkim chroń siebie i klientów

Szczerze niepokoi mnie fakt łamania podstawowych zasad prewencji zakażeń wirusowych w profesjonalnych gabinetach stylizacji paznokci. Wytyczne wystosowane przez Stacje Sanitarno‑Epidemiologiczne w całej Polsce wyznaczają jednolite i klarowne zasady, dlaczego więc tak trudno je egzekwować? Z jednej strony mamy do czynienia z  bagatelizowaniem zagrożenia ze strony stylistek, a z drugiej brak świadomości klientek. Niektóre klientki nie zdają sobie w ogóle sprawy z możliwości zarażenia się chorobą podczas zabiegu, a inne uznają to jakby za kwestię zaufania, że przecież umyślnie jej czymś nie zarazisz, prawda?  A nieumyślnie? W dzisiejszych czasach każdy dla każdego jest zagrożeniem.

Czy wykonywałaś u siebie test na HIV, HBV, HCV? Ja dopiero będąc w ciąży, bo to obowiązkowe badanie. Czy robiłam takie badanie wcześniej? Nie. Czy zrobiłabym je w ogóle nie będąc w ciąży? Z pewnością też nie. A więc zadam Ci pytanie: Jesteś pewna, że nie jesteś nosicielem choroby? Jesteś pewna, że żadna z Twoich klientek nie jest chora? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że te choroby wirusowe rozwijają się długo nie dając objawów, a choroba często wykrywana jest przypadkiem? Czy chcesz mieć na sumieniu ciężką chorobę swojej ulubionej klientki? A może po prostu chcesz płacić komuś ogromne odszkodowanie za spowodowanie zakażenia? Wiele pytań, prawda? Musisz wiedzieć, że nikt nie ma obowiązku Cię informować o byciu nosicielem… A Ty musisz zabezpieczyć siebie i swoje klientki, to Twój obowiązek. Przedstawię Ci zasady, które pozwolą Ci pracować bezpiecznie.

Czyste i zadbane dłonie są naszym podstawowym narzędziem pracy, jako pierwsze mają kontakt z klientem i praktycznie nieprzerwanie podczas wykonywania stylizacji. Właściwa higiena rąk znacząco zmniejsza częstość zakażeń podczas zabiegu, dlatego zawsze myj dłonie przed rozpoczęciem pracy z klientem oraz po jej zakończeniu specjalnie do tego przeznaczonymi środkami o szerokim spektrum biobójczym. Aby mycie rąk było dokładne i skuteczne pozbądź się z nich biżuterii i zegarka, które gromadzą na sobie m.in. pot, pył i drobnoustroje. W przypadku skaleczeń czy zadrapań skóry zabezpiecz je opatrunkiem i dbaj, aby były zawsze czyste i suche.

Rękawiczki… Spotkałam się już z teorią, że płyn dezynfekujący wystarczająco zabezpiecza nasze dłonie w kontakcie z klientem, ale czy na pewno? Rękawice są przede wszystkim dla naszego bezpieczeństwa, ponieważ stanowią pierwszą mechaniczną barierę ochronną naszej skóry przed uszkodzeniem jej pilnikiem lub frezem, które w dalszym etapie mogłoby być wrotami dla zakażenia. Przed założeniem i po zdjęciu rękawic pamiętaj o higienicznej dezynfekcji rąk preparatem alkoholowym. Jeśli tylko dojdzie do ich uszkodzenia podczas zabiegu, wymień je. Po założeniu rękawic do minimum ogranicz konieczność dotykania przedmiotów wokół, staraj się dotykać tylko tych związanych z zabiegiem.

Oczywiste, że wszystkie narzędzia (jak: frezy, kopytka, nożyczki itp.), które naruszają lub przerywają ciągłość naskórka muszą być poddawane procesom mycia, dezynfekcji, suszenia i sterylizacji. Warto stawiać na firmowe i dobrej jakości narzędzia, które mogą być w ten sposób czyszczone, ponieważ w dalszej perspektywie to tańsze rozwiązanie niż kupowanie tych gorszej jakości, które szybko się niszczą. Prawidłowe wykonanie wspomnianych procedur gwarantuje nam bezpieczeństwo pracy. Dezynfekcja przez zanurzenie w specjalnych płynach może być wsparta pracą myjki ultradźwiękowej. Pamiętaj o przestrzeganiu odpowiedniego stężenia i czasu ekspozycji, aby preparat był skuteczny. Sterylizacja natomiast jest możliwa tylko i wyłącznie w autoklawie, w tym celu należy zakupić własny lub korzystać z usług sterylizacji np. w szpitalu.  Pakiet narzędzi musi być zapakowany w specjalne torebki foliowo-papierowe opatrzone wskaźnikami skuteczności sterylizacji, które zmieniają kolor podczas procesu. Pakiet otwieraj zawsze w obecności klienta. Używane narzędzia przenoś w pojemniku, który zminimalizuje ryzyko skaleczenia się ostrym narzędziem.

Narzędzia wielokrotnego użytku, których nie można poddać sterylizacji, jak pędzle do pyłu powinny również być myte i dezynfekowane, ponieważ omiatają całą powierzchnię dłoni i mogą przenosić zakaźne drobnoustroje na innego klienta. Idealne do odpylania są popularne małe szczoteczki np. rybki, które mieszczą się w myjce ultradźwiękowej i mają zbite włosie, które dokładnie oczyszcza.

Koniecznie jednorazowo traktuj materiały, jak np. patyczki do manicure, płatki kosmetyczne, gaziki, serwety, podkłady i inne tego typu oraz… pilniki. I znowu, jak w przypadku rękawiczek są dwie szkoły. Jedna mówi, że „dobry” pilnik wystarczy dokładnie umyć i poddać dezynfekcji. Druga szkoła stawia na tańsze i jednorazowe pilniki. Dlaczego wybieram tę drugą? Wspomniane narzędzia i materiały mogą mieć bezpośredni kontakt z krwią i wydzielinami klienta, pozostają na nich drobnoustroje, które mogą przenosić się na inne osoby. Przytaczając informacje z dokumentu „Wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego dla salonów kosmetycznych”, zakaźność HCV potwierdzono na skażonych powierzchniach po 16h w temperaturze pokojowej i po 14 dniach w temperaturze 4 stopni Celsjusza. (…) Do zakażenia HBV może dojść w wyniku wprowadzenia do organizmu już 0,00004 ml krwi osoby zakażonej. Jest to ilość niewidoczna gołym okiem dla człowieka. Dla porównania do przeniesienia infekcji HIV potrzeba 0,1 ml zakażonej krwi”, czyli kropli krwi. Pilnik przez tarcie zbiera w nasypie pył i drobnoustroje, a być może niewidoczną gołym okiem krew, które niestety przez ziarnistość struktury nie są możliwe całkowicie do usunięcia i mogą stanowić zagrożenie dla kolejnego klienta. Świetnym rozwiązaniem jest stosowanie tzw. bezpiecznych pakietów. Pojedynczo pakowane pilniki oczywiście nie są jałowe, ale dają gwarancję, że nie był on używany. Po zabiegu należy je wyrzucić, a całą powierzchnię roboczą blatu i wnętrze lampy poddać działaniu płynu do dezynfekcji powierzchni.

Stosuj również odzież ochronną, jak maseczka na twarz i fartuch, które zabezpieczą Cię przed wdychaniem pyłu, zabrudzeniem Twojej prywatnej odzieży i uniemożliwią przenoszenie drobnoustrojów.

Wszystkie te normy budują więź z klientem, daje mu to poczucie i gwarancję bezpieczeństwa. Tworzy się wzajemne zaufanie, które obfituje w dalszą współpracę, a Ty możesz po prostu spać spokojnie i nie martwić się o zagrożenie zakażeniem w Twoim salonie.

Stemple w artystycznej oprawie

Nail art już od dawna jest sposobem na zindywidualizowane upiększenie dłoni. Powierzchnia paznokcia stała się tłem małych dzieł sztuki, a klientki szukają miejsc, gdzie w piękny, ale też szybki sposób ktoś stworzy na ich dłoniach detal, który tak samo będzie dekoracją, co oznaką pewnego rodzaju luksusu.

Stylistki paznokci, szukając nowych trendów i sposobów na zdobienia, nieraz zaskakują kreatywnością i estetyką. Im precyzyjniejsze zdobienie, tym większy zachwyt. Znane jest od dawna, że to precyzja i dokładność zdobywają największe uznanie zarówno wśród klientek, jak również konkurencji.

Zdobienia ręcznie malowane zawsze wymagały więcej czasu, a przede wszystkim wiedzy i umiejętności. Jednak szkoda z nich rezygnować, bo dają szansę na oryginalną, jedyną w swoim rodzaju stylizację, skrojoną na miarę klientki. Ale gdyby część zdobienia wykonać w kilka sekund, a tylko uzupełnić ją ręcznym zdobieniem?

W poszukiwaniu sposobu na przyspieszenie czasu pracy znalazłam w swoim gabinecie miejsce dla stempli. Sam stamping odbierał mi możliwość tworzenia i oryginalności, dlatego szukałam alternatyw, które pomimo powtarzalności wzorów dałyby mi szansę na artystyczne szaleństwo i sprawiły radość tworzenia. Połączenie stempli z akwarelką to było wielkie odkrycie!

Stempel stanowi punkt wyjścia, który inspiruje za każdym razem inaczej i pobudza moją wyobraźnię. Pomimo identycznego wzoru, osiągamy zupełnie inny efekt na paznokciach różnych klientek. Stempel zagospodarowuje znaczą część powierzchni na której tworzę, ale dopiero w połączeniu z malowankami farbką tworzy kompletne dzieło, którym chcę się chwalić. Nie odbiera mi radości tworzenia, ale bardzo skraca czas mojej pracy.

Zobacz jak powstają takie zdobienia.

1. Malujemy paznokcie pastelowym lakierem hybrydowym i przyklejamy płatki złota na warstwę dyspersyjną.

2. Odbijamy stempel z wybranym linearnym zdobieniem i pokrywamy całość matowym topem.

3. Tworzymy kolorowe elementy akwarelowe.

4. Dodajemy kolejne akwarelowe kompozycje.

5. Uzupełniamy zdobienie i na koniec pokrywamy matowym lub błyszczącym topem.

Zapowietrzenia stylizacji paznokci – skąd i dlaczego?

Jak ich uniknąć? Gdzie robimy błąd? Dlaczego tak się dzieje? Co zrobić, żeby ich nie było? To najczęściej zadawane pytania przez stylistki paznokci. Zapowietrzenia dotyczą nie tylko paznokci żelowych, ale również hybrydowych i akrylowych. Jest to problem, który przytrafia się głównie osobom początkującym i często wynika z braku doświadczenia, odpowiednich szkoleń, jak też nieznajomości produktu.

Niezbędna jest odpowiednia wiedza, ponieważ im lepiej znamy produkt i technikę, tym mniejsze prawdopodobieństwo zapowietrzeń. Błędy, które mają wpływ na pojawienie się zapowietrzeń to:

 

1. Niedokładne usunięcie nabłonka pokrywającego płytkę paznokcia

Jest to najczęstsza przyczyna zapowietrzeń. Przed aplikacją produktu musimy pamiętać o dokładnym usunięciu skórek, które znajdują się na płytce paznokcia przy wale paznokciowym. Nakładając jakikolwiek produkt na nieoczyszczoną płytkę bądźmy pewni, że stylizacja nie będzie trwała i się zapowietrzy. Jest to jeden z najważniejszych etapów wykonywanej stylizacji i nie można go pominąć.

 

2. Niedokładne zmatowienie płytki

Żeby powierzchnia paznokcia była dobrze zmatowiona, musimy użyć odpowiednich bufferów/pilników oraz dopasować gradację do stylizacji. Gradacji 220/240 – używamy do przygotowania płytki pod zwykły lakier, a niższej np. 100/180 (buffer) i 180(pilnik) – pod stylizacje żelowe, hybrydowe lub akrylowe. Wybór gradacji powinniśmy również dobrać do płytki klientki. Pamiętajmy, aby matowienie nie było wykonywane za mocno.

 

3. Nieodpowiednio dobrany produkt

Na rynku mamy różne rodzaje produktów, niektóre służą do odtłuszczania naturalnej płytki, a inne do przetarcia utwardzonej masy, a jeszcze inne do nadania połysku oraz nawilżenia skórek. Wiedza na temat produktu jest bardzo ważna, im będziemy mieć większą świadomość produktu, tym nasze stylizacje będą trwalsze.

 

4. Źle dobrany primer

Primer to jeden z najważniejszych preparatów używanych do stylizacji. Ma on znaczący wpływ na trwałość paznokci. Wyróżniamy dwa rodzaje primera – kwasowy i bezkwasowy. Primery stosowane są jako wytrawiacze płytki, które powodują lepszą przyczepność produktu np. żelu. Pamiętajmy, żeby po aplikacji primera kwasowego przed nałożeniem kolejnego produktu odczekać aż odparuje.

 

5. Zalanie skórek

Nakładając jakikolwiek produkt światłoutwardzalny pamiętajmy, żeby nie dotykać skórek. W momencie kiedy niechcący zalejemy skórki żelem, spowoduje to nieestetyczny efekt końcowy stylizacji, ale też zapowietrzenie. Jeśli nie mamy wprawy w prawidłowym nakładaniu produktu pod skórki, lepiej zrobić to z minimalnym odstępem. Mamy wtedy większą pewność, że nie będzie zapowietrzeń, a i końcowy efekt będzie dużo ładniejszy. Podchodzące powietrze w przypadku lakierów hybrydowych spowoduje odchodzenie koloru płatami.

 

6. Pozostawienie zapowietrzeń podczas uzupełnienia paznokci

W momencie uzupełnienia paznokci pamiętajmy, że jeżeli pozostawimy nawet odrobinę zapowietrzenia starej masy, to będzie się ono powiększać. Takie „zalane” zapowietrzone miejsce jest doskonałym środowiskiem dla rozwoju bakterii. Najczęściej spotykanym drobnoustrojem jest pałeczka ropy błękitnej, która jest tzw. zieloną bakterią.

7. Grubo czy cienko

Kolejny błąd, jaki często popełniają początkujące stylistki, to nakładanie zbyt grubej warstwy produktu, zwłaszcza przy skórkach. Aplikowanie większej ilości żelu nie spowoduje zwiększenia trwałości paznokci, efekt będzie wręcz odwrotny, a dodatkowo stylizacja będzie nieestetyczna. Wiedza z prawidłowej budowy paznokci to podstawa.

 

8. Producent i etykieta

Gdy mamy do czynienia z odpowiednio przygotowaną płytką, jeżeli w dalszym ciągu pojawia się problem zapowietrzania, zainteresujmy się użytym produktem. Zapoznajmy się z etykietą i zwróćmy uwagę na czas utwardzania, w jakiej lampie powinien być utwardzany i do jakich paznokci jest przeznaczony. Zastosujmy się do zaleceń producenta, bo problemem może być złe użytkowanie.

 

9. Jakość

Używanie produktów kiepskiej jakości również może być powodem powstania zapowietrzeń na paznokciach. Wybierajmy preparaty sprawdzonych marek, o odpowiednim składzie, bezpieczne dla paznokci i z odpowiednimi atestami. Takie produkty są dodatkowo testowane i mamy pewność, że nie zrobią krzywdy klientkom. Pracując na kosmetykach niewiadomego pochodzenia, możemy doprowadzić do zniszczenia płytki paznokcia, czy też wywołania u klientki uczulenia lub nawet poparzenia.

 

10. Choroby

Jeżeli zastosowano się do wszystkich wcześniej poruszanych kwestii, a w dalszym ciągu pojawia się problem zapowietrzania, należy zagłębić się w stan zdrowia klientki. Najczęściej klientki mające komplikacje związane z tarczycą, cukrem, wątrobą, czasami nadciśnieniem czy też na tle psychicznym, mogą borykać się z problematyczną płytką paznokcia. Otyłość cechuje się specyficzną potliwością skóry, co negatywnie wpływa na przyczepność produktu.

 

Teraz już wiemy, co mogło pójść nie tak i jaka była przyczyna pojawienia się zapowietrzeń na wykonanych paznokciach. Zastosowanie się do wszystkich poruszonych kwestii gwarantuje, że Twoja stylizacja będzie piękna, precyzyjna, estetyczna i trwała.

Akrylowy „COMEBACK”?

 

Przez dłuższy czas w branży stylizacji paznokci w Polsce obserwowało się znaczny spadek zainteresowania wykonywaniem paznokci metodą akrylową.

Niekwestionowany, długo panujący król salonów – akryl, powoli zaczął ustępować młodszemu bratu – żelowi, który z powodzeniem, razem ze swoim najmłodszym dzieckiem – akrylożelem, krok po kroku obejmowały władzę nad większością stylizacji salonowych.

Czy akryl odszedł w zapomnienie? Czy też może czeka nas spektakularny „ powrót króla”?

Sprawdźmy.

Zacznijmy od powodów, dla których styliści paznokci stopniowo rezygnowali z metody akrylowej. Pomijając już wszechobecne MITY na temat tej metody dotyczące jej rakotwórczości, najczęściej wymieniany powód był prozaiczny: nieprzyjemny zapach unoszący się w salonie podczas stylizacji. Co prawda, stylistkom nie dokuczał on w takim stopniu jak klientkom salonów, jednak przechylił szalę na rzecz żelu czy akrylożelu. Osobom kochającym tę metodę jednak nigdy nie zgasł płomyk nadziei. Zastanawiasz się, drogi czytelniku, dlaczego?

Otóż metoda akrylowa ma wiele zalet!

Masa akrylowa jest zdecydowanie jednym z najtwardszych produktów do stylizacji paznokci na rynku. Ogrom możliwości, jakie daje, jest doceniany na całym świecie! Najcięższe przypadki rekonstrukcji paznokci uszkodzonych są wykonywane właśnie tą metodą, ze względu na wytrzymałość. Paznokcie prawidłowo wystylizowane masą akrylową trzymają się doskonale właściwie każdej płytki – od tej cienkiej i wilgotnej po grubą i twardą, co daje spektakularne efekty przy użyciu jednego systemu produktowego. Akryl doceniają również osoby startujące w mistrzostwach – przy użyciu tej metody powstają niewyobrażalnie piękne figurki, których wymodelowanie żelem czy akrylożelem jest piekielnie trudne lub niewykonalne.

Tak więc, czy akryl dał za wygraną? Czy też może obserwujemy właśnie jego wielki „comeback”?

W mojej subiektywnej ocenie dzięki kreatywności stylistów paznokci produkt ten zadomowił się na tyle, że nie zniknie z biurek salonowych jeszcze przez długi czas. Początkowo, przy rosnącej popularności żelu i lakierów hybrydowych, akryl zaczął podbijać rynek w nieco innej formie niż ktokolwiek by się tego spodziewał. Otóż jedna część tego systemu, a dokładnie polimer (puder akrylowy) został wykorzystany do stworzenia współcześnie jednej z bardziej popularnych metod stylizacji – dip manicure/manicure tytanowy. Dzięki wykluczeniu użycia monomeru (liquidu) o nieprzyjemnym dla wielu osób zapachu, w tej metodzie wykorzystano możliwości polimeru w pełni: posłużył on tutaj do scalenia oraz wzmocnienia manicure w połączeniu z produktem na bazie cyjanoakrylu.

Styliści paznokci jednak poszli o krok dalej i zaczęli wykorzystywać polimer również do wzmocnienia (jedynych w tamtym okresie) baz klasycznych do manicure hybrydowego posypując je przed utwardzeniem, co zapoczątkowało trend na manicure hybrydowy trwalszy niż 2 tygodnie. Było to wodą na młyn w powstawaniu coraz to wygodniejszych rozwiązań jak np. bazy budujące.

Nie można również pominąć najbardziej kreatywnej dziedziny naszej branży: nail artu!

Tutaj także prym wiedzie puder akrylowy, przykładowo do posypywania namalowanego wcześniej żelem typu paint, zdobienia.

Pandemiczna rzeczywistość jednak wiele zmieniła. Przez (a może dzięki?) powtarzającym się lockdown’om, powstała niezliczona ilość konkursów internetowych cieszących się dużym zainteresowaniem, w których wiele konkurencji dotyczyło figur 3D. I oto wkroczył ON, w pełnej krasie! Akryl okazał się niezastąpionym produktem do tego typu projektów, wielu uczestników używa go również w kompletnym systemie (polimer + monomer) do budowania ekstremalnych form paznokci.

Czy użycie samego polimeru lub wykorzystanie akrylu w konkursach internetowych wystarczy, aby „król powrócił” również do codziennego użytku w salonach stylizacji paznokci? Czy jesteśmy świadkami wielkiego powrotu?

Myślę, że tak naprawdę akryl nigdy nie odszedł. Wielu stylistów pracuje na nim przez cały czas, ciesząc się z wytrzymałości i możliwości, jakie daje. Warto znać tę metodę chociażby po to, by móc indywidualnie dobrać metodę do specyfiki płytki paznokciowej klientki, oraz poszerzania horyzontów swojej wiedzy i umiejętności.

Akwarela w zdobieniu paznokci

Malując techniką akwareli uzyskamy piękny, delikatny i zwiewny efekt. Obecnie dostępne produkty dają nam wiele możliwości tworzenia ciekawych wzorów. Opiszę je Wam po kolei, aby każdy mógł wybrać coś odpowiedniego dla siebie. Różnią się efektem wykończenia, a także metodą przygotowania paznokcia pod wzór. Myślę, że zarówno malowanie akwarelami, jak i żelami, sprawi Wam wielką przyjemność i wyczarujecie piękne  wzory.

Akwarela klasyczna

Moja ulubiona. Bardzo ważne w tej metodzie jest, aby dobrze przygotować powierzchnię pod wzór, dzięki temu wszystko wyjdzie według planu i zdobienie będzie cieszyć oko, aż do uzupełnienia. Zazwyczaj akwarelą malujemy na grubym papierze, przy pomocy sporej ilości wody. Na paznokciu mamy zupełnie inną sytuację, ponieważ powierzchnia paznokcia nie wchłonie wody, musi ona wyschnąć. Na gotowego paznokcia aplikujemy top, wybieramy swój ulubiony. Następnie bufferem 220 lub 280 bardzo dokładnie matowimy całą powierzchnię. Następnie odpylamy i odtłuszczamy. Mocno napigmentowane farby wodne zamknięte są w klasycznych kostkach. Wystarczy odrobina wody, paleta i możemy malować. Starajmy się nie używać farbek wprost z kostki, ponieważ ciężej będzie uzyskać odpowiedni kolor i oczywiście istnieje ryzyko ubrudzenia kostki innym kolorem. Takie zdobienie zabezpieczamy dopiero jak wyschnie – topem albo bazą budującą i dopiero topem.

Akwarela wykonana hybrydami

Wzory podobne do tych klasycznych możemy wykonać za pomocą hybrydy rozmieszanej z przezroczystą bazą. Jest to rozwiązanie dobre dla ekspresowych wzorków salonowych. Tworzymy półprzezroczystą mieszankę, która daje efekt podobny do akwareli. Żeby wykonać takie zdobienie potrzebujemy pędzelek do cieniowania żelu, a także pędzelek do konturowania. Paznokieć pokrywamy hybrydą w jasnym kolorze jako tło, a następnie malujemy wzorek na dyspersji koloru. Utwardzamy i zabezpieczamy topem. W tej metodzie dużo prościej jest nakładać na siebie kolory, ponieważ poszczególne warstwy zdobienia utwardzamy w lampie. W związku z tym, możemy także przygotować świetne ombre i cieniowane tła pod dalsze zdobienia.

Akwarela wykonana paintami

Jest to kolejna metoda, którą możemy wykorzystać głownie do pracy salonowej. Painty i wszelkiego rodzaju pasty do zdobień są bardzo mocno napigmentowane i w połączeniu z cleanerem dają efekt akwareli, ale bardziej nasyconej. Wykonujemy je, podobnie jak w przypadku metody pracy klasyczną akwarelą, na wykończonym zmatowionym paznokciu. Po utwardzeniu w lampie zabezpieczamy topem hybrydowym. Pędzle, jakich potrzebujemy, to nasze ulubione pędzle do cieniowania żelem.

Akwarela jest zwiewna, możemy nią tworzyć lekkie, wiosenno-letnie wzory. Mam nadzieję, że spróbujecie zarówno metod hybrydowych, jak i tej klasycznej, gdyż moim zdaniem daje ona najwięcej przyjemności z malowania. Ponadto akwarela pozwala nam na stworzenie pięknych cieniowań a’la ombre i to w bardzo szybkim czasie. Wasze Klientki pokochają nowe wzorniki, a dla Was będą one zastrzykiem inspiracji i dobrej energii.